Wartość uwagi, skupienia

Działający na platformie telekomunikacyjnej firmy [jakiejś] serwis [jakiś].pl umożliwia bezpłatne dzwonienie na dowolny numer stacjonarny w Polsce i na świecie. Koszt połączeń pokrywany jest przez reklamy wideo wyświetlane na ekranie monitora w trakcie trwania połączenia.
Serwis nie wymaga rejestracji, płacenia abonamentu, kupowania dodatkowego sprzętu, czy pobierania jakiegokolwiek oprogramowania. Na stronie www.[jakis].pl wpisać należy swój numer telefonu stacjonarnego oraz numer telefonu stacjonarnego naszego rozmówcy w kraju lub za granicą. Z przedstawionej listy należy wybrać nazwę firmy, która zapłaci za rozmowę – tzw. sponsora połączenia. Następnie nasz telefon oddzwania do nas. Podnosimy słuchawkę i po chwili następuje łączenie z rozmówcą. Jakość połączeń jest taka, jak podczas połączenia w tradycyjnych sieciach telekomunikacyjnych.
W czasie kiedy użytkownik prowadzi rozmowę telefoniczną, a na ekranie wyświetlane są reklamy, co jakiś czas, obok tych reklam pojawia się specjalny migający zegar odmierzający sekundy. Jeżeli przed upływem 10 sekund użytkownik nie kliknie w ten zegar, jego połączenie zostaje zakończone. To jest właśnie mechanizm, który powoduje, że użytkownicy korzystający z naszego serwisu oglądają z uwagą wszystkie wyświetlane przez nas reklamy – mówi o pomyśle prezes zarządu spółki.

 

Nie podaje linka, ani nazwy firmy bo nie jest to reklama. Jest to tylko zdziwienie i zastanowienie jaką wartość ma nasza uwaga. Ile trudu poświęcają firmy by zdobyć naszą uwagę, aby rozproszyć nasz skupienie. Czy my sami potrafimy zadbać o tą wartość którą posiadamy a która jest tak cenna dla mediów, reklamodawców?

 

3 myśli nt. „Wartość uwagi, skupienia

  1. Pingback: Współczesne rozproszenia | Oczami duszy

  2. Prawdę powiedziawszy nie bardzo rozumiem w czym problem…? Jeśli ktoś chce do kogoś zatelefonować, to podejmuje decyzję zgodnie z własną wolą, a jeśli tak – to za swoje decyzje trzeba płacić samemu, nie zaciągając długu (wszystko jedno na czym by polegał) u kogoś.
    Telewizja??? A kto każe ogladać telewizję…? Co niby takiego jest w TV, czego nie można byłoby dowiedzieć się z książki, czego nie można byłoby usłyszeć z CD czy z darmowego (jeszcze!!!) youtobe…? Zanam o d lat to nagrywanie dziś, by obejrzec jutro, ale jeśli nie obejrzę… cóż, jakoś nie jest mi żal…
    Już w Raju pewien „jegomość” też oferował i reklamował, i to ile…!!!

  3. Nasza uwaga jest najcenniejsza !

    Z uwagi na teoretyczne poprawnie jakości obrazu i dźwięku, zostaliśmy uszczęśliwieni naziemna telewizją cyfrową.
    Dzięki niej mamy oczywiście lepszą jakość obrazu i dźwięku, ale również szerszy wachlarz oferty programowej, który nadal się będzie rozrastał … i co się okazało…

    Dziś każdy użytkownik ma dekoder do starego odbiornika TV, lub zintegrowany w TV.

    Nawet najprostsze urządzenia mają możliwość nagranie audycji radiowej i telewizyjnej. Proces jest dziecinnie prosty.

    Dziś mamy zjawisko oglądania ulubionych audycji, dzień później 🙂
    Telewidzowie i radio słuchacze, sami poradzili sobie z natrętnymi reklamami. Nagrywają audycję a w późniejszym terminie ją oglądają i „przewijają” reklamy 🙂

    Prace trwają nad umożliwieniem nagrywania, ale bez możliwości przewijania reklam, podobnie jak obecnie w sieci możemy obejrzeć film „bezpłatnie” ale co 20 min oglądamy reklamy w całości.

    Nasza uwaga jest najbardziej rozchwytywanym towarem. Sposobów na jej przykucie będzie coraz więcej i ich ilość będzie rosłą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *