Święty Jan Ewangelista

Jan Ewangelista, zwany również Janem Apostołom, Janem Teologiem zmarł najprawdopodobniej w 100 roku od narodzenia Chrystusa. Według przekazów miał wtedy ok. 100 lat. Jak podaje św. Ambroży w chwili powołania go przez Jezusa miał 22 lub 25 lat i był najmłodszym wśród apostołów. Urodził się w Betsaidzie, ojciec jego Zebedeusz był dosyć zamożnym rybakiem na jeziorze Genezaret, matka Salome być może była krewną Chrystusa. Bratem Jana jest Jakub zwany

Marzycielstwo

To najgroźniejszy wróg pobożności u osób młodych; groźny, bo przychodzi mimo wiedzy i woli, opanowuje sumienie i wprowadza doń zamęt; groźny, gdyż powoduje tysiączne usterki. Zawitało do duszy niby promień słońca o nęcącym blasku i oto maluje przed nami przyszłość jasną, barwną pełną życia; wszędzie wiosna, promienne słońce, wonne kwiaty, upajające wrażenia. Smutki chwili obecnej pierzchają, niebezpieczeństwa przyszłości zanikają we mgle. Odmienia się wszystko, czego dotknie różdżka czarodziejki; ale ta czarodziejka to wyobraźnia, jej

Dlaczego powołuje pasterzy?

Chór aniołów w górze i chór pasterzy w dole, majestat i prostota, odprawiały pierwsze nabożeństwo Bożego Narodzenia. Wzniosły i prosty jest także Bóg w tajemnicy Wcielenia. Oblicze jego jaśnieje baskiem wieczności, a przecież jest to twarz dziecięcia. Wiarą, która szuka nieskończoności w prostocie, trafiamy do Boga, do pełni bytu, znajdujemy Pana w Betlejem i w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, Co za zdumiewająca i uszczęśliwiająca skromność! Tu poznajemy wartość wiekuistą swych drobnych, powszednich uczynków. Przechodzimy śmiało nad otchłanią nieskończoności, by zbliżyć się do Boga

O bojaźni Bożej

Z braku bojaźni na wiele sobie wobec Boga pozwalamy. W pochopnych prośbach, w niegodnie przyjmowanych sakramentach, w pobieżnych rachunkach sumienia, w pozbawionych skupienia medytacjach, w grze pozorów, w skrywanych wspomnieniach, w sposobie, w jaki odsuwamy Go na bok, stawiając inne rzeczy na pierwszym miejscu – oto w czym używamy sobie bez ograniczeń, mając za nic niezmierzony majestat Boży. Próbujemy skryć przed Nim nasz brak synowskiego zaufania, choć wiemy przecież, jak niedorzeczna jest taka próba. Jesteśmy wszyscy doskonale

Adwent – czas oczekiwania

Wybornie dostraja się do adwentowego okresu długi poranek listopadowy i grudniowy, który zda się nie może wybrnąć z mgły i mroku. Jest to symbol wieków i duszy, które z wolna budzą się, tęsknią za Mesjaszem. Długie to i przewlekłe budzenie się jest początkiem nowego okresu. – Rok kościelnym zaczyna się adwentem. W ten sposób adwent odtwarza mroki owych tysiącleci, które poprzedziły przyjście Chrystusa. A zatem oczekiwanie, przebudzanie, początkowanie – to cechy adwentu, które przypomina także