Żal za grzechy

Żal za grzechy towarzyszy nam przez całe życia bardziej niż cokolwiek innego. Stanowi on istotną część składową naszego pierwszego zwrotu do Boga i nie ma takich wyżyn świętości, na których moglibyśmy się z nim pożegnać. Jest on urzeczywistnieniem pragnień naszego Anioła Stróża w duszy naszej. Niebiański nasz Przyjaciel życzy nam, byśmy w tym usposobieniu i zachowaniu trwali statecznie i niezmordowanie. Żal ten jest spokojny. Istotnie, wpływa on raczej kojąco na duszę wzburzoną, aniżeli niepokojąco no duszę zadowoloną. Za jego

Sidła światowe

Pan Jezus pragnie dać nam życie duchowe, chce, żeby mieszkała w nas Trójca Święta, a temu sprzeciwia się świat. Pan Jezus na pewno jest świadom, jak wielkie niebezpieczeństwo dla naszego zbawienia przedstawia świat. I dlatego przestrzega nas przed duchem tego świata. Kiedy czytamy Ewangelię, widzimy, że Jezus mówi o świecie w sposób, który zmusza do refleksji. „Jeśli was świat nienawidzi, wiedzcie, że mnie pierwej, niż was, nienawidził” (J 15, 18) – nie można

Duch wolności

Nie może posiadać prawdziwego ducha wolności ten, kto Bogu nie służy w duchu wspaniałomyślności. To zaś nie jest tak trudne do rozpoznania; jeśli więc spostrzeżemy, że tej wspaniałomyślności oraz starania się o nią nam brak, możemy być nieomylnie pewni, że to coś które się ubiera w maskę wolności ducha jest w rzeczywistości czymś innym, bardzo niepożądanym. Naszym sprawdzianem więc będzie zasada, że gdzie nie ma wspaniałomyślności, tam nie ma wolności ducha. Jedno z drugim chadza w parze. A choć niekiedy na skutek wyjątkowych doświadczeń wewnętrznych może

Niedowiarstwo

Niedowiarstwo nie oznacza jedynie intelektualnego zaprzeczenia prawdy; oznacza ono także praktyczną nieczułość na światło Ducha Świętego i płynące z lenistwa odmawianie należnego temu światłu współdziałania. Kto lekkomyślnie naraża drogi dar wiary na napaści i subtelne podstępy niedowiarków lub morową zarazę roznoszoną przez książki szerzące niewiarę, czy zatrutą literaturę, jaką dziś, by zwalczać wiarę chrześcijańską – a przede wszystkim tę pełną i całkowitą wiarę chrześcijańską, jaką jest wiara katolicka – wypisuje się we wszystkich

Woda z kałuży

Od marca 1984 aż do maja 2019 roku obowiązywał zakaz organizowania pielgrzymek przez parafie, dekanaty, diecezje do Medjugorie. Mimo to takie „wyjazdy” były organizowane, w niektórych parafiach nawet w sposób cykliczny. Spotkałem się z opiniami osób które odwiedziły to miejsce(prywatne nawiedzenia nie były objęte tym zakazem). Nie spotkałem się z krytycznymi uwagami – raczej wszyscy byli zadowoleni, przedstawiali wiele korzyści duchowych, jak i informacji o nawróceniach. Próbując przedstawić oficjalne stanowisko Watykanu oraz początki objawień jak i losy

Medjugorie – pochwała nieposłuszeństwa

O objawieniach w Medjugorie chyba każdy z katolików słyszał. Ale dla porządku przytoczę tło historyczne wydarzeń. Przez czterysta lat Bośnia i Hercegowina, gdzie położona jest diecezja Mostar w której znajduje się Medjugorie, była pod panowaniem tureckim. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku ludność uzyskała swobodę wyznawania wiary katolickiej. Kościół katolicki na tym terenie przetrwał dominacje muzułmańską dzięki obecności i pracy franciszkanów. Byli oni tolerowani przez państwo tureckie. Z początkiem XX wieku zaczęto budować normalne

Fałszywi czciciele

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort w „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” podaje siedem rodzajów fałszywych czcicieli i fałszywych nabożeństw do Najświętszej Dziewicy. Są to czciciele: krytyczni skrupulatni powierzchowni zarozumiali niestali obłudni interesowni   Czciciele krytyczni są to osoby zazwyczaj przepełnione pychą, umysły bystre, inteligentne, które żywią nabożeństwo Najświętszej Maryi Panny, ale krytykują niemal wszystkie praktyki prostych ludzi jak i tradycyjne nabożeństwa. Podają w wątpliwość znane i uznane cuda i historie z kronik

O wrogu naszym

Nie przejmuj się cudzymi wymysłami, jakiekolwiek by były natury. Mocno trzymaj się swojego postanowienia i nieustannego dążenia do Boga. Nie jest złudzeniem, jeśli niekiedy czujesz się nagle w uniesieniu, a potem zaraz wracasz do zwykłych ułomności serca. Bo wbrew sobie raczej je cierpisz, bez twojej winy, a dopóki masz je za złe i nie ulegasz im, poczytane ci to będzie za zasługę, a nie powód do zguby. Wiedz, że odwieczny wróg zawsze stara się przeszkodzić ci w twoim pragnieniu dobra, usiłuje odciągnąć cię od służby Bożej, od czci

Kary czyśćcowe

Idąc za głosem Bożym, święta Małgorzata Maria ofiarowała się nieraz na ratunek dusz zatwardziałych, winnych nadużycia łask i zagrożonych zupełnym opuszczeniem. Wówczas czuła się pogrążona w rozpaczy, jakiej doznaje dusz potępionych w chwili swego rozłączenia z ciałem, a było to stan tak okropny, że nie miała słów na jego określenie. Dnia jednego podczas pracy ujrzała z nagła przed sobą zakonnicę jeszcze żyjącą i dobitnie od Pana Jezusa usłyszała te wyrazy: „Patrz, oto zakonnica z imienia tylko, którą gotów

Droga potępionych

Ci którzy Boga nie posiadają, nie mogą być nasyceni, choćby posiedli cały świat, gdyż rzeczy stworzone są mniejsze niż człowiek; są bowiem stworzone dla człowieka, nie człowiek dla nich. Nie mogą więc być przez nie nasyceni. Tylko Bóg może ich nasycić. Przeto ci biedacy, tkwiąc w takiej ślepocie, są głodni; nigdy się nie mogą nasycić, ciągle pożądają tego, czego nie mogą posiąść, bo nie proszą o to Boga, który może im to dać. Chcesz wiedzieć, czemu cierpią? Wiesz, jakie miłość zawsze zadaje cierpienie, gdy człowiek traci

O czystości

Słyszeliście, że powiedziano w starym zakonie: Nie cudzołóż (Mat 5,27) Wobec tego starodawnego prawa świat jest słaby. W sposób brutalny gwałci delikatny zmysł czystości, zwarza i pożera siły młodości w samym kwiecie, wysusza źródło naszych dążeń idealnych, niweczy ich poezję. Wraz z czystą krwią wyczerpuje się siłą żywotna i o dzisiejszej młodzieży moglibyśmy zaśpiewać najżałobniejszą elegię. „Cinis est cor ejus”, spopielało jej serce. Nieczystość przytępia zmysł wrażliwości na ideały. A przecież

Grzech powszedni wobec bliźniego

Mało jest wśród nas rozwinięte poczucie odpowiedzialności; przyczyną tego jest nasza lekkomyślność, która nie lubi badać rzeczy aż do głębi. A przecież zło, którego nie widzimy – jakkolwiek nie będzie nam poczytane za winę – powoduje mimo to zgubne skutki. W znaczeniu ogólnym można powiedzieć, że wszystkie nasze grzechy powszednie, nawet te, o których wiemy tylko my sami, są dla innych szkodliwe. Przyczynę tego łatwo zrozumieć. Wszystko, co uszczupla siłę moralną, co nas osłabia i pozbawia łaski – czyni nas

Zagubiony Sakrament

Przez prawie dwa tysiące lat Kościół Katolicki w szczególny sposób przygotowywał swoich wyznawców do ostatnich chwil życia doczesnego i początków życia w wieczności. Moment śmierci niesie za sobą wielki lęk któremu podlegał również Jezus Chrystus w Ogrójcu. Zbawiciel został pokrzepiony przez anioła by podołać tej ostatecznej przeprawie. Kościół Katolicki również chce nas pokrzepić, przygotować do tej wielkiej chwili naszego życia czyli do wieczności i otworzyć bramy nieba czyli do śmierci i dlatego ustanowiony został specjalny sakrament: Ostatnie

Napomnienie do pokuty

A byli niektórzy na ten czas, oznajmując mu o Galilejczykach, których krew zmięszał Piłat z ofiarami ich. A odpowiedziawszy Jezus, rzekł im: Mniemacie, że ci Galilejczycy nad wszystkie inne Galilejczyki grzeszniejszymi byli, iż takowe rzeczy ucierpieli? Nie, powiadam wam; lecz, jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy także zginiecie. (Łk 13, 1-3 ) Moja grzeszność. Wielka to łaska, gdy kto odczuwa swą grzeszność. Taki patrzy sercem. – Rzućmy okiem na całe swe życie. Czy nie wypada nam przejąć się

Próżność i zniechęcenie

Gdy wada próżności zapanuje w duszy, pod jej działaniem wysychają wszelkie źródła życia duchowego. Nieustanna chęć podobania się staje na pierwszym planie i wszechwładnie rządzi duszą. To niezliczone starania wokół strojów, to radość z powodzenia, to zgryzota wobec zawodu, w każdym zaś razie ciągły niepokój. Tysiące drobnych sprzeniewierzeń kiełkuje w umyśle i paczy serce. I gdzie tu miejsce na myśli, w których nie ma niż pochlebnego, które nie nasuwają się same przez się; gdzie miejsce na to, co niewidzialne i co trzeba w duszy nieustannie odgrzebywać