Problem z lekarzami

Chyba każdy z nas miał do czynienia ze służbą zdrowia i różnymi „problemami” z tym związanymi. Leczenie nie należy do spraw przyjemnych i miłych, związane jest ze stresem. Jesteśmy wtedy bardziej uczuleni na odbiór przez drugiego człowieka. Biorąc to pod uwagę, gdy poprawi się nam zdrowie to zapominamy o tym co nas spotkało w trakcie wizyty u lekarza, w przychodni czy też w szpitalu. Są jednak zdarzenia i sytuację których nie zapominany, takie które nie powinny zaistnieć. Spotykamy się z nimi coraz częściej my sami albo nasi najbliżsi. Jest ich coraz więcej i są coraz bardziej jaskrawe i dotkliwe. Brak udzielenia pomocy z powodu braku funduszy, lub też błędy lekarskie. Coraz niższe standardy etyczne nie burzą naszego spokoju. Przyjmujemy to jako rzecz naturalna i oczywistą.
Co zatem budzi nasze emocję w służbie zdrowia? Co nas porusza? Okazuje się, że lekarz wykonujący prawidłowo swoje powołanie jest problemem dla życia społecznego w Polsce. Lekarz leczący ludzi, niezgadzający się na ich uśmiercanie jest tym który stanowi zagrożenie. Lekarz niezgadzający się na aborcję, który nie chce być tym który odbiera życie jest niewygodnym lekarzem. Ten który leczy, ratuje zdrowie i chroni życie jest dziś zagrożeniem.

Przy okazji deklaracji wiary ze strony lekarzy ciekawi mnie jak ci lekarze będą podchodzili do solidarności zawodowej. Czy będą nadal kryli i tuszowali ewidentne błędy swoich kolegów?

7 myśli nt. „Problem z lekarzami

    • A co to ma za znaczenie co to jest ???

      Chodzi o zasadę ! Jeśli jest coś dopuszczone to ma być wykonywane. Oczywiście jeśli wykonawca jest zatrudniony przez państwo. Wykonawca ma się bezwzględnie podporządkować.

      Wykonawcy się nie podoba – niech zmieni profesję i zapłaci całemu społeczeństwu za edukację która otrzymał od społeczeństwa.

      Każdy żołnierz po szkoleniu musi odsłużyć kilka lat, jeśli zgodnie z jego sumieniem nie może jej wykonywać, odchodzi z Sił Zbrojnych w zwraca za szkolenie pieniądze. Normalne i bezproblemowe działanie. Nie jeden odszedł ze służby gdyż jego zapatrywania na świat skrystalizowały się jak już był w „mundurze”. Ci którzy chcą zostać w siłach zbrojnych, robią to.

      Czym różni się lekarz od żołnierza, wojna to nie choroba tylko decyzja ludzi, czy może w tym względzie też się coś zmieniło ?

      Z tego co mi wiadomo w naszych siłach zbrojnych są przedstawiciele KK na etatach za bardzo dobre pieniądze ( płacone przez podatników) i nie widzą oni problemów z sumieniem ?

      Nie zabijaj już żołnierzy nie dotyczy ? A może oni mają pistolety na wodę o będą przeciwnika bombardować miłością ? Może w Afganistanie broń mieli nie nabitą i rzucali w tubylców „mięsem” żeby ich przestraszyć ?

      Co to za kolejna hipokryzja !

      To jawne niszczenie porządku w państwie…

        • Leczenie jak wspomniałeś jest zestawem działań.

          Leczenie np. epidemii jest to świadome zabijanie poprzez kwarantannę. Ładne słowo na umieralnię. Odizolowaliśmy zainfekowane osobniki w umieralniach i czekamy aż natura zrobi swoje !

          Tego się nie mówi głośno, ale niestety w czasie sytuacji kryzysowych np. karambol na autostradzie lekarz – czyli osoba szkolona w pomocy i leczeniu innych podejmuje decyzję komu udzielić pomocy a komu pozwolić umrzeć. Straszne ale prawdziwe, czyli ktoś uczony na koszt społeczeństwa jest również uczony komu pomocy nie udzielić w imię mniejszego zła. Niestety nie zawsze mamy możliwość udzielić pomocy wszystkim z taką samą troskliwością i z wykorzystaniem tych samych technik… przykre ale prawdziwe.

          Ten sam lekarz jest szkolony jak przeprowadzić zabieg przerwania ciąży w taki sposób żeby kobiecie wyrządzić jak najmniej zła… czyli jeżeli podejmie ponownie próbę urodzenia dziecka żeby to było możliwe…

          Czy rożni się zatem zabijanie osób ( poprzez zaniechanie, nie udzielenie „dostatecznej” pomocy ) podczas np. wypadku komunikacyjnego a aborcją ? Przecież ten sam lekarz walczy o zdrowie i życie ludzi.

  1. Jak dla mnie to jest początek anarchii i niszczenie struktur państwowych.

    Co to za podejście ? Kto do tego namawia ? Czy ktokolwiek się zastanowił czego to jest początek ???

    Juto może podpiszą deklaracje sumienia policjanci nie będą łapali przestępców, niech sobie biedne zbłąkane owieczki chodzą na wolności, może się opamiętają !?

    A może jutro deklarację sumienia podpiszą żołnierze będą nas bronić dzierżąc pistolety na wodę ! ???

    Jeśli mamy prawo stanowione, uchwalone przez parlament wybrany w wolnych wyborach to mamy się do niego stosować. To są zasady ładu społecznego, na tym polega państwowość .
    Jeśli jest coś nie zgodne z naszym sumieniem, nie ma problemu zawsze możemy zmienić profesję albo miejsce pracy. Nie ma żadnego problemu.
    Jeśli następuje sytuacja, która jest nie zgodna z naszym sumieniem i znajdziemy odpowiednia ilość osób podzielających nasz pogląd, nie ma problemu, możemy założyć partię polityczną, wygrać wybory i zmienić prawo. Jak dla mnie, super sprawa, zapraszam.

    Jeśli prawo w naszym państwie nie będzie zgodne z moimi przekonaniami, wyjadę.

    Ale nie można podważać podstawowych zasad. Jest prawo stanowione to je
    przestrzegamy!

    Juto ogłoszę deklaracje zakazu zatrzymywania się na czerwonym świetle !!! Jest to nie zgodne z moim poczuciem estetyzmu !!!

    Opanujmy się !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *