Wielkanoc 2017

Zmartwychwstały Chrystus zwyciężył śmierć i otworzył nam bramę zbawienia. Miejmy odwagę i wytrwałość podążać za Jego przykazaniami w pokonywaniu codziennych przeszkód.

Życzą Grażyna i Rafał

Żołnierz Chrystusa w służbie Kościołowi i Ojczyźnie

Takim mianem nazywa jezuitę, księdza Piotra Skargę Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej mające go za patrona.

Która jest pierwsza i zasłużeńsza Matka, jak Ojczyzna, która jest gniazdem wszystkich matek i powinowactw waszych i komorą dóbr waszych wszystkich. (…) Oną miłując, sami siebie miłujecie” — ksiądz Piotr Skarga

„W czterechsetną rocznicę śmierci Piotra Skargi, który dzielnie, słowem i czynem, zabiegał o szacunek dla Ojczyzny i lepszy byt dla rodaków, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w uznaniu Jego zasług, postanawia oddać hołd Piotrowi Skardze”.

Tymi słowami zaczyna się Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16.09.2011 r.  w sprawie ustanowienia roku 2012 Rokiem księdza Piotra Skargi.

 

Przeciętny Polak kojarzy postać księdza Skargi z obrazem „Kazanie Skargi” Jana Matejki oraz dziełami „Kazania Sejmowe” i „Żywoty Świętych”.

Co wyjątkowego wnosi ta postać, że ma być dla nas, żyjących 400 lat po jego śmierci, wzorem do naśladowania?

Piotr Skarga urodził się 2 lutego 1536 r. w Grójcu na Mazowszu, w rodzinie Michała Powęskiego i Anny ze Świątków, najprawdopodobniej bogatych chłopów. W uznaniu zasług otrzymał pod koniec swojego życia szlachectwo. Urodził się za panowania Zygmunta I Starego, w okresie świetności Rzeczypospolitej. Wykształcił w Akademii Krakowskiej, wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Rzymie gdzie gruntownie ukształtował swoją formację duchową i intelektualną i w wieku 28 lat przyjął święcenia kapłańskie a wróciwszy do kraju otrzymał posadę kaznodziei w katedrze lwowskiej. Zaczął budować struktury zakonu jezuitów na ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Był wybitnym organizatorem szkolnictwa w Rzeczypospolitej, rektorem Kolegium Jezuitów w Wilnie, wykładowcą w Kolegium jezuickim w Pułtusku, pierwszym rektorem Uniwersytetu Wileńskiego, założycielem kolegiów jezuickich w Połocku, Rydze i Dorpacie. Kolegia były odpowiednikami dzisiejszych szkół średnich i miały wysoki poziom nauczania. Mogły do nich uczęszczać nie tylko dzieci szlachty, ale też niższych warstw społecznych, wolny wstęp mieli też protestanci.

Ksiądz Piotr Skarga był cenionym przez królów Stefana Batorego i Zygmunta III doradcą. Przez 24 lata sprawował funkcję kaznodziei króla Zygmunta III Wazy wspierając jego politykę wymierzoną przeciwko nadmiernym przywilejom szlacheckim oraz rokoszowi Mikołaja Zebrzydowskiego.

Był jezuitą, teologiem, charyzmatycznym kaznodzieją i pisarzem.

Jego dzieła wyrażające się zarówno w żywej mowie kaznodziejskiej, jak i w piśmie (różnego typu zbiory kazań), zmierzały do poprawy obyczajów moralnych i politycznych katolików, zwłaszcza szlachty. Ksiądz Piotr Skarga chciał Polski silnej. Wskazywał, że droga do tego wiedzie przez bezwzględny brak tolerancji dla zdeprawowanych elit szlacheckich, dla ich grzechów takich jak „łakomstwo, lichwa, nieczystości, pijaństwo”, ale też braku pobłażania dla siejących zgorszenie przez zły żywot kapłanów. Uważał, że szlachectwo zobowiązuje – zarówno to wywodzące się z klejnotu i herbu, jak i to wypływające z podniesienia do godności kapłana. Uważał, że duchowni nie mogą się łasić do możnych, pomijać milczeniem ich występnego życia, relatywizować grzechów.

Będąc zwolennikiem państwa jednowyznaniowego i podejmując polemiki z heretykami miał świadomość, jakie jest najczęściej źródło porzucania wiary katolickiej. Pisał “naprzód, gdy na heretyki wejrzymy, pomyślić mamy, iż z naszych katolickich grzechów wyrośli”.

Przeciwstawił opisywanego przez kalwinistę Mikołaja Reja „człowieka poćciwego”- biernego i pasywnego obywatela ulegającego swoim słabościom (przedstawiciela ówczesnej „małej stabilizacji”) –  człowiekowi wojującemu, zaangażowanemu w sprawy narodu i Ojczyzny, mającego postawę określoną przez współczesnego kaznodziei Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, jako przygotowującą na „wojnę naszą, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem”.

Ksiądz Piotr Skarga był współautorem Unii Brzeskiej z 1596 r. wspomagającym swoim piórem koncepcję unii z prawosławiem.

Piotr Skarga prorokował upadek Rzeczypospolitej („nas potłucze Pan jako ten garnek”, “nierządne królestwo bliskie zginienia”), jeśli złe nawyki elit nie zostaną ukrócone, jeśli rządzący nie zmienią swoich postaw i nie przystąpią do reform. Odważnie piętnował gorszące życie elit, które zamiast być wzorem dla poddanych, wzmacniać ich ducha, budować moralnie – a przez to tworzyć silną Rzeczypospolitą- dają zły przykład nie troszcząc się o pomyślność duchową i materialną całego społeczeństwa.

W stosunku do ubogich nie chłoszcze ich ostrzem swojej krytyki i uważa, że Polska powinna być miłosierna i wybaczająca dla małych i nieważnych. Nie moralizuje i nie piętnuje pojawiającej się niekiedy wśród niezamożnych panien praktyki, “pójścia na ulicę”, w celu “zapracowania” na wiano, tylko tworzy i wspomaga Skrzynkę św. Mikołaja, umożliwiającą biednym dziewczętom otrzymanie wiana, dzięki czemu “mogą mężów dostać i w uczciwym małżeństwie mieszkać albo też do klasztorów iść”.

Nawracał więc słowem, piórem oraz dobrymi uczynkami. W Krakowie zainicjował działalność charytatywną kilku instytucji (Bank Pobożny, Arcybractwo Miłosierdzia, Komora Potrzebnych, Bractwo Świętego Łazarza, Skrzynka Św. Mikołaja) służących ubogim.

Piotr Skarga był autorem wielu książek, w tym czytanych do dziś „Żywotów świętych”, i kazań: wielokrotnie wznawianych „Kazań na niedzielę i święta”, „Pobudki do modlitwy 40 godzin”, “Żołnierskie nabożeństwo” i najbardziej znanych „8 Kazań sejmowych”.

Te ostatnie nigdy nie zostały wygłoszone w Sejmie, ale stanowią program naprawy Rzeczypospolitej. Zostały zauważone i docenione dopiero po upadku państwa polskiego.

Kaznodzieja był człowiekiem absolutnie obojętnym na zaszczyty, bogactwa czy splendory, dobra materialne rozdawał potrzebującym..

Na krótko przed śmiercią Piotr Skarga przeniósł się z dworu królewskiego do Krakowa, gdzie zmarł 27 września 1612 r. w opinii świętości. Został pochowany w podziemiach jezuickiego kościoła Św. Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej w Krakowie.

Wizerunek Skargi, kaznodziei-proroka, utrwalali polscy romantycy: Adam Mickiewicz, Cyprian K. Norwid. Jan Matejko przedstawił wizję profety w słynnym obrazie “Kazanie Skargi” a Stefan Żeromski przyznawał, że jego pisarstwo wiele zawdzięcza Piotrowi Skardze, którego prace były wzorem języka literackiego i pięknej polszczyzny.

Postawa księdza Piotra Skargi w wielu aspektach pozostaje wciąż aktualna, choć po 400 latach zmieniły się realia. Budzenie sumień Polaków trwa powoli.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MARCU 2012 ROKU.

Smutki Jezusowe

Wyprawa wakacyjna pod koniec sierpnia zaprowadziła mnie do miejscowości Jarczów odległej 14 kilometrów na wschód od Tomaszowa Lubelskiego. Celem była zachowana drewniana cerkiew z początku XVIII wieku.

Nosiła wezwanie św. Mikołaja z Miry i służyła ponad sto lat wiernym obrządku greckokatolickiego. W roku 1870 przejęli cerkiew prawosławni, którym służyła do 1921 roku, gdy została zamieniona na kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa Męczennika. Cerkiew jest starannie wyremontowana. Obok niej w 1984 roku wybudowano murowany kościół. Drewniany kościół przestał być użytkowany. Nie skończyła się jednak jego rola w posłudze ewangelizacyjnej i katechetycznej. Stary kościół otoczony jest wydatnym okapem. Pod nim na ścianach świątyni umieszczono szereg drewnianych tablic. Od wschodu, przed prezbiterium jest figura św. Józefa z Jezusem i modlitwą ojca rodziny, od zachodu Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem i modlitwą matki rodziny. Znajdziemy też historię parafii oraz dwie duże tablice umieszczone od północnej i południowej strony. To krótka i siłą rzeczy wybiórcza lekcja „Jak żyć po katolicku”.

W Wielkim Poście warto się pochylić nad ich treścią, bo są przesłaniem nie tylko dla mieszkańców Jarczowa i parafian z okolicznych miejscowości ale mogą służyć każdemu z nas.

To są też smutki Jezusowe

Dzieci bez opieki – osierocone
Dzieci alkoholików – bite i dręczone
Dzieci głodujące – poniewierane
Dzieci smutne i zaniedbane
Dzieci poza domem się błąkające
Dzieci niegrzeczne skłonne do złości
Dzieci nie szanujące starości
Dzieci, którym na wszystko zezwalają
Dzieci, które samolubne się stają

Małżonkowie niedobrani – niedoświadczeni
Małżonkowie obojętni sobie – skłóceni
Małżonkowie, którzy miłości nie znają
Małżonkowie, którzy rozejść się mają.

Niech wszyscy oni objęci zostaną twoją modlitwą

 

I druga tablica z przesłaniem dla nas do zastanowienia.

To są też smutki Jezusowe

Chorzy z łóżkiem związani
Chorzy na dożywotne cierpienie skazani
Chorzy przez swoich opuszczeni
Chorzy z cierpieniem nie pogodzeni

Ludzie nienawistni, kłótliwi
Ludzie zazdrośni i leniwi
Ludzie niepoprawni ze złem związani
Ludzie samotni i wyszydzani
Ludzie starzy, którym się zdaje,
Że są niepotrzebni
Ludzie opuszczeni i biedni.

Niech wszyscy oni objęci zostaną twoją modlitwą

 

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W marcu 2016 ROKU.

Sosnowica

4 listopada 2016 roku Senat Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił, między innymi, rok 2017 Rokiem Tadeusza Kościuszki (1746-1817), inżyniera wojskowego, fortyfikatora, polskiego i amerykańskiego generała, uczestnika wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych (1775–1783), Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej w czasie insurekcji kościuszkowskiej (1794).

Zapraszamy do galerii z Sosnowicy, gdzie można przeczytać jak zakwitła pierwsza i dozgonna miłość Andrzeja Tadeusza Bonawentury Kościuszko herbu Roch III i Ludwiki Sosnowskiej herbu Nałęcz.

Statystyki roku 2016

W roku 2016 było 69,440 wizyt na stronie. Goście przeczytali ogółem 383,682 stron.

Skąd byli odwiedzający? Z Polski oraz innych krajów:

  1. Polska
  2. Stany Zjednoczone
  3. Rosja
  4. Ukraina
  5. Niemcy
  6. Francja
  7. Wielka Brytania
  8. Izrael
  9. Indie
  10. Japonia
  11. Kanada
  12. Włochy
  13. Holandia
  14. Rumunia
  15. Chiny
  16. Irlandia
  17. Filipiny
  18. Brazylia
  19. Pakistan
  20. Hiszpania
  • 311,519
  • 17,407
  • 10,073
  • 8,654
  • 5,303
  • 3,001
  • 2,708
  • 2,271
  • 1,769
  • 1,2701,
  • 1451,
  • 1096
  • 1,085
  • 1,081
  • 1,071
  • 880
  • 738
  • 662
  • 479
  • 466

 

Co było najczęściej czytane – zestawienie poniżej pokazuje powyżej 500 wejść w 2016 roku.

Galeria – Radecznica          3,283

Emanuel Małyński            2,586

Archanioł Rafał       2,466

Strona – Grazyna              1,553

Galeria – Leśniów       1,435

Galeria – Czerwińsk nad Wisłą 1,369

Galeria – Wysokie Koło        1,090

Symbolizm w malarstwie sakralnym    1,059

14 Świętych Wspomożycieli  947

Galeria – Złoty Potok   914

Galeria – Goszcz        856

Święta Agata Sycylijska    820

Galeria – Bartoszyce    786

Strona – Rafała    701

Galeria – Uchanie 690

Galeria – Kraśnik 685

Galeria – Krosno k.Ornety   684

Galeria – Piotrawin     678

Objawienia w Quito    666 

Galeria – Wołów   583

Dusza oziębła   577

Galeria – Chodel  536

Tradycja kolędowania w Polsce    521

Galeria – Reszel  513

Galeria – Góra Kalwaria 512

Walka postu z karnawałem, rzecz o hedonizmie i ascezie     503

 

Boże Narodzenie i Nowy 2017 rok

Jest taka noc – noc tysiąca gwiazd.
Coś się kończy – coś zaczyna.
Wszystko co było ustępuje przyszłości.
Niechaj roziskrzy się ona srebrem przed nami,
dając nam nadzieję – a my pochylmy głowy;
dając pokłon Stwórcy.

wiersz: Lena Brudzińska

 

Błogosławieństwa Bożego na każdy dzień roku;

by Nowonarodzony był nam Drogą, którą będziemy wybierali,

         życzą Grażyna i Rafał

 

Sieniawa w złocie jesieni

dsc07657-sieniawa-parkW małym miasteczku Sieniawa położonym nad Sanem w województwie podkarpackim znajduje się pałac z rozległym parkiem. Zapraszamy do odwiedzin w piękny jesienny dzień.

Dwie tablice usytuowane w pobliżu pałacu i stojącej nieopodal w parku oficyny eksponują dwa wydarzenia, które z pewnością przykują uwagę przeciętnego turysty.

Jedna z nich przywołuje niezwykłe imieniny. Dzień 28 października, który jest dniem wspomnienia jednego z 12 apostołów – św. Judy Tadeusza, w 1792 roku obchodził sam Tadeusz Kościuszko. Huczne imieniny urządziła dla niego księżna Izabela Czartoryska. Jej córka Anna tak zauroczyła tego wieczoru solenizanta, że kazał na kamiennej ławeczce wyryć napis „Na pamiątkę dni szczęśliwych w Sieniawie”.

Druga tablica odwołuje się do wydarzeń prawie 150 lat późniejszych. Właściciele pałacu, rodzina książąt Czartoryskich zamurowali w skrytce 3 najcenniejsze obrazy ze swojej znanej w Europie kolekcji. Była to tzw. Wielka Trójka:

Dama z łasiczką Leonarda da Vinci, Pejzaż z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta van Rijn oraz Portret młodzieńca Rafaela Santi.

Zapraszamy do Galerii.

Różaniec – miecz duchowy

Dworzanie noszą u boku miecz, aby bronić swojej królowej. Podobnie dworzanie Maryi winni przypasać miecz, aby bronić czci swojej Królowej, a tym mieczem jest różaniec. Wielkie jest znaczenie i błogosławione skutki tego nabożeństwa. Różaniec bowiem jest modlitwą bardzo doskonałą, bo modlitwę ustną łączy z rozmyślaniem, i bardzo skuteczną, ponieważ składa się z modlitw Bogu najmilszych, jakimi są Modlitwa Pańska i Pozdrowienie Anielskie; podobny stąd do napiętego łuku, którego strzały trafiają wprost w Serce Boże. Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w streszczeniu wszystko, co mądrość Bożą wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Bożą wykonała najlepszego. Do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swoje dzieci, tak wielkiego mędrca, jak i pokornego prostaczka, otwiera jej strony, to jest tajemnice Chrystusowe, i uczy na ich przykładzie mądrości Bożej. Różaniec jest harfą duchową o piętnastu strunach, z których jedne odzywają się radością, inne cierpieniem, inne triumfem, a których dźwięk rozwesela znękane serce. Różaniec jest wędką, którą Maryja łowi grzeszników i z morza nieprawości wyciąga na brzeg miłosierdzia. Różaniec jest kotwicą, którą Maryja chwyta kuszonych i trzyma przy sobie, by ich nie uniosła fala. Różaniec jest łańcuchem o piętnastu ogniwach, do którego przyczepiamy nasze dusze. Kiedyś ręka Maryi pociągnie ten łańcuch i podźwignie nim na wzgórze niebieskie wszystkich, którzy się go mocno trzymają. Różaniec jest murem obronnym, którym Maryja opasuje Kościół święty, i mieczem pogromu, którym zwalcza jego wrogów. On też starł sektę albigensów i złamał potęgę turecką pod Lepanto.

A więc różaniec zajmuje ważne miejsce w życiu Kościoła i w życiu duchowym. Ma on pierwszeństwo wśród innych nabożeństw bo jest nabożeństwem bardzo łatwym i prostym, a przy tym wzniosłym i na wskroś katolickim. Cel jego jest wzniosły, bo jest nim uwielbienie Trójcy Świętej, rozszerzenie miłości Pana Jezusa i zadośćuczynienie za zniewagi wyrządzane Mu przez niewiernych i bezbożnych, uczczenie Bogarodzicy, uświetnienie Kościoła, nawrócenie grzeszników i zaznajomienie chrześcijan z tajemnicami ich religii. Stąd różaniec był i jest u dusz świętych w wielkiej czci, tak że „nie można nawet pomyśleć, aby ktoś prowadził życie duchowe, a nie odmawiał różańca”(F.W.Faber, Postęp w życiu duchownem, rozdz. 15). Św. Franciszek Salezy, biskup genewski, chociaż zmęczony całodzienną pracą i obarczony licznymi sprawami odmawiał zwykle w nocy część różańca. Gdy go raz jeden ze znajomych zachęcał, by po tak długiej pracy szedł na spoczynek, różaniec zaś odłożył na drugi dzień, odrzekł: „Mój przyjacielu, co dziś zrobić można, nie odkładajmy na jutro”. I nie tylko biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice i pobożni prości ludzie odmawiają różaniec, ale także, królowie, jak Ludwik IX, Edward III, Zygmunt III, Jan III Sobieski, i inni, także wodzowie i mężowie stanu, jak Tilly, książę Eugeniusz, nasi hetmani, Irlandczyk O’Connel i inni; mistrzowie, jak Haydn, Gluck [L. Pasteur] i inni uczeni, jak niegdyś profesorowie Akademii Krakowskiej, Kopernik, Chevreuil i inni. Jak zaś Najświętszej Pannie miły jest różaniec, poznać można stąd, że w Lourdes objawiła się z różańcem w ręce (1858r.).

 

Św. J.S. Pelczar „Życie Duchowe”;  t2

 

Jak dziecko…

Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w Królestwie niebieski.”(Mt 18,1–4)

 

Co oznaczają słowa Pan Jezusa? W jakim sensie mamy być jak dzieci? Św. Augustyn napisał w Wyznaniach, że „ Na własne oczy widziałem niemowlę, które jeszcze nie umiało mówić, a już było blade ze złości.” Dzieci nie są więc niewinne w sensie moralnym, droga do niewinności jest długim procesem trwającym całe życie. Stać się dzieckiem nie oznacza też jakiejś infantylnej, nieodpowiedzialnej postawy, w której rezygnujemy z pracy nad sobą i dojrzałego kierowania naszym życiem. Stajemy się dziećmi wtedy, kiedy oddajemy się z ufnością naszemu Ojcu. Dziecko kochane przez swoich rodziców, jest właśnie pełne ufności, nie troszczy się nadmiernie o swoje potrzeby, wie, że rodzice chcą dla niego jedynie dobra. Dziecko nie skrywa swoich uczuć, jest spontaniczne i z odwagą wyraża swoje myśli. Nasza postawa wobec ukochanego Ojca powinna właśnie być przepełniona taką dziecięcą prostotą. Żyjąc w ramionach Taty wzrasta w nas pokój i głębokie poczucie bezpieczeństwa. Świadomość nieskończonej Miłości jaką obdarza nas Bóg jest źródłem radości, swego rodzaju beztroski, jaką mają tylko kochane przez rodziców dzieci. Dziecko wie, że samo nic nie może, że potrzebuje opieki, i że tylko kochający rodzic może zatroszczyć się o wszystko czego mu potrzeba. Dziecięctwo Boże nie jest więc moralną bezgrzesznością, ale pełnym pokory poddaniem się woli Ojca.

Często nasza pycha, nasz własny plan na życie, nie pozwala przyjąć tego co chce ofiarować nam dobry Bóg. Kiedy zapominamy, że tak naprawdę jesteśmy słabi i bezbronni, zaczynamy żyć po swojemu. Zdarza się, że gonimy za tym, co przerasta nasze siły, wywyższamy się nad innych, pragniemy nad nimi dominować, męczymy się rywalizacją i perfekcjonizmem. Pan Jezus poucza nasJeśli ktoś chce być pierwszy, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich. I biorąc dziecko postawił je przed nimi. Objął je ramieniem i powiedział do nich: kto przyjmuje jedno z tych dzieci w moje imię, Mnie przyjmuje”. (Mk 9, 35-37) Tak więc Pan Jezus będąc dla nas doskonałym wzorem sam stawia siebie na miejscu dziecka. Pokazuje nam, że naszą prawdziwą siłą i wielkością jest Bóg. Kiedy miłość, którą obdarzył nas Ojciec otaczamy naszych bliźnich, kiedy służymy im takim dobrem jakim sami zostaliśmy obdarowani przez naszego Tatę, wtedy stajemy się naprawdę wielcy. To postawa zawierzenia, ufności i uległości wobec Ojca czyni nas jego dziećmi. Promieniując miłością i dobrem otrzymanym od najlepszego Rodzica, dziecko-bozeuczymy innych prawdy o Królestwie Bożym i dajemy przykład prawdziwego szczęścia, które można odnaleźć tylko w Jego ramionach.

Panie, moje serce się nie pyszni
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie,
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie: wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,
jak niemowlę — tak we mnie jest moja dusza
(Ps 131).

Być dzieckiem Bożym to wielki dar wolności i pokoju, trwanie w Ojcu daje bezpieczeństwo i odsuwa nadmierną troskę, pozwala nam być sobą. Będąc szczerymi i spontaniczni wobec naszego Ojca wyzwalamy się z fałszu i poznajemy prawdziwy obraz samych siebie. Stawanie się dzieckiem to zadanie na całe życie, to codzienna świadomość oddawania swojego życia w Jego ręce i budowania z Nim ciągłej opartej na prawdzie relacji. Można powiedzieć, że to jedno z największych wyzwań jakie się przed nami pojawia, bo nie wystarczy wierzyć w to, że Bóg jest, trzeba przede wszystkim uwierzyć Jemu. Uwierzyć, że nasz Ojciec kocha swoje dzieci nieskończoną Miłością i pragnie dla nas prawdziwej radości. Nasza postawa nieustannego nawracania się jest właśnie ufnym oddaniem się Jego woli i wiarą w Jego Dobroć i Miłość, nawet wtedy, a może przede wszystkim wtedy, kiedy po ludzku dotyka nas wielkie cierpienie. Nasz Pan Jezus Chrystus jest dla nas prawdziwym obrazem Synostwa Bożego.

 

Katarzyna Janus

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W CzERWCU 2015 ROKU

Najlepsza Matka

„Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia (…)”

 

Niezgłębiona jest tajemnica macierzyństwa Maryi. Św. Maksymilian twierdził, iż „Kto (…) nie potrafi ugiąć kolana i w kornej modlitwie błagać pokornie o poznanie, kim Ona jest, niechaj nie spodziewa się cośkolwiek o Niej bliższego dowiedzieć”. Istotnie, Maryja będąc Pełna Łaski jest wzorem pokory i całkowitego zawierzenia, Jej macierzyństwo jest więc przede wszystkim bezwarunkowym poddaniem się Woli Bożej. Maryja przyjmuje Jezusa pod swoje Serce z pełną ufnością, bez pytań i obaw o dalszy los. Tak wiele matek jest dziś niespokojnych, niektóre z nich gotowe są nawet zabić własne nienarodzone dziecko, z obawy przed tym jak będzie wyglądało ich życie, bądź życie dziecka. Większość kobiet cieszy się jednak na myśl o dziecku, ale bywa, że traktują je nie jak dar, który należy przyjąć z wdzięcznością i traktować jak powierzony im skarb, ale wydaje im się , że dziecko to coś co im się należy, bo tego bardzo pragną i tu pojawia się bolesny temat min. in vitro. Tak więc już od Zwiastowania, czyli od momentu poczęcia Jezusa, Maryja uczy nas pełnego pokoju i pokory przyjęcia wielkiego daru jakim jest dziecko.

Piękne słowa Magnificat jakie wypowiada Maryja podczas spotkania ze krewną Elżbietą pokazują tę prawdziwą radość i uwielbienie Boga. Bo to czego Maryja uczy nas poprzez swoje szczególne macierzyństwo, to także głęboka wdzięczność dla Stwórcy za dar życia. Maryja dzieli się tą radością z Elżbietą, przebywa z nią dłuższy czas, wspiera i pomaga, obdarowuje miłością, także brzemienną krewną. Tak więc Maryja nie koncentruje się na sobie, nie izoluje, ale idzie z Jezusem głosić radość i nadzieję. Pokazuje nam tym samym, że poczęcie dziecka, to stan błogosławiony, czyli radosny i należy przeżywać go w rodzinie. Dzielić się, gdyż macierzyństwo powinno nie tylko być radością dla matki, ale dla bliskich i dla całego Kościoła.

Maryja pozostaje także posłuszna swojemu mężowi. Józef będący ziemskim ojcem Jezusa, staje się opiekunem rodziny, kimś komu Maryja pozwala się prowadzić. To ważne dla nas, aby pamiętać, że macierzyństwo kobiety potrzebuje męskiego wsparcia, ojcowskiej siły. Kobieta, aby szczęśliwie zająć się dzieckiem potrzebuje męża, który zatroszczy się o bezpieczeństwo rodziny i jej szeroko pojęte dobro.

Kiedy przychodzi czas porodu Maryja, znów pokazuje swoją wielką ufność i pokorę. Pomimo tego, że nikt nie chciał ich przyjąć i Jej Syn rodzi się w stajni wśród zwierząt, Maryja nie skarży się, ale ze spokojem troszczy o swoje dziecko. Kładzie Jezusa zawiniętego w pieluszki w żłobie. To połączenie zawierzenia Bogu i prostej matczynej troski, wprowadza niezwykły pokój. Ukazuje wielką mądrość Maryi. Warto pamiętać o tym, kiedy zaczynamy jako matki nadmiernie troszczyć się o nasze dzieci, albo z niepokojem pragnąć dla nich czasem rzeczy zupełnie zbędnych.

Posłuszeństwo Maryi wobec Boga, widoczne jest także wtedy, kiedy zgodnie z przepisami prawa, idzie wraz z Józefem ofiarować swojego Syna Bogu Ojcu. Jeszcze raz Maryja pokazuje nam, że to co najcenniejsze należy ofiarować Bogu. Maryja słyszy słowa proroka Symeona, iż Jej serce miecz przeniknie, jednak po raz kolejny bezgranicznie ufa, wie, że tylko z Bogiem może wszystko przetrwać. Ofiarować swoje dziecko tak jak Ona, wiedząc, że może to oznaczać wielkie cierpienie, jest przykładem wielkiej wiary. Dla nas matek, to prawdziwa lekcja pokory.

Jak jest napisane “Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19). Jej niezwykłe macierzyństwo, stawiało Ją często w sytuacji, której nie rozumiała, ale pomimo to zawsze potrafiła przyjąć to co działo się w jej życiu. Moment kiedy podczas Święta Paschy Jezus gubi się swoim rodzicom, jest pewnym przełomem, wejściem Syna w dorosłość. Matka zatroskana o dziecko, które się zagubiło, ma żal, że Syn odszedł. A jednocześnie w chwili, kiedy uświadamia sobie, że Jej rola odtąd jest inna, po raz kolejny przyjmuje wszystko z pokorą. Dla wielu matek, to bardzo trudny okres, ile nieszczęść i bolesnych przeżyć wynika z samego tylko faktu, że matki nie pozwalają dorosnąć swoim dzieciom, że nieustannie je kontrolują i pragną zachować dla siebie jak swoją własność.

To jak wielkim cierpieniem dla Maryi była śmierć Jezusa, pozostaje tajemnicą. Jej ból był związany nie tylko z cierpieniem Syna, ale także ze świadomością, że ofiara Miłości, że Bóg jest odrzucony, pogardzony i ostatecznie okrutnie zabity. W istocie przecież Maryja, była tą, która współcierpiała. Myślę, że bez Boga, żadna matka nie jest w stanie przejść przez takie cierpienie. Dlatego warto jest uczyć się od Maryi Jej pokory, wdzięczności i mądrości, gdyż to Ona obdarzyła swojego Syna Prawdziwą Miłością.

pieta-frag„W świetle Maryi Kościół widzi w kobiecie odblaski piękna, które odzwierciedlają najwznioślejsze uczucia, do jakich zdolne jest serce ludzkie: całkowitą ofiarę miłości, moc, która potrafi znieść największe cierpienia, bezgraniczną wierność, niestrudzoną aktywność, umiejętność łączenia wnikliwej intuicji ze słowem pociechy i zachęty”(św. Jan Paweł II).

 

Katarzyna Janus

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MAJU 2015 ROKU

Włodawa

DSC01831 Wlodawa miasto 3 religii i kulturWłodawa to niewielkie miasteczko położone w północno-wschodniej części województwa lubelskiego. Leży na wysokim brzegu rzeki Bug stanowiącej granicę z Białorusią. Przez miasto płynie też rzeczka Włodawka. Dzięki położeniu nad rzeką Bug miasto rozwijało się jako ośrodek handlu i tranzytu.
Włodawa zwana jest miastem trzech kultur: Polaków, Rusinów i Żydów, również miastem trzech religii.
Z pewnością odwiedzający to miasto mogą podziwiać trzy świątynie: barokowy kościół św. Ludwika z klasztorem paulinów, cerkiew dawniej unicką teraz prawosławną Narodzenia NMP oraz dwie synagogi – Wielką i Małą oraz budynek dawnego kahału – siedziby gminy żydowskiej.
Zachowało się sporo domów drewnianych, tak rzadko już spotykanych w zabudowie miejskiej.
Zapraszamy do galerii.

Wielkanoc 2016

G.A.Boltraffio-M.dOggiono-_The_Resurrection_of_Christ

Giovanni Antonio Boltraffio i Marco d’Oggiono – The Resurrection of Christ with Sts Leonardo and Lucy XV w.

 

Niedziela Wielkanocna jest najradośniejszym dniem w roku gdyż zmartwychwstały Chrystus otwiera nam drogę do nieba. Otwórzmy się na Boże łaski i podążajmy ku zbawieniu.

Czego sobie i Wam życzymy

Grażyna i Rafał