Realizacja II Tajemnicy Fatimskiej

„Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby je zbawić, Bóg chce ustanowić w świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.

Jeżeli zostanie zrobione to, co wam powiem, wiele dusz będzie zbawionych i nastanie pokój.

Wojna zmierza ku końcowi. Lecz jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, wybuchnie druga, jeszcze gorsza, w czasie panowania Piusa XI. Gdy zobaczycie noc rozświetloną nieznanym światłem, wiedzcie, że jest to wielki znak, który da wam Bóg, iż nadchodzi kara dla świata za jego zbrodnie w postaci wojny, głodu i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego.

Aby temu zapobiec, przyjdę prosić o poświęcenie Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu oraz o Komunię św. wynagradzającą, w pierwsze soboty miesiąca. Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane, Rosja nawróci się i nastanie pokój. Jeżeli nie, [kraj ten] rozpowszechni swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Dobrzy będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, różne narody będą unicestwione. Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i będzie dany światu na pewien czas pokój.

W Portugalii zawsze będzie zachowany dogmat wiary”, etc (tu zaczyna się trzecia część Tajemnic fatimskich).

 

Pierwsza Tajemnica fatimska pokazuje wizję piekła, jego realność, i nie mamy wątpliwości co do tego czy piekło jest puste. Jest ono zapełnione grzesznikami w takiej ilości, że napawa to smutkiem Matkę Bożą i chce ratować jeszcze tych którzy mogą się jeszcze zbawić. Za grzechy będą również kary doczesne jak kolejna wojna, głód, prześladowania Kościoła i Ojca Świętego.

Matka Boża podaje nam jak możemy uniknąć tych klęsk – ustanawiając nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca w tym komunię wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca – i poprzez poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu.

Patrząc na stulecie od czasów objawień fatimskich, klęski zapowiadane przez Najświętszą Maryję Pannę spełniają się po kolei. Minęło zaledwie 20 lat od zakończenia I wojny światowej a świat dotknęła kolejna, bolesna wojna. Zakończenie II wojny światowej było początkiem rozprzestrzeniania błędów Rosji po świecie. Mimo, teoretycznego upadku komunizmu, grzechy Rosji są nadal rozprzestrzeniane po świecie.

Grzechem głównym jest liberalizm – czyli niezależność człowieka od Boga i władzy Bożej. W liberalizmie to człowiek określa co jest dobre, a co złe, to do człowieka należy ostateczny sąd o rzeczach jak również o prawach, nakazach i zakazach Boga.

Nabożeństwo do Niepokalane Serca Maryi jako wynagrodzenie za grzechy nie zostało zrealizowane – pierwsze soboty miesiąca obchodzone są w niewielu krajach, a w Polsce natomiast nie we wszystkich parafiach. Słuchając doniesień prasowych jawi się obraz kolejnej zapowiedzianej w Fatimie klęski – prześladowanie chrześcijan oraz Kościoła.

Kolejnym życzeniem Maryi było poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Wielu z nas zapewne przypomni sobie pontyfikat Jana Pawła II i dzień 25 marca 1984 roku.

W roku 1982 w wywiadzie opublikowanym w dzienniku watykańskim zadano s. Łucji pytanie: „Czy Pani Nasza kiedykolwiek mówiła Siostrze o poświęceniu świata Jej Niepokalanemu Sercu? Nie, Nigdy! W Cova da Iria w 1917 roku Pani Nasza obiecała: Przyjdę, by poprosić o Poświęcenie Rosji… W 1929, w Tuy Powiedziała „nadszedł już czas, by poprosić Ojca świętego o poświęcenie tego kraju (Rosji)”.

Akt poświęcenia z 1984 roku zawiera poświęcenie świata i rodzaju ludzkiemu Niepokalanemu Sercu Maryi. W całym akcie nie pada ani razu słowo Rosja.

Polecenie Matki Bożej jest jasne: poświęcenie Rosji, a nie całego świata, bo to ona rozpowszechnia błędy po świecie. W przeciwnym razie nastąpi unicestwienie narodów i zguba wielu dusz.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W kwietniu 2017 ROKU.

Objawienia fatimskie – modlitwa i cierpienie

Objawienie Matki Bożej w Fatimie początek swój ma 13 maja 1917 roku. Słowa jakie przekazała Łucji, Franciszkowi oraz małej Hiacyncie skierowane również do nas, żyjących 100 lat po tych wydarzeniach.

Pierwszymi słowami Matki Bożej są: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię”. Łucja wyjaśniała później, że strach jaki wtedy odczuwali był strachem przed nadchodzącą burzą. Pojawienie Maryi wywołało w nich jedynie zaskoczenie. Czytając dzisiaj słowa Matki Bożej możemy je odnieść do całego przekazu z Fatimy. Nie powinniśmy się obawiać orędzia przekazanego dzieciom. Mamy tu zapewnienie, że podążając za Maryją, za jej wskazaniami nic złego nas nie może spotkać.

Dzieci są zainteresowane tym, czy pójdą do nieba oraz czy ich zmarłe koleżanki są w niebie. Pytania te pokazują nam to co tak naprawdę ważne jest w życiu. Czy będę zbawiony, czy będę w niebie? Reszta jest podporządkowana temu ostatecznemu celowi. Odpowiedź Maryi jest różna w zależności kogo dotyczy pytanie. Jedna ze zmarłych koleżanek jest w niebie, druga będzie w czyśćcu do końca świata. Co do samych wizjonerów odpowiedź jest również złożona. Franciszek pójdzie do nieba, ale musi odmówić wiele różańców – czyli musi się dużo modlić. Mała Hiacynta też szybko będzie w niebie, ale czeka ją wiele cierpienie. Cierpienie nie ominie również Łucji chociaż będzie musiała dłużej czekać na dostanie się do nieba. Jej zadanie jest tu na ziemi.

Orędzie fatimskie zawiera się w dwóch słowach: modlitwa i cierpienie. Patrząc na dzieci fatimskie i ich zadania, to cierpienia w drodze do nieba, w uzyskaniu zbawienia jest dwukrotnie więcej niż modlitwy. Nie bójmy się cierpienie, ono jest złe tylko wtedy gdy nie wiemy co z nim zrobić. W momencie gdy zechcemy ofiarować nasze cierpienie w czyjejś intencji, jako zadośćuczynienie za swoje grzechy, czy też jako przebłaganie za grzechy innych zaczyna ono przynosić nam łaski. Cierpienie przybliża nas do Chrystusa, może być naśladowaniem Go w drodze na Kalwarię.

Cierpienie Łucji zaczęło się już w dniu pierwszego objawienia. Jej rodzina a zwłaszcza matka byli przekonani, że Łucja kłamie. Stała się „czarną owcą” w rodzinie, gdyż uważano, że przynosi wstyd rodzinie a otoczenie drwi z niej jak również z rodziny. 10-letnia Łucja tak opisuje swoje przeżycia: „Byłam przytłoczona goryczą, widziałam swą matkę tak mocno zdenerwowaną i chcącą za wszelką cenę zmusić mnie do przyznania się do kłamstwa. Tak bardzo chciałam zrobić to, czego sobie życzyła, ale jedynym sposobem by to zrobić było kłamstwo. Od kołyski wpajała swym dzieciom wielki strach przed kłamstwem i karała chłostą to z nas, które powiedziało nieprawdę.”(…)

„Moje siostry trzymały stronę mamy i dookoła mnie panowała atmosfera najwyższego potępienia i drwiny. Wtedy przypominałam sobie dawne dni i pytałam siebie: „Gdzie są te wszystkie uczucia, jakie moja rodzina miała dla mnie jeszcze tak niedawno?” Moją jedyną ulgą był płacz przed Bogiem, gdy składałam mu to w ofierze.”

Spotyka się głosy dusz pobożnych które nie potrafią zrozumieć dlaczego spotyka ich cierpienie. Wydaje się nam, że obietnica dana Łucji przez samą Matkę Bożą powinna dać jej radość i szczęście już tu, na ziemi. Zapominamy o słowach Zbawiciela: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”(Łk 9 23-24).

Nawrócenie, wiara i wierność Zbawicielowi i jego Matce są często powodem do negatywnych reakcji. Reakcja taka może być od dobrych ludzi jak również od naszych najbliższych. Święci Pańscy musieli przejść przez takie doświadczenie. To jest plan Boży. Jeśli mamy osiągnąć zbawienie to musimy przejść przez ogień prób. Nie jest żadną zasługą być wiernym Chrystusowi gdy wiedzie się nam dobrze i jesteśmy radośni i szczęśliwi. Hiacynta i Łucja pokazują nam czym naprawdę jest wierność, wiara, zaufanie. Mimo cierpienia, mimo wyszydzania, wyśmiewania, poniżania nie mają wątpliwości w żadnym momencie że idą drogą do Boga. Modlą się za tych którzy przynoszą im cierpienie, ofiarowując swój ból Bogu.

W oparciu o książkę ks. Karola Stehlina FSSPX „Gwiazda przewodnia czasów ostatecznych”.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W LUTYM 2017 ROKU.

Różaniec – miecz duchowy

Dworzanie noszą u boku miecz, aby bronić swojej królowej. Podobnie dworzanie Maryi winni przypasać miecz, aby bronić czci swojej Królowej, a tym mieczem jest różaniec. Wielkie jest znaczenie i błogosławione skutki tego nabożeństwa. Różaniec bowiem jest modlitwą bardzo doskonałą, bo modlitwę ustną łączy z rozmyślaniem, i bardzo skuteczną, ponieważ składa się z modlitw Bogu najmilszych, jakimi są Modlitwa Pańska i Pozdrowienie Anielskie; podobny stąd do napiętego łuku, którego strzały trafiają wprost w Serce Boże. Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w streszczeniu wszystko, co mądrość Bożą wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Bożą wykonała najlepszego. Do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swoje dzieci, tak wielkiego mędrca, jak i pokornego prostaczka, otwiera jej strony, to jest tajemnice Chrystusowe, i uczy na ich przykładzie mądrości Bożej. Różaniec jest harfą duchową o piętnastu strunach, z których jedne odzywają się radością, inne cierpieniem, inne triumfem, a których dźwięk rozwesela znękane serce. Różaniec jest wędką, którą Maryja łowi grzeszników i z morza nieprawości wyciąga na brzeg miłosierdzia. Różaniec jest kotwicą, którą Maryja chwyta kuszonych i trzyma przy sobie, by ich nie uniosła fala. Różaniec jest łańcuchem o piętnastu ogniwach, do którego przyczepiamy nasze dusze. Kiedyś ręka Maryi pociągnie ten łańcuch i podźwignie nim na wzgórze niebieskie wszystkich, którzy się go mocno trzymają. Różaniec jest murem obronnym, którym Maryja opasuje Kościół święty, i mieczem pogromu, którym zwalcza jego wrogów. On też starł sektę albigensów i złamał potęgę turecką pod Lepanto.

A więc różaniec zajmuje ważne miejsce w życiu Kościoła i w życiu duchowym. Ma on pierwszeństwo wśród innych nabożeństw bo jest nabożeństwem bardzo łatwym i prostym, a przy tym wzniosłym i na wskroś katolickim. Cel jego jest wzniosły, bo jest nim uwielbienie Trójcy Świętej, rozszerzenie miłości Pana Jezusa i zadośćuczynienie za zniewagi wyrządzane Mu przez niewiernych i bezbożnych, uczczenie Bogarodzicy, uświetnienie Kościoła, nawrócenie grzeszników i zaznajomienie chrześcijan z tajemnicami ich religii. Stąd różaniec był i jest u dusz świętych w wielkiej czci, tak że „nie można nawet pomyśleć, aby ktoś prowadził życie duchowe, a nie odmawiał różańca”(F.W.Faber, Postęp w życiu duchownem, rozdz. 15). Św. Franciszek Salezy, biskup genewski, chociaż zmęczony całodzienną pracą i obarczony licznymi sprawami odmawiał zwykle w nocy część różańca. Gdy go raz jeden ze znajomych zachęcał, by po tak długiej pracy szedł na spoczynek, różaniec zaś odłożył na drugi dzień, odrzekł: „Mój przyjacielu, co dziś zrobić można, nie odkładajmy na jutro”. I nie tylko biskupi, kapłani, zakonnicy, zakonnice i pobożni prości ludzie odmawiają różaniec, ale także, królowie, jak Ludwik IX, Edward III, Zygmunt III, Jan III Sobieski, i inni, także wodzowie i mężowie stanu, jak Tilly, książę Eugeniusz, nasi hetmani, Irlandczyk O’Connel i inni; mistrzowie, jak Haydn, Gluck [L. Pasteur] i inni uczeni, jak niegdyś profesorowie Akademii Krakowskiej, Kopernik, Chevreuil i inni. Jak zaś Najświętszej Pannie miły jest różaniec, poznać można stąd, że w Lourdes objawiła się z różańcem w ręce (1858r.).

 

Św. J.S. Pelczar „Życie Duchowe”;  t2

 

Objawienia w Gietrzwałdzie

gietrzwald-mNa ziemiach polskich jedyne, zaakceptowane oficjalnie przez Kościół objawienia miały miejsce w Gietrzwałdzie, małej miejscowości położonej na Warmii. Wydarzyły się one 137 lat temu, prawie dwadzieścia lat po objawieniach w Lourdes. Trwały prawie trzy miesiące: od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wizjonerkami były dwie dziewczynki – trzynastoletnia Justyna Szafryńska oraz dwunastoletnia Barbara Samulewska.

Dnia 27 czerwca Justyna miała egzamin przed przystąpieniem do Pierwszej Komunii św. Wracając ze swoją mamą do domu, na drzewie w ogrodzie przy plebanii ujrzała świetlistą Postać. Była to siedząca młoda kobieta z rozpuszczonymi włosami. Następnie z obłoków zeszło do niej Dziecko, które się jej ukłoniło a Niewiasta wstała wzięła Go za rękę i wstępując do nieba znikła. W trakcie tego objawienia pojawił się miejscowy proboszcz ks. Augustyn Weichsel, u którego Justyna zdawała egzamin. Po zakończeniu widzenia proboszcz od razu dokładnie wypytał dziewczynkę o to, co się wydarzyło. Następnego dnia w trakcie odmawiania Różańca pod drzewem, na którym była widoczna Postać, 12-letnia Barbara Samulewska miała również objawienie. W trakcie kolejnych widzeń, dziewczynki zadały pytanie: Kto Ty Jesteś? Usłyszały wypowiedziane po polsku słowa: „Jestem Najświętsza Maryja Niepokalanie Poczęta”. Na pytanie: „Czego żądasz Matko Boża?” – padła odpowiedź: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec!”

Jednym z efektów objawień w Gietrzwałdzie było prawie powszechne odmawianie Różańca w domach. Tak pisał proboszcz Gietrzwałdu ks. A. Weichsel do biskupa warmińskiego Filipa Krementza: „W całej polskiej Warmii, prawie we wszystkich domach Różaniec jest wspólnie odmawiany.(…) Miliony modlą się na Różańcu, przez co utwierdzają się w wierze katolickiej i ogromna ilość wyrwana została z doczesnej i wiecznej zguby. W tym widzę najlepszy dowód autentyczności objawień”.

Biskup Warmiński po zapoznaniu się ze sprawozdaniem proboszcza ks. Augustyna Weichsla wydelegował do Gietrzwałdu swoich przedstawicieli, aby uczestniczyli w nabożeństwach różańcowych. Mieli oni obserwować stan i zachowanie wizjonerek w trakcie objawień oraz zachowanie zgromadzonych pielgrzymów i wiernych. Relacje biskupich delegatów potwierdziły, że nie może tu być mowy o oszustwie czy kłamstwie a widzące zachowują się normalnie, nie ma w nich żadnej bigoterii, chęci zysku czy też pragnienia zdobycia uznania czy wzbudzenia sensacji. Dziewczęta wyróżniały się skromnością, szczerością i prostotą.

Pytania do Matki Bożej dotyczyły zdrowia i zbawienia różnych osób, ale nie tylko. Na zapytanie „Czy Kościół w Królestwie Polskim będzie oswobodzony?”, „Czy osierocone parafie w południowej Warmii wkrótce otrzymają kapłanów?” widzące usłyszały w odpowiedzi: „Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów!”

gietrzwald2-mW czas objawień na mapie Europy nie było państwa polskiego. Ludność polska żyła i mieszkała w trzech zaborach. W tamtym czasie Gietrzwałd leżał w zaborze pruskim. Fakt, że Matka Boża przemawia do dziewczynek w języku polskim był dla narodu wielką pociechą i pokrzepieniem. Wieść o objawieniach błyskawicznie dotarła do Polaków mieszkających w trzech zaborach. W dosyć krótkim czasie zaczęły napływać do Gietrzwałdu pielgrzymki ze wszystkich dzielnic rozbiorowych. Oprócz Polaków przybywali Czesi, Węgrzy oraz Holendrzy.

Wśród wielu pielgrzymów przybywających do Gietrzwałdu z prośbą o zdrowie był pewien mieszkaniec Ornety. Na pytanie jednej z dziewcząt o zdrowie dla niego i jego żony, Matka Boża odpowiedziała: „Będą zdrowi, jeżeli będą się modlić i nie będą pić wódki”. A po przekazaniu dziewczynkom prośby proboszcza o modlitwę za spętanych nałogiem, Maryja tylko westchnęła głęboko i powiedziała „Oni będą ukarani”. To pokazuje, że pijaństwo, uzależnienie od alkoholu prowadzi do zguby. W czasach zaborów alkoholizm był problemem nie tylko społecznym ale i narodowym. Zaborcy, chcąc mieć łatwość rządzenia zdobytymi terytoriami, wspierali pijaństwo wśród ludności polskiej. Powodowało to rozbicie więzów rodzinnych i społecznych oraz łamanie charakterów podbitej ludności.

Wypowiedzi Matki Bożej w trakcie objawień w Gietrzwałdzie odnośnie pijaństwa dało silny impuls do walki z tym nałogiem i innymi uzależnieniami. Ksiądz proboszcz Augustyn Weischel napisał: „Wszyscy wyrzekają się tu wódki i przyrzekają zawsze modlić się na różańcu” oraz: „Ogromna ilość pijaków została wyrwana z doczesnej i wiecznej zguby”. Objawienia w Gietrzwałdzie doprowadziły do powstawania Bractw Wstrzemięźliwości walczących z tym nałogiem.

gietrzwald3-mWidocznymi efektami objawień było odmawianie Różańca w Sanktuarium oraz w życiu codziennym napływających pielgrzymów. Objawienia przyniosły i przynoszą nadal owoce w postaci: przystępowanie do sakramentu pokuty z mocnym postanowieniem poprawy, życie w czystości młodzieży warmińskiej, powstawanie i rozwój stowarzyszeń abstynenckich, liczne przypadki nawróceń i przejść na religię katolicką.

W roku 1967 w 90.lecie objawień kardynał Stefan Wyszyński prymas Polski koronował obraz Matki Bożej z Sanktuarium w Gietrzwałdzie.

Ordynariusz warmiński bp Józef Drzazga 11 września 1977 roku wydal dekret zatwierdzający „kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie, jako nie sprzeciwiający się wierze i moralności chrześcijańskiej, oparty na faktach wiarygodnych, których charakteru nadprzyrodzonego i Bożego nie da się wykluczyć”.

Uroczystości odpustowe w Sanktuarium odbywają się 29 czerwca na św. Apostołów Piotra i Pawła, 15 sierpnia w święto Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz główne – Matki Bożej Gietrzwałdzkiej – 8 września w dniu Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

 

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W CZERWCU 2014 ROKU.

Nowy Różaniec

List apostolski Jana Pawła II Rosarium Virginis Mariae(RVM) proponuje osiem zmian w odmawianiu różańca (włączając w to nowe tajemnice) jako całościowy plan „ożywienia” różańca w całym Kościele. Podejście to w niepokojący sposób przypomina twierdzenie, podtrzymywane po dziś dzień, że nowa Msza wynikała z potrzeby „odnowienia” liturgii.

Po pierwsze, RVM proponuje, by odtąd ogłaszaniu każdej tajemnicy towarzyszyło „odczytanie odnośnego tekstu biblijnego, który, zależnie od okoliczności, może być krótszy albo dłuższy”.

Po drugie, „przy pewnych uroczystych okazjach wspólnotowych” (tj. publicznym odmawianiu różańca w parafiach) krótszy lub dłuższy tekst biblijny można „objaśnić krótkim komentarzem”.

RVM usprawiedliwia dodanie czytań biblijnych i komentarzy w następujący sposób: „Przyjęte w ten sposób, wchodzi ono w różańcową metodologię powtarzania, nie powodując znużenia, jakie wywoływałoby zwykłe powtarzanie informacji dobrze już przyswojonej. Nie chodzi bowiem o przywoływanie na pamięć informacji, ale o to, by pozwolić Bogu «mówić»”. Innymi słowy, tradycyjny różaniec powoduje znudzenie i nie pozwala Bogu „mówić”.

Po trzecie, „stosowne jest, by po zapowiedzeniu tajemnicy i proklamacji Słowa przez odpowiedni czas zatrzymać się i skupić na rozważanej tajemnicy, zanim rozpocznie się modlitwę ustną”.

Po czwarte, RVM zaprasza cały Kościół do przyjęcia zwyczaju występującego rzekomo w pewnych miejscach, polegającego na kładzenia akcentu na imię Jezus w każdym Zdrowaś Maryjo, „dodając do niego refren (tak zwane «dopowiedzenia») nawiązujący do rozważanej tajemnicy”. Nie sposób zgadnąć, czym miałby być ów refren, wyobraźmy sobie jednak skutek umieszczania w każdym Zdrowaś Maryjo nowych refrenów po imieniu Jezus, różnych dla każdej z 20 tajemnic nowego różańca.

Po piąte, RVM proponuje śpiewanie wszystkich Gloria podczas różańca, kiedy tylko jest on odmawiany publicznie, ponieważ: „Ważne jest, żeby «Chwała Ojcu», szczyt kontemplacji, zostało w różańcu dobrze uwydatnione”. Zauważmy, że w ten sposób Zdrowaś Maryjo, a więc i sama Matka Boża spychana jest w tym nabożeństwie na dalszy plan, podczas gdy właściwym celem różańca jest błaganie Maryi o szczególne łaski Boga, udzielane jedynie poprzez Jej wstawiennictwo, jako Pośredniczki wszelkich łask.

Szósta zmiana: RVM sugeruje, by pod koniec każdej dziesiątki różańca odmawiana była „modlitwa o osiągnięcie specyficznych owoców konkretnej tajemnicy”. Dokument sugeruje, że te nowe „krótkie modlitwy końcowe” dla każdej dziesiątki powinny powstać „w uzasadnionej różnorodności” i że „różaniec uzyskuje w ten sposób również rysy bardziej odpowiadające różnym tradycjom duchowym i różnym wspólnotom chrześcijańskim”.

 

W oparciu o: Krzysztof A. Ferrara; Nowy Różaniec

 

 

Przy odmawianiu różańca prywatnie, indywidualnie druga i piąta zmiana może być pominięta. Według tego listu odmawianie różańca ma wyglądać następująco: najpierw czytanie z Pisma św., potem moment milczenia przed każdym pierwszym Zdrowaś Maryjo rozpoczynającym kolejną dziesiątkę, następnie dopowiedzenie przy każdym imieniu Jezus, nawiązujące do rozważanej tajemnicy i na zakończenie każdej dziesiątki modlitwa o owoce rozważanej tajemnicy. Jak ma się odmawianie różańca przed ogłoszeniem tego listu? Skuteczność tradycyjnej formy różańca była potwierdzona wieloma cudami.

W liście apostolskim dotyczącym odmawiania różańca zabrakło odniesienia do modlitwy anioła z objawienia w Fatimie. Z tego można wnosić, że ta modlitwa nie jest zalecana w nowym sposobie odmawiania różańca św.

Przy tak rozbudowanych propozycjach jedna część różańca to nie będzie już pół godziny ale przeciągnie się do dwóch godzin. Zastosowanie tych zmian powoduje skomplikowanie prostej modlitwy. Kto spamięta wszystkie dopowiedzenia do imienia Jezus oraz końcowe modlitwy? Czy można je gdzieś znaleźć?

Czym jest modlitwa

Modlitwa jest narzędziem do budowania duchowości. Jest ona „rozmową duszy z Bogiem i tłumaczeniem jej pragnień wobec Boga”, jest rozmową dziecka Bożego ze swoim Ojcem Niebieskim.

Modlitwa jest aktem duszy gdyż wszystkie władze w niej biorą udział. Pamięć przypomina doskonałości, dzieła i dary Boże, rozważane to jest przez rozum, serce przejmuje się uczuciami, wola czyni postanowienia a wyobraźnia przywołuje obrazy z świata wiary. Ciało składa również pewną ofiarę Bogu na modlitwie.

Modlitwa przenosi nas w świat nadprzyrodzony w towarzystwo Boga dlatego też jest aktem życia nadprzyrodzonego. Modlitwa jest doskonalsza jeśli łaska Boża łatwiej pobudza duszę do myśli, postanowień i świętych uczuć, to jest do żalu, upokorzenia się, ufności i miłości.

Bez łaski Bożej nie możemy modlić się należycie. Bóg swoich łask nie odmawia nikomu, jednak ducha modlitwy, a mianowicie zamiłowania i skupienia w modlitwie daje tylko proszącym.

Bóg ma upodobanie w modlitwie, tak jak ojciec ma upodobanie w rozmowie z dzieckiem. Św. Jan opisuje, iż widział anioła stojącego przed tronem Pańskim i trzymającego kadzielnicę pełną wonnych rzeczy a były nimi modlitwy świętych. Pismo Święte przyrównuje modlitwę do gry na cytrze, której Bóg chętnie słucha.

Bóg wymaga od człowieka modlitwy gdyż jest ona aktem uznania i uczczenia, jakie się Stwórcy należy od stworzenia, jest to jakby ofiara całopalenia dla Boga. Przez modlitwę wyznajemy swoją nicość i nędzę jak i wszechmoc i dobroć Boga. Oświadczamy, że sami z siebie nic nie mamy i znikąd nie będziemy mieli – tylko od Boga, który może dać wszystko i chce dać co jest nam potrzebne. Modlitwa jest aktem wiary, pokuty, ufności i miłości względem Boga.

Modlitwa jest hołdem stworzenia dla Stwórcy. Św. Jan Maria Vianey mówi, że człowiek wydaj dwojaki okrzyk – okrzyk anioła przez modlitwę, a okrzyk zwierzęcy przez grzech.

Dlaczego ludzie nie chcą się modlić? Jedni, gdyż utracili wiarę w Boga – dlaczego mieliby się modlić do Tego kogo nie uznają? Inni nie znają Boga i nie chcą Go poznać, nie będą się wobec tego modlili do kogoś kogo nie znają. Jeszcze inni stawiają człowieka lub ludzki rozum w miejsce Boga – nie będą się modlić do kogoś kto jest niższy od nich samych. Są też tacy którzy mają błędne wyobrażenie o modlitwie, że jest to tylko mechaniczne odmawianie słów i formułek co jest monotonne i nudne.

Modlitwa jest potrzebna do zbawienia.

Modlitwa jest w życiu chrześcijanina główną pomocą, pociechą, treścią i obowiązkiem, można powiedzieć, że życie chrześcijanina powinno być życiem modlitwy. Obowiązek modlitwy dany przez Zbawiciela (Łk 18,1; Mt 26,41;Mk 14,38; Łk 22,40) nigdy nie ustaje a w trzech sytuacjach staje się naglący: gdy dusza znajduje się w ciężkiej pokusie lub w stanie grzechu albo w niebezpieczeństwie śmierci. Według teologów zaniedbując przez miesiąc modlitwę jesteśmy niewolnikami grzechu.

Bez łaski nie można się zbawić. Bez modlitwy nie można otrzymać łaski. Św. Augustyn: „Wierzymy, że nikt nie może być zbawiony, kogo Bóg nie powoła; że żaden powołany nie może się zbawić, jeżeli mu Bóg nie użyczy pomocy; że nikt nie może sobie wyjednać pomocy, jeżeli się nie modli”. Kto potrzebuje łaski niech się modli.

Modlitwa jest kluczem, otwierającym skrzynię Bożego miłosierdzia.

Bez modlitwy nie zachowamy się w łasce uświęcającej. Czym oddech dla ciała, tym modlitwa dla duszy. Modlitwa uprasza pomoc Bożą! Jeśli zaniedbamy modlitwę z pewnością upadniemy. Św. Jan Chryzostom mówi: „Nie może być uniewinniony, kto w pokusie upada. Dlatego bowiem upada, iż nie chce się modlić”.

Bez modlitwy nie możemy odzyskać utraconej łaski. Aby uzyskać Boże przebaczenie trzeba uznać się winnym i rzucić się do stóp Sędziego błagając miłosierdzia. To się dzieje w modlitwie i poprzez modlitwę.

Modlitwa przygotowuje i usposabia duszę do przyjęcia łaski uczynkowej, współdziałania z tą łaską oraz wyprasza dar wytrwania w łasce uświęcającej. Człowiek zaślepiony pychą i miłością własną nie chce uznać swojej słabości i jest przywiązany do swojej woli. Świat i pożądliwość wprowadzają do duszy taki hałas i rozgardiasz, że nie możemy usłyszeć głosu Boga, co stawia tamę przypływowi łaski Bożej. Modlitwa z jednej strony upokarza człowieka, przypomina mu, że jest lichym żebrakiem, ucisza również gwar ziemski i odrywa choćby na chwilę od świata czym sprawia, że łaska Boża trafia łatwiej do rozumu i woli.

Z dwóch łotrów wiszących razem z Chrystusem na krzyżu zbawienia dostąpił ten, który się modlił. Jak powiada św. Bonawentura – kto umie się dobrze modlić, ten potrafi także dobrze żyć.

 

 

 

Życie jak różaniec

rozaniecPodano do ręki różaniec wydarzeń,
które splecione codziennymi minutami,
idą wraz z nami
w wieczność.
Przeżywam na wyrywki tajemnice życia
w radości, w cierpieniu i w niebie.
Trzeba przejść wszystkie.
Każdego dnia podejmuję na nowo
własny los naznaczony wolą Pana.
Matce mojej Najświętszej
polecam dzisiejszy czas,
który ułożę w różaniec, jak
wyznanie złożone z róż.[1]

Jako opiekunka pojechałam około 20 lat temu z koleżanką do Raciborza, do siostry zakonnej, która leczyła ziołami i wykonywała zabiegi na kręgosłup. W poczekalni zebrało się około 20 osób. Wyszła starsza siostra z kartką w ręku i poprosiła oczekujących, aby rozpoczęli modlitwę różańcową. Wskazała na mnie „Pani poprowadzi różaniec”. Odpowiedź była natychmiastowa-„Nie potrafię”. Siostra podała mi trzymaną kartę ze słowami „Nie szkodzi, tu jest instrukcja”.
Wiele lat minęło nim dojrzałam do osobistego zaangażowania się w tę modlitwę. Dopiero trzy lata temu spróbowałam odmawiać ją codziennie. Największą trudność sprawiała medytacja towarzysząca odmawianiu modlitwy. Pomocą okazały się owoce różańca przypisane poszczególnym tajemnicom przez świętego Ludwika Marię Grignion de Montfort’a.
Zaczęłam wędrówkę przez życie Jezusa Chrystusa i Maryi zapisane w tajemnicach różańcowych. Oto moje rozważania:

Tajemnice Radosne                                      Owoc Tajemnicy
1. Zwiastowanie NMP                                  Pokora
Często rozmyślam, że chciałabym zawsze być gotowa do podjęcia zadań, jakich nie brakuje każdego dnia. Staram się wzbudzić w sobie ufność w to, że z Bożą pomocą, dam radę nowym obowiązkom. Dziękuję Matce Bożej za wzór pokory i zaufania Bogu. Proszę o wyzbycie się lęku przed nową pracą, nową znajomością, przed odwiedzinami u chorej znajomej.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety                         Miłość bliźniego
Tu proszę o dar rozpoznawania potrzeb innych ludzi i obdarowywania ich tym, czego najbardziej w danej chwili potrzebują. Myślę, czy danego dnia poświęciłam dostatecznie dużo uwagi moim najbliższym. Proszę Matkę Bożą o większą wrażliwość, o umiejętność gospodarowania swoim czasem, aby dla innych go starczało.

3. Narodzenie Pana Jezusa                           Ubóstwo
To są trudne rozmyślania o nie uleganiu zazdrości, zawiści o dobra materialne, które mają inni. To prośba o radość z rzeczy codziennych. To temperowanie własnych zapędów do posiadania rzeczy, które nie są mi potrzebne, to dziękowanie za łaskę przyjścia na świat osoby Boskiej za pośrednictwem Maryi.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa             Posłuszeństwo
Proszę Jezusa za pośrednictwem Maryi o akceptowanie porządku prawnego, zasad obowiązujących w pracy, o przestrzeganie przepisów i zakazów.

5. Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni     Szukanie Jezusa
Lubię tę tajemnicę, gdyż mogę dziękować Jezusowi za życie w wierze i prosić Matkę Bożą, aby mnie prowadziła do swojego Syna. Proszę też o radość ze świata, który został nam przez Stwórcę ofiarowany.

Tajemnice Bolesne                                       Owoc Tajemnicy
1. Konanie w Ogrójcu                                   Skrucha i żal za grzechy
Przepraszam każdego dnia za swoje grzechy: nie dotrzymanie słowa, zapomnienie o modlitwie porannej, odłożenie pilnej sprawy na kolejny dzień, niecierpliwość i zrzędzenie.

2. Biczowanie                                                Umartwienie zmysłów
Wspominam cierpienia Pana Jezusa i proszę o przyjęcie moich codziennych dolegliwości jak ból głowy, ból kręgosłupa, złe samopoczucie, niepewność pracy.

3. Cierniem ukoronowanie                           Umartwienie rozumu i serca
Proszę Pana Jezusa o łaskę skromności w życiu, o wyzbycie się fascynacji spotkaniami z intelektualistami, o dar patrzenia na każdego, którego w życiu spotykam jako na człowieka mi równego, Przepraszam, że lubię się chwalić swoimi osiągnięciami, nawet tymi na polu kulinarnym.

4. Dźwiganie krzyża                                 Cierpliwość i zgadzanie się z Wolą Bożą
Przez pamięć cierpień Pana Jezusa wypraszam cierpliwość i niezachwianą ufność w słuszność drogi, którą każe mi iść Pan. Przepraszam za zwątpienia, upadki i bunty.

5. Ukrzyżowanie                                      Miłość Boga i gorliwość o zbawienie dusz
Dziękuję Panu Bogu za dar Jego Syna, który odkupił mnie od grzechu pierworodnego. Proszę o Boże Miłosierdzie w godzinie śmierci.

Tajemnice Chwalebne                                  Owoc Tajemnicy
1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa              Wiara i nawrócenie
Proszę, aby radość ze Zmartwychwstania Jezusa była mi siłą w codzienności, źródłem pociechy w życiowych smutkach, mocą w chorobie.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa               Nadzieja i pragnienie nieba
Cieszę się, że Jezus pokazał nam drogę do nieba, którą możemy do Niego podążać żyjąc w wierze.

3. Zesłanie Ducha Św.                                  Miłość i żarliwość apostolska
Dziękuję Panu Bogu i Jezusowi za dar obecności Ducha Świętego wśród nas. Proszę, aby Duch Święty rozjaśniał mój umysł, wzmacniał wolę i rozgrzewał serce.

4. Wniebowzięcie NMP                           Śmierć szczęśliwa i nabożeństwo do NMP
Zawierzam Matce Bożej swoją ziemską drogę ku wieczności. Dziękuję Jej za wierność Jezusowi do końca i misję Pośredniczki, której się podjęła dla ludzi.

5. Ukoronowanie NMP                                Ostateczne wytrwanie i ufność w Maryi
Wysławiam imię Maryi i dziękuję Jej za objawienia, które miały miejsce w świecie.

16 października 2002 roku Papież Jan Paweł II w Liście Apostolskim ROSARIUM rosarioVIRGINIS MARIAE zaproponował dołączenie IV części do różańca świętego.

Tajemnice Światła:
1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Myślę o tym, że czasem w życiu, wzorem Chrystusa, trzeba przed ludźmi wystąpić, poprowadzić jakieś dzieło, opowiedzieć się publicznie w słusznej sprawie.

2. Objawienie siebie na weselu w Kanie Galilejskiej
Przepraszam za słabość swojej wiary potrzebującej znaków dawanych przez Jezusa.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Modlę się, aby nie ulegać pokusom zbaczania ze ścieżek wiary, aby zawsze mieć odwagę dawać jej świadectwo.

4. Przemienienie na górze Tabor
Pokazanie Boga w ziemskiej osobie Jezusa Chrystusa motywuje mnie do częstej spowiedzi. Wierzę, że Sakrament Pokuty i Pojednania przemienia mnie duchowo.

5. Ustanowienie Eucharystii
Eucharystia-Krew i Ciało naszego Pana Jezusa, prowadzi nas przez życie do zjednoczenia z Chrystusem w wieczności. Pragnę być wciąż zanurzona w Jego miłości.

Rozważanie tych Tajemnic przypomina nam słowa Jezusa Chrystusa zapisane przez Ewangelistę św. Jana: „Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie „(J,14, 6).



[1] Ks. Alojzy Henel wiersz „Mój różaniec”

Objawienia w Fatimie

Miesiąc maj jest tradycyjnie miesiącem Maryi. Jest to również miesiąc, w którym wspominamy początek objawień w Fatimie. Pierwsze objawienie Matki Bożej w Fatimie miało miejsce 13 maja 1917 roku. Rok przed tymi objawieniami trójka pastuszków Łucja de Jesus dos Santos, Franciszek i Hiacynta Marto miała trzy objawienia Anioła Portugalii, który przedstawił się jako Anioł Pokoju. Anioł ten nauczył ich modlitwy: „O Mój Boże, wierzę w Ciebie, wielbię Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Błagam Cię o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą w Ciebie, nie wielbią Cię, nie ufają Tobie i nie kochają Cię” i powiedział im: „Módlcie się tak. Serca Jezusa i Maryi uważnie słuchają waszych próśb”. W drugim objawieniu wezwał dzieci do umartwienia i ofiarowania tego cierpienia, jako zadośćuczynienia za grzechy, którymi Bóg jest obrażany oraz jako prośbę o nawrócenie grzeszników. W trakcie trzeciego objawienie Anioła dzieci przyjęły Komunię Świętą oraz adorowały Kielich i Hostię modlitwą: „Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, którymi jest On obrażany! Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników”.fatima_cud_slonca
Po tych przygotowaniach nastąpiło objawienie Najświętszej Maryi Panny dnia 13 maja oraz w następnych miesiącach aż do października, kiedy to miał miejsce tzw. „cud słońca”. W chwili objawień Łucja miała dziesięć, Franciszek dziewięć a Hiacynta tylko siedem lat. W trakcie objawień Franciszek widział Maryję, lecz jej nie słyszał, Hiacynta widziała i słyszała, ale nie miała odwagi odezwać się. Łucja natomiast słyszała, widziała i rozmawiała z Maryją. Objawienia miały miejsce zawsze w dzień około południa. Orędzie Najświętszej Maryi Panny przekazane w objawieniach fatimskich dotyczy porzucenia bezbożności i zaprzestanie grzeszenia. Jeśli się ludzie nie nawrócą i nie porzucą grzechu to Bóg ześle kary. Narzędziem kary ma być Rosja.
Warunkiem uniknięcia tych plag jest poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi przez papieża w łączności ze wszystkimi biskupami świata. Inaczej świat zostanie zalany nie tylko przez komunizm, ale również będzie cierpiał od aborcji, eutanazji, rodziny będą prześladowane i rozbijane, niszczony będzie indywidualizm, wolność, prywatność, intymność.
Oprócz Różańca Maryja prosi o wprowadzenie nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, podczas których katolicy mają przyjmować Komunię w intencji wynagrodzenia za:

– negowanie Niepokalanego Poczęcia NMP,
– negowanie Jej wieczystego dziewictwa,
– negowanie pozycji Maryi, jako matki rodzaju ludzkiego,
– czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić dzieciom obojętność, pogardę lub nienawiść do NMP,
– czyny tych, którzy profanują wizerunki NMP.

To jest treść drugiej tajemnicy fatimskiej. Pierwsza tajemnica dotyczyła wizji piekła, tego, że piekła nie jest puste, że za grzechy tu na ziemi trzeba ponieść karę po śmierci. Pokazane było cierpienie dusz potępionych jak i ohyda, brzydota i budzące przerażenie i rozpacz obrazy demonów.Dzieci_fatimskie
Trzecia tajemnica fatimska była przez pewien czas ukryta na prośbę samej Najświętszej Maryi Panny. To jest sprawa, która budziła najwięcej emocji w tych objawieniach. 13 maja 2000 roku papież bł. Jan Paweł II beatyfikował Franciszka i Hiacyntę oraz upublicznił treść trzeciej tajemnicy fatimskiej.
Ostatnio ukazała się w Polsce książka Antonio Socci pt „Czwarta tajemnica fatimska”, w której autor pokazuje, że trzecia tajemnica fatimska nie została ujawniona, że to, co zostało ujawnione jest tylko częścią przekazu. Całość przekazu Maryi Panny jest nadal w ukryciu.
13 maja 1982 roku w Fatimie, rok po zamachu na swoje życie, bł. Jan Paweł II powierzył siebie i świat Maryi. Dwa lata później, w roku 1984 ponowił treść zawierzenia na placu przed Bazyliką św. Piotra w Rzymie. Czytając tekst daje się zauważyć, że poświęcony jest cały świat. Rosja w tym akcie nie jest wymieniona ani razu i w żadnym miejscu. Trzecią rzeczą jest, że cały akt poświęcony jest „Maryi, Matce” a nie Niepokalanemu Sercu Maryi. W jakiś czas po tym Jan Paweł II wyjaśniał, iż obawiał się: „że słowa te zostałyby zinterpretowane jako prowokacja [pod adresem] władz radzieckich”. Realizacja aktów zawierzenia jest inna niż treść żądań Matki Bożej zapisanych w drugiej tajemnicy fatimskiej. Nie tego oczekuje Maryja Panna.
Trudno nie zauważyć, że to, co obserwujemy w Rosji: morderstwa w imię prawa, zabójstwa dziennikarzy, polityków oraz świat pogrążający się w plagach aborcji, rozwodów, różnych kultów oddalających od Boga, pokazują dobitnie, że dokonane przez bł. Jana Pawła II, a nawet jego poprzedników zawierzenia Maryi, nie zostały przez Nią przyjęte i Jej wezwanie jest wciąż aktualne. Za 4 lata wypada 100-lecie objawień. Maryja wciąż oczekuje, aby dokonać poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu – nie całego świata, ale konkretnie tego kraju – przez papieża wraz z biskupami świata.
W Polsce są tylko dwa kościoły pod wezwaniem bł. Hiacynty i Franciszka: jeden w Ostródzie a drugi w Kielcach. Kościoły pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej są prawie w każdym większym mieście: Gdańsku, Lublinie Łodzi, Płocku, Krakowie, Warszawie-Ursus, Tarnowie i innych. Czciciele Matki Bożej Fatimskiej wciąż modlą się o wypełnienie Jej prośby.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MAJU 2013 ROKU.

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

MBRozancowaKrucjata różańcowa kojarzy nam się z odległymi czasami: ze zwycięską bitwą pod Lepanto, z powstrzymaniem inwazji tureckiej pod Wiedniem i innymi. A krucjaty były i są ogłaszane w czasach nam współczesnych, przynosząc zadziwiające efekty.
Przypomnę cud różańcowy w Austrii po zakończeniu II wojny światowej. Jest on zasługą franciszkanina ks. Petrusa Pavlicka, który po wyjściu z obozu wojennego usłyszał wezwanie Matki Bożej: „Czyńcie, co wam mówię, a będzie wam dany pokój”. Mając w pamięci wezwanie z Fatimy do odmawiania różańca, postanowił wybłagać dla okupowanej przez ZSRR Austrii pokój i wolność. Z jego inicjatywy w 1947 roku powstaje krucjata różańcowa oficjalnie zatwierdzona przez Austriacką Konferencję Biskupów i papieża dwa lata później. W grudniu 1954 roku pomimo prawie trzystu spotkań i próśb ze strony Austrii, nie było zgody na opuszczenie kraju przez wojska sowieckie. Przełom nastąpił 13 kwietnia 1955 roku, w maju podpisano traktat, a w październiku ostatni żołnierz sowiecki opuścił Austrię. Wszyscy członkowie rządu wzięli udział w uroczystościach dziękczynnych ku czci Matki Bożej. Modlitwy osobiście prowadził kanclerz Julius Raab, który zakończył je słowami: „Jesteśmy wolni! Dziękujemy Ci za to Maryjo!”.
W tym roku pod koniec czerwca przybyła do Polski, na Jasną Górę, pielgrzymka Węgrów. Chcieli podziękować Najświętszej Maryi Pannie za kończącą się prezydencję w UE. Pielgrzymka liczyła ok. tysiąca osób, wśród nich byli: Kövér László, przewodniczący Parlamentu Węgierskiego oraz trzej biskupi. Była to Narodowa Pielgrzymka Węgrów pod hasłem: „Dziękujemy”.
„Celem pielgrzymki jest wskazanie, że Polskę i Węgry wiele łączy, a najważniejsze jest to, że jesteśmy katolikami, że łączy nas wiara”, podkreśla o. Bátor Botond, paulin, przełożony węgierskiej prowincji Zakonu Paulinów – uczestnik pielgrzymki. Na zakończenie apelu jasnogórskiego zostało złożone wotum. Jest to ryngraf, w którego wnętrzu umieszczono godło węgierskie, podtrzymywane przez dwa anioły, oraz napis w dwóch językach „Dziękujemy”. Wotum, które zostało umieszczone w Kaplicy Cudownego Obrazu, pobłogosławił bp János Székely.
Pielgrzymka Węgrów na Jasną Górę to jeden z efektów trwającej od kilku lat na Węgrzech Krucjaty Różańcowej w intencji Ojczyzny. Innym efektem są zmiany w konstytucji, gdzie w preambule (wstępie) jest odwołanie do Boga, podejmowana jest polityka prorodzinna oraz wzmocniono ochronę życia poczętego.
Fundamentem węgierskiej Krucjaty w intencji Ojczyzny było powierzenie Bogu losu Węgrów przez kardynała Józefa Mindszenty’ego w 1947 roku, w obliczu tryumfującego komunizmu. Kardynał widząc niebezpieczeństwo zagrażające narodowi węgierskiemu, zawierzył, że Węgry zostaną uratowane, jeżeli choć dziesięć procent narodu będzie codziennie odmawiać różaniec za Ojczyznę.
Przypomniał o tym obecny prymas Węgier i wezwał naród do odmawiania różańca w intencji ojczyzny. Obliczono, że potrzeba 2 mln osób. Początkowo zgłosiło się 200 tys. i liczba ta nie mogła się podwoić przez następne lata. Nagle nastąpił nieoczekiwany wzrost i liczba modlących się osiągnęła milion. Po czterech latach odmawiało różaniec 2 miliony Węgrów, a w ich Ojczyźnie, gdzie tylko połowa obywateli jest katolikami, obrona wartości katolickich staje się priorytetem.
Mając za wzór przede wszystkim Krucjatę Węgierską zawiązała się 15 czerwca również w Polsce Krucjata Różańcowa w intencji Ojczyzny. Miesiąc później na Jasnej Górze odbyło się spotkanie organizacyjno-informacyjne na temat Krucjaty. Przybyło ponad 80 osób z różnych stron Polski i z różnych wspólnot modlitewnych, m.in. z Jasnogórskich Rodzin Różańcowych. Było wielu kapłanów.
Intencja, w której odmawiamy przynajmniej jedną dziesiątkę dziennie lub dodajemy do dotychczas odmawianych intencji brzmi: Z Maryją Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu. Można także wspierać dzieło Krucjaty poprzez post, duchowe ofiary oraz zamawianie Mszy Świętych za Ojczyznę.
W święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze abp szczecińsko kamieński A. Dzięga, bp zamojsko lubaczowski W. Depo oraz Prymas senior kardynał J. Glemp podpisali zgłoszenie do krucjaty.
Do dnia pisania tekstu zgłosiło się prawie 4 tysiące osób indywidualnych oraz prawie 5 tysięcy zgłoszonych w różnego rodzaju grupach czy wspólnotach (np Wspólnota modlitewna Moc Modlitwy – 406 osób, Żywy Różaniec Forum Frondy – 14 Róż Różańcowych – 250 osób, pallotynki z Wrocławia – 231 sióstr i inne).
Prymas Polski kardynał Hlond pisał kiedyś: Z różańcem w ręku módlcie się więc o zwycięstwo Matki Najświętszej! Polska jest bowiem narodem wybranym Najświętszej Maryi Panny. Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo, to Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwszą, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zupełnej zagłady, a Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba.Tajemnice Rozanca
Powstała w internecie strona http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/ gdzie są zamieszczane na bieżąco informacje. Zgłoszenia, na załączonym formularzu, przesyłamy na adres: Krucjata Różańcowa za Ojczyznę – Sekretariat, 96-515 Teresin, skrytka pocztowa nr 6.
Mając w pamięci krucjatę austriacką czy też trwającą węgierską nie oczekujmy, że nasze przystąpienie do modlitwy spowoduje natychmiastowe zmiany. Potrzebny jest czas. Im więcej osób będzie w krucjacie, tym owoce będą szybciej widoczne. Musimy również mieć świadomość, że sama praca materialna jest niewystarczająca – potrzebne jest odrodzenie duchowe. Nasze dążenie do zmiany musi być poparte modlitwą. Przytoczone powyżej przykłady, pokazują, że najskuteczniejsza jest modlitwa Różańcowa.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W PAŹDZIERNIKU 2011 ROKU.

Moc modlitwy różańcowej

MBRozaniec

Objawienia Maryjne na świecie

Różaniec Święty jest połączeniem modlitwy ustnej z kontemplacją, w dzisiejszej formie powstał przy końcu XV wieku. Korzenie tej modlitwy sięgają jednak V-VII stulecia. Odmawianiu modlitwy różańcowej towarzyszyły na przestrzeni dziejów cudowne zdarzenia. Przy pomocy Różańca, czyli Psałterza Anielskiego Najświętszej Dziewicy św. Dominik i jego współbracia z zakonu dominikanów w XIII wieku pokonali herezję albigensów oraz nawrócili tysiące grzeszników.
Popularyzowali tę modlitwę Święci Pańscy jak: Stanisław Kostka, Teresa z Avila, Karol Boromeusz, Franciszek Salezy, Jan Bosko, Ludwik Maria Grignion de Montfort czy Alfons Liguori. Jej orędownikami byli liczni papieże: Klemens VIII, Leon XIII, Pius XI i Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II.
Sama Najświętsza Maryja Panna objawiała się wiernym z różańcem w ręku nawołując do odmawiania tej modlitwy. Wiele cudownych zdarzeń pokazuje siłę i skuteczność różańca świętego. Wybrałem kilka z nich: bitwę morską pod Lepanto na Morzu Śródziemnym, bitwę pod Chocimiem prowadzoną przez hetmana Karola Chodkiewicza, wiktorię wiedeńska króla Jana III Sobieskiego oraz cud opuszczenia Austrii przez wojska rosyjskie
w1955 roku.
Przykłady pokazują niesłabnącą siłę i skuteczność modlitwy różańcowej przed wiekami i współcześnie. 

Na południowy zachód od Lepanto w dzisiejszej Grecji w roku 1571 rozegrała się jedna z najkrwawszych bitew morskich. Flota Świętej Ligii przeciwstawiła się ekspansji islamu na tereny Europy. Po stronie katolickiej walczyli żołnierze na okrętach wspierani modlitwą w całym Kościele. Przez wiele dni na ulicach Rzymu odbywały się procesję bractw różańcowych z obrazem Matki Bożej Śnieżnej. Rocznica tego zwycięstwa czczona jest do dziś dnia 7 października jako święto Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. Wenecjanie postawili w swoim mieście kaplicę i umieścili na jej ścianie legendarne słowa: „Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja Różańcowa dała nam zwycięstwo”.
W roku 1621 islamska Turcja zaczęła zagrażać Rzeczpospolitej. Polacy mimo znacznie mniejszej liczebności swoich wojsk stawili opór w twierdzy Chocim. Pierwsze starcie zakończyło się zwycięstwem Polaków. Wsparciem dla żołnierzy była wielka procesja w Krakowie z kopią obrazu MB Śnieżnej (zwanej Różańcową), po 6 dniach, tj. 9 października 1621 podpisano traktat pokojowy. Wtedy też poproszono Stolicę Apostolską o ustanowienie dziękczynnego święta – papież Grzegorz XV ogłosił 10 października świętem dziękczynienia za zwycięstwo nad Turkami.

Słynne zwycięstwo w 1683 roku pod Wiedniem Jana III Sobieskiego było wsparte nie tylko różańcem odmawianym w procesjach i postami ale i modlitwą Stanisława Papczyńskiego –spowiednika króla Sobieskiego-beatyfikowanego w XXI wieku. Jemu to ukazała się Najświętsza Maryja Panna zapewniając o zwycięstwie. Polski sejm nieprzychylnie przyjął prośbę papieża o pomoc w ratowaniu Europy przed islamem, ponieważ skarbiec był pusty a kraj wyczerpany wojnami. Błogosławiony ks. Papczyński spowodował zmianę podejścia sejmu i samego Jana III. Hasłem na dzień bitwy było: „W imię Panny Maryi – Panie Boże, dopomóż” a zawołaniem bojowym żołnierzy „Jezus, Maryja” i one nie zawiodły. Rocznica tego zwycięstwa, 12 września jest obchodzona w Kościele Katolickim jako święto Najświętszego Imienia Maryi.

Cud różańcowy w Austrii to przede wszystkim zasługa franciszkanina ks. Petrusa Pavlicka, który po wyjściu w 1945 roku z obozu w Cherbourgu usłyszał wezwanie Matki Bożej: „Czyńcie, co wam mówię, a będzie wam dany pokój”. Mając w pamięci wezwanie z Fatimy do odmawiania różańca, postanowił wybłagać dla okupowanej przez ZSRR Austrii pokój i wolność. Z jego inicjatywy w 1947 roku powstaje krucjata różańcowa, w dwa lata później oficjalnie zatwierdzona przez Austriacką Konferencję Biskupów. W kwietniu 1955 roku udaje się uzyskać zgodę na opuszczenie kraju przez wojska radzieckie – Austria uzyskuje wolność, bez walki zbrojnej, jedynie w drodze negocjacji wspartych krucjatą różańcową.

Tu jest miejsce na Twój cud………………………………….

Pomyśli, ile razy modlitwa różańcowa pozwoliła ci podjąć właściwą decyzję, jak często dała ci ona siłę do stawienia czoła życiowym trudnościom i napełniała spokojem i wdzięcznością Bogu za jego dary przekazywane przez ręce Maryi.

Tekst pierwotnie ukazał się w miesięczniku Sanktuarium Miłosierdzia Bożego „Misericordia” nr 8(89) z pominięciem akapitów dotyczących Chocimia oraz Austrii.