Psychologia zamiast religii

Początki i korzenie współczesnej psychologii sięgają idei oświeceniowych. Wtedy zaczęto odrzucać Boga i zaczęto kierować się wskazaniami ludzkiego umysłu. Pod wpływem panujących prądów umysłowych zaczęło się prześladowanie Kościoła jak również katolików co było bardzo widoczne w rewolucji we Francji. Wiek XIX powodował coraz większe odrzucanie Bożego prawa i przykazań. Inaczej wyjaśniano dotychczasową naukę o grzechu, winie, zadośćuczynieniu i pokucie. Próbowano znaleźć inne usprawiedliwienia dla człowieka. To było inaczej sformułowane kłamstwo szatana, że człowiek może być samowystarczalny i może obyć się bez Boga. Nauczanie Kościoła zostało odrzucone jako nienaukowa, wsteczne, z ciemnogrodu.

W takim klimacie żyli i tworzyli prekursorzy psychologii. Za ojca psychologii, twórcę psychoanalizy uważany jest Zygmunt Freud. O sposobach prowadzenia badań, fabrykowaniu badań jak i fałszowaniu wyników można poczytać między innymi w pracy „Zakazana psychologia” Tomasza Witkowskiego, czy też „Freud i pseudonauka” Franka Cioffi. System Freuda uwalniał człowieka od odpowiedzialności za swoje czyny. Działania ludzkie były usprawiedliwiane podświadomością i nie poddające się kontroli. Zachowanie człowieka ma być zdeterminowane przez różne czynniki wewnętrzne jak i zewnętrzne. Jest to swojego rodzaju odrzucenie wolnej woli jak i działania łaski Bożej. Podświadomość zdejmuje z człowieka odpowiedzialność za jego czyny. Freud krytykował religię uznając ją za rodzaj nerwicy, miało to być rodzajem złudzenia potrzebnego do radzenia sobie we wrogim świecie.

okladka_wasiukiewicz.inddKolejną osobą bardzo popularną we współczesnej psychologii jest Carl Gustaw Jung. Człowiek o bardzo barwnym życiorysie. Pradziad był Mistrzem Loży Szwajcarskiej, dziadek ze strony matki, pastorem i okultystą, ojciec zaś pastorem Kościoła Reformowanego. Rodzina ze strony matki była bardzo zainteresowana praktykami okultystycznymi a on sam w dzieciństwie spędził dłuższy czas w szpitalu psychiatrycznym. Jung promował astrologię, alchemię, I Ching, nekromancję, wizualizację. Fascynowali go myśliciele i naukowcy zaciekle walczący z chrześcijańskim porządkiem świata. Jung twierdził, że świadomym celem życia człowieka jest samorealizacja. Wielu autorów widzi w nim prekursora ruchu New Age. Jung kreuje własną psychodeliczną religię o gnostyckim podłożu, gdzie Chrystus i Antychryst są jako swoiście widziana jedność. Bóg jest osobistym doświadczeniem psychicznym, jest tylko wytworem umysłu człowieka.

Młodszym od nich był Abraham Maslow twórca hierarchii potrzeb, która bazowała również na samorealizacji jako najważniejszym celu w życiu człowieka. Według jego koncepcji, aby człowiek mógł się prawidłowo rozwijać, musi najpierw zaspokoić potrzeby podstawowe tzn. fizjologiczne i bezpieczeństwa, następnie przynależności i miłości, własnej wartości i uznania aż do potrzeby najwyższej – samorealizacji. Kłóci się to z nauczaniem Jezusa, że najważniejsze jest szukanie Królestwa Bożego i pełnienie woli Bożej a reszta będzie nam dana. Gdy celem jest samorealizacja i możemy go osiągnąć sami to Bóg przestaje nam być potrzebny.

Jesteśmy przekonani, że psychologia ma poparcie naukowe i mocne dowody na potwierdzenie swoich tez. Mało kto zdaje sobie sprawę, że psychologia nie jest tym za co się podaje, i że jesteśmy uczestnikami wielkiego oszustwa i manipulacji. Nie chodzi o same badania, gdyż wiele z nich jest rzetelnie wykonane i dobrze opisują zachowania, reakcję i zależności. Do momentu gdy opisujemy rzeczywistość to nie ma problemu. Trudności zaczynają się gdy pojawia się interpretacja wyników i pogłębiają się one gdy zaczynamy stosować je w praktyce. Opis rzeczywistości przez psychologię można uznać za dziedzinę naukową. Wyciąganie wniosków i budowanie teorii związane jest z projekcją własnych poglądów, zapatrywań, ideologii osoby interpretującej. Formułując wnioski nie jesteśmy obiektywni, zawsze robimy to przez pryzmat własnych doświadczeń, poglądów, systemu wartości i nie ma możliwości by tego uniknąć. Freud i Jung przenieśli wprost swoje antychrześcijańskie poglądy na tworzone koncepcje. Nadmierne zainteresowanie Freuda seksem spowodowało iż swoje problemy i fantazję uogólnił, przypisując wszystkim to co sam przeżywał.

WykresPsychoterapia nie jest tak skuteczna jak się przedstawia. Hans Eysenck przeprowadził badania, które jednoznacznie pokazują, że psychoterapia nie ma żadnych podstaw naukowych. Wnioski z badań widać na podanym wykresie. Wyniki badań nad młodzieżą w Anglii wykazały, że młodociani przestępcy nie korzystający z poradnictwa wchodzą w konflikt z prawem rzadziej niż ci, którzy taką pomoc otrzymują. Terapie często trwają latami i powodują uzależnienie od terapeuty lub terapii. Wygląda jakby psychoterapia tworzyła problemy, z którymi później walczy mało skutecznie.

Świecka psychologia przypisując sobie naukowe podstawy odrzucała religię jako nienowoczesny zabobon. Badania przeprowadzone pod koniec XX wieku pokazały, że osoby religijne żyją dłużej i znacznie rzadziej mają zawał serca. U osób wierzących stwierdzono większą przeżywalność po zawale. Religijność ma wpływ również na mniejsze ryzyko depresji oraz szybszy powrót do zdrowia osób na nią cierpiących.

W pierwszej połowie XX wieku powstała szkoła filozoficzna nazwana pozytywizmem logicznym. Jej twórcy zajęli się krytyką wielu teorii i koncepcji psychologicznych jako nieweryfikowalnych naukowo. Uznali za absurdalne pojęcie podświadomości, gdyż nie ma możliwości udowodnienia istnienia czegoś takiego. Istnienie podświadomości wymaga takiej samej wiary jak to, że naszym życiem kieruje Opatrzność Boża. Św. Paweł pisząc: „Nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę”, nie zwalał odpowiedzialności na podświadomość, wiedział, że to grzech powoduje ten stan rzeczy. Od samego początku człowiek ma nieodpartą chęć do usprawiedliwiania siebie i zrzucania odpowiedzialności na innych. W dniu dzisiejszym psychologia ułatwia takie podejście, możemy powiedzieć, że nasze wybory wynikają z podświadomości, uwarunkowań genetycznych, choroby. Również wpływ społeczeństwa, urazów z dzieciństwa, traumy z przeżyć szkolnych itd., dają nam podstawę do usprawiedliwiania grzechów. Według obecnych standardów nie ma zła, są tylko choroby, zaburzenia, uzależnienia. Nie ma złodziei są tylko kleptomani, nie ma podpalaczy są tylko piromani, ani pijaków tylko uzależnieni, chorzy z powodu słabej woli. Pojawia się twierdzenie, że psychologia to religia udająca naukę, która jednocześnie ma na celu zniszczenie prawdziwej religii. W imię nauki psychologia wyrugowała religię a kierownictwo duszy zastąpiono leczeniem umysłu, zwanym psychologią. Psychologia jest religią, bo przedmiotem jej zainteresowania jest sens i cel życia, wartości i zachowania, narzuca pewien system wierzeń, tworzy nowy system wartości i nie ma żadnych podstaw naukowych.

Mit pozytywnego myślenia

Co jest złego w pozytywnym myśleniu? Współczesna koncepcja pozytywnego myślenie nie polega na tym by dobrze myśleć o sobie i o innych. Dzisiaj chodzi o myślenie „możliwościowe”. Chodzi tu o wpływanie na rzeczywistość za pomocą naszych myśli, czego nie można naukowo udowodnić, a po drugie chodzi o odwadzanie nas od prawdy, że bez Chrystusa nic nie możemy. Jest to tylko umacnianie pychy, która jest źródłem wszystkich innych grzechów. Pozytywne myślenie naucza, że nasze wewnętrzne nastawienie da nam szybko sukces w postaci bogactwa, zdrowia, satysfakcji nie tylko w pracy. W księgarniach możemy znaleźć całe stosy poradników jak dzięki pozytywnemu myśleniu możemy osiągnąć sukces oraz że możemy dzięki niemu wpływać na innych ludzi. Z podejściem naukowym ma to niewiele wspólnego, przypomina to bardziej praktyki okultystyczne. Ideologia pozytywnego myślenia (PM) opiera się w pewnej części na przekonaniu, że człowiek wykorzystuje jedynie kilka procent możliwości mózgu (spotkałem się z informacją, że profesor wykorzystuje jedynie ok. 10% co miało być wysokim wskaźnikiem). Przekonanie to nie zostało potwierdzone żadnymi badaniami klinicznymi i jak na razie nie ma faktycznego potwierdzenia tych rewelacji. Część psychologów, mimo to, chcąc wykorzystać pełne możliwości ludzkiego umysłu wykorzystuje w swojej terapii techniki zaczerpnięte z religii wschodu jak joga, autohipnoza, autosugestia, trening relaksacyjny, medytacje wschodnie, wizualizację.

Nie potrzebujemy już opieki Opatrzności Bożej, łaska Boża również nie jest już potrzebna, Bóg zaś nie jest sędzią sprawiedliwym. O tym, na co otwieramy się kierując się w życiu ideologią pozytywnego myślenia sporo mogą powiedzieć egzorcyści, którzy mają styczność na co dzień z ludźmi stosującymi te metody. Pozytywne myślenie nie wymaga pracy nad sobą i ciągłej walki duchowej, nie uwzględnia krzyża i cierpienia jako drogi do doskonałości, przez co jest łatwiejsze i przyjemniejsze do realizowania i dlatego wielu ludzi wpada w tę pułapkę. Pozytywne myślenie powoduje tłumienie prawdziwych uczuć. Mamy coraz więcej osób nierealistycznie myślących, których wyobrażenia i oczekiwania są nieadekwatne do rzeczywistego otoczenia. Rzeczywistość, często brutalnie weryfikuje ich nastawienie, co kończy się dla nich często depresjami i wizytami w gabinetach psychoterapeutów.

 

Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością?(2 Kor 6, 14).

U podstaw współczesnej psychologii leży przekonanie o konieczności samorealizacji i samoaktualizacji. Odrzucono antropologię chrześcijańską a postawiono na pierwszym miejscu człowieka z jego potrzebami.

Chrześcijaństwo Psychologia
Bóg w centrum Człowiek w centrum
Bóg osobowy w Trójcy jedyny Kult podświadomości
Łaska Boża niezbędna Nieograniczone możliwości umysłu
Współpraca z łaską przez modlitwę Techniki samorozwoju
Grzeszna natura człowieka Człowiek z natury dobry
Grzech Choroba, zaburzenie
Wolna wola Wpływ czynników niezależnych
Celem życie wieczne Celem samorealizacja
Dążenie do świętości Dążenie do sukcesu
Kierownictwo duchowe Psychoterapia
Prawo dane przez Boga Tworzenie własnych zasad moralnych
Zaufanie Bogu Wiara we własne siły

 

Człowiek, pozostający pod wpływem myślenia psychologicznego, nastawiony jest na zaspokajanie własnych potrzeb – nie może być naprawdę szczęśliwy, nie może czuć się bezpiecznie, taki człowiek nie umie porządkować własnego życia.

Człowiek powodowany pychą, odwrócił się od Bożych przykazań i ustanowił własne prawa. Za tę pychę przychodzi płacić wysoką cenę, nie tylko w życiu doczesnym.

 

Według „Psychologia jak religia, religia jak psychologia”, Anna Wasiukiewicz, Warszawa 2015

 


Anna Wasiukiewicz – mężatka, matka trójki dzieci, psycholog i publicysta; udziela porad psychologicznych w ramach Fundacji Promień Bożego Miłosierdzia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *