Infiltracja Kościoła

W Sankt Galen przez lata spotykali się kardynałowie, tworząc najwyraźniej coś w rodzaju partii politycznej. Proste pytanie brzmi: co się stało z autorytetem w Kościele? Dlaczego nikt nie reaguje nawet w sytuacji, w której jawnie głosi się komunistyczną ideologię? Na tym właśnie polega infiltracja Kościoła. Oczywiście na tym właśnie. Nie wolno temu przeczyć, chyba że jest się całkiem naiwnym. Paraliż władzy kościelnej nie jest niczym nowym, to zjawisko, które występowało już od wielu, wielu lat. Dokumentuje to właśnie,

Granice posłuszeństwa

Bóg objawił nam tajemnicę Trójcy Świętej – Jedynego Boga w Trzech Osobach, zdefiniowany dogmat wiary katolickiej. Nie będąc w stanie zrozumieć tej tajemnicy w pełni, wiemy jednak że doktryna ta jest prawdziwa – ponieważ objawił ją sam Bóg. Kościół zaś podaje nam ją do wierzenie na mocy swego najwyższego autorytetu nauczycielskiego. Mogłoby się zdarzyć – aby Bóg do tego nie dopuścił – że pewnego dnia wasz proboszcz (lub biskup a nawet sam papież lub III

Święty Karol Boromeusz

Pochodził z arystokratycznego rodu Borromeo z Lombardii. Jego ojciec Gilberto był członkiem senatu mediolańskiego, gubernatorem Lago Maggiore a matka Małgorzata de Medici była siostrą późniejszego papieża Piusa IV. Bardzo wcześnie rodzice zdecydowali przeznaczyć go do stanu duchownego, w wieku dwunastu lat otrzymał tonsurę jak i dochody z zamożnego opactwa benedyktynów. W roku 1558 umiera jego ojciec i rodzina powierza zarządzanie majątkiem rodu dwudziestoletniemu, studiującemu jeszcze Karolowi. Rok później, w 1559 umiera papież

Credo trydenckie

XIX Sobór Powszechny, Trydencki (1545-1563) zarządził, że każdy nowo mianowany dostojnik kościelny: biskup, kardynał, kanonik, beneficjariusz, rektor uniwersytetu i profesorowie muszą podpisać prawowierne wyznanie wiary (25 sesja, rozdz. II, „De reformatione”). Formuły jednak nie wyznaczył. Dopiero po zamknięciu Soboru — na prośbę teologów: św. Piotra Kanizego i Possevina — Pius IV już po zatwierdzeniu dekretów bullą „Benedictus Deus” (1564, Dz.1963 n. 1847) opublikował wyznanie wiary, które potocznie zwie się „trydenckim”.

Celibat kapłański

Zarówno celibat kapłański, jak i dziewictwo Matki Bożej są obecnie (…) niepopularne, jeśli nie wręcz podważane i atakowane. Nawet w samym Kościele celibat był często na przestrzeni wieków kwestionowany lub lekceważony ze względu na trudności w jego zachowaniu. Był to jednak skutek raczej ludzkiej słabości i nie stanowił bezpośredniego ataku na samą doktrynę. (…) Czystość kapłana związana jest bezpośrednio ze świętymi tajemnicami, a zwłaszcza z Eucharystią, których jest on strażnikiem i szafarzem. Tak jak w przypadku Najświętszej Maryi Panny czystość ta koncentruje

Duch czasów w Kościele

Wielu świętych swoje nauki i cele zawarło w ułożonych modlitwach. Tymi modlitwami zwracali się do Boga i dzięki nim otrzymywali łaski. Kościół Katolicki przeprowadzając proces beatyfikacyjny uznał, że są one zgodne z Objawieniem i doktryną katolicką. Jako takie mogą być używane. Wiadomym jest, że św. Maksymilian Maria Kolbe przebywając w Rzymie był widzem odbywający się w roku 1917 pochodów czczących 200-lecie powstania masonerii. Przerażony tym co zobaczył postanawia założyć Rycerstwo Niepokalanej. Dla tego

Heretyckie źródła Nowej Ewangelizacji

1980: Powstaje pierwsza Kerygmatyczna Szkoła Ewangelizacji w Meksyku, zwana wówczas Szkołą Apostołów, dzięki wizji i współpracy świeckiego katolika, Jose H. Prado Floresa oraz pastora zielonoświątkowego Wiliama Finke. http://snepallotyni.pl/historia w 1980 powstaje pierwsza kerygmatyczna Szkoła Nowej Ewangelizacji w Meksyku po to, aby chrześcijanie chcieli publicznie wyznawać wiarę. – José H. Prado Flores miał wiedzę teologiczna, był po studiach biblijnych, jednak zaczęło go nurtować pytanie: „Dlaczego my, katolicy, nie potrafimy w tak żywy

Bezstresowy ekumenizm

Dostałem pytanie co jest niewłaściwego w cytacie z Nostra aetate: „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi”.   Z nauczania Kościoła wiemy, że Prawdą i Drogą jest Jezus Chrystus. Co do tego nie ma wątpliwości.   Podejście prezentowane

Indukcja i dedukcja w teologii

Ks. Thomas Reese w artykule zamieszczonym w „National Catolic Reporter” pod tytułem „ Na czym polega innowacyjność w pracach synodu za pontyfikatu papieża Franciszka” podaje cztery powody kładąc nacisk na fakt, że „jest on raczej indukcyjny niż dedukcyjny”. Co kryję się za tymi określeniami? Ks. Jacques Dupuis SJ w swoich książkach przedstawia dwie metody dochodzenia do teologicznej konkluzji. Pierwszą jest stara metoda dedukcyjna a drugą nowa – indukcyjna. W metodzie dedukcyjnej wychodzimy od niezmiennego dogmatu Kościoła katolickiego a następnie

Monolatria w Kościele Katolickim

Chyba już można mówić o monolatrii w Kościele Katolickim, nauczanie odeszło od monoteizmu. Monolatria (z gr. monos – „jedyny” + latreía – „służba bogu”) – oddawanie czci boskiej wyłącznie jednemu bóstwu, bez zwalczania i zaprzeczania istnienia bóstw czczonych przez innych. Jest to pośredni etap rozwoju religii między politeizmem a monoteizmem. Monolatria Feliks Koneczny trochę inaczej określał monolatrię: Koneczny dużo miejsca poświęca monolatrii – w jego opinii żydzi wyznawali monolartię –

Zasady modernizmu

Bp Władysław Krynicki Modernizm, albo katolicyzm postępowy, jest wynikiem pewnych najnowszych usiłowań, pragnących na swój sposób pogodzić społeczeństwa teraźniejsze z Kościołem. Podjęli je ludzie, przesiąknięci współczesnymi poglądami filozoficznymi i społecznymi. Nadmierny indywidualizm i opieranie się w wywodach na uczuciowości, zamiast na ścisłym rozumowaniu, doprowadziło modernistów do przeinaczania prawd chrześcijańskich, choć oni sami do tego się nie przyznają. Pomawiając Kościół o wsteczność, niepojmowanie ducha czasu i kultury nowożytnej, żądają odeń przystosowania się do pojęć i dążności dzisiejszych, jako

Objawy liberalizmu

Na podstawie jakich znaków czy objawów możemy rozróżnić co jest, a co nie jest liberalizmem w osobie, czasopiśmie, książce czy instytucji? Jesteśmy otoczeni liberalizmem we wszystkich jego postaciach i odmianach i fakt ten pobudza nas do tego, by mieć się na baczności przeciwko subtelnym zagrożeniom z jego strony. Układanie specjalnych reguł, z pomocą których moglibyśmy wykrywać go w jego poszczególnych odcieniach i detalach, nie jest ani praktyczne ani konieczne. Można jednak podać kilka ogólnych wskazówek. Ich zastosowanie musi się pozostawić każdemu

Trzy obszary działania modernizmu

Wolność religijna Wolność religijna jest stawianiem wszystkich religii, wierzeń na jednym poziomie w życiu publicznym, w państwie, w prawie. Stanowisko Kościoła katolickiego przedstawia w tym zakresie np. Sylabus papieża Piusa IX, prezentując potępione zdania: 77. W naszej epoce nie jest już użyteczne, by religia katolicka miała status jedynej religii państwowej, z wykluczeniem wszystkich innych wyznań. 78. Chwalebne jest więc, że w pewnych krajach uważanych za katolickie ustawy zezwalają, by przybysze mogli tam sprawować publicznie

O Sylabusie

Przeciwnikiem Sylabusa jest liberalizm bezwzględny. Według encykliki Leona XIII Libertas – są to ci, którzy bezwzględnie zaprzeczają wszechwładzy Bożej i w życiu uzurpują sobie prawo do słuchania własnego rozumu, jako wskaźnika ostatecznego i niezależnego od wszelkiej wyższej władzy. Po drugie przeciwnikiem Sylabusa jest liberalizm umiarkowany, który posiada wiele odcieni. Liberalizm ten uznaje kult Boga przez każdego człowieka ale tylko w życiu prywatnym. Odrzuca on kult publiczny, nie godzi się na katolicyzm jako wyznanie państwowe. Niektórzy liberałowie

Księża i ich sutanny

O akcji „Nie wstydzę się Jezusa” zapewne słyszeliśmy a i pewnie wielu poparło tę akcję czynnie. Podobnie jest i w mojej parafii, gdzie księża do gazetki parafialnej chętnie się sfotografowali ze znaczkiem tej akcji. Nie przeszkadza im by sutannę nosić tylko w drodze na Mszę św. którą mają odprawić i koniec. Czy księża wstydzą się nosić sutannę codziennie, czy może boją się jej? Wielu księży chyba zapomniało o słowach kard. S. Wyszyńskiego – (…) Nie mogę odłożyć pióra, zanim nie dotknę tu jeszcze jednej sprawy,