Wywiad na kanale telewizji Chrystusa Króla prowadzi Krystyna Kiwacz.
– Chciałabym porozmawiać na sprawy bieżące, które nas nurtują. Proszę powiedzieć, jak ksiądz profesor ocenia kierunek, w którym zmierza współczesna cywilizacja? Czy rozwój technologii i sztucznej inteligencji prowadzi człowieka ku większej wolności, czy raczej ku duchowemu zagubieniu?
– Jeżeli pytamy o inteligencję, to najwyższą inteligencją Boską jest właśnie sam Pan Bóg. On jest Boskim odwiecznym rozumem i jest tym samym absolutną prawdą.
I tylko w Panu Bogu jego boski rozum, czyli jego boska inteligencja i absolutna wiedza są jednym i tym samym, absolutną tożsamością. Natomiast jeżeli mówimy o inteligencji, to ona przysługuje tylko osobom takim jak aniołowie i ludzie, ale my tym się różnimy od Pana Boga, a także aniołowie jako stworzone bytowości, że my mamy w odróżnieniu od Pana Boga początek naszego zaistnienia, czyli że nasz anielski i ludzki rozum w przypadku aniołów i ludzi jest rozumem, czyli inteligencją stworzoną.
I tego pojęcia inteligencja czy rozum można użyć tylko i wyłącznie generalnie do Pana Boga, aniołów i ludzi.
Natomiast używanie tego pojęcia do robotów i nazywanie robotów czy różnych produktów techniki ludzkiej inteligencją, jest to gigantyczne nadużycie. Jest to zakłamywanie prawdy o tym, że rozumem i najwyższą inteligencją jest sam Bóg. I tenże Pan Bóg jako stwórca powołał do istnienia naturalne i stworzone inteligencje aniołów i ludzi. Natomiast sam człowiek nie może być twórcą ludzkiego rozumu.

Autorstwo: ascotv – Ks. Tadeusz GUZ: „Nie gaście ducha ojca Maksymiliana” (0:19), CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78890437
Człowiek nie tworzy ducha. To jest ta zasadnicza prawda o człowieku jako twórcy, jako podmiocie kultury, w tym także jego działu techniki. A ci ideolodzy świata, którzy forsują to wyrażenie sztuczna inteligencja, oni symulują ludzkości, że są zdolni nawet wyprodukować byt duchowy. Na tym polega dramat i manipulacja i gigantyczne kłamstwo ludzi zajmujących się techniką, czy też ludzi tworzących nową ideologię, którą my nazywamy trans-humanizmem, czyli przypisywanie produktom techniki ludzkiej, robotom wyprodukowanym przez ludzi czy różnym maszynom cyfrowym, atrybutów osobowych, takie, które przysługują tylko osobom boskim, osobom anielskim i osobom ludzkim. Jest to po prostu jedno wielkie i niekończące się kłamstwo.
– A czy rozwój AI może sprawić, że człowiek stopniowo odda maszynom własne myślenie, sumienie i zdolność samodzielnego rozeznawania dobra i zła?
– Człowiek nie może żadnemu innemu bytowi przekazać ducha, nawet weźmy pod uwagę akt poczęcia nowego człowieka, w którym rodzice aktywnie uczestniczą, ale tylko w wymiarze cielesnym, materialnym, czyli najdoskonalszy akt twórczości ludzkiej, którym jest współpraca z Bogiem Kreatorem w dziele powoływania nowych ludzi do istnienia. Nawet w takim najdoskonalszym akcie twórczym kobiety i mężczyzny w związku małżeńskim sakramentalnym, nie dochodzi do przekazania ducha dzieciom. Dlaczego?
Bo człowiek, który od Boga, najwyższego ducha, absolutnego ducha, od Boga, który jest wiecznym duchem, człowiek otrzymuje swojego ludzkiego ducha i duszę bezpośrednio, czyli w każdym akcie poczęcia człowieka w łonie matki właśnie człowiek otrzymuje duszę i ducha. I my możemy tylko owoce naszego ducha i duszy przekazać drugiemu człowiekowi, ale nigdy nie możemy przekazać bytu duchowego, czyli samego ducha jako ducha. Czyli w tym obszarze naszej refleksji my robotom technicznym nie możemy przekazać bytu duchowego, tylko możemy za pomocą funkcji matematycznych i przy wykorzystaniu praw przyrody w elektronicznym wymiarze.
Posługując się niektórymi prawami fizyki czy chemii, możemy właśnie tylko niektóre funkcje, które człowiek posiada w swoim duchu, my możemy je kodować w produktach techniki, ale to, że na przykład robot cyfrowy może błyskawicznie liczyć. A liczenie, czyli uprawianie matematyki, to przynależy do osób takich, jakimi są ludzie, czy aniołowie, czy Pan Bóg też na sposób właśnie matematyki niebiańskiej i myśli i stwarza i działa także dzisiaj, czyli Boski rozum ma też wymiar matematyczny, a zatem zarówno boski, anielski, jak też i ludzki. I w związku z tym my pewne funkcje naszego umysłu, jak na przykład zdolność do matematycznego myślenia, pewne funkcje naszego rozumowego myślenia możemy kodować, bo to jest możliwe, za pomocą różnych algorytmów, czyli układów i równań, które są typowe dla matematyki przy korzystaniu z praw fizyki i chemii i możemy wtedy przekazywać czy obraz, czy dźwięk, czy słowo na odległość i ale nigdy nie możemy twierdzić, że to jest inteligencja.
To są roboty, które mają stosowne kody wprowadzone przez inteligencję osób ludzkich i mogą w pewnych tylko aspektach po prostu to, co człowiek zakoduje w produkcie technicznym, mogą one odtwarzać czy przechowywać czy przekazywać na odległość.
Po prostu mogą być usłużne człowiekowi niewątpliwie. Ale nigdy nie można nazwać tego typu produktów inteligencją. To jest absolutnie wykluczone.
Ale ta tendencja ideologiczna, która stoi u podstaw i tego wyrażenia sztuczna inteligencja i tych procesów właśnie trans humanistycznych, czyli przerzucających typowe cechy bytu osoby ludzkiej, czy anielskiej, czy boskiej, transponuje się tego typu cechy na produkty techniki i wtedy człowiek mówi: „Jestem jak Bóg, bo stwarzam ducha”, a żadnego ducha żaden człowiek nie jest w stanie stworzyć, ponieważ nie mamy takich realnych możliwości. Nawet aniołowie nie mogą stwarzać duchów, nie mogą stwarzać rozumu. Tylko Pan Bóg jest jedynym, który stanowi realną przyczynę nowych duchów stworzonych jak aniołowie i ludzie.
Tak, ale uważa się to za cud techniki, że w każdej chwili można o cokolwiek zapytać, ma się odpowiedź. Wciąga to bardzo wszystkich, również młodych ludzi.
– Proszę powiedzieć, tak jak ksiądz wspomniał, czy wiara w Boga będzie zanikać?
– Wiara w Pana Boga zanika tylko w umysłach niedojrzałych, w umysłach chwiejnych, w umysłach niewykształconych. Natomiast umysł wielki zdaje sobie w pełni sprawę, że istnieje boski rozum, od którego my pochodzimy jako ludzie i cały wszechświat został cudownie przez boski rozum pomyślany i w stosownym momencie powołany do realnego istnienia przez Pana Boga jednego, ale istniejącego w trzech odrębnych osobach Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. I właśnie wiara pozostaje tylko w ludziach świetnie wykształconych, wyśmienicie umysłowo uformowanych, nawet takich umysłach, które niekoniecznie, bo pod pojęciem świetnie wykształconego człowieka ja nie rozumiem tylko ludzi, którzy posiadają stopnie czy tytuły naukowe, jakie można w nauce polskiej, amerykańskiej czy światowej zdobyć, tylko umysł świetnie wykształcony to jest taki, który jest zjednoczony z boskim umysłem, z boskim rozumem, z Bogiem.
Na tym polega genialne wykształcenie umysłu ludzkiego. Natomiast jeżeli dobrze rozumiem, to ci, którzy wszyscy, którzy używają tego wyrażenia sztuczna inteligencja, to wszyscy mają problem ze swoim wykształceniem umysłowym, a ci, którzy to utworzyli, czy forsują ten ideologiczny trend trans-humanizmu to oni ponoszą największą i moralnie najcięższą gatunkowo odpowiedzialność za taką istotną deprawację rozumu ludzkiego we współczesnym świecie.
– Czyli nawet używanie nazwy sztuczna inteligencja jest też sprzeczna, prawda, z tym, co mówi teraz ksiądz profesor. Jak w jaki sposób może ominąć tą nazwę? Jak możemy inaczej nazwać? Roboty techniczne czy maszyny cyfrowe?
– To tak, ale ja nie używam takiego wyrażenia sztuczna inteligencji. Jeśli to tylko żeby nawiązać do tematu które, który pani redaktor Krysia porusza, nadmienia. To żeby ludzie wiedzieli o jakim zagadnieniu, o jakiej ideologii mówimy, to wtedy bierzemy to wyrażenie sztuczna inteligencja w cudzysłów i tylko tak to wyrażamy, że ktoś mówi, że coś takiego istnieje, a to jest absurd. A rozum, który ulega absurdom, no w podstawowym tego słowo znaczeniu nie jest wykształcony, nie jest uformowany, nie jest dojrzały.
Najbardziej dojrzałym umysłem ludzkim jest ten, który jest zaprzyjaźniony z boskim rozumem. A to oznacza przyjęcie wiary, bo naturalne poznanie prawdy także o Bogu jest już pomostem ku Bogu. Ale łaska wiary, czyli łaska prawd objawionych nam przez samego Boga, przez boski rozum i wlanych w nasz ludzki rozum, to jest po prostu szczyt racjonalności.
Dlatego ludzie wiary katolickiej i apostolskiej jako jedynie objawionej są po prostu ludźmi genialnymi, najdojrzalszymi umysłowo.
– A proszę powiedzieć, jakie jest tutaj zagrożenie? No nie tylko dla młodych ludzi, dla nas również, jeżeli wchodzimy w to coraz głębiej, bo ludzi fascynuje, jak wiele może ten robot uczynić dla nas dobrego. Możemy to wykorzystać w każdej dziedzinie życia. Czy piosenki, ja zauważyłam nawet szukając piosenki do radia mam już wielki problem. Tam nie ma już piosenek tradycyjnych. Wszystko jest zastąpione sztuczną inteligencją.
Jeszcze przepraszam za to sformułowanie, ale o tym właśnie mówimy.
Proszę powiedzieć, jakie jest zagrożenie dla młodych ludzi, dla dzieci, ale przede wszystkim dla nas, jeżeli wchodzimy w to coraz głębiej.
– To oznacza zarówno relatywizację bytu Boga, jak też i bytu człowieka. Chodzi po prostu o wykasowanie z naszej ludzkiej racjonalności naszej przyjaźni i prawdy o tym, że Bóg jako najwyższa inteligencja istnieje i że ja jestem inteligentnym bytem, że ja jestem człowiekiem, a nie robotem. Czyli docelowo w ideologii trans-humanizmu chodzi o kasację wszystkiego, co jest, co dotyczy prawdy o Bogu i wszystkiego, co dotyczy prawdy o człowieku. Czyli najkrócej mówiąc w ideologii sztucznej inteligencji i czyli trans-humanizmu chodzi o całkowitą eliminację Pana Boga i człowieka.
Tak, żyjąc w tym takim pędzie skupiamy się bardzo na doczesności, na konsumpcji, na wygodnym życiu.
– Proszę powiedzieć, czy to oddala na ludzi od prawdy, odpowiedzialności, głębokiego życia duchowego?
– Ze wszechmiar, bo zauważmy czym jest życie duchowe na płaszczyźnie rozumu.
Na płaszczyźnie rozumu żyję tylko, tylko i wyłącznie wtedy, kiedy żyję prawdą.
Innymi słowy, symulowanie prawdy to jest tak jak symulowanie jedzenia dla naszego ciała, co się dzisiaj powszechnie czyni. Zatruwając, chemizując żywność, która nie nadaje się już do spożycia. A dlaczego? Ponieważ schemizowana, czyli zatruta żywność, de facto ona nie karmi, nie odżywia naszych komórek.
A czemu służy żywność prawdziwa, nawet najprostsza w najprostszych elementach, jak chleb, jak mleko, czy różne gatunki mięsa, czy owoców, czy warzyw, czy zbóż, czy ziół. Co, jaka jest natura tych naturalnych produktów?
Natura tych produktów jest, żeby podtrzymać życie ludzkiej komórki. A jeżeli w ludzkim organizmie żyje zdrowa komórka, to wtedy ta komórka odżywia pozostałe komórki, czyli wszystkie komórki człowiek zdrową żywnością odżywia i człowiek jest wtedy zdrowy, twórczy, ma zdrowe ciało. A na czym polega symulowanie zdrowej żywności? Czyli de facto serwowanie ludzkości dzisiaj na całym okręgu ziemskim zatrutej żywności. Otóż zatruta żywność nie tylko, że symuluje organizmowi ludzkiemu nasycenie, że człowiek jeżeli spożyje zatrutą żywność czuje się nasycony.
Ale człowiek nasycony jest kimś odmiennym od człowieka odżywionego.
I co z tego, że zatruta żywność syci ludzki organizm, czyli symuluje mu, że jest odżywiony, jak on de facto jest tylko nasycony, ale komórki jego organizmu nie mają pokarmu.
One nie mogą się tą sytością zatrutą odżywiać. I w związku z tym co się dzieje? Następuje powolny kolaps organizmu, czyli komórki rakowe się zaczynają rozpowszechniać. A dlaczego pojawiają się komórki rakowe? Między innymi i to z głównej przyczyny, że człowiek spożywa żywność, która nie odżywia jego komórek, czyli jego organizmu, jego organów, tylko symuluje mu żywność, która to żywnością nie jest, bo żywność z natury swojego bytu odżywia człowieka.
I podobnie jest w sferze ducha. Jeżeli ja jako filozof bym symulował człowiekowi, słuchaczowi, telewidzowi symulował prawdę, no to cóż z tego, że ja zaskoczę telewidza, na przykład telewizji Chrystusa Króla z Chicago, aparatem pojęciowym, który robi niebywałe wrażenie na słuchaczu. A że ten facet to musi być niesamowicie wykształcony, jak on żongluje taką terminologią, co do której ja jako przeciętny śmiertelnik tej planety nie mam dostępu.
Ale co z tego, jeżeli ja bym tylko poszedł w żonglowanie pojęciowością, którą my w nauce tak czy inaczej używamy i operujemy i posługujemy się w naszym codziennym warsztacie ze zrozumiałych racji, ale tam gdzie ale chodzi o to, żeby ta skomplikowana pojęciowość czy w sensie naukowym, czy potocznym, żeby ona była artykulacją prawdy.
Dlaczego to jest dla mnie jako istoty rozumne i takie ważne? Bo pokarmem dla mojego umysłu jest tylko prawda. Niczym innym quasi prawdą, symulowaną prawdą, czyli zobacz, sztuczną prawdą, ja nie nasycę nigdy, nie odżywię mojego umysłu, mojego rozumu ludzkiego. A zatem dlaczego symuluje się inteligencję, pod pojęciem symulacji, czyli sztucznej inteligencji daje się jakby, quasi pozór prawdy, a de facto chodzi u sedna trans humanizmu o zakwestionowanie prawdy, bo przecież kto jak kto, ale Boska prawda i ludzka prawda są w całej tej układance rzeczywistości, obok aniołów najcudniejsze prawdy. I teraz cały ten nurt ideologiczny, który się manifestuje i to w tak brutalny sposób, że dzisiaj nawet rzadko osobę duchowną można napotkać, która ma dystans do całego tego trendu, który nazywamy „sztuczną inteligencją”.
Więc to oznacza, że to jest szaleństwo, przepraszam, obłęd, któremu poddajemy nasze realne ludzkie umysły. i zamiast je karmić prawdami, to my sobie pozwalamy na takie negacje najwyższych bytowych prawd, jak Bóg na niebie i człowiek na ziemi.
Po prostu to jest dla mnie nie do pojęcia, że można człowieka współczesnego, który wiele odkrył, który ma wiele doświadczeń naukowych, historycznych, doświadczeń w sztuce, w teatrze, w kinematografii i żeby po prostu w takie szaleństwo wprowadzić ludzkość XX wieku, to przepraszam To mój ludzki filozoficzny umysł rozmiaru tej manipulacji i prania mózgów w dzisiejszym świecie nie może ogarnąć.
– No tak. A naród polski posiada tak wielki skarb jak w postaci księdza profesora, naukowca, który jest samą inteligencją i wystarczy księdza profesora posłuchać i naprawdę można trwać przy prawdzie. Dlatego dziękujemy, że ksiądz jest. Dziękujemy, że to wszystko nam wyjaśnia, bo możemy bez takich ludzi jak ksiądz profesor możemy naprawdę pobłądzić, bo tych zagrożeń jest bardzo wiele obok.
Chciałam tutaj jeszcze zapytać, proszę powiedzieć, dlaczego człowiek mający coraz więcej często czuje się coraz bardziej samotny i nieszczęśliwy?
– To wynika właśnie z tego tematu, którego dotykamy, bo człowiek, który pracuje nad przyjaźnią z Bogiem, z drugim człowiekiem, z aniołami, ze sobą samym, który chce żyć w harmonii ze światem fauny, flory, czyli światem zwierząt, roślin, y, także tej materii nieożywionej w kosmosie, jak planety, kamienie, różne postacie i gatunki świata materialnego. Przecież właśnie na tym polega ta sztuka życia, że człowiek nawiązuje odpowiednie relacje stosownie do tej bytowości, z którą się spotyka, zawiązuje przyjaźń i do tego człowiek jest powołany, żeby nawiązać przyjaźń z Panem Bogiem, ze wszystkimi aniołami i ze wszystkimi ludźmi. A co czynią takie ideologie jak trans-humanizm?
Przecinają wszystkie realne możliwości na przykład człowieka do nawiązania relacji realnych. I tak wyrzucają człowieka w tak zwany świat wirtualny, czyli w świat wyimaginowany, w świat iluzoryczny, w świat, który jest niekończącą się symulacją.
I trudno mi się dziwić człowiekowi, który na pewnym etapie swojego życia przyparty zazwyczaj swoją biografią do jakby do muru rzeczywistości i nagle ten człowiek, który myślał, że nawiązał relację z całą rzeczywistością, a faktycznie pozostaje sam.
Dlaczego? Bo uległ rzeczywistością, które takimi nie są, czyli uległ iluzjom. Ale biografia ludzka jest na tyle klarowna, że wielokrotnie w różnych naszych momentach stawia nas przed faktami. I to jest ten geniusz rzeczywistości, że nie możemy jej obejść ostatecznie i i rzeczywistość jest cudowną nauczycielką życia, ale nas się od rzeczywistości, od całej otaczającej nas rzeczywistości, łącznie z rzeczywistością naszego własnego podmiotu jako tego oto człowieka, tej oto osoby ludzkiej, nas się systemowo od rzeczywistości łącznie z sobą samym odcina i jak człowiek w pewnym momencie zazwyczaj tak otrzeźwiony różnymi faktami historycznymi staje wreszcie przed sobą, przed drugim człowiekiem czy przed Bogiem, to wtedy dopiero odkrywa przepaść zideologizowania z jednej strony swojego umysłu, swojego ducha, a z drugiej strony ten geniusz, to piękno rzeczywistości, którą napotyka. I z tego wynika po prostu ten szok samotności ludzi XX wieku, których są masy.
Nawet gdyby mi przyszło oszacować, ilu ludzi nie ma tego doświadczenia samotności, to najprawdopodobniej to jest zdecydowana mniejszość, by nie powiedzieć taka reszta ludzkości.
– Bardzo serdecznie księdzu profesorowi dziękuję za dzisiejszą rozmowę.
*https*://www.youtube.com/watch?v=ImjMAXeIEsQ