Zagubiony Sakrament

Przez prawie dwa tysiące lat Kościół Katolicki w szczególny sposób przygotowywał swoich wyznawców do ostatnich chwil życia doczesnego i początków życia w wieczności. Moment śmierci niesie za sobą wielki lęk któremu podlegał również Jezus Chrystus w Ogrójcu. Zbawiciel został pokrzepiony przez anioła by podołać tej ostatecznej przeprawie. Kościół Katolicki również chce nas pokrzepić, przygotować do tej wielkiej chwili naszego życia czyli do wieczności i otworzyć bramy nieba czyli do śmierci i dlatego ustanowiony został specjalny sakrament: Ostatnie

Janów Lubelski

Zapraszamy do jednego z głównych miast Ordynacji Zamojskiej, powstałego w 1640 roku nad rzeką Białką. Założycielką jest Katarzyna z Ostrogskich Zamoyska a nazwa miasta Janów pochodzi od imienia jej syna Jana „Sobiepana” Zamoyskiego, III ordynata. Pierwotnie był to Janów Ordynacki, potem Lubelski. Miasto znane jest z objawień Matki Bożej w 1645 roku i od tamtych wydarzeń do dziś ma w swoim herbie jej postać. Funkcjonuje Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej – Łaskawej. W mieście jest najstarszy na świecie

Bizantynizm

…duch bizantynizmu, ażeby mieć tym większy wpływ, ażeby tym bardziej oszukiwać i zwodzić, a tym samym, ażeby tym bardziej odwracać uwagę od wewnętrznego udoskonalenia, przekształcił się w pewien system i przybrał koloryt doktrynerskich zasad. Głównie obrzędowe formalności postawił za cel całej działalności duchowej, zamiast życia z wiary nadprzyrodzonej i łaski, i dlatego pod tą zewnętrzną formalnością wytworzyło się zapuszczenie i zgniły rozkład w całym życiu cerkiewno-religijnym. I tutaj powtórzyło się to, co powiedział Chrystus do faryzeuszy:

Nic dla siebie i o sobie

Twoje nic dla siebie i o sobie jest ujemne, a akt oddania się na miłość jest dodatni. Owo pierwsze może być najdoskonalsze w Tobie, a to drugie nie być wcale. Twoje ja może się wyrzec wszystkiego, może wszystko odtrącić, może nawet nie pragnąć już niczego (rzecz arcytrudna wszelako), a mimo to może pozostać samo w sobie, i nie oddać się! Pójdzie jak ów pustelnik na pustynię, który się tam wybierze ze wzgardy dla świata, z głębokiego przekonania o jego nicestwie, a nawet zgrozie;

Św. Franciszek z Asyżu

W 1182 roku od narodzenia Chrystusa, w środkowych Włoszech, w bogatej rodzinie kupców Bernardone przyszedł na świat chłopiec, któremu nadano imię Jan. Rodzice pragnęli by ich syn osiągnął więcej niż oni sami – pragnęli dla niego stanu szlacheckiego. Dlatego też nie szczędzono mu pieniędzy na zabawy, które organizował dla rówieśników. Ojciec jego dostarczał mu ubrania na modłę francuską, dlatego nazywany był Francesco (czyli Francuzik), co stało się jego imieniem. Na początku XIII wieku został