Święta Jadwiga śląska

Przyszła święta i patronka Polski urodziła się w Andechsie na terenie dzisiejszych Niemiec. Dokładna data nie jest znana – było to między 1178 a 1180 rokiem. Rodzicami jej byli Bertold IV von Andechs oraz Agnieszka von Rochlitz z rodu Wettynów(z tego rodu pochodzili późniejsi królowie Rzeczpospolitej August II i August III). Miała czterech braci oraz trzy siostry, jedna z nich została żoną Andrzeja króla Węgier, a druga żoną króla Francji. Nauki pobierała w klasztorze sióstr benedyktynek w Kitzingen nad Menem. Do programu nauczania wówczas należała nauka łaciny, Pisma Świętego, dzieł Ojców Kościoła, żywotów świętych jak również haftu, malowania, muzyki oraz pielęgnacja chorych. Rodzice podjęli decyzje, że Jadwiga zostanie wydana za Henryka Brodatego księcia śląskiego. W wieku lat dwunastu przybyła na dwór swego przyszłego małżonka. Było to z jej strony podporządkowanie się woli rodziców, gdyż ona sama chciałaby zostać w klasztorze. Z przekazów zachowanych do dziś wiemy natomiast, że byłą wierną żoną i wspierała męża radą i pomocą. Gdy Henryk dostał się do niewoli Konrada Mazowieckiego nie zgodziła się zorganizowanie wyprawy w celu odbicia księcia, ale sama udała się w drogę na Mazowsze i padła do nóg księcia Konrada, który nie spodziewał się takiej sytuacji i uwolnił z niewoli Henryka Brodatego.

Jadwiga z poświęceniem wypełniała obowiązki żony, matki jak i księżnej. Bardzo dobrze poznała język polski gdyż samodzielnie odwiedzała chorych i ubogich wypytując o ich potrzeby. Aby móc lepiej wspierać potrzebujących stworzyła szpital objazdowy. Księżna Jadwiga była osobą skromną i oddaną swoim poddanym. Aby nie wyróżniać się od nich, sama chodziła boso. Nie podobało się to jej mężowi który wymógł na spowiedniku aby nakazał jej noszenie obuwia. Księżna, posłusznie wypełniając polecenie spowiednika zaczęła nosić buty… przywieszone na sznurku.

Oddanie się sprawom biednych i chorych było u Jadwigi działaniem życiowym. To za jej przyczyną powstał szpital Św. Ducha we Wrocławiu, w księstwie było to pierwszy tego typu ośrodek. W Środzie Śląskiej został założony szpital dla trędowatych kobiet. Wyprosiła u męża nadanie ziemi w Oleśnicy Małej dla rycerskiego zakonu templariuszy, który po kasacie zakonu, przejęli joannici(zwani również kawalerami maltańskimi).

Również z inicjatywy księżnej śląskiej powstało we Wrocławiu hospicjum dla duchownych. Na swoim dworze stale utrzymywała trzynaście kalekich osób (ta znamienna liczba miała przypominać Jezusa oraz dwunastu Apostołów).

Dwór jej znany był z dobrych obyczajów oraz żelaznej dyscypliny. Otaczała swoich podwładnych macierzyńską troską. Dbała aby jej urzędnicy nie uciskali kmieci, wstawiał się do męża o złagodzenie kar. W czasie klęsk nakazywała rozdawać żywność dla poszkodowanych. Dbała również o więźniów posyłając im jedzenie i odzież oraz wypraszając zamianę kary uwięzienia na pracę przy budowie kościołów lub klasztorów.

Jadwiga miała siedmioro dzieci, do pełnej dojrzałości weszli tylko Henryk II Pobożny, oraz Gertruda – ksieni założonego przez Jadwigę klasztoru w Trzebnicy.

W roku 1201 umarł Bolesław I Wysoki ojciec Henryka Brodatego, jednym z pierwszych działań młodych rządzących było ufundowanie opactwa cysterskiego w Trzebnicy w 1202 roku. Pierwsze mniszki przybyły w początkach 1203 roku przysłane przez brata księżnej Jadwigi Ekberta biskupa Bambergii. Opatką została nauczycielka i opiekunka Jadwigi z czasu jej nauki w klasztorze. Pod szczególną opieką Henryka Brodatego klasztor rozwijał się prężnie dając początek kolejnym pięciu opactwom.

W roku 1209 oboje małżonkowie składają przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem ślub dozgonnej czystości. Jadwiga miał wówczas ok. 30-37 lat, a jej mąż 42 lata. Na pamiątkę tego ślubu Henryk zapuścił brodę, stąd też otrzymał przydomek Brodaty.

W 1238 roku umiera książę Henryk Brodaty, Jadwiga przekazuje władzę synowi Henrykowi Pobożnemu i zamieszkuje w klasztorze sióstr cysterek w Trzebnicy.

Rok 1241 jest tragiczny – już w styczniu od wschodu zaczynają docierać rozpoznawcze oddziały zagonów mongolskich. Henryk Pobożny wraz z rycerstwem śląskim, małopolskim oraz wielkopolskim na początku kwietnia stoczył bitwę pod Legnicą.

Jadwiga w tym czasie przebywała w Krośnie Odrzańskim i w sennym widzeniu ujrzała jak aniołowie unoszą do nieba modlącego się Henryka ze śląskim sztandarem. Powiedziała: „Jak fruwa ptak, tak szybko odleciał ode mnie mój syn i nigdy więcej nie zobaczę go już w tym życiu”. Wieść o klęsce i śmierci syna nie była dla niej zaskoczeniem. Do rozpaczającej synowej powiedziała: „To jest wolą Bożą i musi nam się podobać to, czego Bóg chce i to, co się Bogu podoba”.

Święta Jadwiga Śląska zmarła 14 października 1243 roku, pochowano ją dwa dni później w klasztornym kościele w Trzebnicy. W 20 lat później wybudowano ku jej czci specjalną kaplicę a w 1680 roku przeniesiono jej ciało do grobowca w którym spoczywają po dzień dzisiejszy.

Jej kult rozpoczął zaraz po jej śmierci. Dnia 12 marca 1267 roku papież Klemens IV dokonał kanonizacji Jadwigi i była czczona jako patronka Polski i całego Śląska.

W ikonografii przedstawiana jest boso w habicie cysterskim lub płaszczu książęcym, z mitrą książęcą na głowie, w ręku trzyma buty, makietą kościoła lub klasztoru. Jest patronką Polski, Śląska, archidiecezji wrocławskiej, i diecezji w Gorlitz oraz miast: Andechs, Berlina, Krakowa, Trzebnicy i Wrocławia.

W 2017 Sejmik Województwa Dolnośląskiego nadał jej tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO

 

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W październiku 2018 ROKU.

Salome XXI wieku

Najbardziej znana Salome, to ta opisana w Nowym Testamencie – była córką Herodiady, żony króla Galilei i Perery, Heroda Antypasa. Matka jej bardzo chciała uciszyć św. Jana Chrzciciela, który głośno i publiczne piętnował związek Herodiady z królem. Nie mogąc nakłonić męża do pozbycia się proroka, spowodowała, że na uczcie wydanej przez króla, zatańczyła Salome. Król oczarowany jej tańcem obiecał spełnić jej życzenia. Za podpowiedzią matki poprosiła o głowę proroka Jana Chrzciciela. I dostała ją na złotej tacy.

Kim jawi się w tej przypowieści Salome? To tylko dziecko, które tak naprawdę nie zdawało sobie sprawy z toczących się wokół niej zdarzeń. Zaufała dorosłym, a w tym przypadku swojej matce. Została potraktowana przedmiotowo. Została wykorzystana, przez rodzoną matkę, do walki politycznej. Do zmuszenia władcy by dokonał rzeczy, co do której nie był przekonany i miał świadomość, że nie jest to działanie za które poddani będą go chwalić. Salome zaś była zadowolona, że mogła spełnić życzenie swojej matki – nie patrząc na to, że dokonało się to przez śmierć człowieka, a w tym przypadku proroka.

W naszych czasach pojawiły się również sytuację, że dzieci są wykorzystywanych przez dorosłych do osiągnięcia jakichś celów – czy to politycznych czy też ideowych. Za tymi dziećmi również stoją ich rodzice czy też opiekunowie. Mają oni również zaufanie tychże dzieci i tak naprawdę traktują je przedmiotowo. Jeśli nastolatek wypowiada się na tematy, co do których naukowcy (którzy kończyli nie jedną uczelnię) nie mają wyrobionego zdania, to od razu rodzi się pytanie – kto podpowiada takiej młodej osobie, kto nią kieruje? Młodym ludziom wydaje się, że już uczestniczą w życiu dorosły, wydaje się im, że już zmieniają świat. A tak naprawdę są tylko narzędziem w innych rękach, są manipulowani przez dorosłych.

 

 

Dlaczego 150 „Zdrowaś Mario”?

W rozdziale V pięknej pozycji jaką jest „Psałterz Jezusa i Maryi” błogosławionego Alana de la Roche przytaczana jest argumentacja za tym aby Różaniec (Psałterz Maryi, jak go określa bł. Alan) miał 150 razy powtarzaną modlitwę „Zdrowaś Mario”.

  1. Powód ku temu nie ma nic wspólnego z zabobonem ale jest to naśladowanie Kościoła. Różaniec bowiem odpowiada takiej samie liczbie psalmów z Księgi Psalmów.
  2. Psałterz Dawidowy jest proroczą zapowiedzią Chrystusa i Jego Matki, dlatego ich cnoty i doskonałość czcić należy tyloma właśnie Pozdrowieniami Anielskimi.
  3. Motyw mistyczny odnosi się do pełnej różnych treści liczby 150, na co są liczne przykłady. Wśród nich: budowa Arki, Przybytek Mojżesza, świątynia Salomona i wizja Ezechiela.
  4. Motyw fizyczny. Filozofowie i teologie utrzymują, że jest jedenaście sfer niebieskich:
    1. Empirejska;
    2. Pierwsza ruchoma;
    3. Krystaliczna lub wodna;
    4. Firmament gwiaździsty;
    5. Niebo Saturna;
    6. Jowisza
    7. Marsa;
    8. Słońca;
    9. Wenery;
    10. Merkurego;
    11. Księżyca.

Oprócz tego istnieją cztery pierwsze zasady i dlatego każdy człowiek potrzebuje tych piętnastu elementów do życia w sposób zgodny z naturą. Dołącza się do tego fakt, że każdy z tych elementów na dziesięć różnych sposobów wpływa na życie ludzkie. Sposoby te zwane również kategoriami są następujące:

  1. Substancja,
  2. Jakość,
  3. Ilość,
  4. Relacja,
  5. Działanie,
  6. Namiętność(gwałtowne uczucie),
  7. Położenie,
  8. Pora(czas),
  9. Gdzie(przestrzeń),
  10. Możność

 

Jak widać każdy człowiek ma w sobie 150 naturalnych dyspozycji. Ponieważ wszystkie one i każda z nich trwają niezmiennie lub podlegają zmianom pod panowaniem Chrystusa i opieką Matki Bożej, stosowną jest rzeczą, kto chce w nich trwać i usuwać wszelkie sprzeciwiające się im zło, powinien sławić i czcić Jezusa i Maryję taką samą ilością Pozdrowień Anielskich.

Tego samego dowodzi motyw moralny. Jest przecież piętnaście najważniejszych cnót chrześcijańskich:

  1. Trzy cnoty teologalne – wiara, nadziej i miłość;
  2. Siedem cnót głównych – pokora, hojność, czystość, uprzejmość, wstrzemięźliwość, cierpliwość i pobożność;
  3. Cztery cnoty kardynalne – roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo(tej ostatniej towarzyszy jeszcze abstynencja).

I tak mamy w każdym chrześcijaninie 150 bezwzględnie koniecznych dyspozycji moralnych. A ponieważ wszelkie dobro pochodzi z wysoka, dlatego nie tylko dla otrzymywania różnych dóbr od Boga, ale i do unikania przeciwnego im zła, koniecznym jest zwracanie się do Boga i Matki Bożej tą samą ilością Pozdrowień.

 
Motyw moralny przeciwstawia się następującym piętnastu wadom lub grzechom:

  1. Niewierność,
  2. Rozpacz,
  3. Presumpcja(zarozumiałość),
  4. Nienawiść,
  5. Pycha,
  6. Chciwość,
  7. Rozpusta,
  8. Zazdrość,
  9. Obżarstwo,
  10. Gniew,
  11. Gnuśność,
  12. Nieroztropność,
  13. Bojaźliwość,
  14. Nieufność,
  15. Bezbożność,

Ta sama ilość odpowiada wielkości nagród w niebie za wszystkie cnoty oraz ilość kar w piekle za przewinienia jak również i ilości nieszczęść jakie się przydarzają w życiu doczesnym.

Dlatego należy przestrzegać i pilnować ilości 150 modlitw w Różańcu.

Jest również motyw naturalny który również prowadzi do takiej ilości modlitw. Każdy człowiek posiada piętnaście władz naturalnych. Mamy pięć zmysłów zewnętrznych(wzrok, słuch, węch, smak i dotyk) i pięć wewnętrznych. Zmysły wewnętrzne to: zmysł wspólny[1], wyobraźnia, fantazja, ocena i pamięć. Każdy z nas posiada jeszcze pięć władz wyższych: motywacja, zmysłowość, umysł czynny, umysł bierny i wolę. Powinniśmy służyć Bogu zgodnie z Dekalogiem, dlatego też trzeba te piętnaście dyspozycji naturalnych pomnożyć przez dziesięć przykazań Dekalogu. I mamy tu 150 czynów zasługujących za które przyobiecanych jest tyle samo nagród na ziemi i tyle samo w niebie.

 

 


[1] Zmysł wspólny (sensus communis) stanowi „korzeń”, zasadę zmysłów zewnętrznych, ponieważ jego aktem jest postrzeganie aktów właśnie tych zmysłów. Zmysł wspólny odróżnia zmysłowe jakości właściwe dla poszczególnych zmysłów(oko – np. kolor żółty; smak – np. słodycz; węch – np.kwiatostan lipy; dotyk – np. kleistość), następnie wydaje sąd stwierdzający dokonywanie się postrzegania przez zmysły zewnętrzne – „widzę, że widzę” (czego z pewnością żaden ze zmysłów nie potrafi). Właściwym przedmiotem zmysłu wspólnego są  tzw. „wspólne przedmioty  zmysłowe”, nieuchwytne przez konkretne zmysły, np. ruch, liczba, kształt, wielkość. Źródło