Prostota s. Łucji

Co było dominującą cnotą s. Łucji? Jej przełożeni zgodnie stwierdzali: „Jej najbardziej uderzającą cnotą była prostota, z którą doprowadzała do doskonałości wszystkie pozostałe”. Była jakby odbiciem słów naszego Pana: „Jeśli oko twoje będzie szczere, całe ciało twoje będzie świetlane” (Łk  11, 34), co oznacza: żadnej obłudy, żadnej „polityki”, żadnego wyrachowania ani dyplomacji. Prostota Łucji była udziałem w prostocie samej Matki Bożej. W jej osobowości nie było nic skomplikowanego: jedynie, co się dla niej liczyło, to mówić to, co się podoba Bogu i mówić w taki sposób który się Jemu podoba. Jej myśli i pragnienia także były proste; nigdy nie komplikowała spraw ani też nie miało na nią wpływu to, co inni o niej myślą. Jedyną istotną sprawą była dla niej prawda, wyrażana w sposób delikatny, z prostotą i szacunkiem dla słuchacza.

Nasza miłość do niezmiennej prawdy i nasze pragnienie, by również i inni tę prawdę – czyli tradycyjną naukę Kościoła – poznali, miałoby znacznie lepszy skutek gdyby, za przykładem s. Łucji, nasze słowa i czyny były pełne prostoty. Jednakże nikt nie staje się prosty, nie będąc pokorny. Łucja zawsze była w pełni świadoma swej marności. W wielu listach i we wspomnieniach podkreślała swoje ograniczenie i prosiła o modlitwę w intencji tego, żeby żaden przejaw pychy ani subiektywizmu nie zakłócił misji, którą otrzymała. Nigdy nie użyła objawień w Fatimie jak ośrodka do wywyższenia samej siebie. Kiedy napotykała na czyjś sprzeciw, zawsze wiedziała, gdzie jest jej miejsce; nigdy nie liczyła na siebie, lecz opierała się wyłącznie na Matce Bożej. Ta pokora była szczególnie widoczna, kiedy doświadczała niechęci ze strony biskupów i księży, których prosiła o rozpowszechnianie nabożeństwa do Niepokalanego Serca; skarżyła się bardzo subtelnie, ale nigdy nie oskarżała i nie okazywała im zniecierpliwienia, oddając tę sprawę w ręce Matki Bożej.

 

„Gwiazda przewodnia czasów ostatecznych” – cz. II; ks. Karola Stehlina FSSPX

 

Akita i Trzecia Tajemnica Fatimska

12 czerwca 1973 roku w dalekiej Japonii w Yuzawadai, w pobliżu miasta Akita w zgromadzeniu Sióstr Służebnic Eucharystii jedna z zakonnic miała objawienia Matki Bożej. Matka Boża przestrzegała świat i duchowieństwo przed wielką tragedią. W 1984 roku biskup Niihata, John Shojiro Ito wydał oświadczenie, że wydarzenia te są prawdziwie nadprzyrodzone i zezwolił na oddawanie czci Matce Bożej z Akita. W czerwcu 1988 roku kardynał Józef Ratzinger wtedy prefekt Kongregacji Wiary wydał orzeczenie, i uznał przesłanie z Akita za autentyczne i godne wiary. Kardynał Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, stwierdził również, że orędzia z Fatimy i Akita są: „zasadniczo takie same”. Dnia 13 października 1973 siostra Agnieszka Katsuko Sasagawa usłyszała słowa Matki Bożej: „…jeżeli ludzie nie zaczną pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle na ludzkość straszliwą karę. Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, co ocaleją, będą czuć się tak samotni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to Różaniec i Znak pozostawiony przez mego Syna. Codziennie odmawiajcie Różańcowe modlitwy. Na Różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów.

Działanie szatana przeniknie nawet Kościół, do tego stopnia, że będzie można zobaczyć kardynałów sprzeciwiających się innym kardynałom i biskupów występujących przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą wyszydzani i prześladowani przez swych współbraci… świątynie i ołtarze będą plądrowane; Kościół będzie pełen tych, którzy pójdą na kompromis, a szatan będzie kusił wielu kapłanów i osoby konsekrowane, by opuścili służbę Panu.

Diabeł będzie występował szczególnie przeciwko duszom poświęconym Bogu. Powodem mego smutku jest myśl o zatraceniu tak wielu dusz. Jeśli grzechy będą coraz liczniejsze i poważniejsze, nie będzie już dla nich przebaczenia”.

Opublikowana i znana treść Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej pokazuje nam świat po zesłaniu kary Bożej. Modlitwa Różańcowa oraz poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi uchroni świat od wojny oraz tragedii i nieszczęść przekazanych w orędziach w Fatimie i w Akicie. Istniejąca schizma prawosławna oraz wojny na świecie pokazują, że poświęcenie o które prosiła Matka Boża w Fatimie nie zostało wypełnione.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM We wrześniu 2017 ROKU.

III Tajemnica Fatimska

W 1944 roku siostra Łucja ciężko zachorowała. Biskup da Silva, który był jej przełożonym postanowił poprosić ją by spisała treść III tajemnicy. Siostra Łucja była bardzo posłuszna w realizacji otrzymywanych zakazów, nakazów i poleceń. Kiedy dostała wyraźny rozkaz biskupa aby spisać znaną tylko jej tajemnicę, powiedziała swojemu spowiednikowi: „Kazali mi spisać tę część Tajemnicy, którą Pani Nasza objawiła mi w roku 1917 i którą, z rozkazu Pana, wciąż zachowuję w sekrecie. Mówią mi, żebym albo spisał ją w zeszytach, w których nakazano mi prowadzić dziennik duchowy, albo, jeśli wolę, żebym spisała ją na kartce papieru, kartkę włożyła do koperty, potem zamknęła ją i zapieczętowała”.

Łucja nie mogła się zdecydować które polecenie ma wykonać. Rozterka nie pozwalała jej tego uczynić. Dnia 2 stycznia 1944 roku ukazała jej się Matka Boża i powiedziała by spisała trzecią cześć tajemnicy.

9 stycznia napisała do biskup da Silvy: ”Spisałam, o co mnie Ekscelencja prosił; Bóg zechciał doświadczyć mnie nieco, ale w końcu była to rzeczywiście Jego wola; to [tekst] jest zapakowane w kopertę i jest w zeszytach…”

Czytelnicy mogą zadawać sobie pytanie dlaczego jest to przedstawiane tak szczegółowo. Z tekstu siostry Łucji może nie wynika to jasno i wyraźnie, ale treść III tajemnicy fatimskiej została spisana w dwóch częściach. Przekazane zostały biskupowi na kartce oraz w zeszycie zapisów duchowych prowadzonych przez wizjonerkę Fatimy, w zapieczętowanej kopercie.

Na kopercie s. Łucja napisała: „Z wyraźnego rozkazu Pani Naszej, tę kopertę może otworzyć dopiero w 1960 roku kardynał Patriarcha Lizbony lub biskup Leirii”.

Na zadane pytanie dlaczego właśnie 1960 rok – odpowiedziała: „Ponieważ wtedy będzie bardziej zrozumiałe”. Nie wcześnie ale również nie później.

Według siostry Łucji koperta z przekazaną zawartością może być otwarta jedynie w ciągu 1960 roku.

W roku 1960 III tajemnica fatimska nie została upubliczniona ale to nie znaczy, że koperta nie została otwarta. 8 lutego 1960 roku pojawiła się wiadomość z Watykanu, że papież Jan XXXIII postanowił nie ogłaszać treści tajemnicy podając trzy powody:

  1. Siostra Łucja wciąż żyje,
  2. Watykan zna już treść listu
  3. Kościół, choć uznaje objawienia fatimskie, jednak nie ręczy za prawdziwość słów, o których troje pastuszków twierdziło, że słyszało je od Pani Naszej.

W tym samym komunikacie pojawiła się informacja, że treść tajemnicy fatimskiej będzie prawdopodobnie na zawsze utajniona.

 

Czytając w 2000 roku opublikowaną przez Watykan treść III tajemnicy fatimskiej nie mogę wyjść z zadziwienia, że zamach na papieża był taką przepowiednią, by przez 40 lat czekać z jej upublicznieniem. Czekać aż się ona dokona, by informację o tym podać po tym wydarzeniu.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W LIPIEC-sierpeiń 2017 ROKU.

Objawienia w Tuy – dopełnienie Fatimy

W połowie lipca 1926 roku siostra Łucja przyjechała do klasztoru sióstr od św. Doroty by wstąpić do nowicjatu ich zgromadzenia. W rocznicę objawień dnia 13 czerwca 1929 roku siostra Łucja miała objawienie w którym Matka Boża poprosiła o poświęcenie Rosji Jej niepokalanemu Sercu.

Siostra Łucja za zgodą przełożonej odprawiała Godzinę Świętą od 23 do północy co tydzień w nocy z czwartku na piątek. Pewnego nocy klęcząc odmawiała modlitwę Anioła – czując zmęczenie wstała i modliła się z rozłożonymi rękoma. „Nagle całą kaplicę rozświetliła nadprzyrodzona światłość a ponad ołtarzem pojawił się świetlny krzyż, sięgający sufitu. W jaśniejszym świetle, w górnej części krzyża, widać było twarz mężczyzny i Jego ciało aż do talii; na Jego piersi spoczywała świetlista gołębica; przybite do krzyża było ciało innego mężczyzny. Nieco poniżej talii widziałam kielich i wielką Hostię zawieszoną w powietrzu, na którą spadały krople Krwi z twarzy Jezusa Ukrzyżowanego i z rany w Jego boku.

Krople te spływały na Hostię i skapywały do kielicha. Poniżej prawego ramienia krzyża stała Matka Najświętsza trzymają w dłoni Swoje Niepokalane Serce(Była to Matka Boża Fatimska, ze Swym Niepokalanym Sercem w lewej dłoni, bez miecza i róż, ale z koroną cierniową i płomieniami). Poniżej lewego ramienia krzyża wielkie litery, jak gdyby z krystalicznie czystej wody spływały w dół na ołtarz, układając się w słowa <<Łaska i Miłosierdzie>>”. Siostra Łucja zrozumiała, że w tej wizji miała ukazaną Tajemnicę Trójcy Przenajświętszej oraz otrzymała światła na temat tej tajemnicy których nie wolno jej wyjawić. Usłyszała również słowa „Nadeszła chwila, w której Bóg prosi Ojca Świętego, by dokonał i nakazał, aby w jedności z nim, w tym samym czasie, biskupi całego świata dokonali Poświęcenia Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu, obiecując, że nawróci ją ze względu na ten dzień modlitwy i ogólnoświatowe zadośćuczynienia”. Na prośbę swojego spowiednika ojca Jose Bernardo Goncalvesa jezuity, s. Łucja spisała to i jemu przekazała 13 czerwca 1930 roku.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W czerwcu 2017 ROKU.

Realizacja II Tajemnicy Fatimskiej

„Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby je zbawić, Bóg chce ustanowić w świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.

Jeżeli zostanie zrobione to, co wam powiem, wiele dusz będzie zbawionych i nastanie pokój.

Wojna zmierza ku końcowi. Lecz jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, wybuchnie druga, jeszcze gorsza, w czasie panowania Piusa XI. Gdy zobaczycie noc rozświetloną nieznanym światłem, wiedzcie, że jest to wielki znak, który da wam Bóg, iż nadchodzi kara dla świata za jego zbrodnie w postaci wojny, głodu i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego.

Aby temu zapobiec, przyjdę prosić o poświęcenie Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu oraz o Komunię św. wynagradzającą, w pierwsze soboty miesiąca. Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane, Rosja nawróci się i nastanie pokój. Jeżeli nie, [kraj ten] rozpowszechni swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Dobrzy będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, różne narody będą unicestwione. Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i będzie dany światu na pewien czas pokój.

W Portugalii zawsze będzie zachowany dogmat wiary”, etc (tu zaczyna się trzecia część Tajemnic fatimskich).

 

Pierwsza Tajemnica fatimska pokazuje wizję piekła, jego realność, i nie mamy wątpliwości co do tego czy piekło jest puste. Jest ono zapełnione grzesznikami w takiej ilości, że napawa to smutkiem Matkę Bożą i chce ratować jeszcze tych którzy mogą się jeszcze zbawić. Za grzechy będą również kary doczesne jak kolejna wojna, głód, prześladowania Kościoła i Ojca Świętego.

Matka Boża podaje nam jak możemy uniknąć tych klęsk – ustanawiając nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca w tym komunię wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca – i poprzez poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu.

Patrząc na stulecie od czasów objawień fatimskich, klęski zapowiadane przez Najświętszą Maryję Pannę spełniają się po kolei. Minęło zaledwie 20 lat od zakończenia I wojny światowej a świat dotknęła kolejna, bolesna wojna. Zakończenie II wojny światowej było początkiem rozprzestrzeniania błędów Rosji po świecie. Mimo, teoretycznego upadku komunizmu, grzechy Rosji są nadal rozprzestrzeniane po świecie.

Grzechem głównym jest liberalizm – czyli niezależność człowieka od Boga i władzy Bożej. W liberalizmie to człowiek określa co jest dobre, a co złe, to do człowieka należy ostateczny sąd o rzeczach jak również o prawach, nakazach i zakazach Boga.

Nabożeństwo do Niepokalane Serca Maryi jako wynagrodzenie za grzechy nie zostało zrealizowane – pierwsze soboty miesiąca obchodzone są w niewielu krajach, a w Polsce natomiast nie we wszystkich parafiach. Słuchając doniesień prasowych jawi się obraz kolejnej zapowiedzianej w Fatimie klęski – prześladowanie chrześcijan oraz Kościoła.

Kolejnym życzeniem Maryi było poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Wielu z nas zapewne przypomni sobie pontyfikat Jana Pawła II i dzień 25 marca 1984 roku.

W roku 1982 w wywiadzie opublikowanym w dzienniku watykańskim zadano s. Łucji pytanie: „Czy Pani Nasza kiedykolwiek mówiła Siostrze o poświęceniu świata Jej Niepokalanemu Sercu? Nie, Nigdy! W Cova da Iria w 1917 roku Pani Nasza obiecała: Przyjdę, by poprosić o Poświęcenie Rosji… W 1929, w Tuy Powiedziała „nadszedł już czas, by poprosić Ojca świętego o poświęcenie tego kraju (Rosji)”.

Akt poświęcenia z 1984 roku zawiera poświęcenie świata i rodzaju ludzkiemu Niepokalanemu Sercu Maryi. W całym akcie nie pada ani razu słowo Rosja.

Polecenie Matki Bożej jest jasne: poświęcenie Rosji, a nie całego świata, bo to ona rozpowszechnia błędy po świecie. W przeciwnym razie nastąpi unicestwienie narodów i zguba wielu dusz.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W kwietniu 2017 ROKU.

Piekło pierwszą tajemnicą Fatimy

Objawienie z 13 lipca jest najważniejszą częścią objawień fatimskich. To wtedy Matka Boża obiecała, że w październiku wyjawi kim jest, czego oczekuje i uczyni cud aby wszyscy uwierzyli. Tego dnia przekazana została dzieciom wizja składająca się z trzech części z prośbą by jej nie ujawniały do chwili uzyskania zezwolenia. Dopiera w 1941 roku zostały spisane przez siostrę Łucję. Przesłania te określane są Trzema tajemnicami fatimskimi.

„Pierwszą była wizja piekła. Matka Boża prosiła: «Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi». Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. Zanurzeni w tym ogniu byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli. Postacie były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron, jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle. Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy. A Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas: Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników”.

Pierwsza tajemnica fatimska dotyczy życia każdego człowieka a zwłaszcza tych którzy żyją w stanie grzechu śmiertelnego, którzy zaniedbują nawrócenie, ignorują Boże nakazy. Wizja piekła która samym swoim widokiem zabiłaby dzieci gdyby łaska od Boga ich nie ochraniała. Niebo albo piekło, wieczne szczęście lub wieczne potępienie to są jedynie ważne sprawy w życiu każdego człowieka. Jest to tak ważne, że Bóg posłał swojego Syna, powołał Kościół Katolicki któremu dał środki do zbawienia potrzebne, a wreszcie objawienia Najświętszej Maryi która ostrzega, wspiera i wskazuje sposoby ochrony przez niebezpieczeństwami. Wizje pokazane dzieciom są odpowiedzią na głosy, że może piekło jest puste. Jest odpowiedzią na głosy, że piekła nie ma. Pokazuje, że piekło jest realne i ci którzy tam są, będą tam cierpieć przez wieczność.

Boże Miłosierdzie pozwala nam na oczyszczenie się z naszych grzechów jakie by one nie były wielkie i ciężkie. Jeśli tylko zechcemy skorzystać z łaski sakramentu miłosierdzia, nawrócić się z grzechu, unikniemy piekła. Boże Miłosierdzie pozwala przyjąć Jego Matce i udzielać skarbów ukrytych w Jej Niepokalanym Sercu. Najświętsza Maryja Panna ogłasza, że przyjdzie raz jeszcze i poprosi o ustanowienia na świcie nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca. Co miało miejsce w objawieniach w Pontevedra, 10 grudnia 1925 roku.

 

W oparciu o „Gwiazda przewodnia czasów ostatecznych”; ks. Karola Stehlina FSSPX.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W KWIETNIU 2017 ROKU.

Objawienia fatimskie – modlitwa i cierpienie

Objawienie Matki Bożej w Fatimie początek swój ma 13 maja 1917 roku. Słowa jakie przekazała Łucji, Franciszkowi oraz małej Hiacyncie skierowane również do nas, żyjących 100 lat po tych wydarzeniach.

Pierwszymi słowami Matki Bożej są: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię”. Łucja wyjaśniała później, że strach jaki wtedy odczuwali był strachem przed nadchodzącą burzą. Pojawienie Maryi wywołało w nich jedynie zaskoczenie. Czytając dzisiaj słowa Matki Bożej możemy je odnieść do całego przekazu z Fatimy. Nie powinniśmy się obawiać orędzia przekazanego dzieciom. Mamy tu zapewnienie, że podążając za Maryją, za jej wskazaniami nic złego nas nie może spotkać.

Dzieci są zainteresowane tym, czy pójdą do nieba oraz czy ich zmarłe koleżanki są w niebie. Pytania te pokazują nam to co tak naprawdę ważne jest w życiu. Czy będę zbawiony, czy będę w niebie? Reszta jest podporządkowana temu ostatecznemu celowi. Odpowiedź Maryi jest różna w zależności kogo dotyczy pytanie. Jedna ze zmarłych koleżanek jest w niebie, druga będzie w czyśćcu do końca świata. Co do samych wizjonerów odpowiedź jest również złożona. Franciszek pójdzie do nieba, ale musi odmówić wiele różańców – czyli musi się dużo modlić. Mała Hiacynta też szybko będzie w niebie, ale czeka ją wiele cierpienie. Cierpienie nie ominie również Łucji chociaż będzie musiała dłużej czekać na dostanie się do nieba. Jej zadanie jest tu na ziemi.

Orędzie fatimskie zawiera się w dwóch słowach: modlitwa i cierpienie. Patrząc na dzieci fatimskie i ich zadania, to cierpienia w drodze do nieba, w uzyskaniu zbawienia jest dwukrotnie więcej niż modlitwy. Nie bójmy się cierpienie, ono jest złe tylko wtedy gdy nie wiemy co z nim zrobić. W momencie gdy zechcemy ofiarować nasze cierpienie w czyjejś intencji, jako zadośćuczynienie za swoje grzechy, czy też jako przebłaganie za grzechy innych zaczyna ono przynosić nam łaski. Cierpienie przybliża nas do Chrystusa, może być naśladowaniem Go w drodze na Kalwarię.

Cierpienie Łucji zaczęło się już w dniu pierwszego objawienia. Jej rodzina a zwłaszcza matka byli przekonani, że Łucja kłamie. Stała się „czarną owcą” w rodzinie, gdyż uważano, że przynosi wstyd rodzinie a otoczenie drwi z niej jak również z rodziny. 10-letnia Łucja tak opisuje swoje przeżycia: „Byłam przytłoczona goryczą, widziałam swą matkę tak mocno zdenerwowaną i chcącą za wszelką cenę zmusić mnie do przyznania się do kłamstwa. Tak bardzo chciałam zrobić to, czego sobie życzyła, ale jedynym sposobem by to zrobić było kłamstwo. Od kołyski wpajała swym dzieciom wielki strach przed kłamstwem i karała chłostą to z nas, które powiedziało nieprawdę.”(…)

„Moje siostry trzymały stronę mamy i dookoła mnie panowała atmosfera najwyższego potępienia i drwiny. Wtedy przypominałam sobie dawne dni i pytałam siebie: „Gdzie są te wszystkie uczucia, jakie moja rodzina miała dla mnie jeszcze tak niedawno?” Moją jedyną ulgą był płacz przed Bogiem, gdy składałam mu to w ofierze.”

Spotyka się głosy dusz pobożnych które nie potrafią zrozumieć dlaczego spotyka ich cierpienie. Wydaje się nam, że obietnica dana Łucji przez samą Matkę Bożą powinna dać jej radość i szczęście już tu, na ziemi. Zapominamy o słowach Zbawiciela: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”(Łk 9 23-24).

Nawrócenie, wiara i wierność Zbawicielowi i jego Matce są często powodem do negatywnych reakcji. Reakcja taka może być od dobrych ludzi jak również od naszych najbliższych. Święci Pańscy musieli przejść przez takie doświadczenie. To jest plan Boży. Jeśli mamy osiągnąć zbawienie to musimy przejść przez ogień prób. Nie jest żadną zasługą być wiernym Chrystusowi gdy wiedzie się nam dobrze i jesteśmy radośni i szczęśliwi. Hiacynta i Łucja pokazują nam czym naprawdę jest wierność, wiara, zaufanie. Mimo cierpienia, mimo wyszydzania, wyśmiewania, poniżania nie mają wątpliwości w żadnym momencie że idą drogą do Boga. Modlą się za tych którzy przynoszą im cierpienie, ofiarowując swój ból Bogu.

W oparciu o książkę ks. Karola Stehlina FSSPX „Gwiazda przewodnia czasów ostatecznych”.

 

PIERWOTNIE TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W LUTYM 2017 ROKU.