Kim jest Niepokalana

Na ogół zdawać się może, że znamy już, wiemy już, kim jest Matka Boża, ale właściwie musimy przyznać, że bardzo mało o tym wiemy. Jest o tym trochę książek, ale to wszystko mało, są to tylko pierwsze próbki. To jest jakby nieznany świat.

Ogólnie ludzie od samego początki istnienia znali i wiedzieli, że jest Bóg, ale to poznanie było niedoskonałe. Za bóstwo uważali stworzenia, jednak wiedzieli, że coś tam wyżej jest. Tylko tajemnica Trójcy Przenajświętszej była na ogół prawie nieznana. Dopiero, aby ludzie mogli Pana Boga lepiej poznać, druga Osoba Trójcy Przenajświętszej staje się człowiekiem, przychodzi na ten świat, ażeby ludzi lepiej poznali Trójcę Przenajświętszą. To jest pierwszy etap do doskonałego poznania Pana Boga. Ale, żeby i ten Syn Boży był lepiej poznany, jest trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej i przy zesłaniu Ducha Przenajświętszego było to poznanie.

Wszelkie łaski płyną od Ojca przez Syna i Ducha świętego. W Bogu Ojcu jest jedna natura i jedna osoba, w Synu Bożym jedna osoba i dwie natury, a w Duchu Świętym są jakoby dwie osoby i dwie natury, bo Matka Najświętsza z Duchem Przenajświętszym jest najściślej zjednoczona. I o tym pierwsi chrześcijanie wiedzieli, chociaż wiele z tych prawd było w zawiązku, nie były rozwinięte. Dlatego w przyszłości wiele jeszcze dogmatów będzie ogłoszonych.

Zastanawiając się nad tym, że łaski płyną od Ojca przez Syna i Ducha Przenajświętszego, dochodzimy do wniosku, Pośredniczką wszystkich łask jest Matka Najświętsza. Jak to jest, trudno nam dociec, trudno zrozumieć, ale gdyby kto twierdził, że Niepokalana jest wcieleniem Ducha Przenajświętszego, byłoby to prawdziwe[1].

Matka Boża jest po to, aby lepiej poznano Ducha Przenajświętszego. To są rzeczy tak głębokie, tak ponad rozum ludzki, że nigdy nie wyczerpiemy tego poznania, Tak samo, jeśli chodzi o Matkę Najświętszą, to mówimy, że jest Oblubienicą Ducha Przenajświętszego. Każda łaska przychodzi na ziemię od ojca przez Syna i Ducha. Co zrobić, żeby tak korzystnie poznać, kim jest Matka Najświętsza? Nasamprzód nie zaufać swemu rozumowi. Rozum jest za słaby, by mógł sobie dać radę. Tu nie wystarczy rozumować sobie. Rozumowanie może na manowce sprowadzić. Trzeba łaski, trzeba światła nadnaturalnego, trzeba modlitwy. Tylko modlitwą można wyprosić to poznanie, kim jest Matka Najświętsza. To jest środek skuteczny do tego poznania.

Trzeba więc prosić, i to z pokorą, trzeba to sobie jasno przedstawić, że nawet sprawiedliwy siedem razy na dzień upada[por. Prz 24,16], nawet tej którego nazwać można sprawiedliwym, a cóż dopiero my… Matka Najświętsza jest bez najmniejszej skazy grzechowej, jest święta, łaski pełna[por. Łk 1,28], że była godna zostać Matką Boga samego. Z jakąż więc pokorą my niegodni musimy stanąć przed Nią.

Ale i modlitwa o tę łaskę, byśmy poznali, kim jest Matka Przenajświętsza, niech będzie z pokorą, głęboką pokorą. Doskonały wzór takiej modlitwy pozostawił nam Duns Szkot mówiąc: „Dozwól mi chwalić Cię, o Panno Przenajświętsza, i daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim”. Więc z taką pokorą musimy się do Niej modlić jako do Niepokalanej, jako do będącej w najściślejszym zjednoczeniu z Bogiem. Pokornie prośmy, żeby była tak łaskawa, żeby dozwoliła, żebyśmy mogli Ją chwalić, mogli Ją wielbić.

Oczywiście, ta pokorna modlitwa nie wyklucza myślenia o tym, czytania o tym, rozmawiania o tym… Czytać dużo o Matce Najświętszej, myśleć o Niej często, często rozmawiać. Ale jako podstawa jest modlitwa, pokorna modlitwa. I nie tylko czytać, ale i modlić się przed czytaniem. I w tej rozmowie prosić, żeby Ona oświeciła, bo nie jesteśmy godni tej łaski poznania, kim Ona jest.

 

Niepokalanów, sobota 25 wrzesień 1937.

 

[1] Ewangelia wskazuje na wyjątkowe działanie Ducha Świętego w Maryi (por. Łk 1,35 – „Duch święty zstąpi na Ciebie…”), jednak zjednoczenie trzeciej Osoby Boskiej z Najświętszą Maryją Panną nie należy pojmować na sposób wcielenia Słowa Bożego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *