Teresa z Avili – karmelitanka, święta, doktor Kościoła

Panie, pozwól mi cierpieć z Tobą albo umrzeć”

Teresa z Avili znana jest jako Teresa od Jezusa, Teresa Wielka jak i Teresa Hiszpańska. Właściwie nazywała się Teresa Sanchez de Cepeda y Ahumada, urodziła się 28 marca 1515 roku w Avili, zmarła zaś 4 października 1582 w Alba de Tormes. Pochodziła z rodziny, określając to współczesnym językiem wielodzietnej, jak to sama podaje w „Księdze życia” – „było nas trzech braci i dziewięć sióstr”. Wychowała się w domu o głębokiej atmosferze religijnej. Mając 12 lat została osierocona przez matkę Beatriz de Ahumada. Wydarzenie to było dużym wstrząsem w jej młodym życiu. Jej ojciec, chcąc pomóc zagubionej córce umieszcza ją w pensjonacie sióstr augustianek w Avili. tavila-mCiężka choroba nie pozwoliła Teresie wstąpić do zakonu. Powraca do rodzinnego domu a po odzyskaniu zdrowia wstępuje do zakonu karmelitańskiego i 3 listopada 1537 roku składa śluby zakonne.

Św. Teresa nie cieszyła się nigdy dobrym zdrowiem, jak sama podaje: „Co dzień przez dwadzieścia lat miewałam wymioty z rana, tak iż nieraz się trafiało, że do samego południa i dalej nic w usta wziąć nie mogłam… Nie masz, zdaje mi się, chwili, bym nie miała różnych boleści, niekiedy bardzo ciężkich szczególnie w sercu…” Mimo tego jej życie było wypełnione pracą o czym świadczą pozostawione dzieła. Cierpienie związane z trapiącymi ją chorobami było pomocą w rozwoju duchowym. Powiedziała, że w ostatnim etapie ciężkich chorób często otrzymywała obfity „dar błogosławionych łez”.

Po wstąpieniu do klasztoru Teresa nie mogła pogodzić się z panującą tam atmosferą duchowego lenistwa. Mając zachętę od swojego spowiednika św. Piotra z Alkantary poświęciła się założeniu zreformowanej gałęzi zakonu karmelitańskiego. W roku 1567 otrzymała pozwolenie na zakładanie klasztorów według zreformowanej przez siebie reguły. Mimo oporu wewnątrz zakonu karmelitów i wielu trudności, pracę z nią podejmuje św. Jan od Krzyża i Antoni od Jezusa zakładając męskie klasztory według zreformowanej reguły. Do końca jej życia powstało 18 żeńskich klasztorów oraz 15 męskich.

Święta Teresa oprócz innych darów była obdarzona zdolnością do pisania dzieł z dziedziny teologii mistycznej. Oprócz otrzymania łask przeżyć mistycznych, św. Teresa została obdarowana łaską i charyzmą mówienia i pisania o nich. Pierwsze jej dzieło – „Księga życia” będące zbiorem opisów biograficznych i łask mistycznych nie jest doskonałe pod względem literackim ani teologicznym. Natomiast „Twierdza wewnętrzna” stanowi prawdziwy traktat teologiczny gdzie jest jasno i wyraźnie podział na części i gdzie środki literackie służą elementom doktrynalnym. Należy on do jednych z najwybitniejszych dzieł w literaturze mistycznej Kościoła katolickiego.

Fundamentem duchowości św. Teresy była wewnętrzna modlitwa myślna. Uważała, że modlitwa ustna nie może być mechaniczna, ale powinna być złączona ze zrozumieniem jej treści i odniesieniem ich do Boga. W życiu człowieka nie ma takiej przeszkody, która by uniemożliwiała modlitwę wewnętrzną. Główna przeszkoda stawiana jest przez złego ducha gdyż wie on jak przez takie ćwiczenia uciekają mu dusze. „Odwagi, mówię – pisze św. Teresa – bo wielkie i niezliczone są trudności, jakie czart stawia początkującemu, aby nie wstąpił na tę drogę modlitwy wewnętrznej, gdyż wie dobrze nieprzyjaciel zbawienia, jaką z tego szkodę odniesie, iż nie tylko tę jedną duszę utraci, ale i wiele innych za nią. Kto bowiem od początku swego życia duchowego usiłuje przy łasce Bożej piąć się aż na szczyt doskonałości, ten, sądzę, nigdy nie wejdzie do nieba sam jeden; przykładem i wpływem swoim pociągnie za sobą wielu; Bóg dzielnemu wodzowi dodaje towarzyszy, aby z nim i za nim szli”. Modlitwa wewnętrzna jest skutecznym środkiem do osobistego uświęcenia jak i do apostolstwa w swoim bliższym i dalszym otoczeniu.

Św. Teresa pisała, że do dobrego odmawiania modlitwy ustnej należy się przygotować przez modlitwę wewnętrzną. Mamy na wstępie pomyśleć, kto jest Ten, do którego mamy mówić, a jak mały, słaby i grzeszny ten, który chce rozmawiać z Bogiem Najwyższym i Wszechmocnym. „Tak więc, zaczynając modlitwę, zacznijcie ją rozmyślaniem, kto jest Ten, do którego mówić macie, a w ciągu modlitwy myślcie i pamiętajcie, kto jest ten, z którym rozmawiacie. Wszystkie lata waszego życia, choćby i tysiąc razy pomnożone, nie starczyłoby wam na to, byście w zupełności pojęły i zrozumiały, jakiej czci jest godzien ten Pan, przed którego obliczem drżą Aniołowie, którego rozkazom wszystko stworzenie jest posłuszne, którego wola jest czynem”.tavila-2

Dzieła św. Teresy, „Księga życia”, „Twierdza wewnętrzna”, „Droga doskonałości”, „Księga fundacji” jak i „Medytacja nad Pieśnią nad Pieśniami” przez 400 lat wywierały ogromny wpływ na wiernych, były pomocne w dążeniu do poznania Boga i rozwoju życia kontemplacyjnego.

Dzieła świętej oparte są na głębokiej znajomości Pisma świętego oraz na doświadczeniu własnym. Jej przeżycia mistyczne są fundamentem nauczania. Cały depozyt swojej nauki otrzymała od Boga poprzez łaski mistyczne, zwłaszcza mowy wewnętrzne. Zapoznając się z dziełami świętej odkrywany, że jest ona prawdziwym człowiekiem, wspaniałą kobietą i doskonałą przewodniczką na drogach do Boga i do świętości.

Teresa Sanchez de Cepeda y Ahumada zmarła dnia 4 X 1582 roku, w dniu wejścia w życie reformy kalendarza dokonanej przez papieża Grzegorza XII, i dzień ten stał się dniem 15 października tego samego roku. W roku 1622 została kanonizowana a w 1970 roku razem ze świętą Katarzyną ze Sieny ogłoszona Doktorem Kościoła.

Św. Teresa jest patronką Hiszpanii, miast Avila i Alba de Tormes, a także karmelitanek, karmelitów bosych, trzewiczkowych, chorych cierpiących na bóle głowy i serca, dusz cierpiących w czyśćcu. Jest też patronką Ruchu Rodzin Nazaretańskich. W ikonografii przedstawia się ją w habicie karmelitanki, a jej atrybuty to anioł przeszywający serce strzałą, krzyż, pióro i księga, gołąb oraz sama strzała.

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MAJU 2014 ROKU.

Słowa a uczynki nasze

Ten jest jedyny i nieomylny znak łask i widzeń, prawdziwie od Boga pochodzących. Bo co mi to pomoże, choćbym na samotnej modlitwie najgłębiej była skupiona i najgorętsze do Pana zasyłała akty miłości i cuda Mu przyrzekała czynić w służbie Jego, jeślibym potem, wyszedłszy z modlitwy, za pierwszą, jaka mi w drogę wejdzie, okazją czyniła wręcz przeciwnie? Ale źle powiedziałam: co mi to pomoże? Bardzo pomaga, owszem, i wielki pożytek przynosi każda chwila spędzona z Bogiem, a i to postanowienie, choć dla naszej nieudolności pozostaje potem bez skutku, boska Jego łaskawość czasem dopomaga nam spełnić.

http://www.easyart.com/art-prints/Heinrich-Hofmann/Christ-And-The-Rich-Young-Ruler-10730.html

Heinrich Hofmann – Chrystus i bogaty młodzieniec

Może kiedy ześle nam tę swoją pomoc w sposób zrazu dla nas nieprzyjemny, jak to nieraz czyni z duszą nazbyt małoduszną, że zsyła na nią wielkie jakie, wstrętne dla niej, utrapienia, z którego potem zwycięsko ją wyprowadzi. I dusza, poznawszy w tym przejściu skuteczność Jego łaski, łatwiej pozbywa się strachów, które ją wstrzymywały, i ochotniejszym sercem ofiaruje siebie Panu na spełnienie wszelkiej Jego woli. Chciałam więc tylko powiedzieć, że z samych uczuć, aktów i postanowień czynionych na modlitwie, mały jest pożytek w porównaniu z tym wielkim, jaki dusza odnosi, gdy z aktami i słowami zgadzają się uczynki. Choć nie każda zdoła wykonać od razu wszystko, co sobie postanawia, niech stopniowo zdąża do celu, wciąż na nowo pobudzając ku temu swoją wolę. Niech jednak pamięta, że bez tego naginania woli, do którego w tym zakątku klasztornym obfitą co dzień znajdzie sposobność, modlitwa, chociażby tego pragnęła, nie przyniesie jej wielkiego pożytku.

Twierdza wewnętrzna; św. Teresa od Jezusa

Dusza w grzechu

Znam osobę, której było dane oglądać w widzeniu duszę w stanie grzechu śmiertelnego[1]. Widziała tę nieszczęsną duszę, pogrążoną jakby w ciemnym lochu, związaną za ręce i nogi, ślepą i niezdolną uczynić nic dobrego, co by miało zasługę przed Bogiem. Słusznie więc powinniśmy się litować nad niedolą grzeszników, nie zapominając przy tym, że był czas, kiedy i my sami w podobnym stanie żyliśmy i że nad nimi także może Pan jeszcze okazać swoje miłosierdzie, jak je okazał nad nami.

teresaO to Go ustawicznie błagajmy i niech ten będzie główny cel i przedmiot naszych modlitw. Modlić się za dusze leżące w grzechu śmiertelnym, prawdziwie to wielka jałmużna i uczynek w najwyższym stopniu miłosierny. Przedstawmy sobie człowieka, zakutego w ciężkie kajdany, przywiązanego za ręce do słupa, umierającego z głodu, nie iżby mu brakło pożywienia, owszem, ma je tuż pod bokiem i wyborne, ale mając ręce związane, sięgnąć po nie i do ust go podnieść nie może. I tak mdlejąc od nieznośnego głodu, już kona, już prawie umiera. Czy nie byłoby to okrucieństwem patrzeć na niego z założonymi rękami, a nie podać mu strawy, którą by się posilił? Ale co znaczy cała niedola tego człowieka w porównaniu z tysiąckroć gorszym, okropnym stanem grzesznej duszy, która skuta kajdanami, spętana więzami grzechu, pozbawiona łaski, która jest pokarmem i jej życiem, umiera śmiercią nie jak tamten doczesną, ale śmiercią wieczną! Czy nie widzicie, jakie by to było szczęście i dla niej, i dla was, gdybyście modlitwą waszą skruszyli jej kajdany? A więc na miłość Boga proszę was, nigdy w waszych modlitwach nie zapominajcie o tych nieszczęsnych duszach

 

Twierdza wewnętrzna; św. Teresa od Jezusa

 

 


[1] Tą osobą była ona sama czyli św. Teresa.