Modlitwa w czasie zarazy

Ksiądz Marcin Dunin Sulgostowski był autorem „Książki do nabożeństwa dla wszystkich katolików”, którą od jego nazwiska nazywano popularnie Duninem.

Drugie wydanie Modlitewnika z 1844 roku – dla mężczyzn

Modlitewnik ten spisał na polecenie arcybiskupa ksiądz Jan Kanty Dąbrowski. Pierwsze wydanie książki zostało opublikowane w 1842.

Ksiądz Marcin Dunin Sulgostowski (ur. 11 listopada 1774 w Wale, zm. 26 grudnia 1842 w Poznaniu) był polskim biskupem rzymskokatolickim, arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i poznańskim oraz prymasem Polski w latach 1831–1842.

Źródło: Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Dunin

 

Modlitwa w czasie zaraźliwej choroby

Smutek i trwoga przerażają nas zewsząd, o Boże! gdy tak nagle, a tak wielu przyjaciół i braci zabierasz z pośród nas przez zaraźliwą chorobę. Wszyscy wprawdzie umrzemy, bośmy grzesznicy, przeto wyrokowi śmierci na grzeszników wydanemu uledz musimy. Lecz gdy tak wielu, o Boże! razem zabierasz ludzi, gdy umarły tuż za umarłym wynoszony bywa, i wszyscy prawie jakby w cieniu śmierci chodzimy; gdy się codziennie na lamentujących i płaczących braci patrzymy, i trwogą przerażeni sami, tylko wyglądamy zarazy, która i nas ma zgładzić z tej ziemi; ach Boże! Jakżeto okropne życie wśród takiej trwogi!

Ach zmiłujże się, Ojcze niebieski, nad nami!

Jeżeliśmy zgrzeszyli, patrz, oto się upokarzamy przed Tobą! Otośmy gotowi czynić pokutę, a przez poprawę życia pragniemy zasłużyć na Twoję łaskę i przebaczenie.

Użycz nam tylko Twojej pomocy i czasu do prawdziwej pokuty i poprawy życia, a wtedy ta chłosta i doświadczenie stanie się dla nas przestrogą, że się tem szczerzej do śmierci sposobić będziemy.

Zlitujże się, o Boże! I odwróć od nas ten ciężki bicz Twej kary. Jeżeli to bydź może, weź ten kielich od nas, o Boże i Ojcze!

Jeżeli zaś podług Twoich najmędrszych i najświętszych zamiarów postanowiłeś, aby ten smutny cios dłużej trwał jeszcze, udzielże nam przynajmniej cierpliwości, i dodaj odwagi!

Ulżyj, pokrzep schorzałe siostry i braci; pociesz umierających, umocnij zdrowych, aby sobie nie przykrzyli w pielęgnowaniu i usłudze chorym, a przyspiesz godzinę wybawienia od tego złego, abyśmy Ci dzięki składać, wielbić Cię znowu, i w radości serc naszych służyć Ci mogli. Amen.

 

Zachowano oryginalną pisownię.

Święty Jan Kapistran

Przyszły kaznodzieja Europy urodził się 24 czerwca 1386 roku w Capestrano koło Neapolu. Według średniowiecznych zwyczajów nazwa miejsca urodzenia była używana jako nazwisko. Rodzice jego byli bogatą szlachtą niemiecką, którą było stać na staranne wykształcenie syna. Studiował prawo kanoniczne i cywilne na uniwersytecie w Perugii, gdzie otrzymał tytuł doktora praw. Władysław, król Neapolu mianował go w 1413 roku sędzią w mieście Perugia. W 1415 roku wybucha wojna domowa i Jan zostaje uwięziony. Spędza w więziennym osamotnieniu długie miesiące, poświęcając się żarliwej modlitwie. Według jego własnej relacji doznaje objawienia św. Franciszka z Asyżu, który zachęcał go do wstąpienia w szeregi jego uczniów.

„Kazanie Jana Kapistrana w Bambergu” autor nieznany, XV w.

Po złożeniu okupu zostaje zwolniony i postanawia wypełnić otrzymane polecenie. Według niektórych informacji był już żonaty z córką bogatego mieszczanina z Perugii – Kościół udzielił mu dyspensy, gdyż małżeństwo nie zostało dopełnione.

W 1416 roku wstępuje do zakonu franciszkanów i w trakcie studiów teologicznych poznaje św. Bernardyna ze Sieny, który przeprowadził odnowienie zakonu i doprowadził do powstania nowej gałęzi franciszkanów – obserwantów, zwanych w Polsce bernardynami. Wspólnie odbywają wyprawy kaznodziejskie, które są szkołą krasomówstwa dla Jana. W niedługim czasie Kapistran zasłynął jako złotousty misjonarz, którego kazania przyciągały ogromne tłumy wiernych. Kazania jego poparte były żarliwą wiarą oraz praktykami pokutnymi – nosił na ciele włosienicę, wszędzie chodził pieszo, nie nosił obuwia, spał od dwóch do czterech godzin na dobę. Według przekazów kazania odbywały się na wolnym powietrzu gdyż mogły zgromadzić nawet do 100 tysięcy słuchaczy. Nawoływał do nawrócenia, odrzucenia próżnych rozrywek i przedmiotów zbytku, które odciągały uwagę ludzi od tego co najważniejsze w życiu. Słuchacze porwani jego słowami często rozpalali stos na którym spalano rzeczy kuszące i do złego prowadzące jak karty i kości do gry, maski karnawałowe, itp.

Sława działalności Kapistrana dotarła do Rzymu, i papież Marcin V w 1426 roku mianuje go inkwizytorem na całe Włochy z zadaniem zwalczania ruchów heretyckich.

Jan Kapistran okazał się również bardzo dobrym mediatorem w sporach i był wykorzystywany w takiej roli przez papieża Marcina V i Eugeniusza IV. W latach 1435-36 służył jako rozjemca w sporze o następstwo tronu neapolitańskiego, a w okresie 1440-42 łagodził spór między Mediolanem z Bazyleą i w dwa lata później podobnie działał na Sycylii.

W 1451 roku cesarz Fryderyk III wysłał do papieża Mikołaja V prośbę o ogłoszenie krucjaty przeciw Turkom oraz husytom czeskim. Według papieża Jan Kapistran najlepiej nadawał się do takiego zadania. Został mianowany legatem papieskim z potrzebnymi pełnomocnictwami oraz inkwizytorem. Udaje się przez Karyntię i Styrię do Wiednia, a następnie na pogranicze Czech i Moraw. Kolejnymi regionami są Bawaria, Turyngia, Saksonia i Śląsk.

Informacja o dziełach Kapistrana dociera również do Polski – w sierpniu 1451 roku kardynał Oleśnicki wysyła zaproszenie do kaznodziei na misję w swej diecezji. Prośbę ponawia król Kazimierz Jagiellończyk.

Jan Kapistran przybywa do Krakowa w 1453 roku. Według Jana Długosza, który miał możliwość oglądać go osobiście, był on łysy, niskiego wzrostu i „suchego ciała”. Miał długą brodę oraz sięgające kolan ręce. Trudno było uwierzyć aby człowiek o tak wątłej posturze pociągnął za sobą tłumy.

Charyzmatyczny kaznodzieja przemawiał z beczki ustawionej na rynku w pobliżu kościoła św. Wojciecha. Gdy głosił kazanie zamierało życie w mieście. Duchowym efektem jego pobytu była deklaracja około 100 osób wstąpienia do obserwanckiej gałęzi zakonu franciszkanów. Pod Wawelem powstał klasztor i kościół pod wezwaniem św. Bernardyna z Sieny, stąd powszechna nazwa tego zgromadzenia – bernardyni.

Dnia 10 lutego Jan Kapistran udzielił sakramentu małżeństwa królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi z Elżbietą Rakuszanką.

Giovanni di Bartolomeo d’Aquila „Sceny z życia św. Jana Kapistrana”

Jan Kapistran znany jest nie tylko jako kaznodzieja ale również jako autor traktatów teologicznych przeciwko współczesnym mu herezjom. Głosił idee Trzeciego Zakonu na terenie Polski i Czech. Wzorem swojego nauczyciela św. Bernarda był głosicielem kultu Najświętszego Imienia Jezus i uzyskał papieskie zatwierdzenie dla jego propagowania.

We wtorek 29 maja 1453 roku wojska Imperium Osmańskiego zdobywają Konstantynopol. Sułtan Mehmed II zamierza zdobyć Wiedeń i Rzym. Papież wysyła Jana aby zorganizował krucjatę przeciwko muzułmanom. Idee walki z islamem podejmują Węgrzy, którzy już częściowo byli podbici przez Turcję. Dnia 6 sierpnia 1456 roku doszło do przełamania tureckiego oblężenia miasta Belgrad. Węgierski wódz Jan Hunyadi odniósł wspaniałe zwycięstwa którego ojcem i duchowym sprawcą był Jan Kapistran. Aby upamiętnić ten dzień, papież Kalikst III nakazał, aby w dniu 6 sierpnia, corocznie święcić uroczystość Przemienia Pańskiego.

Wyczerpany ogromnym wysiłkiem Kapistran zmarł w mieście Uliak 23 października 1456 roku i tam został pochowany.

Nazywano go „apostołem zjednoczonej (po schizmie) Europy”. Papież Leon X w 1514 roku zezwolił na lokalne obchodzenie jego dorocznego święta. W 1622 roku papież Grzegorz XV rozszerzył ten przywilej na cały Kościół. Uroczysta kanonizacja nastąpiła dopiero w 1690 roku i dokonał jej papież Aleksander VII.

W ikonografii święty Jan Kapistran przedstawiany jest w habicie zakonu franciszkanów. Jego atrybutami są: gwiazda koło głowy, księga, monstrancja w ręku, noga depcząca turecki turban, sztandar z krzyżem. Jest patronem prawników oraz kapelanów wojskowych. Wspomnienie Jana Kapistrana obchodzono dnia 28 marca, od 1969 roku przeniesione jest na dzień 23 października.

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W Marcu 2019 ROKU.

Szemranie… – ofiarować Bogu

Szemranie! Wszak to wyraźny bunt przeciwko samemu Bogu, przeciwko Jego woli. Jak to? – Bóg daje ci do zniesienia drobnostkę, a ty ją odrzucasz – mówisz: „nie chcę tego lub owego – nie podobna mi żyć z tą osobą, znieść tę niesłuszną uwagę, to upokorzenie!… Całą noc czuwałabym chętnie na modlitwie, ale poddać wolę swoją, woli Bożej, nie, tego nigdy nie potrafię!”

Jestże to prawdziwa pobożność! Oj! Podejrzana bardzo twoja pokuta, jeśli z tych cierpień, które wprost od Boga pochodzą, korzystać nie chcesz… To nie duch pokuty pędzi cię do ostrości życia, ale pycha, żądza nadzwyczajności i wyróżnienia, żądza choćby tych oklasków, które człowiek sam sobie daje… jest to miłość własna, kryjąca się pod płaszczykiem umartwienia.

Pięknie w aureoli męczenników wyglądalibyśmy, przeto po tę aureolę ręką sięgamy – jednak bez męczeństwa! O, jakże się szatan z nas natrząsa!

Niestety! Jakże często życiem pokazujemy, że tylko ustami lub wyobraźnią ofiarowaliśmy się Bogu na cierpienie, a w gruncie, według słów św. Pawła, nieprzyjaciółmi krzyża Chrystusowego jesteśmy, gdyż mamy ducha całkiem ziemskiego, który szuka wygódek i spełnienia woli własnej, goni za tym co bohaterskie, a pomija gruntownie cnoty pokory, cierpliwości i poddania się woli Bożej.

Często wszelako – wyznać należy – przyczyną powyższych złudzeń jest brak zastanowienia.

Nie zdaje ci się, aby te drobne codzienne przykrostki miały jaką istotną wartość, nie przypuszczasz, aby było można z nich jaką duchową korzyść odnieść, nie przygotowujesz się więc na przyjęcie ich.

Gdyby Bóg dopuścił jaką większą próbę, być może, że zniósłbyś ją lepiej; gdyby przypadło na ciebie większe cierpienie, przypomniałbyś sobie zapewne, że ono od Boga pochodzi, ofiarowałbyś je Bogu na chwałę, ale te drobne, wstręt i niechęć tylko w tobie budzą.

Te drobne przykrości, którymi życie jest zasłane, mają jednak w rozporządzeniach Bożych niepospolite znaczenie i bodaj czy nie najbardziej ważą na szali naszych zasług. Te drobne próby, małe upokorzenia, nieprzyjemności – bądź od zwierzchników, od rodziców, rodzeństwa, bądź od podwładnych… te małe umartwienia w jedzeniu – choćby przesolenie lub przydymienie potrawy, chleb czerstwy itp., ten niedostatek tej lub owej rzeczy, ten brak tego lub owego, co się wydawało niezbędne, to niedospanie, to towarzystwo osoby uprzykrzonej, niecierpliwiącej, ta konieczność zniesienia czyjego złego humoru, to przybycie czyjeś nie w porę, odrywające cię od najważniejszego zajęcia, przerywając modlitwę,, ta niesprawiedliwość tobie wyrządzona, ten zaduch, to zimno w pokoju, ta niedołężna usługa, ta oschłość w modlitwie, te roje roztargnień przy rozmyślaniu, te pokusy nie dające ci wytchnienia itp., one to przede wszystkim – wiedz o tym dobrze – stanowią krzyż chrześcijanina, krzyż twój, który każdego dnia dźwigać musisz do końca życia. To są drogie perły, które skwapliwie zbierać należy, a z których aniołowie uplotą ci kiedyś koronę w niebie; to są nieustanne upominki Oblubieńca twej duszy, który o tobie nie zapominając, wciąż ci nastręcza drobne krzyżyki dla wyćwiczenia cię w cnocie – słowem, dla większej chwały Bożej i uświęcenia twego. Są to skarby bez ceny, droższe nad wszystkie klejnoty tego świata, a których wartość istotną dopiero w wieczności poznasz.

Cierpienia większe rzadko kiedy się trafiają, czekając przeto na nie, skąpo byś uzbierał zasług na niebo, wówczas gdy tych drobnych, co dzień znaleźć możesz wiele i z nich każdego dnia piękny bukiet ofiarować Bogu.

 

O pobożności prawdziwej i fałszywej; Cecylia Plater-Zyberkówa; Wydawnictwo Monumen; Poznań 2016

Wizja Różańca

Ukazało się [bł. Alanowi z la Roche] piętnaście królowych, majestatem swym nieskończenie górujących nad ziemianami; każdą z nich otaczały ich własne dwórki. 1. Pierwsze pięć, razem ze swymi pięćdziesięcioma dziewczętami, niosły ze sobą tyle samo niezwykle pięknych róż. Na pierwszej z nich widać było wypisane złotymi literami słowo: Ave; na drugie – Maryja; na trzeciej łaska (łac. gratia); na czwartej – pełna (łac.plena); na piątej – Pan (łac. Dominus). 2. Następne pięć królowych, razem z pięćdziesięcioma dziewczętami przynosiły pięć bezcennych pereł. Na pierwszej z nich było wyryte: z Tobą (łac. tecum); na drugiej – błogosławiona (łac. benedicta); na trzeciej – Ty (łac. tu); na czwartej – między niewiastami (łac. in mulieribus); na piątej – i błogosławiony (łac. et benedictus). 3. Ostatnie pięć, razem z pięćdziesięcioma dziewczętami, przynosiły Matce Bożej pięć gwiazd. Na pierwszej z nich widniała inskrypcja: owoc (łac. fructus); na drugiej – łono (łac. ventris); na trzeciej – Twojego (łac. tui); na czwartej Jezus, a na piątej – Chrystus. Wtedy Syn powiedział do swej Matki: „Najsłodsza Matko, najdroższa Oblubienico, trzy są niebieskie cesarstwa, stanowiące razem jedno(cesarstwo): Ojca, Syna i Ducha, z każde z nich posiada pięć własnych królestw. Słuszną jest przeto rzeczą, żebyś była Królową Niebios – nie tylko uczestniczką i wspólniczką, jak wszyscy święci, ale właśnie Królową tych cesarstw. Odwagi zatem!”

I: Cesarstwo Ojca

Należy do niego pięć królestw: 1. Ojcostwo; 2. Jedność; 3. Moc; 4. Wieczność; 5. Stworzenie. Każde z osobna i wszystkie razem są niezmierzone, godne uwielbienia i Boskie.

Ad. 1: Święta Dziewica i Matka tak tutaj mówi z pokorą do Ojca Wszechmocnego, Cesarza: „Bądź pozdrowiony, Ojcze, Bycie nad bytami. Od siebie i od wszystkich moich ofiaruję tę różę, daną mi uprzednio z Twojej łaski.” Jednocześnie z rąk pierwszej królowej wzięła różę z napisem Ave i ofiarowała ją Ojcu za cesarskie królestwo Ojcostwa. Po otrzymaniu „róży ojcostwa” Ojciec rzekł: „Godna to i chwalebna róża! Za to będziesz na zawsze królową królestwa Ojca jako jedyna Matka wszystkich stworzeń. Przez swoje Ave zrodziłaś mojego Syna, Stwórcę wszystkich rzeczy”. Błogosławionemu Alanowi wydawało się, że cały dwór niebieski zapisał w księdze ten dar dla Maryi i dla Jej psałterzystów.

Ad. 2: Stanąwszy przed Królem i przed królestwem Jedności, Maryja wręczając różę, mówi: „Ave Królu świateł! Oto »róża jedności« nieskończonej, od której pochodzą wszystkie rzeczy. Ja Maryja, ofiaruję ją od siebie i od wszystkich moich sług, moich psałterzy stów, jak wiesz i jak chcesz”. Otrzymawszy różę, Król rzekł: „Będziesz błogosławioną Królową królestwa mojej Jedności. Chcę, żeby jedność bytów, wszystkich razem i każdego z osobna, były pod Twoją władzą”.

Ad. 3: Stanęła następnie przed Królem i przed królestwem Mocy i ofiarując różę ze słowem łaska, powiedziała: „Bądź pozdrowiony, najłaskawszy Królu, to dar ode Mnie i od moich sług, psałterzystów. Spodziewam się, że Ci się spodoba.” Król Jej rzekł: „Podoba mi się, podobała i będzie podobać. Bądź Królową mojej Mocy, a każda moc w niebie i na ziemi będzie Ci poddana. Bo Ty zrodziłaś Syna, Moc Ojca, który jest Łaską świata”.

Ad. 4: Stanąwszy przed Królem i w królestwie Wieczności, z pokorą mówiła: „Przyjmij ode Mnie i od moich sług różę pełna ”. Król na to: „Matko całej Wieczności, w nagrodę za Twe zasługi przyjmij, Królowo, to królestwo Wieczności”.

Ad. 5: Gdy w ten sam sposób ofiarowała różę Królowi i królestwo Stworzenia, Pan rzekł: „Królowa otrzymuje to królestwo Stworzenia, ponieważ zrodziła Syna Stwórcę. Jakaż to była radość wszystkich!”

II: Cesarstwo Syna

Zgodnie z przymiotami Syna pięć królestw Radości: 1. Synostwo; 2. Słowo; 3. Mądrość; 4. Odkupienie; 5. Opatrzność. Królowa, która miała stanąć przed Królem i przed każdym z tych królestw, szła pokornie za Przewodnikiem.

Ad. 1: Powiedziawszy to samo, co zawsze mówiła, ofiaruje za siebie i za swoich perłę z inskrypcją z Tobą Królowi Synostwa i królestwu synów Bożych.

Ad. 2: Tak samo daje Królowi perłę błogosławionaś dla królestwa Słowa wcielonego, i Królowa je otrzymuje.

Ad. 3: Dla królestwa Mądrości daje Królowi perłę Twój, i staje się Królową Mądrości.

Ad. 4: Królestwu Odkupienia daję perłę między niewiastami, i staje się Królową Odkupienia.

Ad. 5: Królestwu Opatrzności daję perłę i błogosławiony, i otrzymuje to królestwo. Wtedy rozlegają się nowe odgłosy radości niebian i przedziwne wyrazy chwały.

III. Cesarstwo Ducha (Świętego)

Również to Cesarstwo ma pięć królestw, podobnie jak jest pięć właściwości Ducha Świętego: 1. Uświęcanie; 2. Obdarzanie darami; 3. Posyłanie; 4. Okazywanie łaski; 5. Ocalanie.

Ad. 1: Królowi Duchowi Uświęcicielowi pokorna Dziewica ofiaruje gwiazdę za słowem owoc. Król rzecze Jej: „Najdroższa Przyjaciółko, weź w posiadanie królestwo wszystkich duchów – niech pełnią Twoją wolę. Bo chętnie poczęłaś owoc Ducha Świętego”.

Ad. 2: Ofiarującej królestwu Darów gwiazdę łono Król mówi: „Będziesz Królową Darów Bożych, nikomu nie będzie dany żaden dar naturalny, moralny, żaden dar łaski i chwały bez Twej współpracy i Twojego pośrednictwa”.

Ad. 3: Ofiarującej gwiazdę twój królestwu Misji Król mówi: „Jak przez pośrednictwo Tego błogosławionego łona zostały dane światu wszystkie dobra, tak też najważniejsza misja mojego ukazania się jest poznawana za pośrednictwem posłania do Ciebie Syna. Dlatego będziesz Królową wszystkich misji w obydwu światach i bez Twojej zgody nie dokona się żadna zmiana”.

Ad. 4: Ofiarującej gwiazdę Jezus królestwu Wszelkich Łaski i Dobroci Król mówi: „Będziesz Królową Dobroci, Ja zaś nikomu nie dam żadnego dobra bez Twego pośrednictwa”.

Ad. 5: Ofiarującej gwiazdę Chrystus królestwu Ocalania Król mówi: „Nie chcę, żeby bez Ciebie cokolwiek było ocalone, zarówno w naturze, jak i w łasce. Bo Ty Królowo wszystko zachowująca zrodziłaś Zbawiciela świata”.

A oto zakończenie

Na koniec najświętsza Maryja, w imieniu swoim i wszystkich psałterzystów, oddała siebie samą Trójcy Świętej. Bóg zaś rzekł Jej: „Chcę tego i postanawiam, żebyś udzielone Ci dary miała na wieki. Będziesz triclinium Trójcy Świętej. Ja będę cały w Tobie, a Ty, całkowicie przemieniona, będziesz we Mnie – nie z powodu wniebowzięcia, lecz dlatego że otoczono Cię chwałą szczególną. Nie sprzeciwie się w niczym Twej woli.” Następnie dodał: „Ponieważ dla odnowienia dziesięciu kategorii (łac. praedicamenta) natury te piętnaście darów połączyłaś z Moimi dziesięcioma przykazaniami i Moimi głównymi dziesięcioma cnotami przeciwnymi dziesięciu wadom tego świata, dlatego chcę, żebyś pod tą liczbą była wysławiana w Różańcu. Zwracając się do oblubieńca [bł. Alana z la Roche], Oblubienica powiedziała na koniec: „To, co widziałeś i słyszałeś, głoś w swych kazaniach. Nie lękaj się, Ja jestem z tobą i będę wspomagała ciebie i wszystkich moich psałterzystów. Karać będę przeciwstawiających się tobie. Zginą oni, byłeś zresztą świadkiem tego, widziałeś wielu umierających w grzechach. Teraz uważaj jednak”.

Opinogóra – Muzeum Romantyzmu

 

neogotycki zameczek z 1844 roku w Opinogórze

neogotycki zameczek z 1844 roku w Opinogórze

Zapraszamy do Opinogóry, wsi położonej kilka kilometrów od Ciechanowa. Miejscowość znana jest z zapisków z XII wieku. Po kilkakrotnej zmianie właściciela, stała się własnością książęcą. W 1454 roku w wybudowanym zameczku myśliwskim zmarł książę mazowiecki Bolesław IV.

W 1659 roku król Jan Kazimierz nadał dobra opinogórskie podskarbiemu wielkiemu koronnemu Janowi Kazimierzowi Krasińskiemu, herbu Ślepowron. Pozostały one w rękach rodu Krasińskich do 1945 roku.

W 1844 roku generał Wincenty Krasiński założył ordynację rodu Krasińskich w dobrach opinogórskich.Miała ona 5 ordynatów.

Zapraszamy do odwiedzenia galerii.