Światowość i życie duchowe

Jest sprawą najwyższej wagi dostrzec, że nawet w ludziach dobrych im mniej rzetelnej wiedzy o sobie, tym silniejsza staje się twierdza światowości. W zasadzie brak im właściwej opinii na temat przywiązania to tego, co światowe, ich serca w dużej mierze słusznie się od tego odwracają i gdyby tylko mogli, woleliby rzeczy światowych unikać. Mogą, co prawda, nie być gotowi na wielkie poświęcenie na tej drodze, jednak pewne są w stanie podjąć i to im się chwali. Są oni jednak światowi, a przynajmniej skłonni do tego przez sam brak wiedzy o samych sobie. I z faktem tym po prostu trudno dyskutować. Czyż nie jest to ciągłe zgorszenie świata – ta dziwaczna mieszanina światowości, przywiązania do rzeczy doczesnych i pobożności? To połączenie tak typowe dla ludzi głęboko religijnych, że aż świat, niezbyt dokładny w analizowaniu takich kwestii, uważa ten melanż za powszechny. Bo to mamy: modlitwa i piękne stroje, jałmużny i luksusową ekstrawagancję, sakramenty i zamiłowanie do uciech stołu, pokorę i elegancję, konferencje duchowe i uwielbienie dla sławy, bale i komunie, błogosławieństwa i pozerstwo, dzieła miłosierdzia i korzystne koneksje, życie wewnętrzne i elegancki wystrój wnętrz. Wszystko to zmieszane jest i połączone w sposób tak ścisły i mylący, że moglibyśmy przez rok cały roztrząsać ten temat w kazaniach, niby ku naprawie staromodnej duchowości, a obawiam się, że ów nastawiony krytycznie świat dałby się jeszcze w swej głupocie przekonać, iż mieszanka ta ma apostolski, ewangeliczny, biblijny i jaki tam jeszcze charakter. I nie ma tu znaczenia, czy to my jesteśmy winni tego zgorszenia, czy to może świat grzeszy naiwnością, przystając na taki wizerunek. Tak czy inaczej, faktem jest, że zgorszenie ma miejsce, a przyczyna tego tkwi w braku rzetelnej wiedzy o nas samych. Światowość to niezliczona liczba dopuszczalnych drobiazgów, które prowadzą do niedopuszczalnego końca. Powodem jest tu częściowo samo ich nagromadzenie, a częściowo – władza, jaką drobiazgi mają nad naszymi uczuciami. Rzeczy, które same w sobie złe nie są, stają się złe, gdy odgradzają nas od Boga, zaś arcyzłe zaczynają być wtedy, gdy uzurpują sobie miejsce Boga w naszych sercach. Nie widzimy nic złego w każdym z osobna, pojedynczym elemencie, jaki składa się na ducha tego świata, bo nie znamy samych siebie. Nie potrafimy tym samym ocenić szkodliwego ani zresztą żadnego szczególnego skutku, który sprawia, że ta czy owa całkiem dozwolona zabawa zaczyna być akurat w naszym przypadku niewskazana lub wręcz trucicielska. Analizując przywiązanie do rzeczy światowych, musimy zając się kwestią rodzaju i kwestią stopnia. Trzeźwy sąd w obu tych sprawach jest zupełnie niemożliwy bez wiedzy o sobie samym. Słowem, sekretna władza światowości zasadza się na naszej ignorancji względem siebie samych i to nie ignorancji nieświadomej, lecz na ignorancji wynikłej ze spaczonego sumienia, które już nie przyswaja trudnej lekcji wiedzy o własnej osobie. Wszystkie zasady życia duchowego, cała dzielność ducha opierają się na autentycznej i rzetelnej wiedzy o nas samych. Pozwól tylko, by to zdanie podrążyło teraz twoją duszę, a zobaczysz, jaką przyniesie ci przemianę!

 

O samozakłamaniu; Frederick Wiliam Faber; Warszawa 2016

 

Szymon Słupnik Starszy

Szymon Słupnik urodził ok. 390 roku w Sis w na pograniczu Cylicji i Syrii – dzisiaj jest to obszar należący do Turcji, w pobliżu Antiochii Syryjskiej. Miał liczne rodzeństwa, ale wcześnie zmarli jak i jego rodzice. Pozostał tylko z bratem, zajmował się wypasaniem owiec na ojcowiźnie. W wieku trzynastu lat pod wpływem proroczego snu pozbywa się majątku i udaje się do eremitów osiadłych w Teleda koło Antiochii. W 412 roku musi opuścić mury klasztoru gdyż dla mnichów tam żyjących jego praktyki ascetyczne są zbyt radykalne. Zakonnicy klasztorze jadali co trzeci dzień, Szymon zaś pomimo zniechęcania jadał co szósty dzień. Również był przepasany sznurem z liści palmowych który z biegiem czasu werżnął się powyżej bioder w ciało młodego pustelnika. Opat nakazał mu zdjęcie tego sznura, polecił wyleczyć go a następnie wydalił z klasztoru. Przez pewien czas tułał się po górach gdzie został odnaleziony przez mnichów wysłanych przez opata z klasztoru w Teleda.

W 413 roku osiadł w miejscowości Telanissos na północny wschód od Antiochii i wiódł tam życie pustelnicze. Sława jego życia ascetycznego, jego mądrość, dobroć i prostota przyciągały tłumy.

Fragmenty kolumny św. Szymona Słupnika

Chcąc dalej prowadzić życie ascetyczne jak i pustelnicze buduje kamienny słup o wysokości ok. 3 metrów na którym umieszcza platformę o powierzchni około 4 metrów kwadratowych. Żywi się jedynie tym co dostarczy mu okoliczna ludność, a przed deszczem, wiatrem i upalnym słońcem chroni go płaszcz z kapturem. Z biegiem czasu podwyższa słup który osiąga ostatecznie wysokość około 18 metrów. Żyje w tym miejscu przez 37 lat, poszcząc, modląc się i w godzinach popołudniowych rozmawiając z coraz liczniej przybywającymi pielgrzymami. Wiele godzin spędzał na kontemplacji, co w połączeniu z surową ascezą i modlitwą skutkowało nawróceniami wielu tysięcy przybyszów z pogańskiej Arabii i Persji. W swoich naukach bronił wiary przed herezją nestorianizmu, który wówczas szerzył się wśród najwyższych władz duchowych i świeckich. Wśród słuchaczy jego nauk był również cesarz Teodozjusz z żoną Eudokią. Zachowały się listy pisane do świętej Genowefy Paryskiej. Z listów tych wyłania się, osoba bardzo wyważona, kierująca się zdrowym rozsądkiem i umiarkowaniem których to cech nie spodziewalibyśmy się po człowieku prowadzącym tak radykalne życie ascetyczne. Szymon Słupnik zmarł 2 września 459 roku. W pogrzebie brał udział patriarcha Antiochii, sześciu biskupów, gubernator cesarski oraz niezliczone rzesze wiernych. Niebawem jego ciało zostało w uroczystej procesji przeniesione do Konstantynopola.

Ruiny Bazylik św. Szymona Słupnika

Na miejscu gdzie stał słup została wybudowana w latach 474-491 świątynia do której pątnicy przybywali nawet do XVII wieku. Później świątynia ta została zniszczona. Było to ogromna budowla wzniesiona na planie krzyża greckiego o wymiarach 80 na 90 metrów. Każde z czterech ramion krzyża tworzyła osobna bazylika o trzech nawach. Bazyliki łączyły się arkadami z ośmiobocznym dziedzińcem centralnym, prawdopodobnie nakrytym od góry drewnianą kopułą. Środkowy punkt dziedzińca stanowiła kolumna św. Szymona. Główne wejście, z czterema portalami, znajdowało się w zachodnim ramieniu krzyża. Przeciwległe, wschodnie ramię miało oś lekko przekrzywioną ku północy, co symbolizowało pochylenie głowy Chrystusa Ukrzyżowanego. Niżej, u stóp wzgórza, wyrosły natomiast klasztory, ksenodochia (domy noclegowe) i inne budynki przeznaczone dla pielgrzymów.

Święty Szymon Słupnik znalazł swoich naśladowców – zwano ich słupnikami lub też z greckiego stylitami. Jednym z uczniów Szymona był Daniel Stylita żyjący w latach 409-493 mieszkający na kolumnie niedaleko Konstantynopola. W następnym stuleciu żył Szymon Słupnik zwany Młodszym (521-592/597), zwany Cudotwórcą. Wokół niego również gromadzili się uczniowie i wzgórze na którym stała kolumna św. Szymona Młodszego nosiło nazwą Góry Cudów. Jeszcze w XII wieku spotykano słupników w Ziemi Świętej. Stylici pojawili się również i na Rusi – ostatnim znanym był Serafin z Saratowa.

Wspomnienie świętego Szymona Słupnika obchodzimy w Kościele Katolickim 5 stycznia. W ikonografii przedstawiany jest zwykle na słupie a jego atrybutem jest bicz.

Modlitwa

Boże, któryś świętego Szymona Słupnika do tak cudownej pokuty powołać raczył; daj nam za jego wstawieniem się wszelkie niegodziwe ciała i zmysłów podniety za łaską Twoją poskramiać. Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Bogiem Ojcem i Duchem świętym żyje i króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

Źródła: https://xportal.pl/?p=26840

https://ruda-parafianin.pl/swi/s/szymon02.htm

https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-05d.php3

https://docplayer.pl/68482379-Poczatki-monastycyzmu-w-syrii-oraz-postac-symeona-slupnika-wedlug-historiografii-koscielnej.html

https://szlomo.org/sw-szymon-slupnik/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Symeon_S%C5%82upnik_Starszy