Św. Melchior Grodziecki SJ

Przyszły męczennik urodził się w Cieszynie w 1582 lub 1584 roku. Ojciec jego Henryk wybudował zamek w rodzinnym Grodźcu. Dziadek Maciej był kasztelanem cieszyńskim oraz założycielem rodzinnej wsi. Stryjami Melchiora był Jan, biskup ołomuniecki oraz Wacław kanonik ołomuniecki i twórca znanej mapy Polski. Obaj braci doprowadzili do powstania nowicjatu jezuickiego w Brnie.

Z zachowanych materiałów źródłowych można wnioskować, że Melchior Grodziecki mógł pochodzić z zamożnej rodziny mieszczańskiej, zamieszkałej w Cieszynie. Precyzyjne ustalenia dotyczące biografii tego świętego czekają na realizację.

Pierwsze nauki Melchior pobierał w Grodźcu a następnie w kolegium jezuickim w Wiedniu. Było to ówcześnie miejsce, gdzie wielu Polaków zdobywało wiedzę – tu uczył się m in. św. Stanisław Kostka. W 1602 roku Melchior został przyjęty do Sodalicji Mariańskiej, gdzie kandydatami byli najlepsi uczniowie. „Błogą czuję radość, kochani rodzice, bo spotkało mnie wielkie szczęście, jestem przyjęty jako sodalis do Kongregacji Mariańskiej”. W roku 1603 Melchior Grodziecki wstępuje do zakonu jezuitów w Brnie. W kilka miesięcy później poznaje w zakonie Stefana Pongracza, Węgra, z którym razem poniosą męczeńską śmierć.

Po złożeniu ślubów zakonnych w 1605 roku przygotowywał się do pracy przez praktyki odbywane zarówno w kolegium w Brnie jak i w Kłodzku, gdzie też szkolił się z zakresu muzyki. Podstawy nauczania w liceach zgłębiał w seminarium w Budziejowicach.

Studiuje w Pradze gdzie w 1614 roku otrzymuje święcenia kapłańskie.

Zostaje przełożonym bursy dla ubogiej młodzieży. Kieruje chórem i orkiestrą praskiej bursy ubogich studentów przygotowujących się do stanu kapłańskiego. Pracuje jako spowiednik i kaznodzieja w Pradze oraz we wsi Kopanina nauczając w języku czeskim, którego nauczył się w nowicjacie.

W maju 1618 roku wybucha wojna trzydziestoletnia, wojna religijna, wojna między protestanckimi państwami a katolickimi państwami rządzonymi przez dynastię Habsburgów. Czechy w tym okresie były rządzone przez katolickich Habsburgów. Mimo to, liczni protestanci cieszyli się swobodami i wolnością wyznania. Wykorzystując przychylność cesarza zaczęli nielegalnie stawiać zbory w posiadłościach klasztornych. Na zarządzenie cesarza Macieja nakazującego zamknąć zbory podnieśli bunt. Dnia 23 maja 1618 roku na praskim zamku Hradczany przedstawiciele szlachty protestanckiej spotkali się z namiestnikami cesarskimi celem zawarcia układu. Spotkanie zakończyło się gwałtowną kłótnią oraz wyrzuceniem wysłanników cesarskich przez okno. Czyn ten, określany „defenestracją praską”(z języka łacińskiego: de fenestra – przez okno) uważany jest za bezpośrednią przyczynę wojny trzydziestoletniej. Powstaje rząd złożony z trzydziestu dyrektorów, który już dnia 2 czerwca nakazuje jezuitom opuszczenie Czech. Oskarża się ich o wywoływanie zamieszek, zagrażanie prawu, wolności i porządkowi społecznemu. Na początku czerwca jezuici opuszczają Pragę. Melchior Grodziecki znalazł schronienie na Morawach. Tutaj składa tak zwaną trzecią probację – czyli przygotowanie do złożenie ślubów wieczystych. Odbyło się to w okresie sierpień – grudzień 1618 roku.

Na początku maja 1619 roku stany morawskie wydają dekret nakazujący jezuitom, pod karą śmierci, natychmiastowe opuszczenie Moraw i pozostawienie całego majątku.

Melchior Grodziecki udaje na Słowacczynę, do kolegium jezuickiego w Homonnie gdzie w połowie czerwca 1619 roku składa śluby wieczyste.

Wkrótce potem zostaje wysłany do Koszyc jako kapelan wojskowy. Razem z nim wysłany zostaje Stefan Pongracz – Węgierm i obaj dołaczają do pracującego w Koszycach księdza kanonika Marka Krzyżewczanina (Križ)  – Chorwata.

Koszyce oblegane są i zdobyte przez wojska władcy Siedmiogrodu kalwina Jerzego Rakoczego. Pastor protestancki Alwinczy domagał się wymordowania wszystkich katolików znajdujących się w mieście. Sprzeciwiono się temu, godząc się na wyrok śmierci na trzech kapłanach katolickich. Wszyscy trzej duchowni zostają uwięzieni. W nocy z 7 na 8 września 1619 roku zostają poddani okrutnym męczarniom. Na samym początku próbowana nakłonić ich do porzucenia wiary katolickiej. Jako pierwszy został zamordowany ksiądz kanonik – ścięty toporem. Nad dwoma jezuitami znęcano się bez litości – ciała ich zostały zawieszone wysoko na belce a nogi obciążono kamieniami. Ciała ich były krajane nożami i kawały wyrywane obcęgami. Głowa ściskana okręconym sznurem tak, że oczy wychodziły na wierzch. Mimo takich mąk zakonnicy powtarzali tylko imiona Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny. Według zachowanych relacji św. Melchior miał powiedzieć do swoich oprawców: „Dręczcie mnie, męczcie mnie, ile chcecie, lecz we wierze mej świętej zachwiać mnie nie zdołacie!” Na koniec mąk toporem odcięto im głowy i ciała ich wrzucono do kloacznych dołów.

Wieść o dokonanej przez hajduków Rakoczego zbrodni, szybko obiegła całe Koszyce i wywołała oburzenie nawet wśród protestantów. Rajcy miejscy nakazali katowi pogrzebać ciała kapłanów. Ciała ich ostatecznie spoczęły w Trnawie w klasztorze urszulanek.

Liczne cuda i łaski przypisywane ich wstawiennictwu na Słowacji, Węgrzech, Morawach i Śląsku spowodowały, że już w 1628 roku rozpoczęto proces beatyfikacji. Dopiero jednak 15 stycznia 1905 roku zostali uznani za błogosławionych. Kanonizowani zostali 2 lipca 1995 roku podczas mszy świętej na lotnisku w Koszycach.
Święty Melchior Grodziecki jest patronem diecezji katowickiej.
Melchior Grodziecki miał w chwili śmierci około 35 lat. Został beatyfikowany 15 stycznia 1905 roku przez Piusa X w kościele św. Piotra i Pawła w Rzymie. W Cieszynie odbyła się trzydniowa uroczystość w dniach 12–15 października 1905 roku, w której wzięli udział profesorowie i uczniowie Sodalicji Mariańskich, a także wszystkie stany i organizacje śląskie. Wspomnienie liturgiczne Melchiora Grodzieckiego obchodzi się 7 września. W ikonografii święty przedstawiany jest w stroju zakonnym, z palmą będącą atrybutem męczeństwa, wspólnie z towarzyszami.

Święty Melchiorze Grodziecki, Męczenniku z Koszyc, módl się za nami.
Św. Melchiorze Grodziecki, który mimo tortur ze strony nieprzyjaciół nie wyrzekłeś się wiary i przez to poniosłeś śmierć, módl się za nami, abyśmy my także trwali mocno w wierze i mimo przeciwności losu jeszcze bardziej się w niej utwierdzali…”

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM We wrześniu 2017 ROKU.

Święty Bonawentura

Jan Fidanza urodził się w 1218 roku niedaleko miasta Viterbo w dzisiejszych Włoszech. W dzieciństwie bardzo ciężko chorował i jego matka zaniosła go do żyjącego jeszcze św. Franciszka. Według przekazów miał on na widok dziecka zakrzyknąć „O, buena ventura!” czyli „o szczęśliwy losie”. Owocem tego nawiedzenia było cudowne uzdrowienie małego Jana. Święty Bonawentura jest filarem Kościoła Katolickiego.

Herb S. Bonawentura (1677)

Jest mniej doceniany niż św. Tomasz z Akwinu czy też wspomniany św. Franciszek, ale nie mniej od nich zasłużony. Jest Doktorem Kościoła nazywanym Doktorem Serafickim, siódmym w kolejności generałem zakonu franciszkanów, biskupem i kardynałem. Jest jednym z najwybitniejszych teologów średniowiecza.
Odbywa studia filozoficzne na uniwersytecie w Paryżu, i tam też mając 25 lat wstępuje do zakonu franciszkanów gdzie otrzymuje imię zakonne Bonawentura. Następnie studiuje teologię i w 1248 roku zostaje bakałarzem biblijnym, w dwa lata później komentatorem sentencji Piotra Lombarda, a w 1253 roku zostaje nominowany na profesora w szkole franciszkańskiej w Paryżu. Był osobą wszechstronną – filozofem, teologiem jak również mistykiem. Znał bardzo dobrze twórczość Arystotelesa lecz bliższy był mu św. Augustyn. Podobnie jak on uważał, że na szczyty poznania można wejść jedynie rozumem oświeconym wiarą. Tworzenie teorii dla samej sztuki tworzenia było mu obce, uważał że teologia musi mieć wymiar praktyczny i służyć człowiekowi w działaniu – uczyć miłości do Boga i bliźniego.
W 1257 roku, dnia 2 lutego zostaje wybrany generałem zakonu franciszkańskiego. Ma zaledwie 39 lat ale pokazał już swoją wiedzę, świętość i zmysł organizacyjny. Wybór ten był dla zakonu opatrznościowy. Od śmierci św. Franciszka w zakonie coraz większe znaczenie zaczęli mieć bracia mający wysokie mniemanie o samych sobie. Nowy generał dawał osobiście przykład pokory i skromności, mimo błyskotliwej erudycji i coraz bardziej znanego talentu kaznodziejskiego. Wysłannicy papieża do ojca generała zastali go w kuchni zmywającego naczynia po swoich współbraciach.
Święty Bonawentura przez 16 lat rządów jako przełożony doprowadził zakon do niebywałego rozkwitu, dlatego też niektórzy historycy określają go drugim założycielem zakonu. Układa pierwsze konstytucje dla zakonu jako wykładnie reguły św. Franciszka i w ten sposób kończy z różnymi interpretacjami spuścizny Założyciela. Herb zakonu franciszkanów jest herbem kardynalskim św. Bonawentury. Jest autorem dwóch życiorysów Biedaczyny z Asyżu – Legenda major oraz Legenda minor.
Według św. Bonawentury istotą powołania franciszkańskiego jest dążenie do osiągnięcia prawdziwego pokoju, to jest zjednoczenia człowieka z Bogiem. Zjednoczenie z Bogiem możemy osiągnąć poprzez miłość. Sentencja „Non est perfecta cognitio sine dilectione – Nie ma prawdziwego poznania bez umiłowania” dobrze pokazuje nauczanie przełożonego franciszkanów.
Cała twórczość świętego Bonawentury przeniknięta jest miłością a w okresie średniowiecza chór Serafinów był jej symbolem dlatego też określany jest on Doktorem Serafickim. Święty Tomasz z Akwinu który żył w tym samym czasie określany jest Doktorem Anielskim. Papież Sykstus parę wieków później określił ich, że są jak dwa kandelabry, które światłem swej nauki rozjaśniają Kościół wojujący na ziemi.
Święty Bonawentura miał duże nabożeństwo do Najświętsze Maryi Panny – to dzięki niemu do kalendarza wprowadzono święto Nawiedzenia świętej Elżbiety. To on, jako generał zakonu, zarządził wprowadzenie dzwonienia na Anioł Pański, w klasztorach franciszkańskich. „Maryja sama szuka takich, którzy by do Niej pobożnie i z uszanowaniem przystępowali: tych bowiem miłuje, tych karmi i zasila, tych za dzieci przyjmuje.”
W 1273 roku zostaje mianowany kardynałem oraz biskupem Albano. Jest jednym z głównych organizatorów soboru w Lyonie. Wyczerpany nadmiarem obowiązków umiera podczas obrad soboru 15 lipca 1274 roku. W pogrzebie uczestniczą wszyscy ojcowie soboru w liczbie 500 biskupów i około 1000 prałatów i teologów. Ciało złożone zostało w kościele św. Franciszka a w roku 1450 przeniesiono je do wystawionej świątyni. Kronikarze podają, że w tym dniu wielu chorych w cudowny sposób odzyskało zdrowie, co jest przypisywane wstawiennictwu świętego franciszkanina.
Święty Bonawentura jest w pierwszym rzędzie mistykiem, określonym jako „książę mistyki” przez papieża Leona XIII. W pozostawionych dziełach przedstawił oryginalną koncepcję trzech dróg do doskonałości – oczyszczenie, oświecenie i zjednoczenie. Pokazał środki i cele tych dróg, kontemplację, relację do stworzeń oraz rozważania o męce Chrystusa.

Kanonizowany został w 1482 roku a w 1588 roku ogłoszony Doktorem Kościoła. W ikonografii przedstawiany jest w habicie franciszkańskim z biskupim krzyżem na piersiach, jako kardynał w cappa magna, jako teolog nad pulpitem. Atrybutami jego są: anioł przynoszący mitrę, kapelusz kardynalski trzymany przez anioła lub leżący u stóp, księga, krzyż w dłoniach, drzewo Krzyża Świętego (jest to aluzja do traktatu Lignum vitae), zwój. Patronuje franciszkanom, matkom oczekującym potomstwa, dzieciom, robotnikom i teologom. W Kościele wspominany jest w rocznice śmierci – 15 lipca.
Relikwie świętego Bonawentury zostały sprofanowane w Lyonie w 1562 roku, w czasie heretyckich rozruchów – pozostałości doczesnych szczątków zostały wywleczone i spalone na jednym z publicznych placów.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W lipcu-sierpniu 2017 ROKU.

Święty Bazyli

Przyszły święty urodził w 329 roku w Cezarei w Kapadocji, na terenie dzisiejszej Turcji. Rodzina jego była wybitnie chrześcijańska i nie jest to określenie na wyrost. Jego babką jest święta Makryna, rodzicami są św. Bazyli oraz św. Emilia należący do arystokracji kapadockiej, rodzeństwem jego są św. Grzegorz z Nyssy i św. Piotr z Sebasty oraz siostra św. Makryna Młodsza. W dziejach Kościoła jest to wyjątkowe zdarzenie. Ojciec przyszłego Doktora Kościoła prowadził szkołę, do której Bazyli uczęszczał. Naukę kontynuował w Konstantynopolu oraz w Atenach. Tu poznał Grzegorz z Nazjanzu, z którym przyjaźń trwała do samej śmierci. W roku 359 mając 29 lat przyjął chrzest. W tamtych czasach był to powszechny zwyczaj by chrzest przyjmować w dorosłym życiu, po rozeznaniu obowiązków chrześcijanina. W latach 357-369 podróżował po Egipcie, Palestynie, Syrii i Mezopotamii odwiedzając ośrodki życia pustelniczego i mniszego. Mocne przeżycia związane z przedwczesną śmiercią brata Naukracjusza, który opiekował się zniedołężniałymi mężczyznami skłoniło go do poświęcenia się życiu zakonnemu. Rozdaje posiadane majętności biednym i ubogim i zakłada nad rzeką Iris w Neocezarei (obecnie Niksar w Turcji) pustelnię. W tym samym rejonie, w pustelni zamieszkiwała jego siostra Makryna z owdowiałą matką. W niedługim czasie dołącza do niego przyjaciel Grzegorz z Nazjanzu oraz inni uczniowie chcący żyć według zasad Bazylego. Opracowuje z Grzegorzem pisma Orygenesa i piszę pierwszą wersję przyszłej reguły bazyliańskiej, która miała znaczenie nie do przecenienia w powstawania i rozwoju życia zakonnego na Wschodzie. Nosi ona nazwę „Asketikon” i znane jest jako „Mały Asketikon”. Około roku 377 opublikowany został powiększony tekst „Wielki Asketikon”. W obu tych dziełach przedstawione są reguły życia zakonnego w formie pytań i odpowiedzi. Wydanie pierwsze zawiera 286 pytań i odpowiedzi a wydanie drugie zawiera ich 318. Dotyczą one podstawowych zasad duchowości, takich jak: miłość, wyrzeczenie, posłuszeństwo oraz podstawowych problemów związanych z organizacją wspólnoty np.: kryteria przyjęcia do wspólnoty, cenobityzm, roli przełożonego, pracy i modlitwy. Ideałem życia zakonnego według Bazylego była braterska wspólnota, poświęcająca się ascezie, medytacji i służbie Kościołowi poprzez naukę wiary oraz działalność duszpasterską i charytatywną.

Reguła bazyliańska miała również ogromny wpływ na św. Benedykta z Nursji, który był ojcem życia zakonnego na Zachodzie, w Kościele rzymsko-katolickim. Biskup Cezarei Kapadockiej Euzebiusz udziela Bazylemu święceń kapłańskich a po jego śmierci Bazyli zostaje obrany w 370 roku jego następcą. Sprawując ten urząd dał się poznać jako mąż stanu, doskonały administrator i duszpasterz. Na przedmieściach Cezarei nakazał zbudować kompleks budynków przeznaczonych na potrzeby biednych i podróżujących zwanych bazyliadami.

Był jednym z obrońców wiary chrześcijańskiej przez herezją ariańską. Uważał to za jedno ze swoich ważniejszych zadań. Przyczynił się do precyzyjnego przedstawienia dogmatu o Trójcy Świętej i nauce o Duchu świętym. W swoich działaniach odważnie przeciwstawiał się cesarzowi Walensowi będącemu arianinem i popierającemu tę herezje. Zachowała się odpowiedź jakiej udzielił wysłannikowi cesarza, który groził mu niełaską cesarza za walkę z arianizmem: „Gniewu cesarza nie obawiam się, albowiem pojąć nie mogę, czym by mnie mógł dotknąć; jeżeli mnie pozbawi biskupich dochodów, to tych nie mam dla siebie; moją wyłączną własnością jest tylko kilka książek i kawał razowego chleba, wreszcie kilka szmat dla mego niegodnego ciała, na co się cesarz pewnie nie złakomi. Jeżeli mnie zechce wypędzić, toć cały świat jest dla mnie miejscem wygnania, bo tylko Niebo uważam za przyszłą moją ojczyznę. Tortur się nie obawiam, albowiem ciało me jest tak wątłe i słabe, iż pierwsze już ciosy śmierć mi zadadzą. Jeśli mnie zechce zabić to i owszem, bo tym sposobem prędzej dostanę się do Boga, któremu jedynie chcę służyć; powiedz zatem cesarzowi, że się go nie obawiam”. Gdy zdziwiony wysłannik stwierdził, że jeszcze takich słów nie słyszał abp Bazyli dokończył: „W takim razie widocznie nie miałeś jeszcze do czynienia z biskupem katolickim”.

Święty Bazyli Wielki jest twórcą liturgii zwanej od jego imienia Liturgią św. Bazylego stosowaną w Kościołach wschodnich: prawosławnych i katolickich.

Zmarł dnia 1 stycznia 379 roku mając zaledwie 50 lat. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką: pisma teologiczne i homilie, w których znajdują się wykłady zasad wiary oraz potępienie błędów herezji ariańskiej jak również ok. 350 listów.

Relikwie jego ciała po śmierci przeniesiono do Konstantynopola wraz z relikwiami św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Jana Chryzostoma. Obecnie znajdują się one w Bruges w Belgii przewiezione tam przez Roberta II, hrabiego Flandrii, uczestnika wojen krzyżowych. Część z relikwii znajduje się we Włoszech – głowa w Amalfii koło Neapolu a ramię w kościele w Wenecji.

Święty Bazyli Wielki jest patronem zakonu bazylianów oraz sióstr św. Krzyża. Przedstawiany jest jako biskup w pontyfikalnych szatach rytu łacińskiego, a także ortodoksyjnego, jako mnich w benedyktyńskiej kukulli, eremita. Ma krótkie, czarne, przyprószone siwizną włosy, długą, szpiczastą brodę, wysokie czoło i garbaty nos. W lewej ręce trzyma Ewangelię, prawą błogosławi lub przytrzymuje Świętą Księgę. Jego atrybutami są: czaszka, gołąb nad głową, księga, model kościoła, paliusz, rylec.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W czerwcu 2017 ROKU.

Święty Atanazy Wielki – Obrońca Prawdy

Urodził prawdopodobnie w Aleksandrii w Egipcie, około 297 roku. Na pewno z pochodzenia był Grekiem. Jest uznawany za jednego z czterech wielkich Doktorów Kościoła, obok Bazylego Wielkiego, Jana Chryzostoma i Grzegorza z Nazjanzu. Był wszechstronnie wykształcony. Jego dzieciństwo i młodość przypadły na okres krwawych prześladowań chrześcijan za panowania cesarzy rzymskich Dioklecjana i Galeriusza. Jako młody człowiek udał się na pustynię egipską gdzie spotkał św. Antoniego Pustelnika, który został jego mistrzem i wychowawcą. W roku 319 przyjmuje święcenia diakonatu i zostaje sekretarzem przy św. Aleksandrze biskupie Aleksandrii. W roku 325 został zaproszony na obrady Soboru Nicejskiego gdzie za sprawą wymowy jak i wiedzy teologicznej przyczynił się w znacznej mierze do potępienia błędów Ariusza. W roku 328 gdy umarł biskup Aleksander, jego następcą wybrano Atanazego.

Ariusz wychodząc z metafizyki platońskiej uznawał Boga za monadę, niepodzielną całość, stąd wniosek, że Syn Boży musiał być późniejszy niż Ojciec. Przyjmował, że był taki moment, że nie było Syna – oznaczało to negację bóstwa Chrystusa Pana jak również samej Trójcy Świętej. Ariusz za Boga uznawał byt, który jest odwieczny, który nie ma początku. Wszystko inne jest stworzeniem. Stąd też w wyznaniu wiary zwanym symbolem nicejskim znalazły się stwierdzenia: „Bóg z Boga, Światłość ze Światłości”, „zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu” w odniesieniu do Jezusa Chrystusa – Syna Bożego.

Potępienie błędów Ariusza nie spowodowało, że jego zwolennicy nagle zniknęli. W Aleksandrii była spora grupa jego uczniów, którym wybór Atanazego na biskupa bardzo się nie spodobał. Wystosowali do cesarz skargę, że Atanazy jest za młody na taki urząd oraz, że popiera przeciwników politycznych cesarza. Atanazy udaje się na dwór cesarski gdzie udaje mu się wykazać bezpodstawność zarzutów. Intrygi wobec niego nie ustają i w roku 335 cesarz Konstantym skazuje go na wygnanie. Po dwóch latach, gdy zmarł cesarz, wraca do swojej aleksandryjskiej diecezji. Po kolejnych dwóch latach następna intryga arian, dzięki poparciu cesarza Konstansa który im sprzyja, zmusza Atanazego do ucieczki – udaje się do Rzymu, do papieża św. Juliusza I. Dzięki wstawiennictwu papieża wraca do swojej stolicy w Egipcie. W roku 353 kolejny cesarz – Konstancjusz II który przeszedł jawnie na wyznanie ariańskie, zwołał do Arles we Francji synod, na którym potępiono uchwały Synodu Nicejskiego jak również samego biskupa Atanazego. Usilnie nalegano by papież, św. Liberiusz I poparł te ustalenia. Wobec zdecydowanego sprzeciwu, cesarz skazał papieża na banicję, jako heretyka. Święty Atanazy ukrywał się przez sześć lat wśród znajomych i mnichów na pustyni. Kolejnym cesarzem był Julian Apostata, który wydał dekret o uwolnieniu z więzień i banicji prawowitych biskupów. Atanazy wraca na swoją stolicę. Niebawem okazuje się, że cesarz zaczyna coraz bardziej sprzyjać poganom – zachował się list cesarza do namiestnika Egiptu z nakazem usunięcia Atanazego nie tylko ze stolicy biskupiej ale i z całego Egiptu. Julian Apostata ginie w trakcie wojny z Persami a na tronie zasiada Jan, który jest szczerym katolikiem i Atanazy powraca do Aleksandrii. Biskup Atanazy pięciokrotnie był zmuszony do opuszczenia stolicy swojej diecezji i ogółem przez siedemnaście lat przebywał na wygnaniu. Koleje życia pokazują, że miał on bardzo silny charakter a źródła podają, że był nawet szorstki w obejściu.

Święty Atanazy umiera w Aleksandrii 2 maja 373 roku. Św. Bazyli nazwał go jedynym obrońcą Kościoła w czasach gdy szalał arianizm.

Biskup Aleksandrii, przebywając na wygnaniu w różnych miejscach Europy szerzył wiarę według nicejskiego wyznania oraz ideały monastycyzmu egipskiego wypracowane przez św. Antoniego Pustelnika. Ten święty ojciec pustyni, będący wsparciem, nie tylko duchowym, dla Atanazego, przybył osobiście w 335 roku do Aleksandrii aby pomóc swojemu uczniowi w walce z arianami.

Święty Atanazy jest autorem traktatu „O wcieleniu Słowa” – jest to jego najsławniejsze dzieło. Pokazuje w nim rolę jaką w dziejach zbawienia ma przyjście Jezusa na świat. Przedstawia słabość człowieka, który sam nie jest w stanie się zbawić a z drugiej strony inicjatywę Słowa wcielonego, która przywraca człowiekowi godność. Pokazane są w nim skutki wcielenia: gładzi grzech, przywraca poznanie Boga i odnawia Jego obraz, zespala człowieka ze swoim Stwórcą a w końcu zapewnia mu nieśmiertelność. Najbardziej znanym jest stwierdzenie, że „Syn Boży stał się człowiekiem, żebyśmy zostali ubóstwieni”.

Bestsellerem starożytnej literatury chrześcijańskiej jest natomiast „Żywot Antoniego”, czyli biografia św. Antoniego Pustelnika, którego był przyjacielem, u którego Atanazy ukrywał się w czasie wygnania. Szybko została przetłumaczona na łacinę jak i języki wschodnie. Zawarte w nim były również reguły życia zakonnego, dlatego też przyczyniła się do rozpowszechnienia idei monastycyzmu na Zachodzie.

Swoją działalnością pisarką św. Atanazy przyczynił się znacznie do sformułowania dogmatu o Maryi Bożej Rodzicielce.

W czasach panującej w Kościele w IV wieku herezji ariańskiej Atanazy wytrwał przy Prawdzie, i wielu do tego wytrwania umocnił i przysposobił. Wierność Chrystusowi kosztowała go znoszeniem niełaski cesarzy, wrogości i nienawiści ze strony hierarchów, intryg, złośliwych pomówień i oszczerstw oraz pięciokrotnym wygnaniem ze stolicy biskupiej.

W roku 553 na soborze konstantynopolitańskim II święty Atanazy uznany został za doktora Kościoła.

Św. German I (VII/VIII w.) przeniósł ciało św. Atanazego do kościoła Mądrości Bożej (Hagia Sofia) w Konstantynopolu. Król Baldwin w XII w. podarował ramię Świętego mnichom z Monte Cassino, a jego ciało przeniesiono do kościoła benedyktynek w Wenecji. Od 1806 roku relikwie Atanazego znajdują się w kościele św. Zachariasza. Jego czaszka znajduje się w opactwie benedyktynów w Valvanera, a w rzymskim kościele pw. św. Atanazego znajduje się część jego ramienia.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W maju 2017 ROKU.

Święty Piotr Inkwizytor

Słysząc określenie inkwizytor wielu z nas ma przed oczami obraz inkwizytora jaki przedstawiony został w filmie „Imię Róży”. Jak jest to fałszywy obraz pokazuje nam życie świętego Piotra z Werony, jednego z pierwszych inkwizytorów, który poniósł śmierć męczeńską z powodu wyznawanej wiary a przede wszystkim z powodu pełnienia funkcji inkwizytora. Przyszły męczennik zakonu dominikanów urodził się między 1203 a 1205 rokiem w Weronie. Rodzice należeli do heretyckiej sekty katarów. Katarzy zwani również albigensami byli bardzo liczni w XII i XIII wieku. Uznawali dwóch bogów – dobrego i złego – pierwszy był stworzycielem świata duchowego drugi zaś utożsamiany z szatanem – stworzycielem świata materialnego. W wyniku kryzysu w Kościele, upadku moralnego kleru i zbytniego przywiązania do dóbr materialnych hierarchii kościelnej zyskali katarzy dużo wyznawców. Żyli w ubóstwie, we wspólnotach gdzie kapłanem mógł być każdy, również kobiety, majątek był również wspólny. Wspólnoty ich były podzielone na „doskonałych” i „niedoskonałych” a głoszona pogarda dla świata i ciała ludzkiego prowadziła do zalecenia i pochwały aborcji oraz do rytualnej śmierci głodowej mającej oczyścić ciało. „Doskonali” katarzy wyznaczali osoby do takiego rytuału.

Piotr z Werony otrzymał katolickie wychowanie. W latach 1216-1219 przebywał w Bolonii, gdzie miał możliwość słuchania kazań św. Dominika. Było to inspiracją do własnych poszukiwań i decyzji o przystąpieniu do Zakonu Kaznodziejskiego. Było to prawdopodobnie w czerwcu 1221 roku a dwa miesiące później był na pogrzebie św. Dominika. Powszechność katarów zwłaszcza we Francji skłoniła świętego Dominika do prowadzenie wśród nich misji nauczania doktryny Kościoła Katolickiego, żyjąc w ubóstwie jako wędrowny kaznodzieja. W chwili śmierci Dominika jego zakon był prężny oraz miał dobre rezultaty w walce o czystość wiary katolickiej.

Piotr z Werony do ok. roku 1228 był w konwencie dominikanów w Bolonii, gdzie przyjął święcenia kapłańskie. W roku 1232 papież Grzegorz IX posyła Piotra do miasta Sant Eustorgio z zadaniem zwalczania herezji. Niektórzy przypuszczają, że już wtedy został mianowany inkwizytorem ale nie ma na to żadnego potwierdzenia. W latach 30 i 40 XIII stulecia głosił kazania i skutecznie nawracał heretyków w całych północnych Włoszech. Z dostępnych źródeł wiadomo, że przebywał w Wenecji, Mantui, Vercelli, Bolonii i Rzymie. Znając dobrze heretyckie nauki potrafił z nimi walczyć, obnażać ich fałsz i błądzących prowadzić do poznania Prawdy. Obdarzony był łaską poznania dusz. Jeden z katarów chciał go ośmieszyć i będąc zupełnie zdrowym zgłosił się do Piotra z prośbą o uleczenie z bardzo bolesnej choroby. Dominikanin, posiadając dar prorocki, oznajmił, że jeżeli jest faktycznie chory to prosi Boga o jego uleczenie, jeśli zaś nie jest chory, to prosi Go o zesłanie na tego człowieka choroby którą sobie przypisał. I tak się stało – heretyk rozchorował się. Po kilki dniach walki z chorobą, skruszony zgłosił się do Piotra z prośbą o pomoc. Po uzdrowieniu, nawrócił się i stał się wiernym i gorliwym katolikiem.

Święty Piotr z Werony jest autorem dzieła „Summa contra hereticos” gdzie w formie dialogu Katolika z Katarem pokazane są błędy ówczesnych heretyków. Dla umocnienia owoców swojej działalności powołał do życia trzy stowarzyszenia: Stowarzyszenie Wiary miało za zadanie obronę fizyczną gdyż w czasie sporów dochodziło do regularnych bitew między ich uczestnikami. Stowarzyszenie Marii Dziewicy miało zadanie modlić się w intencji nawrócenia heretyków. Stanowiło ono dodatkowe wsparcie gdyż katarzy poddawali w wątpliwość Boskie Macierzyństwo Maryi. Trzecim była Szkoła Wiernych, tu uczono ludzi świeckich prawd wiary katolickiej by mogli samodzielnie bronić się przed herezją oraz tłumaczyć dogmaty błądzącym sąsiadom.

Dnia 13 czerwca 1251 roku Piotr z Werony zostaje mianowany inkwizytorem Lombardii. Jest to pierwszy znany dokument określający go inkwizytorem. W Niedzielę Palmową roku 1252 ogłasza w Mediolanie dwutygodniowy czas łaski. Heretyccy mieszkańcy miasta postanawiają usunąć zagrożenie dla swoich błędów i dwóch katarów Stefano Confalonieri, Manfredo da Giussano oraz Piotr Carino z Balsamo, który był kryminalistą wynajętym za pieniądze, przygotowują zamach na dominikańskiego zakonnika. Piotr i podróżujący z nim zakonnik o imieniu Domenico zostali napadnięci w trakcie pieszej wędrówki z Como do Mediolanu. Carino zadał Piotrowi kilka ciosów nożem w głowę i zaatakował brata Domenico. Umierający Piotr wypowiedział słowa: „w Twoje ręce Panie oddaję ducha mojego” i zaczął pisać na ziemi „Credo in Unum Deum” – wtedy Carino zadał ostateczny cios który był śmiertelny. Sprawcy uciekli a zwłoki Piotra znaleźli pracujący w pobliżu rolnicy. Brat Domenico zmarł pięć dni później składając zeznanie o przebiegu zbrodni. Ci, co znaleźli ciało zakonnika, złapali również mordercę i oddali go w ręce podesty (w średniowiecznych miastach włoskich najwyższy urzędnik o uprawnieniach sądowniczych i wojskowych). Zeznania Carina doprowadziły do ujawnienia spisku. Nikt ze sprawców nie został skazany na śmierć. Carino da Balsamo niedługo po aresztowaniu uciekł z więzienia i ostatecznie wstąpił do zakonu dominikanów. Zmarł po 40 latach ok. 1293 roku, wiodąc życie pokutnika i został ogłoszony błogosławionym.

Święty Piotr z Werony zginął śmiercią męczeńską 6 kwietnia 1252 roku. Niecały rok po śmierci papież Innocenty IV ogłosił go świętym. Jest patronem Lombardii, włoskich miast: Como, Cremona, Modena oraz matek, piwowarów, cierpiących na bóle głowy oraz inkwizytorów. W Kościele wspomnienie obchodzone jest 29 kwietnia natomiast u dominikanów 6 kwietnia i 4 czerwca. W ikonografii przedstawiany jest z raną w głowie lub mieczem wbitym w głowę. Nóż którym dokonano zabójstwa przechowywany jest jako relikwia w Seveso w kościele jemu poświęconym.

 

Św. Piotrze Inkwizytorze, wspomagaj nas i ucz wiary prawdziwej.

Nie pozwalaj nam wsłuchiwać się w obce i błędne nauki, nie pozwalaj zagubić się na drogach życia i zapomnieć, że nie ma wyższej wartości dla człowieka niż ratowanie własnej duszy.

Uproś nam u Chrystusa wierność i miłość do świętej Matki Kościoła i wstawiaj się za heretykami, by mogli i oni powrócić na łono Kościoła i osiągnąć zbawienie przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Św. Józef wzorem pracy

Św. Józef żyje w niezrównanej bliskości z Chrystusem. Z zakasanymi rękawy, w szorstkim fartuchu skórzanym, z rękoma stwardniałymi stoi przed nami jako przedstawiciel pracy, a nie pozostaje w żadnym przeciwieństwie do Mistrza, który się modli, rozmyśla i naucza. Te dwa rodzaje pracy, praca rąk i praca ducha, zlewają się właściwie w jedno i stanowią w swem zespoleniu zadania człowieka na ziemi.

  1. Fizyka zna różnorodne prace wykonywane przez wiatr, wodę, elektryczność lub parę. Wydmy piaszczyste i góry są tworami wielkich sił przyrody. Pracę wykonuje również ptak latający, pszczoła, mrówka, wół. Człowiek już pracuję, gdy zbiera orzechy kokosowe na brzegach rzeki Kongo; większą wykona pracę, kiedy orze, sieje, zbiera plon; a jeszcze większą, kiedy swymi huczącymi i stukającymi maszynami chce zdobyć panowanie nad siłami przyrody. Praca to potęga człowieka, który chce przekształcić przyrodę podług własnych pomysłów i własnej woli. Stwarza sobie owy świat, gdy tworzy. Póki nie tworzy, nie jest człowiekiem w całej pełni. W tej pracy ujawnia się jego duch samodzielny, kształtujący, świadomy siebie. „Sztuka jest taką pracą, która świadomie życie kształtuje. Natura uczyniła tylko stworzenie a sztuka ludzi”, powiada Schiller. Mocą tego świadomego kształtowania człowiek stał się mniej zależny od przyrody. Taki też był zamiar Boga co do pracy. Będę ją szanował i cenił, będę rozwijał wszystkie swe zdolności, wiedząc, że przez to stanę się i szlachetniejszy i wolniejszy. O Panie, pragnę życia i bytu, pełnego treści!
  2. Któraż praca jest najdonioślejsza? Kształtowanie samego siebie, zmierzające do tego, by człowiek nie był rzeczą, ale osobą, by nie ciążyła na nim przyroda ciężarem przygniatającym, by nie ścierało go w proch cierpienie. I w tej pracy, urabiającej świadomość i osobowość, stoi przed nami jako wzniosły ideał Pan Jezus. Człowiek czuje, że jest przeciwstawiony materii, światu, złemu, że powinnością jego jest być jako potęga nad tym wszystkim górująca. To nasze wielkie zadanie. Kto się go nie ima, nie jest istotą duchową. Bierność duszy jest przyczyną bezowocności licznych wysiłków i małego postępu duchowego. Nie pracujemy około duszy dość świadomie i odpowiednio do naszej psychiki.
  3. Jakie siły mamy do rozporządzenie naszego w tej pracy? 1) Łaska. Bóg poddaje myśl, która budzi zapał i zagrzewa do wysiłków, byśmy się stali podobni do Chrystusa. 2) Nasza indywidualność, w której tkwi wiele dobrych przymiotów i darów w zawiązku. Trzeba je rozbudzić i wyzbyć się surowizny swych popędów, swej jednostronności. 3) Przyroda, na której łonie się orzeźwiamy i odzyskujemy giętkość ducha i dobry humor. 4) Dobre otoczenie, które udziela nam własnego ducha, własnego usposobienia. Bezduszne środowisko może nas zwarzyć; trudno śród takiego otoczenia rozwijać się pomyślnie i w kierunku idealnym. Złe otoczenie psuje duszę, jego powietrze wywołuje rodzaj motylicy duchowej. Jeśli zmuszeni jesteśmy przebywać w takim środowisku, nie dajmy się mu przygnieść. Śpiewajmy sercem pieśni pobożne, by rozbudzić w sobie radosny zapał, by nie popaść w małoduszność. Unikajmy zwady i usuwajmy się od takich towarzystw, o ile tylko można. Postanówmy zajęcia około domu lub w ogrodzie. Postanówmy sobie silnie: Nie weźmiesz góry nade mną, szara, bezduszna tępoto!

Mało na ziemi ludzi, pnących się w górę, ku ideałom, a strasznie dużo wałkoniów. Ideałów, idei i życia duchowego serdecznie mało. – O święty Józefie, naucz nas życia bożego nawet pod strzechą słomianą. Wszak i ty mieszkałeś wygodniej.

 

Rozmyślania o Ewangelji; ks bp dr. Ottokar Prohaszka; Wydawnictwo Księży Jezuitów, Kraków 1931

Święty ze Skoczowa

Jan Sarkander urodził 20 grudnia 1576 roku w Skoczowie nad Wisłą w Księstwie Cieszyńskim jako podwładny Piastów Cieszyńskich. Rodzice jego Grzegorz Maciej i Helena z Góreckich byli średnio zamożną szlachtą. Miał on czterech braci, z których Mikołaj został księdzem diecezjalnym – Jan był najmłodszym wśród nich. W wieku 12 lat umiera jego ojciec i matka z synami przeprowadza się do Przybora na Morawach. Tam w szkole parafialnej Jan pobiera pierwsze nauki, później zaś w Ołomuńcu w kolegium jezuickim. Studia z filozofii podjął w Ołomuńcu i kontynuował je w Pradze. Uzyskał doktorat w 1603 roku. Decyzja o wstąpieniu do stanu duchownego była podjęta po śmierci narzeczonej (według innych źródeł – żony w rok po ślubie) w 1607 roku.
Jako wikary pracuje w różnych miejscowościach i w roku 1616 zostaje proboszczem w Holeszowie.
Początki XVII wieku w Czechach były dla Kościoła Katolickiego bardzo ciężkie. Ludność była w większości husycka i protestancka. Wiele parafii katolickich przestało istnieć, a kościoły zostały odebrane katolikom. On sam w Skoczowie był ochrzczony w małym kościółku przyszpitalnym gdyż pozostałe zostały przejęte przez heretyków.
W roku 1614 wielkorządcą Moraw zostaje katolik Władysław Popiel Lobkovic. To on odbiera husytom należące wcześniej do katolików świątynie i przekazuje jezuitom, oni zaś proponują ks. Jana Sarkandra, który dał się już poznać jako niezłomny i gorliwy obrońca wiary katolickiej. Umiał łączyć w sobie pokorę z żarliwym przypominaniem o prawach Kościoła katolickiego i jego wiernych. Pomagał potrzebującym, pocieszał cierpiących, napominał błądzących. W ciągu pierwszego roku pracy w Holeszowie powróciło na łono Kościoła 250 błądzących dusz.
Gorliwość i efekty pracy wywołały prześladowania ze strony heretyckich protestantów i husytów. Święty Sarkander musiał się ukrywać przez pewien czas i nie mógł nawet odprawiać Mszy świętej.
W roku 1618 wybucha w Czechach powstanie przeciwko cesarzowi Ferdynandowi II, które jest początkiem wojny trzydziestoletniej. Była to jedna z najdłuższych wojen w Europie. Sejm czeski zdetronizował katolickiego Ferdynanda i obwołał królem Czech kalwina Fryderyka V. Na Morawach uwięziono biskupa ołomunieckiego i członków jego kapituły i wypędzono członków zakonu jezuitów. Aresztowany został wielkorządca Moraw baron Lobkovic.
Po stronie cesarstwa jako Liga Katolicka walczą Austria, Hiszpania oraz Rzeczpospolita udzielając wsparcie wojskowego, natomiast w obozie heretycki zwanym Unią Protestancką jest Szwecja, Dania, Niderlandy, księstwa niemieckie i niestety katolicka Francja.
Parafianie z Holeszkowa wymogli na Janie Sarkandrze opuszczenie parafii. Udaje się z pielgrzymką do Częstochowy gdzie przebywa miesiąc. W drodze powrotnej dowiaduje, że heretycy zajęli kościół w Holeszkowie. W listopadzie 1619 roku Jan Sarkander jest z powrotem w swojej parafii gdzie została zaledwie garstka wiernych.
Nan początku lutego 1620 roku na prośbę cesarza Ferdynanda II na Morawach pojawiają się wojska słynne z grabieży, rabunku pułkownika Lisowskiego zwane lisowczykami. Na wieść o ich zbliżaniu się, proboszcz Sarkander zgromadził w kościele wiernych i mieszkańców i udał się w procesji eucharystycznej naprzeciw nadciągającym wojskom ufając, że cześć do Najświętszego Sakramentu powstrzyma awanturników. Tak też się stało – lisowczycy ominęli Holeszków.
To wydarzenie była dla większości heretyckiej powodem do oskarżenia ks. Jana Sarkandra o sprowadzenie wojsk polskich na Morawy. Dnia 13 lutego aresztowano księdza proboszcza i jeszcze tego samego dnia odbył się nad nim sąd. Domagano przyznania się zdrady stanu oraz narodu. Ksiądz Jan nie chciał się przyznać do zarzucanych mu czynów dlatego zastosowano wobec niego tortury. W wyniku wyciągania popękały ścięgna a kości wychodziły ze stawów. Przypalano mu pierś pochodniami. W kolejnym przesłuchaniu zażądano wyjawienia tajemnicy spowiedzi barona Lobkovica, który często przyjmował sakrament pokuty u holeszkowskiego proboszcza. Po odmowie zeznań przystąpiono ponownie do tortur, ściskania głowy żelazną obręczą, przywiązywania do nóg ciężkich kamieni by mięśnie i ścięgna naprężyć aż do ich naderwania. Trwało to trzy godziny. Kiedy odniesiono go do celi był na wpół żywym trupem. Ksiądz Sarkander męczył się w więzieniu jeszcze miesiąc, zmarł 17 marca 1620 roku w ołomunieckim więzieniu mając 44 lata. Szczegóły procesu oraz męczeństwa zostały opisane przez naocznego świadka, sędziego miejskiego, jako katolik zmuszony został przez heretyków do udziału w przesłuchaniach księdza.

Dopiero po tygodniu od śmierci udało się wydobyć ciało świętego męczennika i pogrzebać w szatach liturgicznych w kościele Najświętszej Maryi Panny w Ołomuńcu.
Do jego grobu przybywali pielgrzymi, a zwłaszcza po klęsce wojsk heretyckich w bitwie na Białej Górze.
Grób zamęczonego kapłana nawiedzili m. in. Jan III Sobieski, cesarze Karol IV i Franciszek I. W czeskim Ołomuńcu znajduje się wiele pamiątek po świętym Janie Sarkandrze; w miejscu dawnego więzienia jest kaplica zwana Sarakandrówką, gdzie znajdują się pamiątki związane z życiem, działalnością i śmiercią świętego. Zachowały się narzędzia tortur m.in. koło zwane skrzypcem. W Skoczowie w kamienicy gdzie się urodził święty jest muzeum jemu poświęcone.
Święty Jan Sarkander beatyfikowany został 6 maja 1860 roku w Rzymie, kanonizacja odbyła się w Ołomuńcu 21 maja 1995 roku. Jest on patronem Moraw, Śląska, dobrej spowiedzi i samych spowiedników. W Polsce jest sześć parafii pod wezwaniem świętego Jana Sarkandra.

Boże, któryś św. Jana męczennika w wyznawaniu prawdziwej wiary umocnić raczył, prosimy Cię udziel nam łaski odważnego trwania w świętej wierze i spraw, abyśmy dzięki Jego wstawiennictwu szerzyli wiarę katolicką wśród błądzących heretyków. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W marcu 2017 ROKU.

Bracia Sołuńscy – apostołowie Słowian

Święty Cyryl i Metody byli rodzonymi braćmi. Urodzili się w Tesalonikach (zwane też Sołuń, a dzisiaj Saloniki). Ich rodzinne miasto było wielonarodowościowe i używano w nim wielu języków. Starszy z braci – Metody urodził się ok. 815 roku i otrzymał na chrzcie imię Michał, młodszy Konstantyn urodził się ok. 827 roku jako najmłodszy z siedmiorga dzieci. Ich ojciec Leon był wyższym urzędnikiem na dworze cesarskim w Bizancjum. Michał, po ukończeniu szkół został również urzędnikiem i pełnił obowiązki zarządcy prowincji. Około roku 840 wstępuje do klasztoru i przyjmuje imię Metody.

Około 855 roku do tego samego klasztoru gdzie przełożonym był Metody wstępuje jego młodszy brat Konstantyn; imię Cyryl przyjmuje w ostatnich dniach swojego życia. Po ukończeniu nauk był bibliotekarzem przy kościele Hagia Sophia w Konstantynopolu, stolicy Cesarstwa Bizantyjskiego. Był również wykładowcą filozofii w cesarskiej szkole. Zasłynął erudycją i mądrością, tak że współcześni nadali mu zaszczytny przydomek Filozof.

Na prośbę cesarza Michała III obaj bracia wyruszają do kraju Chazarów na Krym, aby pomóc chrześcijanom w sporach religijnych z Saracenami i Żydami. Konstantyn przygotowuje się bardzo starannie, uczy się języka hebrajskiego oraz syryjskiego. Po udanej misji przez kolejne pięć lat przebywają na misji wśród ludów bułgarskich.

W roku 863 przybywa do Cesarstwa Bizantyjskiego poselstwo od księcia Moraw Rościsława z prośbą o misjonarzy znających język słowiański. W ówczesnym czasie państwo morawskie obejmowało: Morawy, Słowację, Czechy, Łużyce, Śląsk, Panonię (dzisiejsze Węgry) i prawdopodobnie Małopolskę. Były to tereny gdzie spory wpływ mieli misjonarze języka niemieckiego. Konstantyn i Metody urodzeni w Sołuniu gdzie spora część mieszkańców była pochodzenia słowiańskiego znali ich język i zwyczaje. Po rozpoczęciu misji szybko okazało się, że znajomość języka to jest za mało. Chrześcijaństwo jest religią księgi – liturgia, modlitwy, nakazy i zakazy powinny być zapisane by nie ulegały zmianom. Konstantyn tworzy alfabet zwany głagolicą oparty na alfabecie greckim. Język jakiego używa w tłumaczeniach jest to prasłowiański dialekt sołuński. Język ten był używany przed rozpadem jedności języka Prasłowian na różne gwary. Używany jest on do dzisiaj w kościele grekokatolickim oraz w prawosławiu i znany jako język staro-cerkiewno-słowiański. Uczeń Konstantyna i Metodego ułożył w oparciu o głagolicę inny alfabet – cyrylicę, którego nazwa nawiązuje do imienia św. Cyryla i jest używany do dnia dzisiejszego. Konstanty przetłumaczył żywoty świętych oraz założył szkołę tłumaczy. Jego uczniowie używając głagolicy przetłumaczyli w 8 miesięcy Pismo Święte na język dostępny dla niewykształconego ludu.

Tłumaczenie ksiąg liturgicznych spotkało się z niezrozumieniem ze strony kleru frankońskiego i niemieckiego. Uważano wtedy, że jedynymi językami liturgii mogą być hebrajski, grecki i łacina. Bracia odwołali się w tym względzie do Rzymu. Po trzech latach bracia sołuńscy opuszczają Morawy i przez Panonię udają się do Wenecji by tam uzyskać święcenia kapłańskie dla swoich uczniów. W podróży dociera do nich wezwanie z Rzymu, stawienia się przed papieżem. Docierają do Stolicy Piotrowej w 867 roku gdy papieżem jest Hadrian II, który przyjmuje ich bardzo serdecznie, spełnia ich prośby i potwierdza słuszność stosowania ksiąg w języku słowiańskim.

Niestety Konstantyn, mimo młodego wieku, czuje zbliżającą się śmierć. Wstępuje do zakonu i przyjmuje imię Cyryl. Umiera na rękach swojego brata 14 lutego 869 roku. Pochowany jest w kościele pod wezwaniem św. Klemensa. Przybywając do Rzymu bracia przekazali papieżowi relikwie św. Klemensa, rzymskiego papieża (trzeciego następcy św. Piotra) odnalezione przez nich w czasie pobytu na Krymie, gdzie poniósł męczeńską śmierć ok. 101 roku.

Papież Hadrian wyświęca Metodego na arcybiskupa Panonii i Moraw oraz mianuje go legatem dla ludności słowiańskiej. Pomimo poparcia papieża misja Metodego spotyka się ze sprzeciwem niemieckiej hierarchii kościelnej która z poparciem króla Ludwika Niemieckiego więzi go na wyspie Reichenau na Jeziorze Bodeńskim. Dzięki papieżowi Janowi VIII w roku 873 Metody zostaje uwolniony i powraca do swojej pracy. Umiera 6 kwietnia 885 roku prawdopodobnie w Welehradzie na Morawach. Dzieło świętych Cyryla i Metodego zostało w dużym stopniu zniszczone najazdem Madziarów. Dzieło Braci Sołuńskich przetrwało w słowiańskich narodach Bułgarii, Serbii i Chorwacji. Dzięki ich pracy kultura Słowian mogła rozwijać język oraz tworzyć piśmiennictwo, które dało możliwość formowania się narodów. Działalność misyjna św. Cyryla i Metodego prowadzona była w łączności z Patriarchatem w Konstantynopolu oraz ze Stolicą Apostolską w Rzymie. Papież Pius XI w liście apostolskim „Quod Sanctum Cirillum”, określił obu braci „synami Wschodu, z urodzenia Bizantyńczykami, z pochodzenia Grekami, z misji Rzymianami, z owoców apostolskich Słowianami”.

Przedstawiani są jako misjonarze ze zwojami pisma z alfabetem łacińskim, księgą i krzyżem, ubrani w ornaty kościoła zachodniego lub jako biskupi słowiańscy. Są patronami Moraw oraz Europy. Wspomnienie obchodzone jest 14 lutego oraz 5 lipca.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W lutym 2017 ROKU.

Święty Jan Chryzostom czyli Złotousty

Jan urodził ok. 350 roku w Antiochii syryjskiej, jednym z ważniejszych miast starożytności w obrębie Morza Śródziemnego. Pochodził ze znaczącej rodziny, ojciec jego Sekundus, oficer cesarski zmarł niedługo po narodzeniu syna. Wychowaniem jego zajęła się, pochodząca z Gracji, matka – Antuza. Uczył się u słynnego retora Libaniusza wraz z św. Bazylim. W nauce czynił duże postępy i wykazywał zaangażowanie, tak że jego mistrz widział w nim swojego następcę.

Chrzest przyjął w wieku lat dwudziestu. Było to wydarzenie bardzo znaczące w jego życiu – wstępuje do stanu duchownego. Po śmierci matki udaje się na pustkowie. Zamieszkuje w grocie i prowadzi życie ascetycznego pustelnika. Po czterech latach, że względu na stan zdrowia, powraca do Antiochii. Pełni tu funkcję lektora, w 381 roku przyjmuje święcenia diakonatu a w 385 roku święcenia kapłańskie mając już ok. 36 lat. To w tym czasie głosząc kazania w świątyniach antiocheńskich zyskał przydomek „Złotousty” (Chryzostom). W roku 387 lud Antiochii wystąpił przeciwko cesarzowi Teodozjuszowi I Wielkiemu, m in. rozbijając jego pomniki w mieście. Jan głosząc, sławne później, Mowy Wielkopostne, ganił popędliwość ludu ale równocześnie bronił go przez karą. Cesarz odstąpił od karania winnych a mieszkańcy mieli w pamięci zasługę ich kaznodziei.

W 397 roku umiera patriarcha Konstantynopola abp Nektariusz, dwór cesarski i wierni pragnęli by to właśnie Jan sprawował ten urząd. Św. Jan przystąpił do ciężkiej pracy walcząc z nadużyciami i zepsuciem obyczajów, rozluźnieniem zasad wśród kleru jak i deprawacją samego dworu cesarskiego. Udało mu się doprowadzić do pojednania ze Stolicą Apostolską biskupa Antiochii Flawiana. Na swoim dworze zniósł wszelki przepych, nigdy nie bywał na ucztach, ani sam ich nie wydawał. Swoimi dochodami dzielił się z nędzarzami a w nauczaniu pocieszał, napominał jak i karał bez względu na stan i osobę.

Jedna z form celebracji Boskiej Liturgii w Kościele Wschodnim jest autorstwa św. Jana Antiocheńskiego, jest ona stosowana przez większą część roku liturgicznego m. in. w obrządku grekokatolickim.

Święty Jan Chryzostom należy do Ojców Kościoła, jest jednym z Doktorów Kościoła, uznawany za największego kaznodzieję Wschodu. Jest z jednym z najbardziej twórczych autorów. Do naszych czasów zachowało się 17 traktatów,  ponad 700 autentycznych kazań oraz komentarze do Ewangelii św. Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz ponad 240 listów.

W swoich kazaniach przedstawiał znikomość rzeczy materialnych i niestałość bogactw ziemskich. Nauczał, że grzesząc szkodzimy najbardziej sobie samym. W księdze „O kapłaństwie” wysławiał godność tego stanu, językiem prostym ale znakomitym stylem. „Bóg dał kapłanom taką moc, jakiej nie użyczył ani aniołom, ani archaniołom: tym, co mieszkają na ziemi, zlecił, by szafowali tym, co jest w niebie”.

Wysyłał misjonarzy na ziemie będące we władaniu Arabów i innych pogańskich ludów. „Nośmy więc krzyż Chrystusa jak wieniec, bo wszystko, co się do nas odnosi, przez krzyż się wypełnia. Gdy trzeba się odrodzić przez chrzest, to przed krzyżem; gdy trzeba spożyć ów tajemniczy pokarm, zostać wyświęconym na kapłana lub uczynić coś innego, wszędzie staje obok nas ten znak zwycięstwa. Dlatego z wielką gorliwością znaczymy go na domach, na drzwiach, na oknach, na czole…”

Mówił sam o sobie, że boi się tylko Boga i grzechu. Jego samego zaś bali się ci, którym letniość, rozprężenie, chaos w Kościele były wygodne. „Dlaczego wszyscy nie będziemy zbawieni? Dlatego, że nie wszyscy będą tego chcieli. Łaska, która jest darmowa, zbawia tylko pragnących dostąpić zbawienia, a tych, którzy tego nie chcą, nie zbawia.”

Święty Jan w swoim napominaniu nie szczędził dworu cesarskiego i w końcu doszło do starcia z cesarzową Eudoksją. Cesarzowa w porozumieniu z biskupami niezadowolonymi z działań patriarchy Konstantynopola, zwołała nielegalny synod nazwany później „pod Dębem” od nazwy miejscowości Onercia – Dąb. Cesarz Arkadiusz nakazał Janowi opuszczenie swojej siedziby i udania się do Bitynii. Lud, dowiedziawszy się o wygnaniu ich pasterza, podniósł bunt, który doprowadził do powrotu Jana do Konstantynopola. Został on powitany radośnie w mieście, lecz niebawem miało to ulec zmianie. Cesarzowa Eudoksja doprowadziła do ponownego synodu gdzie zasiedli sami przeciwnicy Złotoustego patriarchy, gdzie postanowiono pozbawić Jana urzędu patriarchy. Pod zbrojną eskortą udał się do portu i wsiadł na statek. Miejscem jego pobytu było dzikie pogranicze dzisiejszej Armenii. Spędził tu około roku i z tego okresu pochodzą 243 listy pisane głównie do przyjaciół. Święty Jan Chryzostom zmarł z wycieńczenia w drodze do kolejnego miejsca zesłania. Umarł ze słowami „Bogu dzięki za wszystko” na ustach. Było to 14 września 407 roku. Dnia 27 stycznia 438 roku sprowadzono jego relikwie do Konstantynopola, od 1627 roku umieszczone zostały w Rzymie w Bazylice św. Piotra.

Papież Pius V w roku 1568 ogłosił św. Jana Chryzostoma doktorem Kościoła. Jest on patronem kaznodziejów i Konstantynopola. Należy do jednego z czterech wielkich doktorów Kościoła Wschodniego. W ikonografii przedstawiany jest z krótką spiczastą bródką oraz łysiną czołową odziany w szaty biskupie. Na ikonach spotykane jest często przedstawienie „Trzech Wielkich Hierarchów” – św. Bazyli Wielki, św. Grzegorz Teolog i św. Jan Chryzostom. W sztuce zachodniej atrybutem św. Jana Złotoustego jest księga, osioł i pisarskie pióro.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W styczniu 2017 ROKU.

Święty Jan Ewangelista

Jan Ewangelista, zwany również Janem Apostołom, Janem Teologiem zmarł najprawdopodobniej w 100 roku od narodzenia Chrystusa. Według przekazów miał wtedy ok. 100 lat. Jak podaje św. Ambroży w chwili powołania go przez Jezusa miał 22 lub 25 lat i był najmłodszym wśród apostołów. Urodził się w Betsaidzie, ojciec jego Zebedeusz był dosyć zamożnym rybakiem na jeziorze Genezaret, matka Salome być może była krewną Chrystusa. Bratem Jana jest Jakub zwany Starszym lub Większym gdyż było dwóch Apostołów o tym imieniu. Jan razem z swym bratem Jakubem byli uczniami Jana Chrzciciela, a następnie byli pierwszymi powołanymi przez Chrystusa. Jan był również umiłowanym uczniem Zbawiciela, i wraz ze swoim bratem nazwani zostali „Synami Gromu” – Boanerges. Był on świadkiem wskrzeszenia córki Jaira, oraz przemienia na Górze Tabor. Był wśród wybranych w trakcie modlitwy Jezusa w Ogrójcu.

O gorliwości jak również porywczości Jana można znaleźć przykłady w Ewangelii: razem z bratem Jakubem chcieli rzucić ogień z nieba na Samarytan, którzy nie przyjęli Jezusa (Łk 9, 51-54), zabraniał człowiekowi nie będącemu uczniem Jezusa, wypędzać złe duchy w Jego imię, według przekazów w późnym wieku kiedy spotkał w łaźni heretyka Cerynta zawołał – „uchodźmy stąd, aby się na nas mury nie zawaliły, gdyż znajduje się tu wróg prawdy”.

Jan odznaczał się miłością i przywiązaniem do Chrystusa swym czystym sercem – Ojcowie Kościoła i pisarze kościelni są jednomyślni co do bezżenności tego Apostoła. To jemu Jezus pozwolił spoczywać na swojej piersi podczas Ostatniej Wieczerzy. To dzięki niemu św. Piotr został wpuszczony do domu arcykapłana. Jako jedyny spośród Apostołów stał pod krzyżem Zbawiciela. Według objawień św. Anieli z Foligno ból Jana stojącego pod Krzyżem, patrzącego na ból ukochanego Mistrza i Jego Matki był tak wielki, że można go nazwać więcej niż męczennikiem. To właśnie jemu Zbawiciel powierza w opiekę swoją Matkę. Jan, jako jedyny z Apostołów umiera śmiercią naturalną.

Gdy Maria Magdalena zawiadomiła uczniów, że grób Pański jest pusty to właśnie Jan przybył jako pierwszy na to miejsce. Ale zaczekał na Piotra i dopiero za nim wszedł do grobowca. I napisał o sobie w Ewangelii: ujrzał i uwierzył(J 20,8) gdy pozostali Apostołowie wątpili aż do ukazania się im zmartwychwstałego Zbawiciela. Jan razem z Piotrem dokonali pierwszego cudu, gdy w imię Jezusa ukrzyżowanego uzdrowili chromego od urodzenia i to oni obaj zostali aresztowani i uwięzieni za przepowiadanie Chrystusa zmartwychwstałego.

Św. Paweł w Liście do Galatów (Gal 2,9) określa Jana i jego brata Jakuba filarami Kościoła. Po Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny Jan udaje się do Azji Mniejszej by głosić Dobrą Nowinę. Zanim osiadł w Efezie skutecznie nawracał w Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii(miasto na terenie dzisiejszej Turcji obecnie – Alaşehir) i Laodycei.

Za panowania cesarza Domicjana (81-96 r. AD) Jan zostaje aresztowany i wysłany do Rzymu. Przy bramie prowadzącej do Lacjum zwanej Porta Latina został wrzucony do kotła z wrzącą oliwą. Jak podają zgodnie kronikarze tamtych czasów: św. Hieronim oraz Tertulian św. Jan cudem uniknął śmierci a z tego wydarzenia wyszedł żwawszy i silniejszy niż był przedtem. Jeszcze do roku 1906 obchodzone było święto ku czci św. Jana w Oleju. Cesarz próbował otruć Jana, ale kielich z zatrutym winem pękł gdy Apostoł uczynił nad nim znak krzyża. Zatrwożony Domicjan nakazał zesłać Jana na wyspie Patmos. Na tej skalistej i bezludnej wyspie miał zginąć powolną śmiercią. Chrześcijanie nie zapomnieli o ostatnim Apostole Chrystusa. Według przekazów to właśnie na Patmos powstała Ewangelia św. Jana jak również Apokalipsa – jedyna księga prorocza Nowego Testamentu.

Św. Jan pisząc swoją Ewangelią znał treść Ewangelii synoptyków (Mateusz, Marek i Łukasz) dlatego też jego opisy nie powtarzają tego co już zostało napisane a uzupełniają wydarzenia bliższymi szczegółami i podają fakty przez synoptyków opuszczone. Jan adresuje swoją Ewangelię do chrześcijan w Azji Mniejszej i wykazuje, że Jezus jest postacią historyczną i jest prawdziwie Synem Bożym. Tradycja przypisuje Janowi za symbol orła gdyż polotem i głębią przedstawionej nauki Zbawiciela przewyższał pozostałych Ewangelistów.

Następcą Domicjana był Nerwa (96-98 r. AD) i według podań to on miał uwolnić św. Jana z wygnania. Św. Jan powrócił do Efezu i tu zmarł śmiercią naturalną. Wśród uczniów św. Jana Teologa był św. Polikarp ze Smyrny(zginął śmiercią męczeńską w 156 r. AD), oraz św. Papiasz z Herapolis (zamęczony razem ze św. Polikarpem ).

Św. Jan Apostoł pochowany został w Efezie, z którego dzisiaj pozostały tylko ruiny a na nich powstała mała wioska turecka. W 1936 roku przeprowadzono badania archeologiczne które potwierdziły istnienia grobu tego Apostoła.

Święty Jan Ewangelista jest patronem Albanii i całej Azji Mniejszej oraz aptekarzy, bednarzy, dziewic, zawodów związanych z pisaniem i przepisywaniem czyli: introligatorów, kopistów, kreślarzy, litografów, papierników, pisarzy jak również owczarzy płatnerzy, ślusarzy teologów i wdów. Wspomnienie Jego obchodzimy 27 grudnia. Atrybutami jego są: orzeł, diakon Prochor, gołębica, kielich z hostią, kielich zatrutego wina z wężem. Kult św. Jana był zawsze bardzo żywy o czym może świadczyć bazylika na Lateranie pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i Jana Apostoła, Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata.

W Warszawie w kościele pod wezwaniem św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła, świątyni środowisk twórczych przy placu Teatralnym, znajdują się relikwie św. Jana Apostoła. W sąsiednich Gołąbkach z części parafii Piastów, Żbików i Babice powołano w 1945 roku parafię pod wezwaniem św. Jana Apostoła.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W grudniu 2016 ROKU.

Męczennik jedności

Jozafat Kuncewicz – właściwie Iwan Kunc urodził się w 1580 roku we Włodzimierzu Wołyńskim w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Rodzice jego byli prawosławnymi mieszczanami, ojciec był ławnikiem miejskim.

W latach dziecinnych miało miejsce wydarzenie, które wpłynęło na jego całe życie. Będąc z matką w cerkwi słuchał wyjaśnień czym jest Ofiara krzyżowa Jezusa, zauważył spadającą z Krzyża iskrzącą kroplę, i po chwili poczuł jak przenika ona do jego serca.

Podstawowe nauki pobierał w szkole katedralnej w rodzinnym Włodzimierzu. Rodzice chcieli by uczył się kupiectwa i wysłali go do Wilna gdzie miał poznawać tajniki fachu.

W tym czasie w Wilnie toczyły się gorące spory między unitami a prawosławnymi. W 1596 roku w Brześciu Litewskim została podpisana unia mająca na celu połączenie cerkwi prawosławnej z Kościołem katolickim w Rzeczpospolitej. Cześć wyznawców prawosławia uznała papieża za głowę Kościoła, przyjęła dogmaty katolickie zachowując bizantyjski ryt liturgiczny. Zwolenników unii nazywano unitami, przeciwników zaś – dyzunitami. W Wilnie przyszły święty spotkał się z unitami i zaprzyjaźnił się z Piotrem Arkadiuszem, uczonym grekokatolickim oraz Janem Welaminem Rutskim, który ukończył rzymskie Kolegium Ruskie i przystąpił do unitów. Iwan wzrastał duchowo i w 1604 roku wstąpił do zakonu bazylianów (jedyny w Polsce zakon męski obrządku grekokatolickiego). Zmienił nazwisko na Kuncewicz a w zakonie przyjął nowe imię – Jozafat. sw-jozafatW roku 1609 otrzymuje święcenia kapłańskie a w cztery lata później sprawuje funkcję przełożonego klasztoru i kościoła bazylianów w Wilnie. W 1617 roku zostaje koadiutorem (duchowny wyznaczony do pomocy z prawem następstwa) arcybiskupa Połocka Gedeona Brolnickiego, a w roku następnym 12 listopada przyjmuje święcenia biskupie i obejmuję diecezję po śmierci jej dotychczasowego ordynariusza.

W pamięci współczesnych Jozafat Kuncewicz zapisał się bardzo znacząco i wyraźnie. Stale nosił habit zakonny, nigdy nie jadał mięsa, mieszkał w jednej izbie, którą jeszcze dzielił z jakimś bezdomnym. Zupełnie nie dbał w własne wygody, natomiast bardzo troszczył się o podwładnych i nieustępliwie walczył o przywileje dla duchowieństwa unickiego. Szczególnie dbał o świetność nabożeństw liturgicznych. Był zwolennikiem częstego przyjmowania Komunii świętej oraz wczesnego Jej przyjmowania. Ogłosił konstytucję dla duchowieństwa unickiego oraz katechizm dla mniej wykształconych kapłanów jako podstawę do nauczania. Wprowadził obowiązek codziennego odprawiania Świętej Liturgii oraz odmawiania brewiarza i regularnej comiesięcznej spowiedzi dla kapłanów. Do kapłanów wysyłał listy wyjaśniające różnicę między katolicyzmem a prawosławiem.

Działania te były bardzo wrogo odbierane przez przeciwników unii, przez dyzunitów. W roku 1620 patriarcha Jerozolimy Teofanes ustanawia hierarchię dla dyzunitów w Rzeczpospolitej. Dyzunicki biskup Melecy Smotrycki zwalczał abp Kuncewicza publikując utwory polemiczne, prowokując do wzmagania się konfliktów religijnych.

W roku 1621 abp Kuncewicz wyjechał do Warszawy na obrady sejmu. Po powrocie przekonał się, że wszystkie miasta archidiecezji zbuntowały się przeciwko unii jak i jemu samemu. W Witebsku rada miejska przekazała wszystkie cerkwie dyzunitom, a unitów wypędzono z miasta. W Orszy i Witebsku doszło do prób zamachu na jego życie. Do króla szły listy ze skargami na działalność Kuncewicza. Oskarżano go m.in. o niszczenie cmentarzy prawosławnych.

W październiku 1623 roku abp Jozafat Kuncewicz udał się do Witebska by podjąć kolejną próbę rozwiązania konfliktu. Dnia 12 listopada wzburzony tłum mieszczan prawosławnych wtargnął do jego siedziby. Zaczęło się plądrowanie i niszczenie domu arcybiskupa. Naprzeciw tego tłumu wystąpił sam arcybiskup ze słowami: „Dziatki, dlaczego bijecie czeladkę moją. Nie zabijajcie ich. Jeśli macie coś przeciwko mnie, owóż jestem”. Gdy zapadła głucha cisza wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Wtedy z bocznych drzwi wypadło dwóch zamachowców, jeden uderzył męczennika pałką w głowę a drugi rozpłatał ją toporem. sw-jozafat01Następnie pastwiono się nad ciałem a w końcu utopione zostało ono w rzece. Po sześciu dniach odnaleziono ciało, które zachowało się nienaruszone i przewiezione je do katedry w Połocku.

Mord dokonany na arcybiskupie wstrząsnął całą Rzeczpospolitą. Miasto Witebsk, w którym dokonała się zbrodnia straciło wszystkie przywileje, ratusz został zniszczony a ludności prawosławnej odebrano majątki i świątynie. Wstrząs po tym męczeństwie spowodował, że ogromne ilości prawosławnych zaczęło przechodzić do unitów. Wśród przyjmujących unię był sam abp Melecy Smotrycki ponoszący moralną odpowiedzialność za ten mord. 21 osób skazano na śmierć za uczestnictwo w tym zabójstwie, oprócz jednej, wszyscy pozostali przyjęli, przed egzekucją, unię.

Męczeńska śmierć abp Kuncewicza zmieniła całkowicie postrzeganie unitów w Rzeczpospolitej.

W zgodnej opinii większości historyków męczeńska śmierć abp Kuncewicza miała znaczny wpływ na rozwój unii brzeskiej.

Do rozwoju kultu znacznie przyczynił się metropolita kijowski, biskup halicki Józef Welamin Rustski, kolega abp Kuncewicza z lat szkolnych. Na jego polecenie spisano pierwszy żywot przyszłego świętego.

Relikwie nierozkładającego się ciała świętego Jozafata spoczywały w Połocku. Na początku XVIII wieku z obawy profanacji przez Rosjan zostały przeniesione do Białej na Podlasiu. W trakcie likwidacji unickiej diecezji chełmskiej w 1873 relikwie zostały zamurowane w podziemiach. Wydobyte zostały w 1915 roku i przewiezione do Wiednia, stamtąd po II wojnie światowej trafiły do Rzymu, do bazyliki św. Piotra i spoczywają pod ołtarzem św. Bazylego Wielkiego.

W roku 1642 papież Urban VIII ogłosił abp Jozafata Kuncewicza błogosławionym. Kanonizacja dokonano w 1867 roku kiedy na Podlasiu szerzyło się prześladowanie unitów przez cerkiew prawosławną i władze carskie.

Abp Jozafat Kuncewicz jest jednym z patronów Polski, Rusi, Litwy, Wilna. W ikonografii przedstawiany jest w stroju biskupim rytu wschodniego; atrybutem jego jest topór.

 

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W listopadzie 2015 ROKU.

Wierzę w świętych obcowanie

  1. Trzy istnieją potęgi w życiu człowieka, które tworzą społeczności, kształtują język, budują ognisko rodzinne i zbierają skarby. To ciało i krew, nauka i sztuka. Bóg i życie wieczne. Ciało i krew stwarza rodzinę i naród, w których istnieją wprawdzie nici duchowe, czyste zasady moralne, jednakże miłość i tradycja opierają się na pokrewieństwie i powinowactwie. Społeczność ta zna luby dom rodzinny, wonną atmosferę życia pełnego mocy i szczęścia, ale też pełne walk i zawodów. Ponad ogniskami i związkami ciała i krwi stoją społeczności ducha i myśli, wspaniałe, rozwijające nowy rodzaj życia w promiennej atmosferze. Jedność myśli nie zna różnic ciała i krwi, nie zna odrębności narodowych, jej kraina rozciąga się poza kamenie graniczne i słupy rogatek. Karpaty czy Alpy czy Kanał Angielski dla niej nie istnieją. Niezależne od rodzin i narodowości życie duchowe zakłada sobie inne ognisko domowe, innym mówi językiem, inne zbiera skarby, Jego potęgą wiedza, która nie dzieli, lecz jednoczy, ujarzmia nieokiełznane siły przyrody, zatrzymuje piorun, odsłania wnętrze ziemi, otwiera zdroje lecznicze, uzdrawia choroby. Wspaniała to zaiste społeczność! Jej królestwem myśl, jej siłą wynalazek, jej skarbem wiedza, a jej pragnieniem postęp.
  2. Postęp? Dokąd? I świat myśli, jak jest wysoki, tak jest niewystarczający Ciasne są ramy przyrody, nie wiele sił fizycznych zdołaliśmy ujarzmić, postęp dość skromny, a kończący się śmiercią. Nie zadowala nas, bo dusza nasza obdarzona jest zmysłem nieskończoności i wieczności, a tętni w niej myśl nieśmiertelnego życia. Dusza to nie ciało i krew, to nie tylko wiedza i myśl, lecz udział w bycie Boga i jego miłości. Prawdziwie piękne dusze rodzą się nie z ciała, ani z wiedzy, lecz z Boga, i tworzą społeczność dzieci bożych. Kierunek tej społeczności nadaje Nieskończony, jej siłą rozpędową jest miłość Boga, jej atmosferą pragnienie życia wiekuistego, jej językiem prawdziwy język ojczysty, język wiecznej szczęśliwości. Jej skarbem są zasługi nieśmiertelne, jej domami świątynie, jej grobami ołtarze. Klęczy na kolanach z bijącym sercem, promiennym okiem, czystym czołem, na pół otwartemi usty i twarzą rumianą od żaru nabożeństwa. Jej życiem jest cnota, dążeniem wyzwolenie się od śmierci i unicestwienia, ideałem doskonałość, spójnią wewnętrzna miłość Boga i bliźniego. Społeczność ta jest rozległa jak królestwo boże, w niej znikają kraj, języki, narody. Poprzez stulecia toczy się strumień życia tej społeczności głęboki od głębokości jej idei i myśli i uczuć serdecznych i ożywia wszystkie stosunki ludzkie. Nowe pokolenie „trzeci rodzaj”, dostarcza jej członków, nowe pokolenie, złożone z „synów światłości”, którzy świat zwyciężają, a których świat nie godzien.
  3. Popatrz na ten szereg! Tam Jezus, Najświętsza Bogarodzica, dusze świetlane. Ich atmosferą blask i ciepło, miłość i wzniosłość. Z ust Jezusa wychodzi miecz dwusieczny, błyskawica słowa bożego. Ku niemu lecą natarczywym lotem dzikich gołębi ci wszyscy, co go kochają. Przepiękne to dusze, żywe „Te Deum laudamus”. Nie tylko usty śpiewają, ich hymnem ich życie, muzyka najpiękniejsza, najsłodsza. Chwała Boża promienieje z ich postaci, nie światło słoneczne, lecz cnota. Wonne to dusze, róża i lilja ich kwiatami. Na czystych wyżynach mieszkają, żyją tchnieniem lasów.
  4. Co będzie z nami? Do której należymy społeczności? Wyszliśmy ze społeczności ciała i krwi, ale w niej na stałe nie pozostajemy. Gniazdo swoje zakładamy tam tylko na czas wiosny i lata życia ludzkiego. Żyjemy również w społeczności ducha i myśli, nauka jest naszą pociechą, z jej skarbów korzystamy, jej święta obchodzimy, ale nawet jej światło wskazuje drogę wiodącą poza tę społeczność do społeczności świętych, gdzie mieszka Bóg, gdzie wiara zespala, miłość rozgrzewa, gdzie mówią językiem czystych uczuć, gdzie rozkwitają duszę najpiękniejsze. Z niemi stopmy się w jedno wiarą, uczuciem i cnotą, by było „jedno serce i dusza jedna”. Ich przykład jest naszym skarbem, ich łaska naszą siłą, ich pomoc podporą naszej ufności!

 

Rozmyślania o Ewangelji; ks bp dr. Ottokar Prohaszka; Wydawnictwo Księży Jezuitów, Kraków 1931

Święty profesor

Jan Wacięga urodził 23 czerwca 1390 roku w miejscowości Kęty niedaleko Oświęcimia. W dokumentach podpisywał się jako Jan z Kęt, Johannes de Kanti, Johannes de Kanty, Joannes Canthy. Był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, wykładał logikę, fizykę i ekonomię Arystotelesa oraz teologię.sw-j-kanty

Ojciec jego Stanisław w miarę bogaty mieszkaniec Żywca, był przez pewien czas burmistrzem miasta. Nie posiadamy informacji o dzieciństwie Jana z Kęt ani czasach młodości. Wiadomo, że początkowe nauki pobierał w rodzinnym mieście a następnie udał się do Krakowa na nauki w Akademii. Nie wiemy co go do tego skłoniło gdyż miał już 23 lata gdy podjął taką decyzję. W roku 1415 uzyskuje stopień bakałarza (w dniu dzisiejszym powiedzielibyśmy – licencjat) a w roku 1418 stopień magistra filozofii. Pozwoliło to na objęcie funkcji wykładowcy. Przed rokiem 1421 uzyskuje święcenia kapłańskie.

W roku 1421 zostaje wysłany do Miechowa by tam prowadzić szkołę klasztorną. Szkołą opiekowali się bożogrobcy czyli zakon Kanoników Regularnych Stróży Najświętszego Grobu Jerozolimskiego. Do zadań Jana należały również wykłady z teorii muzyki, nauka śpiewu kościelnego oraz prowadzenie chóru. Wolny czas spędzał na przepisywaniu rękopisów potrzebnych mu do wykładów. Zajęciu temu poświęcił się do końca życia. Zachowało się 29 kodeksów przez niego przepisanych, 18 woluminów znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej, pozostałe zaś w Bibliotece Watykańskiej. Mistrz z Kęt jako kopista pracował przez 40 lat. Wśród kodeksów znajdują się traktaty husyckie, antyhusyckie, pisma uczestników soboru w Konstancji jak i dzieła św. Augustyna, Grzegorza Wielkiego i innych Doktorów Kościoła – łącznie 30 tys. stron. Prawie każdy z nich rozpoczyna inwokacja: „W imię Boże!”, a kończy: „Bogu dzięki i Matce Bożej, chwalebnej Dziewicy wraz z całym zastępem niebieskim aż po wszystkie wieki. Amen. Ku chwale Boga”.

W roku 1429 rozpoczyna wykłady w Krakowie na Wydziale Filozoficznym. Tu pracuje do swojej śmierci, która nastąpiła 24 grudnia 1473 roku w wigilię Bożego Narodzenia.

Mimo nauczania studentów sam nie zaprzestaje nauki i w roku 1443 uzyskuje tytuł magistra z teologii.

Istnieją pewne przekazy, że w roku 1450 był z pielgrzymką w Rzymie, był to rok jubileuszowy i można było uzyskać odpust. Prawdopodobnie pielgrzymował do Rzymu czterokrotnie.

Obok pracy wykładowcy, zdobywania wiedzy zajmował się pracą duszpasterską. Znany był z prawdomówności jak również z walki z obmową bliźniego. Na Uniwersytecie był otaczany ogromnym szacunkiem. Mówił do swoich studentów: „Walcz przeciw nieprawdziwym opiniom, ale niech twoją bronią będzie cierpliwość, pogodne usposobienie i miłość. Przemoc jest szkodliwa dla twojej duszy i rujnuje najlepszą sprawę”.

Słynął z miłosierdzia wobec słabych i poszkodowanych. Świętość jego była cicha i bardzo skromna, pracowita i gorliwa w wypełnianiu obowiązków dnia codziennego oraz miłosierna wobec bliźniego.

Znana jest historia z rozbitym dzbanem. Zdążając na poranną Mszę św. napotkał dziewczynę, która płakała gdyż rozbiła dzban pełen mleka. Bała się kary za swoją nieuwagę. Widząc to nieszczęście ksiądz Jan pochylił się, złożył porozrzucane skorupy jakby do sklejenia, ale nie mogąc nic więcej uczynić pośpieszył do kościoła by nie spóźnić się na Mszę. Gdy młoda służąca zwróciła wzrok na pozostawiony dzban okazało się, że jest on cały i pełen mleka.

Profesor Jan miał wielkie serce dla potrzebujących żaków jak również dla biednych. Nie potrafił przejść obojętnie obok ubogiego by go nie poratować. Zdarzało się, że wracał do domu bez butów, gdy nie miał nic innego, czym mógłby podzielić się z potrzebującym bliźnim.

Św. Jan Kanty zasłynął jako wspaniały kaznodzieja. Potrafił trafnie rozwiązywać kazusy, czyli zapytania spowiedników dotyczące problemów związany z teologią i moralnością.

W pracy duszpasterskiej zwracał szczególną uwagę na kult Najświętszego Sakramentu oraz Męki Pańskiej. Często i długo modlił się przed obrazem Chrystusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej w kościele św. Anny w Krakowie.sw-j-kanty01

Św. Jan z Kęt miał sposobność spotkać się z innymi wybitnymi osobami żyjącymi w tamtym czasie w Krakowie, oddanymi Bogu. Byli to: św. Szymon z Lipnicy, św. Jan z Dukli, Świętosław „Milczący”, Michał Giedroyć, Izajasz Boner, św. Stanisław Kazimierczyk, Paweł z Pyskowic oraz św. Jan Kapistrant. Czas ich życia i pracy nazywany jest krakowskim szczęśliwym wiekiem.

Profesor z Kęt pochowany został w kościele św. Anny w Krakowie. Szacunek jakim był obdarzany za życia bardzo szybko przerodził się w kult pośmiertny. Szybko zaczęto odnotowywać cuda, jakie zdarzały przy jego grobie. Do jego grobu przybywali pielgrzymi z całej ówczesnej Polski oraz z Węgier, Rusi, Prus, Niemiec, Francji, Włoch, Moraw i Śląska. Wśród pielgrzymów nie brakło królów, byli u jego grobu: Zygmunt III Waza, Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski.

Błogosławionym został ogłoszony 27 września 1680 a kanonizowany 16 lipca 1767 roku. Jest patronem Polski i Litwy oraz archidiecezji krakowskiej, miasta Krakowa i Kęt jak również profesorów, nauczycieli i studentów, szkół katolickich „Caritasu” oraz Akademii Krakowskiej. Przedstawiany jest w todze profesorskiej z krzyżem w ręku. W jego otoczeniu ukazywani są studenci lub ubodzy. Wspomnienie św. Jana z Kęt obchodzimy 20 października.

Papież Klemens XIII dokonując beatyfikacji Jana Kantego tak o nim powiedział: „W jego słowach i postępowaniu nie było fałszu ani obłudy: co myślał, to i mówił. A gdy spostrzegł, że jego słowa, choć słuszne, wzbudzały niekiedy niezadowolenie, wtedy przed przystąpieniem do ołtarza usilnie prosił o wybaczenie, choć winy nie było po jego stronie. Codziennie po ukończeniu swoich zajęć udawał się z Akademii prosto do kościoła, gdzie się długo modlił i adorował Chrystusa utajonego w Najświętszym Sakramencie. Tak więc zawsze Boga tylko miał w sercu i na ustach”.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W październiku 2015 ROKU.

Święty Hieronim

Hieronim ze Strydonu urodził się między 331 a 347 rokiem w Strydonie, na granicy Panonii z Dalmacją, na terenie dzisiejszej Chorwacji; zmarł 30 września 419 lub 420 roku w Betlejem. Doktor Kościoła, apologeta chrześcijaństwa, święty Kościoła koptyjskiego i Cerkwi prawosławnej. Autor tłumaczenia Pisma Świętego na język łaciński.

sw-hieronimRodzice jego byli zamożnymi ludźmi, rzymianami i katolikami. Mimo tego chrzest Hieronim przyjął w wieku młodzieńczym. Uczył się w Strydonie a następnie w Rzymie. Miał bardzo żywy charakter dlatego też wolał spędzać czas na zabawach i żartach niż nad książkami. Nie najlepiej wspominał swoje czasy szkolne.

W Rzymie uczy się gramatyki, retoryki i stylistyki, poznaje dzieła Salustiusa, Tytusa Liwiusza, Wergiliusza oraz Cycerona. Poznaje sztukę argumentacji przysłuchując się rozprawom sądowym. Rozmiłowany w literaturze, przez całe życie gromadzi i powiększa swoją bibliotekę. Czas spędzony w Rzymie poświęca nie tylko na naukę, prowadzi intensywne życie towarzyskie. „Bladły mi usta od postów, a umysł gorzał pożądaniami i w umarłym już prawie ciele kotłowały się tylko żądze. Przeto pozbawiony wszelkiej pomocy, leżałem u nóg Jezusa, oblewałem je łzami, włosami obcierałem, a niesforne ciało ujarzmiałem tygodniowymi postami. Nie wstydzę się wyznać nędzy mego nieszczęsnego stanu; co więcej opłakuję, że nie jestem tym, czym byłem.” Po przyjęciu chrztu z rąk papieża św. Liberiusza postanawia porzucić światowe uciechy. Udaje się do Trewiru, ówczesnej stolicy cesarstwa i rozpoczyna karierę urzędniczą. W tym samym czasie podejmuje studia teologiczne. Po ich zakończeniu, rozczarowany pracą na dworze cesarskim, udaje się w podróż na Wschód, do Jerozolimy. Z powodów zdrowotnych nie dociera do celu podróży, zatrzymuj się w Antiochii. Uczy się języka greckiego, studiuje Pismo święte, uczęszcza na wykłady egzegetyczne. Zapoznaje się twórczością Arystotelesa i podejmuje pierwsze kroki w dziedzinie pisarstwa. Tu miał widzenie, że stoi przed sądem Bożym. Na pytanie: „Kim jesteś” odpowiedział: „Chrześcijaninem jestem”. „Kłamiesz” rzekł –  Pan – jesteś bardziej wielbicielem Cycerona niż chrześcijaninem. Gdzie skarb twój, tam serce twoje”. Hieronim bierze sobie do serca wyrzut i udaje się do pustelni w okolicach Aleppo w Syrii. Spędza tam trzy lata. W tym czasie zapoznaje się dokładnie z Pismem Świętym ucząc się języka hebrajskiego.

Następnie przez trzy lata przebywał w Konstantynopolu, gdzie miał możliwość słuchania kazań św. Grzegorza z Nazjanzu. W tym czasie przełożył na język łaciński homilię Orygenesa oraz „Historię” Euzebiusza z Cezarei.

W 382 roku udaje się do Rzymu na zwołany przez papieża św. Damazego synod biskupów. Hieronim zostaje osobistym sekretarzem papieża oraz archiwistą synodu. Święty papież Damazy zleca Hieronimowi przetłumaczenie na język łaciński Pisma Świętego. Związane to było z istniejącymi wieloma przekładami Biblii. Rękopisy mieszały się wzajemnie, przyjmowały różne warianty zapisów z greckich oryginałów. Najwięcej różnic było w Ewangeliach i niemal każda wersja zawierała inny tekst Pisma Świętego.

Przekładu ksiąg Starego Testamentu Hieronim rozpoczął posługując się Septuagintą. Było to tłumaczenie Starego Testamentu z języka hebrajskiego i aramejskiego na język grecki dokonane pomiędzy 280 a 130 rokiem przed narodzenie Chrystusa w Aleksandrii. Wykonane został przez 70 uczonych żydowskich stąd łacińska nazwa septuaginta oznaczająca tę liczbę.

Ostatecznie przekładu ST dokonał z oryginału hebrajskiego, rezygnując z istniejącego przekładu. To w przekładzie św. Hieronima ustaliła się kolejność Ewangelii, wcześniej na zachodzie była: Mt, J, Łk, Mk a w greckich rękopisach Mt, Mk, Łk, J i taka jest używana do dziś.

Trudno jest przecenić znaczenie tłumaczenia Pisma Świętego dla Kościoła i całej kultury w okresie średniowiecza. Wulgata miała opinię najlepszego tłumaczenia w starożytności. Nazwa Wulgata jest nazwą wziętą z łacińskiego „wulgata editio” co znaczy wydanie popularne. Miała znaczący wpływ na literaturę, sztukę (zwłaszcza sakralną), muzykę. Średniowieczna łacina czerpała wzorce z Wulgaty i wiele określeń weszło do nowożytnych języków (creatio, testamentum). „Boska komedia” Dantego, i „Dekameron” Boccaccia cytują przekład Hieronima. Średniowieczne hymny kościelne korzystają z Wulgaty. Jan Sebastian Bach w Magnificat cytuje Wulgatę. Wulgata stanowiła podstawę do polskiego tłumaczenia Biblii przez ks. Jakuba Wujka.

Biblia Gutenberga, pierwsza drukowana książka, to była Wulgata. Do XXI wieku zachowało się ponad 8 tysięcy jej rękopisów.

Sobór trydencki w dniu 8 kwietnia 1546 podczas swojej IV sesji orzekł, że starożytne wydanie Wulgaty ma być uznane za autentyczne i jedynie dopuszczalne w liturgii, nauczaniu i rozprawach.

Na przestrzeni wieków tekst przepisywany wielokrotnie uległ skażeniu. Już w średniowieczu było kilka prób poprawienia tekstu, ale nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Wypełniając zalecenie Soboru w roku 1592 wydana została poprawiona wersja Wulgaty, sw-hieronim02od panującego wówczas papieża Klemensa VIII zwana klementyńską. To wydanie do roku 2001 pełniło rolę oficjalnej Biblii w Kościele Katolickim. W 1907 roku papież św. Pius X powołał komisję mającą przygotować Neowulgatę, miało to być uwspółcześnione tłumaczenie pierwotnego, Hieronimowego brzmienia Pisma Świętego. W roku 1926 wydano Księgę Rodzaju, a w 1979 roku ostatni z tomów. Od 2001 roku Neowulgata jest oficjalną Biblią Kościoła Katolickiego. Jest ona podstawą do wszystkich innych tłumaczeń stosowanych w księgach liturgicznych.

Św. Hieronim zakończył pracę nad tłumaczeniem w 406 roku. Od śmierci papieża św. Damazego w roku 384 Hieronim osiadł w Betlejem i kończył swoją pracę nad przekładem.

Poza tłumaczeniem Biblii dokonuje między innymi przekładu „Reguły cenobitycznej” (formuła życia zakonnego we wspólnocie) i listów św. Pachomiusza, który jest twórcą tej formuły. Przetłumaczona wersja „Reguły” wywrze znaczący wpływ na duchowość św. Benedykta oraz na życie zakonne w katolicyzmie.

Św. Hieronim zmarł 30 września 419 lub 420 roku w Betlejem. Pochowany został w Betlejem a w późniejszym czasie szczątki jego przeniesiono do bazyliki Santa Maria Maggiore w Rzymie.

Św. Hieronim nie należy do zbyt popularnych patronów. W Rzymie są tylko dwa Kościoły pod jego wezwaniem a w Polsce od niedawna są cztery parafię pod jego wezwaniem. Jest patronem archeologów, archiwistów, biblistów, bibliotekarzy, bibliotek, księgarzy, uczniów, studentów i tłumaczy. Wspomnienie jego obchodzimy 30 września.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM We wrześniu 2015 ROKU.

 

Jacek – uczeń Dominika

Wesołe niebo z radości wykrzyka,
Gdy wchodzi w niebo uczeń Dominika,
Jacek, nasz ziomek, dwojakiej korony
Chwałą uczczony

On świątobliwie wiódł życie zakonne,
Wiary nauczał ludy zabobonne,
Z niego cnót wszelkich wzięły grunta mocne
Kraje północne.

W pokoju wiecznym królujesz wysoko,
Na nas mizernych, Jacku, skłoń swe oko;
Oddal, które ma nędze i uciski
Ten padół niski.

Bogu cześć, chwała i niezmierne dzięki,
Z których ty, Jacku, królujesz na wieki,
Broń swej ojczyzny, broń kraju naszego
Chrześcijańskiego!

 

Ze Zbioru pieśni nabożnych katolickich – Św. Jacek Odrowąż