Moja Wola

Jagdschloss Mojawola, Kreis Groß Wartenberg

06a DSC03400 Moja WolaZa chwile zobaczymy ten niezwykły obiekt na fotografiach w galerii. Oglądajcie zdjęcia z końca maja 2018 roku gdyż stan budynku pogarsza się od kilku lat i za chwilę mogą to być zdjęcia historyczne. Unikatowy w skali Europy pałac jest w pogłębiającej się ruinie.

Obiekt jest bardzo duży, ma wydłużony kształt przez przebudowy pod koniec XIX wieku. Owalem otacza go droga. Wielu turystów nie wysiada nawet z samochodu tylko wolno objeżdża wokół pałac oglądając go przez odkręcone szyby samochodu.

Poświęciliśmy pałacowi trochę więcej czasu. Wszystkie okna są zabite od wewnątrz deskami. Udało się jednak coś zobaczyć.

Historię tej miejscowości przeczytajcie w tekście opublikowanym na stronie WWW.ostrow24.tv

Perła architektoniczna – pałac w Mojej Woli

Pałac wybudowany został w roku 1852, dla księcia brunszwicko-oleśnickiego Wilhelma von Braunschweig-Öls. Z powstaniem pałacu wiąże się nazwę miejscowości: pierwotnie architekt, polski inżynier o nazwisku Karłowski, zaplanował inne położenie pałacu, jednak książę nakazał budowę w obecnym miejscu, miał przy tym dodać : „taka jest moja wola”.

Interesujący budynek wzorowany był na szkockich zamkach myśliwskich. Nietypowo rozwiązano elewacje pałacu pokrywając je korą. W latach 1854 – 1872 książę w majątku Moja Wola organizował wielkie polowania, w czasie których nieraz upolowano nawet 100 loch. W rozległym parku otaczającym pałac specjalnie hodowano lochy, daniele i jelenie. W 1884 r. wraz ze śmiercią księcia Wilhelma wygasła dynastia książąt von Braunschweig-Öls.

Pałac zbudowano z drewna, został osadzony na kamiennej podmurówce. Budynek utrzymany jest w stylu szwajcarskim. Budynek wzniesiony w 1852 r. przez księcia Wilhelm von Braunschweig-Öls na wzór szkockich zamków myśliwskich mieścił między innymi sypialnię książęcą, salę bilardową i pięć pokoi dla gości. W 1895 r. powiększony przez barona Daniela von Diergardt-Roland o jadalnię i balkon.

Następnie w latach 1902-1903 po raz kolejny rozbudowany przez tego właściciela. W czasie tej przebudowy wzniesiono wieżę widokową i dodatkowe trzykondygnacyjne skrzydło mieszczące między innymi bibliotekę i gabinet pana domu, a pod bokiem pałacu wyrosła powozownia, stajnie, wędzarnia oraz domek myśliwski.

Wokół pałacu rozlega się malowniczy park utrzymany w stylu angielskim bogaty w wiele gatunków drzew i krzewów (ok. 55 gatunków drzew, a także 20 gatunków krzewów).

Około roku 1885 pałac odkupił od pierwotnych właścicieli baron Daniel von Diergardt. Po jego śmierci pałacem zarządzała żona barona Agnes (Agnieszka), aż do roku 1945. Nową właścicielką obiektu zostaje następnie Elżbieta Brygida von Klitzing-Romberg. Istotną i zarazem wartą wspomnienia informacją jest, że w Mojej Woli aktywnie działały różne faszystowskie organizacje pod kierunkiem jej męża Gissberta, a w okresie okupacji część budynków pałacowego zaplecza wykorzystywana była jako obóz jeniecki.

Od 1948 do 1950 działał w Mojej Woli Ośrodek Doskonalenia Robotników Leśnych. W latach 1950 – 1952 powstało tu Technikum Leśne im. Bolesława Bieruta, które było pierwszą w historii leśnictwa szkołą dla dziewcząt.

Technikum w pałacu znajdowało się do czerwca 1975 roku, kiedy to przeniesione zostało do Starego Sącza. Pałac pozostał własnością Lasów Państwowych do 1992 r., potem został przekazany gminie, a następnie sprzedany osobie prywatnej.

Niestety obecny stan obiektu pozostawia wiele do życzenia. Pałac popada w ruinę i powoli traci swą dawną świetność. Mimo to nie pozostaje nam nic innego jak mieć nadzieję, że jeszcze znajdą się osoby, które staną na wysokości zadania, zaopiekują się obiektem i przywrócą mu dawny blask.

Obecnie grupa pasjonatów utworzyła profil (https://www.facebook.com/ratujmymojawole/?fref=ts), na którym przedstawia pomysły mogące przyczynić się do uratowania tej perełki architektonicznej.

W tym wpisie jest część informacji ze strony www.palaceslaska.pl

Możecie je przeczytać pod linkiem.

Warto też zajrzeć na stronę Forum absolwentów i sympatyków Technikum Leśnego w Mojej Woli.

W zaprezentowanych wypowiedziach dawnych uczniów Technikum Leśnego w Miliczu, które działało do 1975 roku w Mojej Woli można przeczytać co się działo z „korkowym” pałacem od 2000 roku. Dyskusja toczy się od 2010 roku i można ją przeczytać na kilku kolejnych stronach.

Warto to forum prześledzić gdyż możemy przeczytać tam między innymi o wizycie naszego wielkiego malarza Wojciecha Kossaka w pałacyku myśliwskim w Mojej Woli.

gościem barona Diergardta był nasz wybitny malarz Wojciech Kossak, malarz koni , scen batalistycznych. urodzony w Paryżu w noc sylwestrową 31 grudnia 1856 roku jako syn także wybitnego malarza Juliusza.
Wracajmy jednak do książki autorstwa Wojciecha Kossaka pt. Wspomnienia, wydanej nakładem Instytutu wydawniczego PAX w Warszawie w 1973r.
Autor opisuje w niej swoje życie, chwali się wieloma koneksjami z koronowanymi głowami, także z cesarzem niemieckim, dla nas jednak ważna jest Moja Wola.
W roku 1902 miała miejsce rozmowa pomiędzy baronem a Wojciechem Kossakiem dotycząca nazw rodzimych naszych polskich osad i miasteczek, a który to fragment przytaczam w całości , jest to rozdział zatytułowany Malbork 1902 str.203,204 :
…Pamiętam,siedzieliśmy kiedyś przy długim stole klubowym. Miałem za sąsiada zacnego szanowanego barona Diergardta, starszego już człowieka, dziedzica rozległych włości w prowincjach nadreńskich i wielkiego majątku na granicy Księstwa Poznańskiego – Moja Wola.
Podczas obiadu poprosił mnie baron Diergardt o wytłumaczenie mu etymologii tej nazwy (Moja Wola).

Zapraszamy do spaceru wokół pałacu w Mojej Woli.