Rola mężczyzny w Kościele

Często będąc w różnych kościołach w Polsce możemy zauważyć dysproporcje w ilości kobiet i mężczyzn. Tych ostatnich jest coraz mniej. Przeglądając katalogi wydawnictw katolickich czy archiwa prasy katolickiej można znaleźć wiele książek czy felietonów i opracowań dotyczących tego zjawiska. Wygląda na to, że problem jest zauważony i wszechstronnie omawiany. Każdy może zapoznać się z opiniami różnych specjalistów badających lub tylko przyglądających się temu problemowi. Dla mnie kilka czynników wydaje się kluczowych w zjawisku zmniejszania się ilości mężczyzn w kościołach.
Pierwszy czynnik wynika z konstrukcji psychologicznej mężczyzny i kobiety. Język, argumenty, przekaz homilii i nauczania, niektóre obrzędy i celebracje a nawet sposób działania grup formacyjnych skierowane są głównie do kobiet gdyż operują i wywołują emocje. Skupiają się na przeżywaniu wiary. Dla mnie, jako mężczyzny ważne jest natomiast zrozumienie, przyjęcie a potem stosowanie w życiu wiary. Tymczasem bardzo rzadko mamy logicznie i rozumowo wyjaśniane prawdy wiary. Podejściem emocjonalnym kierują się najczęściej kobiety, natomiast męską rzeczą są wybory pokierowane logiką i analizą.
Mężczyzna jest zdobywcą, pragnie pokonywać trudności. Dzisiejszy świat jest nastawiony na przyjemny konsumpcjonizm. Życie ma być łatwe, przyjemne, bez problemów jak zakupy dostarczone pod drzwi mieszkania. Drugą stroną takiej postawy jest zjawisko wypalenia i pustki, gdyż życie staje się nudne, nieciekawe i stąd ucieczka w różnego rodzaju uzależnienia, czy zabawy ekstremalne. Kościół boi się stawiać wymagań wiernym, aby ich nie stracić. Ale właśnie brak wymagań, brak nazywania rzeczy po imieniu, brak przypominania o postach, wyrzeczeniach, grzechach powoduje, że nasze kościoły wypełnione są bardziej kobietami niż mężczyznami a relacje z wiernymi przypominają spotkania z psychoanalitykiem.
Poza tym w życiu społecznym, świeckim również rola mężczyzn została programowo zmarginalizowana. Objawia się to coraz większymi wpływami różnego rodzaju postaw i organizacji feministycznych. Ich postulaty i cele działania są często wprowadzane w życie. Życie wiernych toczy się również w przestrzeni świeckiej i zjawiska oraz zachowania świeckie mają wpływ na nasze postawy w Kościele.
Podejście, że wiara jest od święta, a w dzień powszedni mogę żyć według własnego uznania, również doprowadza do opuszczania Kościoła przez mężczyzn. Jeśli rzecz dotyczy tylko jednego dnia, co prawda ważnego, bo świątecznego, a pozostałe dni są wolne od tych wymagań to można sobie te wymagania odpuścić. Jest to analityczne podejście do wymagań i jeśli się tego nie uwzględni to kościoły będą wypełnione głównie kobietami.
Jednym z zadań dla mężczyzny jest zbudowanie domu. Domu nie tylko, jako budynku, ale również, jako przestrzeni, miejsca, obszaru i struktury relacji osób. Dom taki powinien być dla katolika miejscem uświęcenia dla jego domowników, powinien przybliżać nas do Boga. Ma być drogą do zbawienia. Jest to zadanie dla kobiety i mężczyzny. Budowanie domu ma być nie tylko w wymiarze materialnym, poprzez kupno i wyposażenie. Budowanie domu ma mieć wymiar również duchowy gdyż człowiek składa się z duszy i ciała. Dom (szeroko rozumiany) ma zapewniać harmonię i równowagę miedzy dobrami materialnymi i dobrami duchowymi, aby żyjący w nim ludzie byli szczęśliwi i mogli się rozwijać.
Mężczyzna został stworzony do zarządzania światem, który został mu dany. Jest to zadanie, z którego będzie rozliczany, ale nie może tego realizować opierając się tylko na swoim rozumie, czy też swojej naturze. Natura człowieka jest skażona grzechem i jako taka nie doprowadzi nas do zbawienia. Nasze ludzkie siły są ograniczone, dlatego też potrzebujemy łaski Bożej do realizacji postawionych zadań. Zadaniem mężczyzny jest żyć wiarą na co dzień, prowadzić rodzinę do Boga by jej członkowie zyskali zbawienie. Tylko w zawierzeniu Chrystusowi i Jego nauce jesteśmy w stanie osiągać postawione cele.
Bardzo wiele z powyższych zagadnień było już analizowanych i prezentowanych publicznie. Zastanawia fakt, że mimo rozpoznania problemów, wnioski wynikające z analiz nie są realizowane i brak programu powstrzymującego niekorzystny trend. Działania nie zawsze są w zgodzie z deklaracjami i głoszonymi poglądami. Wynika to z braku konsekwencji, który to brak jest wynikiem wycofania się mężczyzn z kierowania życiem społecznym.

marsz-mezczyznPrezentuję przykład mężczyzn z Wrocławia, którzy podjęli próbę zaktywizowania swojej obecności w Kościele i przestrzeni publicznej. Już trzy lata pod rząd organizują i uczestniczą w Marszach Mężczyzn. Na stronie marszmezczyzn.pl można przeczytać: „Wielu mężczyzn może zadawać sobie pytanie – po co jest ten marsz, jaki jest jego charakter i misja. Jest to pytanie zasadne, bowiem aby zaangażować się i przyłączyć trzeba znać cel drogi”. Celem tym jest świadectwo wiary, obrona katolickiej rodziny, obrona dzieci nienarodzonych, powrót prawdy w relacjach międzyludzkich i mediach publicznych. Stąd hasła marszów: „W obronie Życia”, „Odważnie ku Prawdzie” i „Mocni Wiarą”.

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MARCU 2013 ROKU.

Jedna myśl nt. „Rola mężczyzny w Kościele

  1. „Na wrocławskim Rynku codziennie dziewczyny z parasolkami zaczepiają przechodniów, proponując im wejścia do klubów go-go. Mamy poczucie, że nasz Marsz jest konfrontacją. Że swoją obecnością wprowadzamy napięcie. Bo opowiadamy się po stronie wartości”. Ulicami Wrocławia przeszedł V Marsz Mężczyzn.

    Read more: http://www.pch24.pl/wroclawski-marsz-mezczyzn-chce-zmieniac-rzeczywistosc-,31727,i.html#ixzz3HKKzcBM7

    Jak widać Marsz Mężczyzn żyje i rozwija się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *