Arka Noego

Każdy z nas zna historię potopu przedstawioną na kartach Starego Testamentu. „Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Ararat” (Rdz 8,4). Od starożytności mamy informacje o próbach odnalezienia arki na górze Ararat, są wśród nich również przekazy o dotarciu do arki. Do arki miał dotrzeć cesarz bizantyjski Herakliusz na początku siódmego stulecia po narodzeniu Chrystusa, gdy zdobył jedno z miast leżących niedaleko Araratu.

Doniesienia o wyprawach na Ararat w celu odnalezienia arki są również z okresu późniejszego średniowiecza jak i czasów całkiem nam współczesnych – z XIX i XX wieku.

Wiele z tych wypraw kończy się tragicznie z wielu powodów. Ararat leży na pograniczu turecko-armeńsko-irańskim. Takie położenie powoduje, że posiada duże znaczenie strategiczne. Poza tym jest na tym terenie sporo przemytników jak i terrorystów. Tureckie władze próbują podporządkować sobie Kurdów dążących do niepodległości.

Sama góra jest czynnym stożkiem wulkanicznym pokrytym śniegiem, w górnych warstwach przez cały rok. Należy ona do największych pojedynczych gór na ziemi. To powoduje, że warunki atmosferyczne są bardzo ciężkie i zmienne w ciągu dnia. Zsuwające się lodowce powodują lawiny i bardzo często mapy są nieaktualne co powoduje utratę orientacji i zagubienie się wśród głębokich szczelin i luźno skruszonych skał. Dodatkowym utrudnieniem są toksyczne gazy i wyziewy siarkowe, gdyż Ararat jest czynnym wulkanem. Z uwagi na swoje położenie występują tu prawie codziennie po południu burze z wichurami i ulewą bądź śnieżycą gdzie wiatr często przekracza 160 km na godzinę.

Z początków XIX wieku pochodzą informację o podróży na Ararat profesora uniwersytetu w Dorpacie dr Friedricha Parrota. W roku 1829 odwiedził on katedrę w Eczmiadzynie w Armenii, gdzie widział krzyż zrobiony z drewna z arki Noego oraz był w klasztorze św. Jakuba w wiosce Ahora gdzie były przechowywane starożytne relikty z arki oraz manuskrypty. Kawałek drewna z arki Noego tak opisał w swojej książce „Podróż na Ararat”: Fragment arki Noego [wisi] na małym łańcuchu: jest to mały, ciemno zabarwiony, czworokątny kawałek drewna, dobrze zachowany i rzeźbiony na powierzchni.

Dnia 20 czerwca 1840 roku nagłe wstrząsy i podziemny łoskot były zapowiedzią wybuchu wulkanu na górze Ararat. W jej wyniku wioska Ahora i klasztor św. Jakuba zostały zniszczone doszczętnie. W tym miejscu jest teraz tzw gardziel Ahora.

W drugiej połowie XIX wieku było kilka wypraw na Ararat w poszukiwaniu arki. Wśród wielu eksploratorów  był również angielski lord James Bryce, który w roku 1876 dotarł samotnie na sam szczyt.

Na początku maja 1880 roku nastąpiło kolejne trzęsienie ziemi, nie tak silne jak to z 1840 ale powodujące lawinę skał i błota. Po jego ustaniu rząd Turcji postanowił wysłać ekspedycję w celu oszacowania zniszczeń. Ekspedycja ta natrafiła na arkę, która została szczegółowo pomierzona i opisana, uczestnicy mogli nawet wejść do jej środka. Opublikowany raport w prasie światowej spotkał się z niedowierzaniem oraz został wyśmiany i wykpiony. Po takiej reakcji rząd turecki zaniechał dalszych badań w tym zakresie.

W wieku XX było również wiele wypraw na górę Ararat, jak i przypadków ujrzenia arki oraz dostarczenia do laboratorium kawałka drewna, które było dziwne w swoich właściwościach. Okazało się że był on pokryty warstwą bitumiczną z zewnątrz która była równomiernie rozłożone w całym drewnie. Metodę uzyskania takiego materiału opracowano dopiero w XX wieku, gdyż potrzebne jest do tego wysokie ciśnienie.

Francuski przemysłowiec, Fernand Navarra, podjął cztery ekspedycje (1952, 1953, 1955, 1969) na górę Ararat. Wyprawa w 1952 roku doprowadziła go do przekonania, iż odkrył coś, co, jak przypuszczał, jest arką Noego. W 1955 roku w towarzystwie swego 11-letniego syna znalazł w głębokiej rozpadlinie kawałki drewna „noszącego ślady obróbki”. Odciął półtorametrowy kawałek i podzielił go na mniejsze części, aby łatwiej było je zapakować do plecaków. W Europie odkrycie to przez wiele osób zostało uznane za dowód, iż arka Noego, znajduje się nadal na Araracie. Po kilkunastu latach Navarra wrócił do Turcji w 1969 roku wraz z całą ekspedycją poszukiwawczą. Po wielu trudach, niedaleko miejsca, gdzie dokonał poprzedniego odkrycia znaleziono kilka kawałków drewna.

Te i jeszcze inne fakty dotyczące arki Noego a zwłaszcza niewyjaśnione i dziwne zdarzenia ze zdjęciami jak i samymi artefaktami opisane są w książce Charlesa Selliera i Davida Balsigera, W poszukiwaniu zaginionej Arki: archeologiczne odkrycie tysiąclecia.

 

Czy rzeczywiście na górze Ararat jest arka Noego? Proszę przyjąć na chwilę założenie, że tak jest. Jak taka wiadomość byłaby odbierana w mediach? Czy wszyscy byliby z tego powodu zadowoleni? Jakie wywołałoby to zmiany np. w nauce?

Czy nie lepiej jest aby informacje o tym nie wypłynęły w mediach światowych?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *