Wiara

Ileż to razy w życiu używałam słów: wierzę, wierzysz, wierzy – zawsze w jakiejś konkretnej sytuacji, albo w konkretnym celu. Czy było to często? Gdy zaczynam się nad tym zastanawiać i sięgam myślami w przeszłość zawsze przypominają mi się rzeczy ważne i czasem nie takie oczywiste. Dlaczego? Bo te słowa mają dla mnie głęboką treść. Nie mogą być używane tak zwyczajnie, pospiesznie. Wypowiadając słowo: wierzę deklaruję swoją ufność w opowieść, historię, którą słyszę. Potem nie może być już dla mnie

Święty Hilary – doktor Kościoła

Urodził się we Francji, w Poitiers ok. 310 roku jako syn w znaczącej, pogańskiej rodzinie patrycjuszów. Rodzice zadbali o jego staranne wykształcenie. Z upodobaniem studiował Pismo Święte. Zafascynowało go szczególnie imię boskie ze Starego Testamentu – „Jestem, Który Jestem”. Uważna lektura Ewangelii według św. Mateusza i według św. Jana zaowocowała nawróceniem i przyjęciem chrztu świętego w 345 roku. Był już wtedy żonaty i miał córkę Abrę (w późniejszym czasie została świętą Kościoła Katolickiego). Gorliwość jego

Światowość i życie duchowe

Jest sprawą najwyższej wagi dostrzec, że nawet w ludziach dobrych im mniej rzetelnej wiedzy o sobie, tym silniejsza staje się twierdza światowości. W zasadzie brak im właściwej opinii na temat przywiązania to tego, co światowe, ich serca w dużej mierze słusznie się od tego odwracają i gdyby tylko mogli, woleliby rzeczy światowych unikać. Mogą, co prawda, nie być gotowi na wielkie poświęcenie na tej drodze, jednak pewne są w stanie podjąć i to im się chwali. Są oni jednak światowi, a przynajmniej skłonni do tego przez sam brak

Szymon Słupnik Starszy

Szymon Słupnik urodził ok. 390 roku w Sis w na pograniczu Cylicji i Syrii – dzisiaj jest to obszar należący do Turcji, w pobliżu Antiochii Syryjskiej. Miał liczne rodzeństwa, ale wcześnie zmarli jak i jego rodzice. Pozostał tylko z bratem, zajmował się wypasaniem owiec na ojcowiźnie. W wieku trzynastu lat pod wpływem proroczego snu pozbywa się majątku i udaje się do eremitów osiadłych w Teleda koło Antiochii. W 412 roku musi opuścić mury klasztoru gdyż dla mnichów tam żyjących