Brzóza

Brzóza – wieś położona w województwie mazowieckim, w powiecie kozienickim, w gminie Głowaczów na skraju Puszczy Kozienickiej.

Historia
Brzóza to wieś królewska, lokowana w XIV wieku. Przez dłuższy czas miała charakter puszczański. W XVI w. na 44 kmieci notowano 24 bartników.

W XVIII wieku Brzózę na mocy uchwały sejmowej otrzymał, w zamian za Falęcice i Nową Wieś Warszawską, kuchmistrz koronny, marszałek Sejmu Rozbiorowego Adam Poniński.

3 lutego 1778 r. Piotr Ożarowski, pisarz wielki koronny, nabył Brzózę z przyległymi terenami od Adama Ponińskiego kuchmistrza koronnego.
Piotr Alkantara hr.Ożarowski był ostatnim Hetmanem Wielkim Koronnym. Należał do Konfederacji Targowickiej. Podczas sejmu grodzieńskiego (1793r.) należał do delegacji, która zatwierdziła drugi rozbiór Polski.
Poniósł śmierć na szubienicy
9 maja 1794 roku w Warszawie podczas Powstania Kościuszkowskiego.
Od roku 1788 do 1910 wieś była własnością Ożarowskich, którzy w swych dobrach zakładali nowe wsie, urządzali stawy, rozwijali hodowlę i rolnictwo. Planowali oni przekształcić Brzózę w miasto. Śladem tego jest układ przestrzenny z centralnie usytuowanym rynkiem.

Kolejni właściciele Brzózy z rodziny hrabiów Ożarowskich:
Piotr Alkantara hr.Ożarowski, 1778 – 1794,
Stanisław hr.Ożarowski, 1794 – 1837
Adam hr.Ożarowski      1837 – 1855,
Adam hr.Ożarowski, 1855 – 1889
Kazimierz hr.Ożarowski, 1889 – 1890,
Adela hr.Ożarowska, 1890 – 1910
Hrabiowie Ożarowscy spędzali czas często za granicą, do Brzózy zjeżdżali na wiosnę i lato. Dbali jednak o swoje dobra ziemskie jak i o edukację okolicznej ludności.
W 1856 roku Adam hr.Ożarowski dokończył budowę kościoła. Brzóza wraz z przyległościami należącymi do dworu zyskała nazwę „Państwo Brzóskie”.

W roku 1910 dobra brzóskie nabyła rodzina Heydlów. Najpierw właścicielem był Zdzisław, a później jego syn Wojciech, do którego Brzóza należała do 1941 roku (poniósł śmierć w Oświęcimiu).

Zabytki
We wsi znajduje się neogotycka, jednonawowa świątynia pw. św. Bartłomieja. Powstała ona w miejscu spalonego w 1825 r., drewnianego kościoła, w latach 1854–1856 staraniem gen. Adama Ożarowskiego pod nadzorem Ignacego Leopolda Essmanowskiego. W kościele znajduje się barokowa, rzeźbiona w drewnie ambona z XVIII w., sprowadzona z opactwa cystersów w Oliwie. Z Oliwy pochodzi także cykl płaskorzeźb dłuta Andrzeja Götckena z 1635 r. W podziemiach kościoła znajdują się groby Ożarowskich.Dzwon kościelny pochodzi z połowy XIX wieku. Przy drodze do Ryczywołu znajduje się pochodząca z początków XIX w. figura św. Jana Nepomucena. W 1944 roku spalony został neogotycki pałac, wybudowany w poł. XIX w. dla Andrzeja Ożarowskiego. W dawnym przypałacowym parku zachowały się pojedyncze okazy starych buków i jesionów, oraz stawy na rzeczce Brzósce. Obecnie część parku zajmuje szkoła. Przy rynku znajduje się klasycystyczny pomnik na pamiątkę misji w 1839 r. oraz figurka NMP postawiona w dziesiątą rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości oraz tablica upamiętniająca mieszkańców Brzózy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.

Przy drodze do Sewerynowa rośnie 346 lip i kasztanowców liczących ok. 200 lat. Aleja ta długości ponad 2 km uznana została za pomnik przyrody.
Zabytkowy spichlerz, zachowany w dobrym stanie duży budynek, stanowiący część dawnych zabudowań dworskich.
Park – pozostałość po dawnym parku przypałacowym. Wiele dwustuletnich drzew, w tym rzadkie okazy miłorzębów japońskich, olbrzymia sosna kalifornijska. Trzy stawy wodne, fragmenty muru otaczającego park.
Bibliografia   Karol Piasecki: Radomskie szlaki piesze. Warszawa: 1990. ISBN 83-7005-279-7.
Kozienicki Park krajobrazowy. Mapa turystyczna. Kozienice: DTPsystem. ISBN 83-917680-0-7.

http://niezalezna_brzoza.republika.pl/historia.html

Na wiek XIX przypadł okres świetności naszej miejscowości. Został wybudowany murowany, okazały pałac (wokół pałacu roztaczał się piękny park), kościół w stylu neogotyckim, powstały utwardzone drogi, stawy i gospodarstwa rybne, kanał dla osuszania mokrych gruntów. Król Stanisław August nadał przywilej na odbywanie w Brzózie targów we wtorek i czwartek każdego tygodnia. Właściciele zakładali szkoły dla miejscowej ludności.
W połowie XIX wieku Brzózę odwiedził car Rosji Aleksander II. Ówczesna dziedziczka Ożarowska spowinowacona była z rodziną carską.
Pan Antoni Arkuszewski – ziemianin z radomskiego relacjonuje opowiadania swojego ojca, który w latach 1900 – 1903 uczestniczył w polowaniach u Ożarowskich.

„Dobra Brzóza należały w latach 1855 – 1889 do Adama hr. Ożarowskiego, ożenionego z Rosjanką, spokrewnioną z rodziną Romanowych. Ówczesny car Rosji Aleksander II, będąc w 1867 r. w Królestwie Polskim, odwiedził Ożarowskich i spędził kilka dni w Brzózie. Dziękując na odjezdnym za serdeczną gościnę, zapytał czy nie mają jakiegoś życzenia, które mógłby spełnić. Wówczas oboje Ożarowscy uklękli przed carem, prosząc by mogli wychowywać dzieci na katolików. Car się żachnął i odjechał bez pożegnania. Dopiero po jakimś czasie przyszła z Petersburga decyzja, że jeżeli urodzą im się następne dzieci będą one mogły być katolikami. Sama hr. Ożarowska przeszła również przed śmiercią na katolicyzm”.

W 1910 roku Brzóza przeszła w posiadanie barona Zdzisława Heydla.
Pozostała w rękach jego rodziny do wybuchu II wojny światowej.
W 1910 roku Adela hr.Ożarowska sprzedała swój majątek Władysławowi Pruszakowi, Jakubowi Grobickiemu i Zdzisławowi hr.Heydlowi.
„Dobra ziemskie Brzóza” wraz z pałacem i zabudowaniami folwarcznymi przypadły Zdzisławowi br.Heydlowi.
Przodkowie rodziny Heydlów pochodzili z Niemiec z Turyngii. Protoplastą polskiej linii był Jan Rudolf Heydel, który przybył do Polski w końcu XVII wieku wraz z wojskiem króla Augusta Mocnego. Jego potomek Zdzisław przejął w 1910 roku majątek w Brzózie. Zdzisław Heydel wraz z żoną Marią wychowali czworo dzieci: Adama, Zofię, Wojciecha i Izabelę.
Wojciech Heydel objął po ojcu gospodarstwo. Był członkiem Związku Ziemian, założycielem kółka rolniczego, spółdzielni mleczarskiej. Podobnie jak jego ojciec Zdzisław był wzorem dobrego obywatela i sąsiada. Traktował gospodarzy jak równych sobie, służył im w razie potrzeby radą, opieką, pomocą materialną.
Jego imię przetrwało w dobrej pamięci najstarszych mieszkańców wsi do dziś, podobnie jak jego żony Wandy z Chełkowskich – ostatniej dziedziczki Brzózy.
Pomimo niemieckiego rodowodu Heydlowie byli wielkimi patriotami, kochającymi Polskę z całego serca. W czasie wojny nie podpisali współpracy z Niemcami podkreślając zdecydowanie, że są Polakami.
W czasie wojny „dwór” w Brzózie był schronieniem dla uciekinierów, współpracował z ruchem oporu. W styczniu 1941 roku Niemcy dokonali aresztowań.

Wśród aresztowanych byli m.in. właściciel majątku Wojciech Heydel i jego brat Adam. Adam Heydel profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego został rozstrzelany 14 marca 1941roku w Oświęcimiu. Tego samego dnia wycieńczony chorobą zmarł w Oświęcimiu jego brat Wojciech.
Po wojnie „władza ludowa” zabroniła rodzinie Heydlów przyjeżdżać do Brzózy. Ostatnia dziedziczka Wanda z Chełkowskich Heydlowa zmarła w 1959 roku mając zaledwie 55 lat. Pochowano ją w Krakowie, jej pogrzeb prowadził młody wówczas biskup Karol Wojtyła.

Po wojnie majątek ziemski został rozparcelowany, pałac i park zniszczone. Na znacznej części majątku powstało Państwowe Gospodarstwo Rolne, pozostała część przypadła okolicznym rolnikom.

Dziś Brzóza liczy ok. 1500 mieszkańców. Jest wsią typowo rolniczą. Korzystne położenie (80km od Warszawy, 30km od Radomia, 15 od Kozienic) oraz piękne okolice zachęcają ludzi do osiedlania się tutaj. Powstaje coraz więcej gospodarstw agroturystycznych. Okoliczne lasy obfitują w grzyby, miłośnicy wędkowania mają blisko czystą już rzekę Radomkę lub trochę dalej Wisłę.
Bardzo blisko stąd do miejsc związanych z historią Polski.
W kilkanaście minut jesteśmy w Studziankach Pancernych, Mniszewie a w ciągu godziny w pięknym Kazimierzu nad Wisłą.
Okoliczne tereny są siedliskiem wielu gatunków ptactwa i zwierząt. Ma tu swoje gniazdo bocian czarny, a nad Radomką można znaleźć żeremia bobrów.

HISTORIA KOŚCIOŁA W BRZÓZIE

  • Kościół parafialny pod wezwaniem Św. Bartłomieja w Brzózie stał od 1520 roku.
  • W 1656 roku Szwedzi spalili kościół, a król Jan Kazimierz nakazał wydać na jego odbudowanie drzewo z lasów królewskich.
  • W 1773 roku zostaje po raz drugi przebudowany i znacznie powiększony.Dziedzic Piotr Ożarowski sprowadził do świątyni wartościowe ołtarze.
  • 6 października 1845 roku wybuchł w Brzózie wielki pożar, podczas którego spłonął m.in. kościół.
  • W 1856 roku hr. Adam Ożarowski rozpoczął budowę nowej świątyni w stylu neogotyckim wg planu Ignacego Essmanowskiego.

MŁYN ZWANY „TRAWKĄ”
Położony nad rzeką Radomką młyn „Trawka” istniał podobno już w XVII wieku i nazywał się początkowo „Płatkiem” od nazwiska Stanisława Płatkiewicza, który go wybudował. Jego późniejsza nazwa jak twierdzi J.Wiśniewski w „Dekanacie Kozienickim” wzięła się „od obszernych łąk otaczających takowy…”. Młyn przechodził różne koleje losu. Postawiony w dobrach Lubomirskich w roku 1768 wraz z Brzózą stał się własnością Adama Ponińskiego, a w 10 lat później jego właścicielami została rodzina hr. Ożarowskich.

W 1910 roku hr. Adela Ożarowska sprzedaje Brzózę wraz z Trawką m.in. Zdzisławowi Heydlowi.
Podczas I wojny światowej młyn został częściowo uszkodzony, ale odbudowano go według starego wzoru w 1917r. Jego kierownikiem zostaje Jarema, a od 1920 roku Wacław Hińcz. Po śmierci Heydla młyn przypada w spadku jego córce Izabeli.
Po II wojnie światowej został uruchomiony przez Władysława Hińcza i służył okolicznym mieszkańcom.
Po wojnie młyn zostaje sprzedany Władysławowi Kiljańskiemu. Kierownikiem młyna pozostaje w dalszym ciągu W.Hińcz. Niestety, po nałożeniu zbyt dużych podatków młyn zostaje zamknięty. Ostatni raz mielono w nim mąkę w 1970r. Kilka lat temu młyn uległ spaleniu.

Legenda związana z młynem wg P. Antoniego Dąbrowskiego
Pewnego razu młynarz pokłócił się z chłopem i nie chciał przyjąć mu zboża do zmielenia. Ledwie niezadowolony chłop odjechał, młyn nawiedziła plaga szczurów. Daremnie młynarz sprowadził kilkanaście kotów, daremnie nocami nie sypiał, zastawiając pułapki. Ludzie zaczęli coraz rzadziej odwiedzać młyn nad Radomką, bowiem nawet mąka przesiąknięta była zapachem gryzoni. Nie było rady, upokorzony młynarz ruszył do chłopa i nuż go przepraszać i o ratunek błagać. W końcu jakoś go udobruchał i do młyna przyprowadził. Tu, ku zdumieniu młynarza chłop ledwie podniósł laskę do góry, ledwie trzy razy w drzwi uderzył wymawiając słów kilka, gdy z młyna zaczęły całymi rodzinami wychodzić gromady szczurów i uciekać na pola i łąki. Od tej pory młyn „Trawka” na zawsze uwolnił się od tych gryzoni, a młynarz uważał by z nikim się nie kłócić.

Do galerii dołączam zdjęcia zburzonego pałacu w stanie powojennym. Stan przedwojenny widać na fotografiach ze wspomnień Andrzeja Heydla pod podanym na końcu tekstu linkiem.

Na stronie http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/8574/Brzoza/ napisano:

Historia
Rok wcześniej rzucono hasło: „Tysiąc szkół na tysiąclecie”. Jedna z tysiąclatek miała stanąć we wsi nad Radomką. Miejsca pod budowę nie brakowało. W 1966 roku przyjechała ekipa z saperami, którzy założyli ładunki wybuchowe w wypalonym, wyszabrowanym pałacu. Nowa szkoła wyrosła na jego fundamentach. Pozostawiono w spokoju park, choć zniszczono wszystkie posągi. Ale drzewa ocalały.

Wiele z nich ma metrykę sięgającą XVIII wieku. W latach 70-tych zaliczono drzewostan – około 10 ha – do zabytków przyrody i mimo że nie uczyniono nic, aby o niego zadbać, ochroniło to zdziczały park przed samowolną wycinką.

21 starych fotografii pałacu w Brzózie i jego mieszkańców wraz z opisami można obejrzeć na stronie: http://pspbrzoza.republika.pl/wspomnienia/index.html