Błogosławiony Rafał Chyliński

Błogosławiony Rafał Chyliński urodził się w szlacheckiej rodzinie, we wsi Wysoczka w Wielkopolsce, dnia 6 stycznia 1694 roku. Z tego powodu na chrzcie otrzymał imię Melchior. Rodzicami jego byli Arnold Jan i Marianna z domu Kierska. Naukę zaczął pobierać w szkole parafialnej w pobliskim Buku razem ze swoim bratem Michałem. Kolejnym etapem był Poznań z założonym przez ks. Jakuba Wujka kolegium jezuickim. Po trzech latach nauki, z powodu choroby i śmierci ojca rezygnuje z dalszego kształcenia i w 1712 roku zaciąga się do wojska, otrzymując przydział do regimentu królewskiego. Prawdopodobnie był w szeregach wojska króla Stanisława Leszczyńskiego. Posiadał stanowisko odpowiedzialne za rozliczenia finansowa z władzami, mając wykształcenie jak również zaufanie dowództwa (niektórzy biografowie uważają, że służył w rajtarii króla Augusta II Sasa). Widząc demoralizację żołnierzy i bratobójcze walki (był to czas walk między zwolennikami Sasa – Augusta II i Lasa – Stanisława Leszczyńskiego) opuszcza szeregi wojska i wstępuje do zakonu franciszkanów konwentualnych w Krakowie. 4 kwietnia 1615 zostaje obłóczony i przyjmuje imię zakonne Rafał. Studiuje Pismo Święte, teologię dogmatyczną, moralną oraz liturgikę w kolegium franciszkańskim w Kaliszu oraz w Obornikach koło Poznania. W następnym roku składa śluby wieczyste i w czerwcu 1717 roku przyjmuje święcenia kapłańskie.

Przełożeni wysyłali go na misje wewnętrzne – do różnych województw i klasztorów. Przebywał w Radziejowie, Pyzdrach, Kaliszu, Gnieźnie, Warszawie, Poznaniu, Warce. Słynął wielkim talentem misjonarskim i prowadził ascetyczne życie jak w wiekach średnich – nosząc włosiennicę i stosując biczowanie. Umartwiał się by zadośćuczynić Bogu za grzechy ludzi. Często powtarzał: „Miłujmy Pana, wychwalajmy Pana zawsze, nigdy Go nie obrażajmy”. Był bardzo dobrym kaznodzieją – wierni chętnie słuchali jego kazań; ulubioną tematyką była Męką Pańska oraz kazania maryjne.

W trakcie zarazy w 1736 roku zgłasza się do opieki nad chorymi i zostaje wysłany do Krakowa. Według zeznań świadków, bez obrzydzenia przystępował do chorych leżących w barłogach, z których wydzielał się niesamowity smród.

Po ustaniu zarazy powrócił do Łagiewnik koło Łodzi gdzie przebywał najdłużej. Było to miejsce postoju pielgrzymek zamierzających z Pomorza do Częstochowy.

Ojciec Rafał zasłynął jako opiekun biednych i opuszczonych, spowiednik, pokutnik i egzorcysta. Przez jego konfesjonałem ustawiała się długa kolejka oczekujących penitentów. Brak czasu powodował, że nie zawsze zdążył wszystkich  wyspowiadać. Przepraszał oczekujących i odnajdywał ich po pewnym czasie i spowiadał. Wspierał potrzebujących nawet oddając swoje odzienie jak i korzystając ze spiżarni klasztornej. Dla każdego potrzebującego miał serce, radę, dobre słowo. Określany był ironicznym określeniem „dziadowski biskup”.

Zmarł dnia 2 grudnia 1741 roku w Łagiewnikach koło Łodzi (teraz jest to część miasta) i w tamtejszym klasztorze został pochowany.

Po śmierci wsławił się wieloma cudami. Do klasztoru w Łagiewnikach (tych koło Łodzi) przyszłą kobieta z podziękowaniami dla ojców za dostarczony jej chleb przez jednego zakonnika. Żaden z obecnych ojców nie przyznawał się do takiego czynu w ostatnim czasie. Kobieta stwierdziła, że łatwo rozpozna tego mnicha, gdyż nachylając się nad piecem, aby się ogrzać, z paleniska wypadł kawałek rozżarzonego węgla i wypalił dziurę w habicie. Przyglądała się wszystkim zakonnikom ale to nie był żaden z nich. W pewnym momencie zakrzyknęła – To ten na obrazie! Ależ on nie żyje już parę lat – stwierdzili franciszkanie. Gdy otwarto trumnę błogosławionego Rafał Chylińskiego znaleziono jego nienaruszone ciało, ubrane w habit, w którym była świeżo wypalona dziura.

Sława jego świętości rozchodziła się szybko – biedacy którymi opiekował się za życia, otrzymywali za jego wstawiennictwem wiele łask.

Świątobliwe życie zakonnika i cuda za jego przyczyną były podstawą do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego już w 1761 roku. Komisja przygotowująca opinię o życiu i niezwykłych wydarzeniach związanych z o. Rafałem dokonała otwarcia jego grobu, w którym znaleziono ciało nie poddane procesowi rozkładu.

Wydarzenia historyczne następnych dwóch stuleci (Rewolucja we Francji, rozbiory Polski oraz kasaty zakonów franciszkańskich we Francji, Włoszech, krajach niemieckich) nie pozwoliły na zakończenie wszczętego postępowania. Mimo to kult o. Rafała Chylińskiego, pochowanego w podziemiach kościoła w Łagiewnikach przetrwał wśród wiernych. Dokumenty dotyczące beatyfikacji o. Rafała Chylińskiego odnalezione zostały dopiero po I wojnie światowej we Francji. Dnia 13 maja 1949 roku wydany został dekret o heroiczności cnót o. Rafała Chylińskiego. Dokument ten jest zasadniczym etapem w procesie kanonizacyjnym. W poczet błogosławionych Kościoła Katolickiego został zaliczony dnia 9 czerwca 1991 roku, na Mszy św. w Warszawie przez Ojca świętego Jana Pawła II.

Postać bł. Rafała Chylińskiego żyjącego w czasach saskich, znanych z rozrzutności,  prymitywnej zabawy, upadku moralnego oraz intelektualnego nabiera szczególnego znaczenia. Na przekór tej sytuacji asceza katolicka, pokuta i umartwienie miały jednak szeroki wpływ na ówczesne społeczeństwo, dając nadzieję na odrodzenie narodu. Postać błogosławionego franciszkanina może być wzorem również dla nas żyjących w XXI wieku wobec zagrożeń: konsumpcjonizmu, utraty wartości oraz wszelkich uzależnień.

W Łodzi-Łagiewnikach znajduje się Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego i bł. o. Rafała Chylińskiego. Do specjalnie przygotowanej kaplicy przeniesiono zachowane relikwie błogosławionego.

Wspomnienie liturgiczne bł. Rafała Chylińskiego w Kościele katolickim obchodzone jest 2 grudnia.

 

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W grudniu 2018 ROKU.

Schemat Różańca

Święty Dominik zwalczając herezje albigensów dotarł do Tuluzy. Mieszkańcy miasta nie byli chętni do słuchania nauk zakonnika. Oddalił się on od miasta i w grocie, w pobliskim lesie modlił się do Najświętszej Maryi Panny poszcząc i umartwiając ciało jako zadośćuczynienie za grzechy i zatwardziałość mieszkańców Tuluzy.

Gdy leżał w modlitwie na ziemi podeszła do niego Patronka i Królowa niebios i natchnęła go nadzieją. Obok świętej Królowej niebieskiej stały trzy inne towarzyszące Jej królowe, twarzą i strojem podobne do Niej, jednak Jej nie dorównujące. Obok każdej z nich stało pięćdziesiąt dziewic, jakby im towarzyszących, majestatem swym górujących zad zwykłą ludzką naturą i we wspaniałych szatach. Na twarzy Dominika widać było zdumienie. Czcigodna Dziewica skierowała do niego następujące słowa: „Dominiku, synu mój i serdeczny oblubieńcze, ponieważ natchniony przez Jezusa i wspomagany przeze mnie mężnie zwalczałeś nieprzyjaciół wiary, oto ja sama, ta, którą wzywasz, przychodzę ci z pomocą”. Tak powiedziała i jednocześnie trzy królowe podniosły leżącego niemal bez życia i przyprowadziły z szacunkiem do Maryi. Ona zaś przywrócił go do życia i powiedziała do niego: „Najmilszy synu mój, Dominiku, powiedz szczerze, jaką bronią trzykrotnie posłużyła się Trójca Święta, gdy postanowiła odnowić świat cały?” Na to on: „O Pani świata, wiesz dobrze, że zbawienia świata dokonało się przez Ciebie, i dzięki Twemu pośrednictwu świat został odnowiony i odkupiony”. Ona zaś, uśmiechając się do swego oblubieńca, rzekła: „Chcąc zniweczyć wszystkie przestępstwa świata Błogosławiona Trójca jako najskuteczniejszą broń wybrała Pozdrowienie anielskie, z którego składa się nasz Różaniec, fundament całego Nowego Testamentu. Dlatego jeśli oczekujesz upragnionych owoców swego przepowiadania, głoś mój Różaniec. Wówczas od razu żywo poczujesz wsparcie po trzykroć Świętej Trójcy”.

Następnie przekazała mu schemat Psałterza(Różańca).

Powiedziała: „Na potwierdzenie tego powiem ci, że towarzyszące mi trzy królowe przedstawiają Trójce Świętą.

Pierwsza z nich, przyodziana jasną szatą, ukazuje Moc Ojca, którą ukazał w swoim Synu zrodzonym ze mnie przez najświętsze wcielenie. Te dziewice(pięćdziesiąt), także zasługujące swym blaskiem na cześć, oznaczają zaś pierwszy Jubileusz łaski i chwały, z przy tym moc, która jest w Ojcu i z Niego promieniuje. Druga królowa, odziana w purpurowe szaty, oznacza mądrość Syna, która w Jego męce objawiła w świecie odkupienie. Pięćdziesiąt jej towarzyszek w podobnych purpurowych szatach wskazuje drugi Jubileusz pięćdziesiątego roku łaski i chwały pochodzący od zasług cierpiącego Chrystusa. Trzecia królowa, przyozdobiona gwiazdami, oznacza łaskawość Ducha Świętego i miłosiernie wskazuje na uświęcanie odkupionego świata. Towarzyszące jej pięćdziesiąt dziewic, jaśniejących z wszystkich stron gwiazdami, zapowiada trzeci Jubileusz łaski i chwały, mający źródło w Duchu Świętym i od Niego pochodzący.

Wiedz przy tym, że jako Królowa tych trzech królowych jestem też Królową trzech Jubileuszy, tu na ziemi, i w ojczyźnie. Jestem bez wątpienia Królową prawa naturalnego, prawa spisanego i prawa łaski, które trwają przez wieki dla szczęśliwości błogosławionych. To jest powód, dla którego Święta Trójca dała mi tutaj (na tym świecie) Psałterz ze świętą liczbą stu pięćdziesięciu. W pierwszej pięćdziesiątce jaśniej on bielą wcielenia, w drugiej czerwieni się purpurą męki Syna, a w trzeciej błyszczy gwiazdami zmartwychwstania i chwały świętych.

Dalej więc! Weź ten Psałterz i razem ze mną rozgłaszaj go nieustannie. Wejdź odważnie do miasta, między zastępy nieprzyjaciół i tam, gdzie zbierało się najwięcej ludzi, wysławiaj go i zalecaj. Zachęcaj do modlitwy i wierz, że zaraz zobaczysz przedziwne dzieła Bożej mocy”. To powiedziawszy, znikła ponad gwiazdami.

 

Wg Psałterz Jezusa i Maryi; błogosławionego Alana z la Roche

 

 

Święty Rafał Kalinowski

Święty Rafał Kalinowski – carski oficer, inżynier, powstaniec styczniowy, sybirak, nauczyciel, wychowawca oraz odnowiciel zakonu karmelitów. Samo wyliczenie czym zajmował się w swoim życiu pokazuje nam osobowość nieprzeciętną. Urodził się w Wilnie w 1835 roku i na chrzcie otrzymał imię Józef. Ojciec jego Andrzej był nauczycielem i dyrektorem elitarnego Instytutu Szlacheckiego w Wilnie, gdzie nauki pobierał Józef i ukończył je z wyróżnieniem. Wstępuje do Mikołajewskiej Szkoły Inżynieryjnej w Petersburgu, którą kończy w 1855 roku. W 1856 roku otrzymuje awans na podporucznika i podejmuje pracę jako wykładowca w tejże uczelni. Na początku 1859 roku rezygnuje z pracy w Mikołajewskiej Akademii Inżynieryjnej i zatrudnia się w prywatnym przedsiębiorstwie budującym kolej żelazną na linii Odessa-Kursk. Początek lat 60 XIX wieku to czas zwiększonego ruchu patriotyczno-religijnego. Znając sytuację militarną Rosji jak również oceniając możliwości powodzenia powstania styczniowego jest krytyczny co do jego istoty. Mimo to prosi o dymisję z wojska rosyjskiego i przyjmuje nominację na ministra wojny na Litwie. Zawiadamia Warszawę, o złej organizacji podziemia powstańczego, o słabej dyscyplinie, o braku łączności, o braku broni. W grudniu 1863 roku zawiadamia władze powstańcze o upadku powstania na Litwie.

25 marca 1864 roku Józef Kalinowski zostaje aresztowany i poddany śledztwu. Początkowo wypierał się uczestnictwa w powstaniu, ale postanowił wziąć na siebie jak najwięcej winy i przyznać się do wszelkich zarzutów. W czerwcu 1864 roku zostaje skazany na karę śmierci. Karę zamieniono na zesłanie na Syberie pod wpływem opinii, że wykonanie wyroku śmierci na Józefie Kalinowskim może uczynić go męczennikiem w oczach Polaków.

W czasie studiów w Petersburgu Kalinowski zaniechał praktyk religijnych. Wspierany modlitwami macochy (jego matka Józefa z Połońskich zmarła kilka dni po jego urodzeniu), Zofii z Puttkamerów, córki Maryli Wereszczakówny oraz swojego przyrodniego rodzeństwa powraca do praktyk religijnych ze szczególną gorliwością. W połowie 1864 roku zostaje zesłany na Syberię, pracuje w kopalni soli w Usolu, przebywa w Nerczyńsku oraz Irkucku. Na zesłaniu odznaczał się głęboką religijnością, mocą ducha, która była wsparciem dla otoczenia, był cierpliwy i delikatny, czuwał nad chorymi i pomagał potrzebującym. Na zesłaniu sybiracy stosowali inwokację litanijną zawierającą słowa „Przez modlitwy Kalinowskiego wysłuchaj nas Panie!” Po usunięciu księży i zakonników z Usoli, zesłańcy w sprawach duchowych zwracali się do Kalinowskiego.

Zaopiekował się i był wychowawcą opuszczonej młodzieży. Po dziesięciu latach powraca do ziem polskich w 1874 roku. Podejmuje się wychowania młodego księcia Augusta Czartoryskiego (beatyfikowanego w 2003 roku). Jest mu wychowawcą oraz nauczycielem przez trzy kolejne lata.

W lipcu 1877 roku mając już 42 lata Józef Kalinowski wstępuje do zakonu karmelitów bosych w Grazu w Austrii i przyjmuje imię brat Rafał od św. Józefa. Składa śluby zakonne w listopadzie 1878 roku. W styczniu 1882 roku w Czernej pod Krakowem otrzymuje święcenia kapłańskie od bp Albina Dunajewskiego.

Jedną z represji po powstaniu styczniowym była kasata zakonów. Klasztor w Czernej pozostał jako jedyny karmelitański zakon na terenach dawnej Rzeczpospolitej bez możliwości przyjmowania kandydatów. W Czernej byli jedynie schorowani i postarzali już zakonnicy niezdolni do regularnego życia zakonnego. Już w listopadzie 1882 roku zostaje przeorem klasztoru w Czernej.

Święty Rafał był niezłomnym spowiednikiem, potrafiącym spowiadać nieraz po kilkanaście godzin w ciągu dnia. Posiadał niezwykłą intuicję i dążył do wzbudzenia w penitencie autentycznej skruchy. Osobom dręczonym przez lęki i niepewności potrafił przywrócić spokój. Przez własne doświadczenia potrafił dotrzeć do zbuntowanych przeciwko Bogu i błądzących w swoich wyborach. Działalność św. Rafała doprowadziła do odnowienia życia karmelitańskiego w Galicji. W 1884 roku założony został z jego inicjatywy klasztor karmelitanek bosych w Przemyślu i w cztery lata później we Lwowie. W Wadowicach na początku 1892 roku założono klasztor męski i niższe seminarium. Święty Rafał jest pierwszym karmelitą kanonizowanym od św. Jana od Krzyża.

Święty Rafał Kalinowski zmarł w Wadowicach 15 listopada 1907 roku. Za życia był uważany za świętego: ks. Mieczysław Kuznowicz, jezuita opowiadał jak ludzie klękali i prosili o błogosławieństwo na dworcu w Krakowie, gdy przechodził o. Rafał, a szeptu „Idzie święty” nie zagłuszał dworcowy zgiełk. Już w roku 1934 nastąpiło otwarcie procesu beatyfikacyjnego. Błogosławionym został ogłoszony 22 czerwca 1983 roku w Krakowie, a świętym dnia 17 listopada 1991 roku w Watykanie. W Kościele wspomnienie obchodzimy 20 listopada. W 2007 roku, w setną rocznicę śmierci został ogłoszony przez Senat RP wzorem patrioty, oficera, inżyniera, wychowawcy i kapłana.

Jest patronem sybiraków, oficerów, żołnierzy, osób przeżywających sprawy trudne lub beznadziejne, diecezji sosnowieckiej oraz odradzającego się Kościoła na Syberii.

Według polskiego historiozofa i twórcy nauki o cywilizacjach Feliksa Konecznego przed czynem jest praca duchowa. Widać to w czasach zaborów, w II połowie wieku XIX, kiedy to ciężką i cichą pracę prowadzili: święty Rafał Kalinowski, bł. Honorat Koźmiński, św. brat Albert Chmielowski i inni. To dzięki ich pracy nastąpiło odrodzenie duchowe, wzmocnienie i pojawiła siła i mądrość, dzięki czemu możliwe było działanie na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę.

W Czernej pod Krakowem znajduje się klasztor karmelitów bosych ufundowany przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową w 1629 roku. Pośrodku zabudowań klasztornych stoi wybudowany w latach 1631-40 kościół św. Eliasza. Jest on podwójnym sanktuarium: Matki Bożej Szkaplerznej i św. Rafała Kalinowskiego, którego szczątki spoczywają w kaplicy jego imienia.

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W listopadzie 2018 ROKU.

Szermierze Różańca

Głosiciele, obrońcy, krzewiciele i szermierze Różańca, nie powinni być pozbawieni należnej im chwały. Oto dlaczego:

  1. 1.Są oni wielkimi anioła Boga, którzy w niebie oświecali swym światłem najmniejszych, ażeby zajmowali pierwsze miejsce w miłości i oddawaniu czci Bogu Stwórcy. 2. Są, jak dobry Abel, tymi, którzy krzewią kult Boga; są jak Set, wzywającymi imienia Pana (zob. Rdz 4). 3. Są jak drugi Noe (Zob. Rdz 7), bo ocalają wiele dusz w arce bractwa. Oni rzeczywiście budują na znak pokoju Arkę przymierza dla grzeszników i błagają, żeby gołębica wzniosła się wysoko do kuszonych z gałązką oliwną Bożej łaskawości. 4. Są także jak Abram, bo wyzwalają więźniów z rąk grzeszników(zob. Rdz 14). 5. Są też jak Izaak, bo kopią studnie łaski i błogosławieństwa(zob. Rdz 26).
  2. 6.Budują podobnie jak Jakub drabinę do nieba(zob. Rdz 28), po której grzesznicy mogą wrócić do Boga. 7. Jak Izaak(zob. Rdz 26) zasiewają pola łask i w spichlerzach gromadzą przeobfite zbiory. 8. Dobre łaski i ich sława wznoszą się niczym snopy Józefa(Rdz 37) i stają się obiektem podziwu i czci dla innych. 9. Są jak Józef w Egipcie zbawcami świata, który podtrzymywany jest modlitwami Psałterza. 10. Jak Mojżesz pasą swymi modlitwami wierne owce, rózgą pokuty dokonują wielkich i przedziwnych rzeczy w nawracaniu grzeszników. Równie wiele czynią w świętych rozmowach, gdy zadają wielkich szkód demonom w celu wyzwalania z niewoli grzechów, gdy sprowadzają z nieba mannę łaski i Eucharystii, wreszcie, gdy dobywają ze skał łzy pokuty i doprowadzają braci na górę niebiańskiego, wiecznego odpoczynku.
  3. 11.Jak Jozue przeprowadzają przez Jordan świata suchą nogą, przez to, że zarówno dobrych, jak i złych kształtują i zaprawiają do kultu Bożego przykładem, zasługami i słowem. 12. Są Samuelem(1 Sm 8), ucząc lud i zachęcając go do prowadzenia godnego życia. 13. Są Dawidem(1 Sm 17), zabijając procą Różańca szatańskiego Goliata z pomocą pięciu najczystszych kamieni pięćdziesiątek. 14. Są Eliaszem (1 Krl 19) jako żarliwi obrońcy Prawa, piętnujący i zabijający zbuntowanych i prowadzący do zbawienia tych, którzy się opamiętają. 15. Są Elizeuszem, gdy dokonują mocą Różańca niezwykłych znaków i cudów.
  4. 16.To dumni Jeremiasze, co to noszą wszędzie zawieszony na szyi Różaniec, mówiąc jednocześnie grzesznikom o nieprawości i pokucie. 17. To Daniele, co to przez okna ran Chrystusa zanoszą do domu Bożego swe nieustanne modlitwy. 18. To Zorobabele wyprowadzający wielu z niewoli babilońskiej. 19. To Izajasze przez modlitwę i rozważania pilnie zgłębiający i głoszący wcielenie Chrystusa, mękę i źródła Jego nauki. 20. To Ezdrasze i Nehemiasze, którzy ożywiają przytłumiony i niemal wygasający ogień miłości, czym przywracają zapomniane Prawo i odbudowują świątynię jerozolimską.
  5. 21.Są oni towarzyszami Gabriela w pozdrawianiu Maryi i często o nim mówiącymi światu. 22. Są współbraćmi aniołów, głoszącymi pokój bractwu ludziom dobrej woli, sławiącymi Chrystusa zrodzonego z nienaruszonego łona Dziewicy. 23. Są uczniami i naśladowcami Chrystusa; są apostołami przekazującymi światu ewangelię Pozdrowienia [anielskiego] i Modlitwy [Pańskiej]. 24. Są orędownikami pogan i chorych, prowadzącymi ich do Chrystusa, żeby ich uzdrowił. 25. Są obecni przy przemienień Pana, są świadkami i głosicielami konania Jego w Ogrójcu, ukrzyżowania na Górze i wstąpienia do nieba. Znalazłem te rzeczy i przeczytałem w Mariale Jana ze Monte, kaznodziei nieodłącznego towarzysza kaznodziejstwa naszego świętego ojca Dominika.

 

Znalezione w Psałterzu Jezusa i Maryi; błogosławionego Alana z la Roche

 

Woda z kałuży

Od marca 1984 aż do maja 2019 roku obowiązywał zakaz organizowania pielgrzymek przez parafie, dekanaty, diecezje do Medjugorie. Mimo to takie „wyjazdy” były organizowane, w niektórych parafiach nawet w sposób cykliczny. Spotkałem się z opiniami osób które odwiedziły to miejsce(prywatne nawiedzenia nie były objęte tym zakazem). Nie spotkałem się z krytycznymi uwagami – raczej wszyscy byli zadowoleni, przedstawiali wiele korzyści duchowych, jak i informacji o nawróceniach. Próbując przedstawić oficjalne stanowisko Watykanu oraz początki objawień jak i losy pierwszych księży którzy mieli styczność z widzącymi, otrzymywałem odpowiedź, że przecież są tam nawrócenia, że odmawiany jest Różaniec, że tyle duchowych przeżyć, że nie może to być coś złego. Patrząc na oficjalne stanowisko Kościoła w sprawie „objawień” w Medjugorie nasuwa się porównanie do spragnionego wędrowca na pustyni. On, aby zaspokoić swoje pragnienia, będzie pił wodę z każdej napotkanej kałuży i będzie szczęśliwy, że ją znalazł. Nie patrzy na to czym ta woda jest, skąd jest, co w sobie zawiera – dla niego ważne jest, że gasi pragnienie.

J. Malczewski „Zatruta studnia” (1905)

Medjugorie jest niestety taką duchową zatrutą studnią do której można odnieść obraz Jacka Malczewskiego. Powołana przez biskupa Ratko Perića komisja nie stwierdziła nadprzyrodzoności w wydarzeniach w Medjugorie. Episkopat byłej Jugosławii jak i Kongregacja Nauki Wiary zgadza się z wnioskami tej komisji. Oczywiście modlić się można w każdym miejscu i łaskami jesteśmy obdarowywani na każdej Mszy świętej. Natomiast są miejsca gdzie łaski spływają na nas znacznie obficiej i są to miejsca szczególne. Do nich należą z pewnością miejsca objawień. Miejscami autentycznych i zatwierdzonych przez Kościół objawień są np. Gietrzwałd, Fatima, Lourdes, Guadalupe – te najbardziej znane.

Dlaczego nie gasić pragnienia wodą z czystego źródła, wodą która prawdziwe gasi pragnienie, z której korzystano przez pokolenia?

Tak licznie odwiedzane Medjugorie świadczy o pustyni duchowej w naszym życiu. Świadczy, że naszych potrzeb duchowych nie zaspokaja coniedzielna Msza św. – potrzebujemy więcej duchowości. W naszym pragnieniu zadowalamy się nawet wodą z kałuży, bo jest mokra i również ugasi pragnienie. Nie zwracamy w ogóle uwagi na niebezpieczeństwa, ważne jest dla nas zaspokojenie pragnienia – pragnienia duchowego przeżycia, autentycznej modlitwy, pragnienia sacrum.

 

Święta Jadwiga śląska

Przyszła święta i patronka Polski urodziła się w Andechsie na terenie dzisiejszych Niemiec. Dokładna data nie jest znana – było to między 1178 a 1180 rokiem. Rodzicami jej byli Bertold IV von Andechs oraz Agnieszka von Rochlitz z rodu Wettynów(z tego rodu pochodzili późniejsi królowie Rzeczpospolitej August II i August III). Miała czterech braci oraz trzy siostry, jedna z nich została żoną Andrzeja króla Węgier, a druga żoną króla Francji. Nauki pobierała w klasztorze sióstr benedyktynek w Kitzingen nad Menem. Do programu nauczania wówczas należała nauka łaciny, Pisma Świętego, dzieł Ojców Kościoła, żywotów świętych jak również haftu, malowania, muzyki oraz pielęgnacja chorych. Rodzice podjęli decyzje, że Jadwiga zostanie wydana za Henryka Brodatego księcia śląskiego. W wieku lat dwunastu przybyła na dwór swego przyszłego małżonka. Było to z jej strony podporządkowanie się woli rodziców, gdyż ona sama chciałaby zostać w klasztorze. Z przekazów zachowanych do dziś wiemy natomiast, że byłą wierną żoną i wspierała męża radą i pomocą. Gdy Henryk dostał się do niewoli Konrada Mazowieckiego nie zgodziła się zorganizowanie wyprawy w celu odbicia księcia, ale sama udała się w drogę na Mazowsze i padła do nóg księcia Konrada, który nie spodziewał się takiej sytuacji i uwolnił z niewoli Henryka Brodatego.

Jadwiga z poświęceniem wypełniała obowiązki żony, matki jak i księżnej. Bardzo dobrze poznała język polski gdyż samodzielnie odwiedzała chorych i ubogich wypytując o ich potrzeby. Aby móc lepiej wspierać potrzebujących stworzyła szpital objazdowy. Księżna Jadwiga była osobą skromną i oddaną swoim poddanym. Aby nie wyróżniać się od nich, sama chodziła boso. Nie podobało się to jej mężowi który wymógł na spowiedniku aby nakazał jej noszenie obuwia. Księżna, posłusznie wypełniając polecenie spowiednika zaczęła nosić buty… przywieszone na sznurku.

Oddanie się sprawom biednych i chorych było u Jadwigi działaniem życiowym. To za jej przyczyną powstał szpital Św. Ducha we Wrocławiu, w księstwie było to pierwszy tego typu ośrodek. W Środzie Śląskiej został założony szpital dla trędowatych kobiet. Wyprosiła u męża nadanie ziemi w Oleśnicy Małej dla rycerskiego zakonu templariuszy, który po kasacie zakonu, przejęli joannici(zwani również kawalerami maltańskimi).

Również z inicjatywy księżnej śląskiej powstało we Wrocławiu hospicjum dla duchownych. Na swoim dworze stale utrzymywała trzynaście kalekich osób (ta znamienna liczba miała przypominać Jezusa oraz dwunastu Apostołów).

Dwór jej znany był z dobrych obyczajów oraz żelaznej dyscypliny. Otaczała swoich podwładnych macierzyńską troską. Dbała aby jej urzędnicy nie uciskali kmieci, wstawiał się do męża o złagodzenie kar. W czasie klęsk nakazywała rozdawać żywność dla poszkodowanych. Dbała również o więźniów posyłając im jedzenie i odzież oraz wypraszając zamianę kary uwięzienia na pracę przy budowie kościołów lub klasztorów.

Jadwiga miała siedmioro dzieci, do pełnej dojrzałości weszli tylko Henryk II Pobożny, oraz Gertruda – ksieni założonego przez Jadwigę klasztoru w Trzebnicy.

W roku 1201 umarł Bolesław I Wysoki ojciec Henryka Brodatego, jednym z pierwszych działań młodych rządzących było ufundowanie opactwa cysterskiego w Trzebnicy w 1202 roku. Pierwsze mniszki przybyły w początkach 1203 roku przysłane przez brata księżnej Jadwigi Ekberta biskupa Bambergii. Opatką została nauczycielka i opiekunka Jadwigi z czasu jej nauki w klasztorze. Pod szczególną opieką Henryka Brodatego klasztor rozwijał się prężnie dając początek kolejnym pięciu opactwom.

W roku 1209 oboje małżonkowie składają przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem ślub dozgonnej czystości. Jadwiga miał wówczas ok. 30-37 lat, a jej mąż 42 lata. Na pamiątkę tego ślubu Henryk zapuścił brodę, stąd też otrzymał przydomek Brodaty.

W 1238 roku umiera książę Henryk Brodaty, Jadwiga przekazuje władzę synowi Henrykowi Pobożnemu i zamieszkuje w klasztorze sióstr cysterek w Trzebnicy.

Rok 1241 jest tragiczny – już w styczniu od wschodu zaczynają docierać rozpoznawcze oddziały zagonów mongolskich. Henryk Pobożny wraz z rycerstwem śląskim, małopolskim oraz wielkopolskim na początku kwietnia stoczył bitwę pod Legnicą.

Jadwiga w tym czasie przebywała w Krośnie Odrzańskim i w sennym widzeniu ujrzała jak aniołowie unoszą do nieba modlącego się Henryka ze śląskim sztandarem. Powiedziała: „Jak fruwa ptak, tak szybko odleciał ode mnie mój syn i nigdy więcej nie zobaczę go już w tym życiu”. Wieść o klęsce i śmierci syna nie była dla niej zaskoczeniem. Do rozpaczającej synowej powiedziała: „To jest wolą Bożą i musi nam się podobać to, czego Bóg chce i to, co się Bogu podoba”.

Święta Jadwiga Śląska zmarła 14 października 1243 roku, pochowano ją dwa dni później w klasztornym kościele w Trzebnicy. W 20 lat później wybudowano ku jej czci specjalną kaplicę a w 1680 roku przeniesiono jej ciało do grobowca w którym spoczywają po dzień dzisiejszy.

Jej kult rozpoczął zaraz po jej śmierci. Dnia 12 marca 1267 roku papież Klemens IV dokonał kanonizacji Jadwigi i była czczona jako patronka Polski i całego Śląska.

W ikonografii przedstawiana jest boso w habicie cysterskim lub płaszczu książęcym, z mitrą książęcą na głowie, w ręku trzyma buty, makietą kościoła lub klasztoru. Jest patronką Polski, Śląska, archidiecezji wrocławskiej, i diecezji w Gorlitz oraz miast: Andechs, Berlina, Krakowa, Trzebnicy i Wrocławia.

W 2017 Sejmik Województwa Dolnośląskiego nadał jej tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO

 

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W październiku 2018 ROKU.

Święty Andrzej Świerad

Data urodzenia Świerada nie jest nam znana. Ks. Piotr Skarga w swoich „Żywotach świętych Starego i Nowego Testamentu” podaje 980 rok. Bardzo wcześnie rozpoczął życie pustelnicze w pobliżu miejscowości Tropie nad Dunajcem koło Czchowa. Według przekazu Jana Długosza miało się wokół niego zgromadzić nawet dziesięciu uczniów. Święty Just oraz Urban pamiętani są do czasów obecnych.

W roku 997 wstępuje do zakonu benedyktynów na górze Zabor koło Nitry (w IX wieku Nitra, na Słowacji, była stolicą księstwa i za pierwszych Piastów należała do Węgier). Opat Filip przyjmuje Świerada i nadaje mu zakonne imię Andrzej, na cześć patrona Węgier św. Andrzeja Apostoła. Imię Świerad na Węgrzech było zapisane po łacinie jako Zoeradus lub Zorardus a Jan Długosz zapisał je w postaci Zorawdus, natomiast ks. Piotr Skarga spolszczył je na Zorawek (Żórawek). Dlatego też błędnie określa się go mianem Żórawek.

Świerad był już zaprawiony w życiu pustelniczym. I dlatego dostał jednego ucznia imieniem Benedykt, z którym udał się do pustelni oddalonej od opactwo o pół dnia drogi. Co tydzień Andrzej-Świerad miał obowiązek pojawiać się w sobotę i pozostać w opactwie przez całą niedzielę. Do jego codziennych zajęć należało karczowanie lasu oraz modlitwa. Mimo tak ciężkiej pracy Świerad pościł przez trzy dni w tygodniu w poniedziałek, środę i piątek. Natomiast w Wielki Post brał od opata 40 orzechów włoskich, na każdy dzień postu jeden (wyjąwszy sobotę i niedzielę kiedy spożywał posiłek w opactwie). Świerad nie tylko postami i pracą umartwiał ciało. Do snu miał przysposobiony pieniek otoczony ostrymi prętami. Kiedy ciało bezwiednie przechylało się w jakąś stronę, budził się boleśnie raniony.

Takie umartwienia powodowały częste omdlenia w ciągu dnia. Jak podają przekazy podczas wyrębu lasu święty Andrzej zasłabł. Nagle pojawił się przy nim młodzieniec, który załadował pustelnika na wóz i przywiózł go do jego chatki. Święty Andrzej poznał w nim anioła i przykazał Benedyktowi aby za jego życia nie mówił o tym wydarzeniu nikomu.

Żywot Świętego Andrzeja Świerada znany jest nam z zapisów opata Maura dokonanych w 1064 roku. Spisał w niej relację św. Benedykta, pustelnika, który był uczniem oraz współtowarzyszem pracy w pustelni.

Z zapisów opata Maura możemy poznać cuda jakie wydarzyły się za przyczyną św. Andrzeja. W niedalekiej okolicy leśni zbójnicy pokłócili się o podział łupów i w trakcie bójki jeden z nich zastał ciężko ranny. Postanowili zanieść go do pustelnika lecz w drodze ranny zmarł. Z uwagi na zbliżającą się noc zostawili ciało zmarłego na progu by rano go pogrzebać. Z nastaniem świtu znaleźli go żywego. Przestraszeni zaczęli uciekać a ten krzyczał za nimi: „Nie uciekajcie bracia! Święty Świerad mię mocą Boską wskrzesił”. Upominał druhów by porzucili dotychczasowe zajęcie i zajęli się uczciwą pracą. Jego towarzysze odeszli zaś on sam pozostał w pustelni do swojej śmierci.

W ramach pokuty święty Świerad przepasany był mosiężnym łańcuchem. Z czasem łańcuch ten wrósł w jego ciało. W pewnym momencie nastąpiło uszkodzenie wewnętrznego naskórka i wdała się gangrena. Święty Andrzej posłał po opata i przykazał by tylko on przygotował ciało do pochówku. Opat opatrując zmarłego pustelnika odkrył łańcuch i zabrał go ze sobą jako relikwie. Świerad został pochowany w kościele opackim na górze Zabor. Uczeń św. Andrzeja, Benedykt po śmierci swojego współbrata i mistrza zamieszkał samotnie w pustelni. Trzy lata później pogańscy zbójcy napali pustelnię i uprowadzili mnicha do Skałki w okolicach Trenczyna – tam został zamordowany a ciało jego wrzucono do rzeki Wag. Według przekazów przez rok było pilnowane przez orła aż zostało odnalezione przez współbraci w stanie nienaruszonym. Został pochowany obok swojego nauczyciela św. Andrzeja Świerada w opackim kościele. Według zachowanych przekazów oraz tradycji on również przybył do opactwa koło Nitry z ziemi polskiej.

Obaj pustelnicy już za życia otaczani byli szacunkiem współbraci oraz okolicznej ludności. W 1083 roku na prośbę króla Węgier Władysława I świętego, papież Grzegorz VII ogłosił Świerada oraz jego ucznia i współtowarzysza Benedykta, świętymi Kościoła Katolickiego. Około roku 1064 ciała obu pustelników zostały przeniesione do katedry w Nitrze gdzie spoczywają do dnia dzisiejszego. Andrzej i Benedykt są po kamedułach z eremu międzyrzeckiego Izaaku, Mateuszu i Kryspinie kanonizowanych w 1004 roku, kolejnymi świętymi z polskiej ziemi.

Według lokalnej tradycji Skałki koło Trenczyna na Słowacji są miejscem gdzie mieściła się pustelnia obu benedyktyńskich mnichów. W 1224 roku biskup Nitry ufundował klasztor dla benedyktynów w miejscu śmierci św. Andrzeja.

W Polsce, w Tropiu nad Dunajcem król Kazimierz Odnowiciel ufundował w roku 1045 kościół nad fundamentami pustelni świętego Świerada z okresu jego pobytu na ziemiach polskich. Wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 13 lipca.

Święty Andrzej Świerad jest patronem diecezji nitrzańskiej, tarnowskiej, miasta Nitry oraz młodzieży słowackiej. Atrybutami jego jest dziupla, orzechy, łańcuch na biodrach lub na rękach.

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W lipcu-sierpniu 2018 ROKU.

Święty Jan Chrzciciel

Jan Chrzciciel urodził się pół roku wcześniej od Pana Jezusa. Rodzicami jego byli Elżbieta i Zachariasz, który był kapłanem. Rodzice Jana byli już w podeszłym wieku gdy się im narodził jedyny syn. Mieszkali niedaleko Jerozolimy, prawdopodobnie w miasteczku Ain Karim. Ewangelista Łukasz przedstawia nam okoliczności zapowiedzi narodzin oraz nadania imienia przyszłego proroka. Zachariasz miał objawienie anioła Gabriela, który wyjawił mu, że jego żona porodzi syna, którego nazwą imieniem Jan: „Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych – do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały»” (Łk 1, 14-17). Zachariasz nie mógł uwierzyć w takie szczęście, dlatego też do czasu narodzenia syna i nadania mu imienia był niemy. W szóstym miesiącu ciąży św. Elżbieta została nawiedzona przez Maryję, która również była brzemienna. To właśnie Elżbieta, krewna Maryi, jako pierwsza oddała hołd Matce Boga. Odpowiedzią Maryi jest piękny hymn – Magnificat (Łk 1,64-55). Wtedy Jan został oczyszczony ze skutków grzechu pierworodnego i był napełniony Duchem Świętym. Dlatego też Kościół wyjątkowo czci narodziny tego świętego, a nie jak w przypadku wszystkich pozostałych świętych, dzień ich śmierci – dzień narodzin dla nieba.

Według zgodnych przekazów, św. Jan Chrzciciel pędził żywot pustelniczy, samotnie lub może w towarzystwie innych.

Kiedy skończył 30 lat, co było w 15 roku panowania cesara Tyberiusz (Łk, 3, 1) rozpoczął publiczne nauczanie. Na początku był to bród w pobliżu Jerycha nad rzeką Jordan. A później przenosił się w inne miejsca – Betania i Enon w pobliżu Salim. W swoim nauczaniu zdecydowanie zaznaczał, że nie wystarczy przynależność do rodu Abrahama by dostąpić łaski zbawienia, trzeba czynić pokutę i konieczne jest przeobrażenie wewnętrzne. Tym, co chcieli podjąć się tego zadania, udzielał chrztu pokuty na odpuszczenie grzechów (Łk 3, 3). Jan był heroldem, zapowiadającym przyjście Zbawiciela, był „głosem wołającym na pustyni: przygotujcie drogę Panu, prostujcie Jemu ścieżki.” (Łk 3, 4). Na pytanie czy jest zbawicielem sam odpowiedział, że tylko jego zwiastunem, niegodnym nawet do noszenia za Nim sandałów (Mt 3, 11). Jego zdecydowana postawa, mocny charakter, siła nauczania i bezkompromisowość zjednała mu rzeszę zwolenników oraz uczniów wśród ludu izraelskiego ale również wielu wrogów wśród uczonych w Piśmie oraz starszyzny ludu.

Nad Jordan, do miejsca gdzie nauczał i święcił swoich zwolenników przybył również Jezus by też przyjąć od niego chrzest. Jan zaskoczony i jednocześnie szczęśliwy udziela chrztu, dając o Nim świadectwo: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29. 36). Na to wyznanie do Chrystusa zgłosiło się dwóch pierwszych uczniów: Jan i Andrzej, którzy byli uczniami św. Jana Chrzciciela.

Święty Jan Chrzciciel napominał nie tylko maluczkich ale również starszyznę żydowską jak i samego króla Heroda Antypasa, władcę Galilei. Odebrał on żonę Herodiadę bratu swemu Filipowi i żył z nią. Czyn ten był niezgodnym z obowiązującym prawem żydowskim. W swoim nauczaniu święty Jan potępiał czyn władcy, jak i zarzucał jego żonie Herodiadzie cudzołóstwo. Herod uwięził go w lochach twierdzy Macheront, nie odważając się wydania go na śmierć gdyż lud uważał Jana za proroka i posłańca Boga.

Jednakże w czasie uczty z okazji urodził króla, żona jego uknuła intrygę aby pozbyć się Jana, który przypominał i potępiał ich związek. Święty Jan Chrzciciel został ścięty a głowa jego na misie podarowana została Herodiadzie (Mk 6, 17-29). Wydarzyło się ok. 32 po narodzeniu Chrystusa.

Według słów samego Chrystusa: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 11; Łk 7, 28).

Jan Chrzciciel jest ostatnim prorokiem Starego Testamentu a jednocześnie jest pierwszym chrześcijaninem – a on sam chyba nie był ochrzczony. Słowa Jezusa dotyczyły oceny Jana w świetle oczekiwania na Zbawiciela gdyż dalej mówi, że: „Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.

Święty Jan Chrzciciel był pierwszym świętym czczonym w cały Kościele. To jemu poświęcona jest bazylika rzymska na Lateranie będąca katedrą papieża. Najgłośniejszym jego sanktuarium była bazylika wystawiona przez cesarza Teodozego Wielkiego w Damaszku, która dziś jest meczetem tureckim. Znajduje się w niej grobowiec z relikwią głowy Jana Chrzciciela (Turcy uznają św. Jana za jednego z proroków). W soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie „znajduje się relikwia „Prawicy, która ochrzciła Pana”. Relikwie te trafiły do Moskwy gdy Napoleon zajął Maltę siedzibę zakonu joannitów zwanych również zakonem Maltańskim, a zakonnicy na swojego przełożonego wybrali cara Pawła I. Relikwii świętego Jana Chrzciciela jest wiele gdyż kult jego był bardzo znaczący w całym Kościele.

W Polsce Kościołów poświęconych świętemu .Janowi Chrzcicielowi jest ponad 350 a do znaczących należą katedry w Warszawie, we Wrocławiu, Kamieniu Pomorskim czy też w Toruniu. O znaczeniu tego świętego świadczyć może również popularność imienia Jan jak i Janina dla kobiet, nazw miast i wsi pochodzących od tego imienia, jak również umieszczenie jego postaci w herbach 18 miast i osad.

Święty Jan jest patronem wielu zakonów np. joannitów oraz mnichów, dziewic, pasterzy, kowali, krawców, kuśnierzy, rymarzy, abstynentów, niezamężnych matek, skazanych na śmierć. Jest patronem wielu państw, miast w świecie jak i w Polsce. Wspomnienie jego obchodzimy dwa razy w roku: 24 czerwca Narodzenie św. Jana oraz 29 sierpnia wspomnienie jego męczeństwa.

 

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W czerwcu 2018 ROKU.

Patron Korony Królestwa Polskiego

Florian z Lauriacum, zwany tak od miejsca swojej śmierci, urodził ok. 250 roku w Zeiselmaue w Dolnej Austrii. O jego rodzicach nie zachowały się informacje. Zaciągnął się do wojska rzymskiego stacjonującego nieopodal i doszedł do stopnia oficera w wojsku rzymskich. Według przekazów podlegał mu oddział gaśniczy w wojsku stacjonującym w dzisiejszej Górnej Austrii.

 Na początek wieku IV przypadają prześladowania chrześcijan związane z edyktem i polityką prowadzoną przez cesarza Dioklecjana. Prześladowania chrześcijan dotyczyły również wojska i żołnierzy rzymskich. Jednostka Floriana składała się z chrześcijan – zostali oni uwięzieni przez gorliwego namiestnika prowincji gdzie Florian pełnił służbę. Florian, którego ominęło to niebezpieczeństwo udał się do miejsca uwięzienia swoich podwładnych. Po drodze spotkał żołnierzy szukających wyznawców Chrystusa. Florian poinformował ich, że nie muszą daleko szukać gdyż on sam jest chrześcijaninem. Został aresztowany i postawiony przed namiestnikiem prowincji Akwilinem. Gorliwy namiestnik zaczął nakłaniać Floriana do złożenia ofiary pogańskim bóstwom. Święty żołnierz odparł, że służy Chrystusowi  nie od dzisiaj i dlatego ani sam diabeł nie ma nad nim mocy, ani namiestnik cesarski nic nie mogą mu zrobić, poza uszkodzeniem ciała. Akwilin skazał więźnia na ubiczowanie. Dodatkową karą było szarpanie ciała żelaznymi hakami. Florian został wyprowadzony na most na rzece Ennes gdzie miał zostać utopiony. Przed śmiercią poprosił o chwilę modlitwy. Żołnierze widzą gorliwość modlitwy oraz blask bijący od umęczonego skazańca nie mieli śmiałości wykonać wyroku. W końcu znalazł się jeden gorliwiec który zepchnął Floriana z mostu. Święty Florian zginął szybko gdyż kamień młyński był uwiązany do jego ciała. Zuchwały wykonawca wyroku został porażony nagłą ślepotą. Zwłoki zamęczonego żołnierza wypłynęły na brzeg i według przekazów strzeżone były przez wielkiego orła. Sam święty Florian ukazał się we śnie pobożnej niewieście, która odnalazła ciało i wyprawiła mu chrześcijański pogrzeb.

Z czasem nad jego grobem wystawiono klasztor i kościół benedyktynów i powstało miasto Sankt Florian.

W 1177 roku najmłodszy syn księcia Bolesława Krzywoustego, Kazimierz II zwany później Sprawiedliwym objął we władanie księstwo krakowskie, dające mu zwierzchnictwo nad pozostałymi dzielnicami rządzonymi przez Piastów. W 1184 roku dzięki jego staraniom oraz biskupa krakowskiego Gedki do Krakowa zostały sprowadzone relikwie św. Floriana. Była to translacja relikwii czyli przeniesienia ciała świętego w całkiem nowe miejsce. Książę Kazimierz Sprawiedliwy wyszedł pieszo, siedem mil od miasta, celem przyjęcia świętych relikwii, wśród jego świty był między innymi bł. Mistrz Wincenty Kadłubek. Relikwie umieszczono w nowo wystawionej, okazałej świątyni na Kleparzu w Krakowie.

W 1185 roku poświęcono ołtarz św. Floriana w katedrze wawelskiej i tam znajdują się jego relikwie. Na Kleparzu zaś pozostały relikwie ramienia świętego.

Florian oficjalnie świętym chroniącym od ognia stał się dopiero w XVI wieku. W 1528 roku wielki pożar w Krakowie zniszczył znaczną cześć miasta. Z dzielnicy zupełnie zniszczonej w kataklizmie ocalał jedynie kościół pod wezwaniem świętego Floriana. Odczytano to jako znak, że pod jego opieką nic złego nie spotka nas od ognia.

Ziemie piastowskie w czasach rozbicia dzielnicowego nie posiadały świętego pochodzącego ze swoich stron i stąd też święty Florian został patronem księstwa krakowskiego. Święty Stanisław ze Szczepanowa kanonizowany został w 1253 roku i jego kult z czasem przyćmił pamięć i cześć dla świętego Floriana.

W 1436 roku biskup krakowski kardynał Zbigniew Oleśnicki ustanowił: świętego Floriana, świętego Wacława, św. Wojciecha i świętego Stanisława głównymi patronami Korony Królestwa Polskiego (pełna nazwa państwa polskiego od koronacji Władysława Jagiełły do rozbiorów – w skrócie „Królestwo Polskie” lub „Korona”).

W czerwcu 1939 roku Metropolita Krakowski Adam Stefan książę Sapieha w obecności członków krakowskiej kapituły metropolitalnej, biskupa Michała Godlewskiego i profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego dokonał otwarcia trumny świętego Stanisława Biskupa Męczennika oraz św. Floriana. Zachowały się protokoły z dokonanych czynności jak i opisy zawartości trumien.

Z zachowanych protokołów wynika, że relikwie świętego Floriana umieszczono w marmurowej trumnie pośrodku katedry wawelskiej. Po kanonizacji św. Stanisława i jego relikwie umieszczono w tej samej trumnie, pośrodku ołtarza.

W XVI wieku do katedry został ufundowany relikwiarz ręki św. Stanisława a na początku wieku XVII sprawiono podobny relikwiarz ręki św. Floriana i w procesjach na Skałce były noszone oba relikwiarze.

Miejscem szczególnego kult św. Stanisława była Skałka, a św. Floriana Kleparz, natomiast katedra wawelska łączy w sobie oba te kulty przechowując ich relikwie razem w jednej trumnie, czcząc św. Floriana tak samo jak św. Stanisława.

Święty Florian został zamęczony w dniu 4 maja 304 roku w miejscowości Lauriacum – dzisiejsze Lorch w Górnej Austrii. W ikonografii przedstawiany jest w stroju rzymskiego oficera z naczyniem do gaszenia ognia lub też gaszącego pożar. Czasami trzyma w ręku chorągiew. Atrybutami jego są kamień młyński, krzyż, kolczuga, miecz, palma męczeńska, płonący dom, orzeł, tarcza, zbroja. Jest patronem strażaków, hutników i koksowników, kominiarzy, garncarzy, piekarzy jak również Górnej Austrii (kraj związkowy Austrii), miasta Linz oraz Chorzowa.

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W maju 2018 ROKU.

Mistrz Wincenty

Błogosławiony Wincenty Kadłubek urodził się około 1150 roku. O miejsce jego narodzin spierają się dwie miejscowości: Kargowa pod Stopnicą oraz Karwowa niedaleko Opatowa. Również data urodzin jak i pochodzenie rodziców jest dyskusyjne. Jan Długosz podaje, że pochodził z rodu Porajów herbu Róża, ale są informacje, że mógł należeć do rodu Lisów oraz że jego ojcem był palatyn Stefan brat wojewody krakowskiego Mikołaja (Mikory).

Nauki zaczął pobierać w Stopnicy a następnie w szkole katedralnej w Krakowie. Odbył studia w uniwersytecie w Paryżu oraz w Bolonii. Po raz pierwszy pojawia się w dokumencie Kazimierza Sprawiedliwego w 1189 roku. Zapewne już wtedy miał święcenia kapłańskie. Pracuje na dworze księcia Kazimierza i w tym czasie tworzy zasady pracy kancelarii książęcej obsługującej władcę i jego dwór w funkcjach państwowych oraz dyplomatycznych.

W 1194 roku zaczął pisać „Kronikę polską” – największe dzieło swego życia jak i literatury ówczesnych czasów.

Bł. Wincenty Kadłubek wg rys. J. Matejki

W tym samy roku umiera książę Kazimierz Sprawiedliwy a Mistrz Wincenty zostaje prepozytem (przełożony kapituły kanoników czyli osób żyjących według określonych zasad; dawniej kanonikiem mogła zostać osoba nie posiadająca święceń) kolegiaty w Sandomierzu.

W roku 1207 umiera biskup krakowski Pełka i jego następcą zostaje wybrany Wincenty Kadłubek. Biskup Kadłubek był zwolennikiem reform mających na celu uniezależnienie Kościoła od władzy świeckiej oraz wprowadzenie celibatu wśród duchownych. Brał udział w synodach lokalnych mających na celu realizację tych reform: w Borzykowie 1210, w Matyczowie 1212, w Gnieźnie 1213 i w Sieradzu 1213, w Wolborzu 1214.

Wspierał szczególnie zakony bożogrobowców i cystersów. Biskup Wincenty Kadłubek z Krakowa był uczestnikiem IV soboru powszechnego Kościoła katolickiego w 1215 roku, który odbył się w Rzymie, na Lateranie. Był szerzycielem kultu św. Floriana, (relikwie jego prawdopodobnie sprowadził do Krakowa) oraz św. Stanisława Biskupa Męczennika. Jego kult do Najświętszego Sakramentu obrazuje wprowadzenie w kościołach tzw. wiecznej lampki przed tabernakulum.

Po dziesięciu latach urzędowania w 1218 roku składa rezygnację i wstępuje do klasztoru. Udaje się do opactwa cystersów w Jędrzejowie, gdzie wcześniej sam konsekrował kościół. Zgodnie z ascetyczną zasadą: „Bogu wszystko – sobie nic” pozostawia swój majątek rodowy, bogactwo i zaszczyty urzędu i – jak podaje tradycja – pieszo i boso jak pokutnik udaje się do klasztoru. Opat Teodoryk z zakonnikami wychodzi mu naprzeciw a na miejscu ich spotkania usypany został w 1918 roku Kopiec Spotkania, który można oglądać do dnia dzisiejszego. Zostaje pierwszym Polakiem cystersem.

Według niektórych przekazów w Jędrzejowie napisał czwartą cześć „Kroniki polskiej”.  Umarł 8 marca 1223 roku i został pochowany w prezbiterium klasztornego kościoła.

Błogosławiony Wincenty Kadłubek znany jest nam jako autor „Kroniki polskiej” (Chronica Polonorum) dzieła obejmującego historię Polski od zamierzchłych czasów do 1202 roku. Dziś można spotkać głosy zarzucające Kadłubkowi fantazjowanie i fikcję w opisywaniu początków państwowości piastowskiej.

Mistrz Wincenty jest przedstawicielem szkoły która naukę historii pojmuje, jako zestawienie faktów i objaśnień literackich mających na celu wyjaśnienie i zrozumienie u odbiorcy współczesnych mu wydarzeń. Dzieło Mistrza Wincentego było pisane z myślą przewodnią którą była teza, że najważniejszą wartością w życiu człowieka i społeczności jest dobro ojczyzny.

Dzieło to powstało z miłości do ojczyzny i literatury starożytnej. To Mistrz Wincenty Kadłubek jest twórcą określenia państwa polskiego terminem Rzeczpospolita. Czerpiąc z prac Cycerona i jego poglądów na rządy prawa, Kadłubek przystosował jego poglądy do XIII wiecznych realiów. To od niego pochodzi twierdzenie, że Polska nie jest własnością monarchy ale społeczeństwa, które rządzi się ustanowionym prawem i samo wybiera władców. Patriotyzm to, według Wincentego, gotowość do zbrojnej obrony niepodległości Polski oraz codziennej obrony wolności Polaków. Opiera się ona na przestrzeganiu przez obywateli i władzę praworządności. Od starożytnych pisarzy przyjął, że państwo opiera się na dwóch filarach – wojsku i prawie na wzór republiki rzymskiej.

Już w XIII wieku dzieło Mistrza Wincentego używane było do nauczania historii w krakowskiej szkole katedralnej a w wieku XIV stało się podręcznikiem w Akademii Krakowskiej.

Tekst Kroniki został zapisany w języku łacińskim. Dzieło Mistrza zwanego Kadłubkiem jest napisane tak kunsztowną łaciną, że trudno było to przełożyć na język polski, dlatego też pełne tłumaczenie opublikowane zostało po żmudnej pracy dopiero w 1974 roku.

Kronika Mistrza Kadłubka była źródłem dla literatury polskiej. Korzystali z niej Jan Kochanowski, Hieronim Morsztyn, Wacław Potocki, Ignacy Krasicki, Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid, Stanisław Wyspiański czy też Henryk Sienkiewicz.

Z Kroniki pochodzą przysłowia: rzadko kruk krukowi oko wydziobuje, ryby łatwiej łowi się w mętnej wodzie, gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci korzysta.

Grób Mistrza Wincentego nawiedzali m.in.: Konrad Mazowiecki, król Kazimierz Wielki, Jan Długosz, Jan Zamoyski, Michał Zebrzydowski.

13 listopada 1634 roku synod krajowy wystosował prośbę o kanonizację Mistrza Wincentego Kadłubka co zostało dokonane przez papieża Klemensa XIII w 1764 roku.

Błogosławiony Wincenty Kadłubek jest patronem archidiecezji warmińskiej oraz diecezji kieleckiej i sandomierskiej oraz miasta Jędrzejowa.

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W marcu 2018 ROKU.

Św. Tomasz Apostoł

Święty Tomasz jest jednym z uczniów i apostołów. Nie znamy daty ani miejsca jego urodzenia, jak również daty i okoliczności śmierci. Jego imię – Tomasz( z języka aramejskiego – bliźniak) jak i występujący w Piśmie św. przydomek Didymos (bliźniak w języku greckim) mogą świadczyć, że posiadał rodzeństwo. Nie zachowała się żadna informacja o jego rodzinie.
W Ewangeliach wymieniany jest w czterech sytuacjach. Pierwszy raz gdy Pan Jezus zamierza udać się ponownie do Jerozolimy, gdy wcześniej Żydzi chcieli Go ukamienować, Tomasz mówi: „Pójdźmy i my, abyśmy z Nim umarli” (J, 11, 16).
Drugim momentem jest zdarzenie w trakcie Ostatniej Wieczerzy i słowa Pana Jezusa: „A dokąd Ja idę, wiecie, i drogę wiecie. Mówi mu Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, a jakże możemy znać drogę? Mówi mu Jezus: Jam jest drogą, i prawdą, i życie. Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”

Najbardziej znanym fragmentem z Tomasze jest sytuacja w Wieczerniku gdy Pan Jezus po Zmartwychwstaniu ukazał się uczniom a wśród nich Tomasz nie był obecny. „Tomasz zaś, jeden ze dwunastu, którego zwą Didymus, nie był z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Mówili mu więc inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. Ale on im rzekł: Jeśli nie ujrzę w ręku jego przebicia gwoździ, a nie włożę palca mego na miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach byli znów uczniowie jego w domu, i Tomasz z nimi. Przyszedł Jezus drzwiami zamkniętymi i stanął w pośrodku i rzekł: Pokój wam! Potem rzekł Tomaszowi: Włóż tu palec twój, i oglądaj ręce moje i wyciągnij rękę twoją, i włóż w bok mój; a nie bądź niewierny, ale wierny.
Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój!
Powiedział mu Jezus: Dlatego żeś mię ujrzał, Tomaszu, uwierzyłeś: błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 24-29)
Tomasz zwany Didymos wymieniany jest wśród innych apostołów podczas objawienia Chrystusa nad jeziorem Genezaret: „A ukazał się tak: byli razem Szymon Piotr i Tomasz, zwany Didymus, i Nathanael, który był od Kany Galilejskiéj, i synowie Zebedeuszowi i inni dwaj z uczniów jego”.
Według przekazów Tomasz Apostoł miał głosić Ewangelię ludom żyjącym na terenie dzisiejszego Iranu oraz w Indiach. Poniósł męczeńską śmierć po przebiciu włócznią, w Calaminie prawdopodobnie w 67 roku. Pochowany został na przedmieściach Madrasu. W III wieku relikwię jego ciała przeniesiono do Edessy, następnie na wyspę Chios by w roku 1258, za sprawą krzyżowców, przeniesione zostały do Ortony we Włoszech.
O działalności św. Tomasza Apostoła w Indiach dowiadujemy się z zachowanych licznie apokryfów. Co to są apokryfy? Słowo „ápókryphos” pochodzi z języka greckiego i oznacza ukryty, tajemny. Pierwotnie chodziło o księgo przeznaczone dla wtajemniczonych, dla wybranych odbiorców. W szerszym znaczeniu oznacza to dzieło o niepewnej, wątpliwej, podejrzanej autentyczności. W chwili obecnej określenie to stosuje się do ksiąg i pism żydowskich lub wczesnochrześcijańskich które pod względem treści podobne są do ksiąg biblijnych, ale nie zostały uznane przez Kościół Katolicki za natchnione i nie należą do kanonu Pism Świętych. Są wśród nich np.: Apokalipsa Barucha, Apokalipsa Abrahama, Testament Abrahama, Apokalipsa Eliasza, Ewangelia Marii Magdaleny, Ewangelia Judasza, Apokalipsa Piotra jak i te dotyczące św. Tomasza – Historia Abgara, Apokalipsa Tomasza, Dzieje Tomasza i Ewangelia Tomasza.
Apokryf Dzieje Tomasza powstał w IV/V wieku i opisuje podróż Apostoła do Indii jako architekta na zaproszeni tamtejszego króla Gondafora. Tomasz nie zbudował pałacu królowi ale żarliwie głosił Dobrą Nowinę. Dzięki jego nauczaniu król z całą rodziną nawrócił się na chrześcijaństwo. Miał założyć 6 świątyń na wybrzeżu oraz jedną w głębi kraju. Tu może pojawić się pytanie: dlaczego ewangelia św. Tomasza nie jest w kanonie? Ojcowie Kościoła w II i III wieku nie mieli wątpliwości, że są tylko cztery Ewangelię. Św. Ireneusz podaje ciekawy argument: „Jest jasne, że nie ma więcej ani mniej, tylko te cztery Ewangelie. Ponieważ istnieją cztery strony świata, w którym żyjemy, i cztery główne wiatry, a Kościół jest rozsiany po całym świecie. A dalej, filarem i utwierdzeniem Kościoła jest Ewangelia i Duch życia, wobec tego Kościół ma cztery filary, które ze wszystkich stron tchną nieskazitelnością i ludzi darzą życiem”. Wiele współczesnych sensacyjnych doniesień o odkryciu pism starożytnych mających odsłonić skrywane tajemnice Kościoła, lub życia Jezusa, przytacza mało znane apokryfy, które już przez Ojców Kościoła w starożytności zostały uznane za nie w pełni wiarygodne.
Kiedy w 1517 roku portugalscy żeglarze i kupcy dotarli do Mylapore pokazano im grób Apostoła. Z chrześcijan św. Tomasza wywodzi się Kościół Syromalabarski – jeden z katolickich Kościołów obrządku wschodniego.
Wspomnienie Św. Tomasza Apostoła w kościele katolickim obchodzono 21 grudnia, a w roku 1969 przeniesiono je na dzień 3 lipca.
Uważany jest za patrona Indii i Portugalii, Rygi, Zamościa, architektów, budowniczych, cieśli, geodetów, kamieniarzy, murarzy, stolarzy, małżeństw i teologów.
Jest adresatem modlitw wiernych w chwilach zwątpień.
W Polsce jest 14 parafii i 9 kościołów pod wezwaniem św. Tomasza Apostoła. Dnia 10 października 2007 roku ks. abp Carlo Ghidelli z diecezji Lanciano-Ortona uroczyście przekazał część relikwii św. Tomasza Apostoła do kościoła pod wezwaniem tego świętego w Warszawie na Ursynowie.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W grudniu 2017 ROKU.

Ląd

To tylko 3 kilometrowy „skok w bok” od autostrady A2, na jej odcinku między Koninem a Wrześnią. Czas jaki poświęcicie na pobyt w Lądzie, to już indywidualna decyzja.

 Położenie wioski jest strategiczne: na wysokim brzegu Warty, w miejscu, gdzie rzeka zmienia bieg z południkowego na równoleżnikowy, skręcając prawie pod kątem prostym na południe. Od VIII do XIII wieku szlaku handlowego i przeprawy przez Wartę bronił gród.

Staraniem księcia Mieszka Starego po 1193 roku przybyli do Lądu cystersi z Altenbergu koło Kolonii. Klasztor w Lądzie był założony już w 1145 roku. Mnisi z Nadrenii przyjeżdżali do Lądu aż do XVI wieku. Dopiero ustawa sejmowa z 1511 roku pozwoliła na wstępowanie do klasztoru Polakom.

Opactwo Cystersów w Lądzie leży na Europejskim Szlaku Kulturowym – Szlaku Cysterskim. Położone jest również u wrót do Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, z regionalnym ośrodkiem edukacji przyrodniczej w dworku z 1895 roku.

Zapraszamy do Galerii.

 

Święta Gertruda Wielka

Święta Gertruda urodziła się w święto Trzech Króli 1256 roku w Turyngii. Prawdopodobnie we wczesnym dzieciństwie została sierotą i dlatego w wieku pięciu lat została oddana do klasztoru sióstr benedyktynek w Helfcie k. Eisleben (późniejszym miejscu urodzenie Marcina Lutra). Gertruda z Helfty jest jedną z największych mistyczek średniowiecza. Nad wykształceniem dziewczynki pieczę miała św. Mechtylda z Hackeborn, która prowadziła szkołę przyklasztorną oraz była kantorką, a przepiękny głos i zapał w śpiewie sprawiły, że nazywano ją „słowikiem Chrystusa”. Starsza siostra Mechtyldy Gertruda z Hackeborn była ksienią klasztoru. Z powodu zbieżności imion obie Gertrudy są często ze sobą mylone. Święta Gertruda z Helfty nie była ksienią. Otrzymała staranne wykształcenie, biegle opanowała łacinę, retorykę, znajomość Pisma św. oraz pism Ojców Kościoła. Pracowała przez całe swoje życie jako kopista. Dnia 27 stycznia 1281 roku miała przeżycie mistyczne, doświadczyła głębokiego nawrócenia: „nie od grzechu do pobożności oczywiście, ale od pobożności do Boga Żywego”.

Swoje przeżycia mistyczne św. Gertruda zawarła w dziele  „Zwiastun Bożej miłości”. Autorką jest ona sama jak również jedna z sióstr, której mistyczka opowiedziała o otrzymanych łaskach. Święta Gertruda jest samodzielną autorką „Ćwiczeń” – w których zawarte są rady pomocne zakonnicom do przeżywania ważnych wydarzeń, np. śluby wieczyste, konsekracja dziewic, udział w sakramentach.

„Zwiastun Bożej miłości” znany również pod tytułem „Objawienia” powstał na wyraźnie życzenie Jezusa. Podczas jednego z objawień Gertruda usłyszała pytanie, czy pragnie zdrowia czy cierpienia. Zakonnica odpowiedziała: „Wszechmogący Boże, proszę, daj mi to, co podoba się Tobie. Nie dbaj o moje pragnienia. Ja wierzę, że to, co od Ciebie otrzymam, będzie dla mnie najlepszym darem”. Święta Gertruda została obdarzona szczególną więzią z Chrystusem – doświadczyła łaski spoczywania w Sercu Jezusa. Zaczęła szukać początków nabożeństwa do Serca Jezusowego w Piśmie Świętym. Chrystus Pan odpowiedział jej, że nabożeństwo to jest zarezerwowane na czasy ostateczne, na czas gdy wiara ostygnie w sercach ludzi. Wezwania jakie znajdują się w litanii do Najświętszego Serca Jezusowego znaleźć można w pismach mistyczki z Turyngii. Objawienia św. Gertrudy są przygotowaniem do objawień Serca Pana Jezusa jakie miała św. Małgorzata Maria Alacoque w 1674 roku.

Święta Gertruda Wielka jest świętą Chrystusowego człowieczeństwa, pokazuje nam w jaki sposób Bóg jest bliski człowiekowi. Jej miłość do Chrystusa ma cechę poufałości, która jednak nie wyklucza adoracji oraz z zapałem i radością ogarnia wszystkie dary Boże jakie człowiek otrzymał.

Cnota czystości była przez nią szczególnie umiłowana i wspierana przez Boże łaski poprzez zachowania od pokus cielesnych.

Słowa Pana Jezusa zapisane w „Zwiastunie Bożej miłości”: „Jeśli ktoś poświęci Mi codziennie przynajmniej jedną godzinę w pełnym skupieniu, zgotuje Mi przez to miłe, gościnne przyjęcie. Jeśli ktoś będzie się starał dzień w dzień ćwiczyć w jakiejś cnocie, przyjmę to, jakby Mnie okrył piękną szatą. Podobnie, jeśli ktoś odniesie zwycięstwo walcząc z jakąś wadą lub pokusą, uznam, że Mnie odwiedził i otoczył czułą troską w chorobie. Kto zaś by się modlił żarliwie za grzeszników albo za dusze czyśćcowe, przyjmę to z taką wdzięcznością, jakby Mnie często odwiedzał w więzieniu, by złagodzić me odosobnienie czułymi słowami swego pocieszenia”.

Bazylika św. Justyny (Padwa) – Ekstaza Św. Gertrudy – Piotr Liberi

Święta Gertruda z Helfty miała również szczególne umiłowanie do dusz w czyśćcu cierpiących. Złożyła akt heroicznej miłości za te dusze, czyli ofiarowała za nie wszystkie swoje czyny i akty pokuty nie zostawiając sobie nic co mogłoby być zadośćuczynieniem za jej grzechy. Przed śmiercią usłyszała pocieszenie od Jezusa: „Bądź pewna, moja córko, że twoje umiłowanie zmarłych nie będzie ci przeszkodą. Wiedz, że ten hojny dar, jaki złożyłaś ze wszystkich swoich uczynków duszom czyśćcowym, szczególnie mi się spodobał, a na dowód tego oświadczam, iż wszystkie kary jakie musiałabyś znosić w życiu przyszłym, zostały ci odpuszczone,- co więcej, w nagrodę za twą szczodrość tak pomnażam wagę twoich zasług, że będziesz się w niebie cieszyć wieczną chwałą”.

Doświadczenia mistyczne nie powodowały braku cierpienia. Pragnąc naśladować Chrystusa, zadawała sobie rozmaite pokuty i umartwienia, Bóg nie oszczędził jej dodatkowych cierpień, zarówno fizycznych, jak i duchowych. Święta zakonnica cierpiała nie tylko duchowo, ale również z powodu słabego zdrowia. Święta Gertruda zmarła w klasztorze w Helfcie mając zaledwie czterdzieści sześć lat. Jej „Objawienia” pisane po łacinie, przetłumaczono na wszystkie języki europejskie i rozpowszechniono.

Jej kult, na prośbę króla polskiego Augusta II Sasa, w 1732 roku, rozciągnięty został na cały Kościół.

W 2012 roku powołana została Komisja, której zadaniem jest przygotowanie postulatu o nadanie św. Gertrudzie z Helfty tytułu Doktora Kościoła. Atrybutami świętej są: Serce Jezusowe, krzyż i książka.

Święta mistyczka jest patronką Peru i miasta Tarragony w Hiszpanii a jej wspomnienie liturgiczne obchodzimy 16 listopada.

Modlitwa Św. Gertrudy za dusze czyśćcowe (Jednorazowe odmówienie tej modlitwy wybawia z Czyśćca 1000 dusz)

 

 Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci, Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami św. dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także w moim domu. Amen.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W listopadzie 2017 ROKU.

Janów Lubelski

DSC04340Zapraszamy do jednego z głównych miast Ordynacji Zamojskiej, powstałego w 1640 roku nad rzeką Białką. Założycielką jest Katarzyna z Ostrogskich Zamoyska a nazwa miasta Janów pochodzi od imienia jej syna Jana „Sobiepana” Zamoyskiego, III ordynata. Pierwotnie był to Janów Ordynacki, potem Lubelski.

Miasto znane jest z objawień Matki Bożej w 1645 roku i od tamtych wydarzeń do dziś ma w swoim herbie jej postać. Funkcjonuje Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej – Łaskawej. W mieście jest najstarszy na świecie pomnik Tadeusza Kościuszki, z 1818 roku oraz jeden z najstarszych parków miejskich założony w Królestwie Polskim w 1820 roku. Na obrzeżach miasta można zwiedzić Muzeum Leśnej Kolejki Wąskotorowej. Do odpoczynku zaprasza też Zalew Janowski i kompleks Lasów Janowskich będących częścią Puszczy Solskiej.

To wszystko zobaczycie w galerii. Zapraszamy.

 

Św. Franciszek z Asyżu

W 1182 roku od narodzenia Chrystusa, w środkowych Włoszech, w bogatej rodzinie kupców Bernardone przyszedł na świat chłopiec, któremu nadano imię Jan. Rodzice pragnęli by ich syn osiągnął więcej niż oni sami – pragnęli dla niego stanu szlacheckiego. Dlatego też nie szczędzono mu pieniędzy na zabawy, które organizował dla rówieśników. Ojciec jego dostarczał mu ubrania na modłę francuską, dlatego nazywany był Francesco (czyli Francuzik), co stało się jego imieniem. Na początku XIII wieku został okrzyknięty królem  młodzieży asyskiej. Chcąc sprostać pragnieniom rodziców bierze udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Dostaje się do niewoli i spędza w niej cały rok, wychodząc osłabionym i trawionym chorobą. Zostaje pasowany na rycerza i w roku 1205 udaje się na kolejną wyprawę wojenną. We śnie słyszy wezwanie Boga, słyszy pytanie: „Franciszku, komu lepiej służyć, Panu czy słudze?” Odpowiedź jego brzmi – „Panu”. Wraca do Asyżu, po drodze zamienia się z napotkanym żebrakiem na ubranie. Oddaje się modlitwie i pokucie. W trakcie modlitwy w kościele św. Damiana słyszy wezwanie: „Franciszku, napraw mój Kościół”. Widząc stan kościoła, w którym się modlił, postanawia  zadbać o zaniedbaną świątynie. W ciągu dwóch lat odrestaurował trzy kaplice w okolicach Asyżu. Chcąc pozyskać potrzebne fundusze wynosi z domu bele sukna. Ojciec Franciszka reaguje bardzo stanowczo i w konsekwencji wydziedzicza syna. Franciszek jest również zasadniczy i stanowczy – postanawia nadać temu urzędowy i oficjalny charakter: na publicznym placu, w obecności biskupa, rozbiera się do naga, składa ubranie przez swoim ojcem i mówi: „Kiedy wyrzekł się mnie ziemski ojciec, mam prawo Ciebie, Boże, odtąd wyłącznie nazywać Ojcem”.

W niedługim czasie znajdują się inne osoby pragnące żyć według zasad Franciszka. Pod koniec lutego 1208 roku słyszy na Mszy Św. czytaną Ewangelię – „Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 10). To była droga jego życia. Postanawia spisać regułę życia według Ewangelii i wraz z braćmi udaje się do Rzymu celem uzyskania akceptacji papieża.

Kościół ówczesnego czasu przeżywał poważny kryzys. Wielkie bogactwo dostojników kościelnych oraz ich ambicje powodowały głosy niezadowolenia i krytyki niższych warstw społecznych. Wielkością św. Franciszka było, że naprawę widział wewnątrz Kościoła, w zgodzie z doktryną katolicką, w aprobacie papieża dla wybranej drogi.

Jest 1209 rok gdy papież Innocenty III zatwierdził regułę życia ubogiego według rad Ewangelii i nazwę dla nich – Bracia Mniejsi.

Miły w obejściu i delikatnej budowy Franciszek był obdarzony wrażliwością i bujną wyobraźnią, przenikliwym umysłem, zdolnością do refleksji ale i silną wolą. Miał poczucie realizmu, intuicję jak również szczerość i prostotę wobec innych. Miał duszę poety, kochał życie i odkrywał obecność Boga w całym stworzeniu jak i widział Jego doskonałość w rzeczach materialnych.

 Franciszek wraz ze swoimi braćmi osiada w Porcjunkuli, gdzie wokół kapliczki Matki Bożej Anielskiej było ich centrum wspólnotowe.

W roku 1212 przyłącza się do Biedaczyny z Asyżu Klara Offreduccio, która przyjmując regułę Franciszka zakłada zgromadzenie nazwane od jej imienia zakonem św. Klary. Powstają również wspólnoty pokutników, małżonków, które połączono i nadano im ramy organizacyjne. Jest to początek trzeciego zakonu. Owoce jego działania były wspaniałe: w 1221 roku na kapitule zakonu było trzy tysiące braci a rok później zgromadziło się pięć tysięcy członków jego zakonu.

Franciszek głosił pokutę wędrując od miasta do miasta. Już w 1217 roku chciał udać się do Francji, co się nie udało. Udała się wyprawa na Wschód w celu ewangelizacji pogan. W 1219 roku udaje się wraz z piątą wyprawą krzyżowców do Egiptu. Spotyka się z sułtanem Al-Kemelem i proponuje mu porzucenie Mahometa i przyjęcie Chrystusa. Sułtan propozycji nie przyjmuje, ale daje Franciszkowi glejt na poruszanie się po całym swoim państwie – co Biedaczyna wykorzystuje udając się do miejsc świętych w Palestynie.

Na Boże narodzenie 1223 roku święty Franciszek w Greccio, we Włoszech, wkłada do żłobu, przy którym stoi wół i osioł, małe dzieciątko i odczytuje fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa. Jest to początek jasełek, szopek bożonarodzeniowych oraz teatru nowożytnego.

W połowie września 1224 roku, w trakcie modlitwy i czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła doznaje łaski objawienia Chrystusa oraz otrzymuje stygmaty – widoczne ślady Męki Pańskiej.

Jego radość, spontaniczność, prostota, dziecinna ufność a zwłaszcza szczerość i prawość powodowały, że znalazł bardzo wielu naśladowców życia w ubóstwie i wielbieniu Boga. Jego wpływ na życie duchowe i artystyczne w średniowieczu był bardzo znaczący oraz jego życie i działania mają oddźwięk również w czasach współczesnych.

Surowe pokuty, trudy apostolstwa a zwłaszcza paląca miłość do Chrystusa wyczerpały siły Franciszka.

3 października 1226 roku umiera w Porcjunkuli, gdzie został przeniesiony tuż przed śmiercią. W dwa lata później papież Grzegorz IX dokonał kanonizacji Franciszka z Asyżu.

Święty Franciszek jest patronem wielu zakonów, Włoch, Asyżu, Akcji Katolickiej, aktorów, ekologów, niewidomych, robotników, ubogich, więźniów, kupców, harcerzy. Przedstawiany jest w habicie franciszkańskim, czasami ze stygmatami, w otoczeniu ptaków, zwierząt. Wspomnienie św. Franciszka obchodzimy 4 października.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W październiku 2017 ROKU.