Apoftegmaty – trzy obrazy
Odpowiedz
Abba Arseniusz opowiadał jakoby o kimś innym – ale to na pewno o niego chodziło – taką historię. Pewien starzec, siedząc w celi, usłyszał głos mówiący: „Chodź, pokażę ci dzieła ludzkie”. Wstał więc i wyszedł, i zaprowadzono go w jakieś miejsce, gdzie zobaczył murzyna, który rąbał drewno i układał je w wielką wiązkę. Próbował tę wiązkę unieść, ale nie mógł: i wtedy zamiast coś z niej odjąć, znowu rąbał drewno i jeszcze więcej do niej dokładał. Trwało to długo. Nieco dalej pokazano starcowi człowieka,