Modlitwa o oświecenie

Oświeć mnie, Jezu, blaskiem wewnętrznego światłą, rozprosz ciemności w domu mojego serca. Spraw, abym przestał ciągle się błąkać, i wyrwij ze mnie tę siłę, która jest przyczyną pokus.

Walcz dzielnie po mojej stronie i pokonuj dzikie bestie, oszukańcze pożądania, niech nastanie wielki pokój Twojego zwycięstwa, a w świętym przybytku czystego sumienia, niech brzmi nieustannie Twoja chwała. Rozkaż wiatrom i burzom, powiedz morzu: Ucisz się!, a wichurze: Nie wiej! – i spłynie wielka cisza.

Ześlij Twoje światło i prawdę, niech jaśnieją ponad ziemią, bo ziemią jestem jałową i próżną, póki jej nie oświecisz. Zlej z góry łaskę, pokrop serce rosą niebieską, spuść strumienie pobożności, niech zwilżą glebę, aby wydała owoc dobry, owoc doskonały.

Podźwignij duszę przygniecioną ciężarem występków i wznieś moją tęsknotę ku niebu, niech pokosztuje słodyczy szczęścia wiecznego i z niechęcią myśli o sprawach doczesnych.

Porwij mnie i wydrzyj spośród nietrwałych radości świata, bo nic, co stworzone, nie zdoła w pełni zaspokoić mojego głodu i dać mi radości prawdziwej. Powiąż mnie z sobą nierozerwalnym węzłem miłości, bo dla tego, kto kocha, wystarczy jedno: Ty sam, bez Ciebie zaś cały świat to fraszka.

 

O naśladowaniu Chrystusa; Tomasz a Kempis – Cz. III; rozdział XXIII

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *