Święty Jerzy

Jerzy urodził się między 256 a 285 rokiem, w Kapadocji, jest to kraina w dzisiejszej Turcji. Nieścisłości i braki dokładnych informacji o jego życiu związane jest z podbojem Azji Mniejszej przez Turcję oraz niszczenia i zacierania wszelkich śladów chrześcijaństwa na zajętych terenach. Według przekazów rodzicami jego byli Geroncjusz oraz Polocronia,  bardzo pobożne małżeństwo, które długi czas nie posiadało dzieci. Zanosili liczne prośby do Boga o łaskę macierzyństwa i dopiero w późnej starości doczekali się syna, któremu nadali imię Jerzy.

Był szlachetnym człowiekiem i był przykładem życia dla swoich rówieśników. Po śmierci ojca przenosi się z matką do Jerozolimy.

W dorosłym życiu postanawia wstąpić do wojska. Według przekazów jego ojciec był również rzymskim żołnierzem. Dzięki męstwu, znakomitemu wykształceniu doszedł do stanowiska trybuna. W czasie pobytu cesarza Dioklecjana w Nikomendii należał do garnizonu i osobistej ochrony imperatora.

Jerzy był wierzącym żołnierzem rzymskim. Początek IV wieku to czas, gdy cesarz Dioklecjan zamierza przywrócić kulty pogańskie i wytępić chrześcijaństwo. Rozpoczynają się prześladowania chrześcijan ze szczególnym uwzględnieniem armii rzymskiej.

Według przekazów Jerzy odmówił złożenia ofiary bóstwom rzymskim. Licząc się z możliwością śmierci posiadany majątek oddał biednym. Za opór wobec zarządzenia cesarza spotkała go sroga kara. Rozpięty na kole został cudownie uzdrowiony i miał objawienie, w którym Chrystus poprosił go: „Bądź stałym w wierze, albowiem przez ciebie wielu nawróci się do Mnie”. Źródła podają, że w kolejnych dniach miał rozszarpane usta, wezwany był czarnoksiężnik Atanazjusz mający za zadanie osłabić wiarę Jerzego. Nic to nie dało a sam Jerzy miał wskrzesić umarłego, który zaświadczył przed Dioklecjanem, że Chrystus jest Bogiem. Według niektórych przekazów męczarnie trwały 7 lat. Ostatecznie został ścięty mieczem w Lod (Lydda, Diospolis) dnia 23 kwietnia 303 roku. Pochowany został również w Lyddzie.

Herb Gruzji

Z tego okresu pochodzi bardzo wielu męczenników, ale tylko święty Jerzego posiada tytuł Wielkiego Męczennika. O wyjątkowości jego męczeństwa i śmierci świadczyć może szybkość i zasięg kultu świętego Jerzego. W samym tylko Egipcie i na Cyprze było ok. 60 kościołów wzniesionych ku jego czci. Nie było kościoła by nie było w nim wizerunku tego świętego żołnierza. Na Kaukazie cała prowincja została nazwana jego imieniem – Gruzja po łacinie Georgia. Imię Jerzy z greckiego Georgios znaczy rolnik. Dlatego też jest on również patronem rolników.

Ze świętym Jerzym związana jest historia pokonania smoka. Jakub de Voragine w „Złotej legendzie” tak opisuje świętego Jerzego i jego walkę ze smokiem. Jerzy, rodem z Kapadocji, trybun wojskowy przybył do miasta Silena (dzisiejsza Cyrena) w prowincji Libia. W pobliżu miasta miał swoją siedzibę smok, który zarażał ludzi swoim oddechem. Mieszkańcy, chcąc go ugłaskać żywili go owcami ale również ludźmi. Kolejne ofiary były wybierane przez losowanie i pewnego razu los padł na córkę królewską. Święty Jerzy przechodząc niedaleko zobaczył i usłyszał płaczącą dziewczynę, gdy się dowiedział przyczyny jej rozpaczy rzekł tylko: „Nie bój się, bo ja w imię Chrystusa cię obronię”. Jerzy wsiadł na konia przeżegnał się i uderzył na smoka zabijając go. Wdzięczne miasto porzuciło pogaństwo i przeszło na chrześcijaństwo. W średniowiecznych przekazach włócznia czy też miecz, którym pokonany został smok nazywał się Ascalon.

Kult święto Jerzego był bardzo rozpowszechniony w średniowiecznej Anglii. W XI wieku było tam ok. 70 kościołów pod wezwaniem tego męczennika. Zdobycie Antiochii w 1098 roku, w trakcie I wyprawy krzyżowej, uważane było przez jej uczestników, za zrealizowane przy pomocy armii poległych żołnierzy pod wodzą św. Jerzego.

Pod koniec XIV wieku arcybiskup Canterbury w Anglii ogłosił św. Jerzego patronem królestwa i nakazał obchodzić dzień jemu poświęcony tak samo uroczyście jak Boże Narodzenie. Został ogłoszony opiekunem niemieckiej szlachty. Kult świętego Jerzego w czasach wypraw krzyżowych był tym czynnikiem, który wojowników wyruszających na wyprawę czynił rycerzami. Tam rodził się etos rycerski przedstawiony w traktacie św. Bernarda z Clairvaux „O pochwale nowego rycerstwa”. Tam są początki pasowania na rycerza, uroczystego przypinania ostróg, zapinania pasa, poświęcenia miecza.

Święty Jerzy jest patronem wielu państw, oprócz już wymienionych również, Portugalii, Holandii, Szwecji, Litwy, Bośni, Serbii, Czarnogóry i Etiopii, chrześcijan palestyńskich jak i archidiecezji białostockiej, wileńskiej, oraz wielu miast m.in. Neapolu, Katalonii, oraz uzdrowiska w Lądku Zdroju. Jest również patronem wędrowców, górników, żołnierzy, kowali, bednarzy, artystów, więźniów oraz skautów i harcerzy.

Jest święty Jerzy jednym z Czternastu Wspomożycieli. Za pontyfikatu Jana XXIII został usunięty z kanonu świętych jako postać legendarna.

Znalazłem anegdotę Stefana Kisielewskiego, która dobrze to komentuje.

Zadzwonił do Kisielewskiego rozgniewany Stanisław Cat-Mackiewicz(były premier rządu emigracyjnego) ze słowami: -Co ten wasz szef wyrabia? – …Jaki szef? – No ten Jan XXIII. – A cóż ci takiego złego zrobił Papież? – Jak to, skasował św. Jerzego, czy on zwariował? Święty Jerzy, patron Litwy, patron Anglii. – Tak, ale podobno św. Jerzy nie istniał. Na co Cat-Mackiewicz odpowiedział: No i co z tego. A Pan Bóg istnieje?

W ikonografii przedstawiany jest najczęściej jako rycerz na koniu zabijający smoka. Jego atrybutami są anioł z wieńcem laurowym lub koroną, baranek, biała chorągiew, koń, palma męczeństwa, smok, smok zabity.

 

 

TEKST BYŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W kwietniu 2018 ROKU.

Bądźmy z Chrystusem!

Jesteśmy chrześcijanami: bądźmy tedy z Chrystusem, a nie z jego sędziami. O, niech nas Bóg strzeże, abyśmy mieli Chrystusa sprzedać za trzydzieści srebrników! Niech nas Bóg strzeże wydać na niego Kajfaszowe potępienie. Lecz jeśli nie chcemy być Judaszami, strzeżmy oczy nasze i wyobraźnię od pożądania dóbr tego świata i wszelkiej chciwości; nie sądźmy z Judaszem, że pieniądz lepszy niż Bóg. Jeśli z Annaszem spółki mieć nie chcemy, strzeżmy umysł nasz i rozum od ufności w siebie i zarozumiałości. Niech z Annaszem nie sądzimy, że nasz sąd i nasze widzimisie mędrsze, niż prawda Boża. Jeśli nie chcemy Kajfaszem zostać, strzeżmy duszę naszą od chęci panowania, od chęci posiadania innych, od zazdrości bezbożnej. Niech z Kajfaszem nie sądzimy, że nasza wola, chęć świętsze, niż przykazanie Boże. W ten sposób tylko nie będziemy sędziami Chrystusa. W ten sposób także do tego przyjdziemy, że będziemy prawdziwie z Chrystusem. Niech wierzymy, że Bóg Dobro, Prawda, Pan, a przykazania Jego Zakon Żywota. A wtedy dopiero prawdziwie i rzeczywiście z Chrystusem będziemy, kiedy nas chciwość zdradzi, kiedy nas duma odepnie, kiedy nas zazdrość potępi. O, szczęśliwi, trzykroć szczęśliwi kiedy to nas spotka! Cieszmy się wtedy i radujmy, wyskakujmy i weselmy się, bośmy wtenczas prawdziwie z Chrystusem. Tak jak Apostołowie cieszyli się i szli weseląc się, ibant gudentes, sprzed oblicza zboru żydowskiego, iż godni byli z Chrystusem cierpieć, z Chrystusem być osądzeni, z Chrystusem odepchnięci, z Chrystusem potępieni, tak i my wtenczas cieszmy się i weselmy, bośmy wtenczas prawdziwie Chrystusowi, bośmy wtenczas pewni, że jak z Chrystusem współcierpimy, tak z Chrystusem będziemy współuwielbieni!

 

Ks. Piotr Semenenko Kazania o męce i śmierci Pana Jezusa; Viator Warszawa 2001

 

Wszechmogący, dobry Panie

Wszechmogący, dobry Panie,
O jak jawne Twe kochanie
Człowieka, stworzenia Swego,
Łaski Twojej niewdzięcznego.Stworzyłeś go tak nadobnym,
Twarzy Twej świętej podobnym;
Wszystko coś na świecie sprawił,
Pod władzęś człowieka stawił.

Lecz stał Ci się nieposłusznym,
Gardząc przykazaniem słusznym,
Stąd zasłużył potępienia,
Niewdzięczne łask Twych stworzenie.

Wszak Ty Pan miłosierny,
By nie zginął człek mizerny,
Przyrzekłeś mu odkupienie
Przez Syna Twego wcielenie.

Gdy przyszedł czas Twej litości,
Dałeś Anioła jasności,
Żeby Maryi objawił,
Co w niej Bóg Duch święty sprawił.

Że miała porodzić Syna,
Przez którego grzechów wina
Ma być męką wypłacona,
Dusza ludzka odkupiona.

Więc przeszedł Syn na świat Boski,
Cierpiał smutek, wszelkie troski;
Jeszcze mu się mało zdało,
Wydał na krzyż Swoje ciało.Szósty dzień przed Wielkanocą,
Kiedy wjeżdżał dziwną mocą
Do Jerozolimskiej bramy,
wyszły Mu dziatki z palmami.

Wdzięczne Mu głosy śpiewały,
Króle Go swym wyznawały:
Witaj, Zbawicielu świata,
Przez długie czekany lata!

O jak prędka jest odmiana
W ludzkim afekcie do Pana!
Bo po krótkim potem czasie
Ciągną do miasta w hałasie,

A jak łotra związanego
Prowadzą Syna Bożego
I niesławą ochydzają
Zdrajco, łotrze, nań wołają.

Amen

 

Ze Zbioru pieśni nabożnych katolickich – o Męce Pańskiej

 

 

Pożyteczne trudności

O pożytku z trudności

  1. To dobrze, że niekiedy napotykamy trudności i przeszkody, bo one zmuszają człowieka, aby wejrzał w swoje serce i przypomniał sobie, że jest tu tylko przechodniem i nie ma prawa budować nadziei na żadnej rzeczy tego świata.
    To dobrze, że cierpimy czasem zarzuty i oskarżenia i że niektórzy źle o nas myślą, nawet jeśli staramy się i czynimy dobrze. To pomaga nam wyrobić w sobie pokorę i nie dopuszcza do nas próżnego rozgłosu. Wtedy bowiem, kiedy ludzie nie doceniają nas i niedobrze o nas sądzą, usilniej szukamy naszego wewnętrznego świadka – Boga.
  2. Dlatego człowiek powinien opierać się wyłącznie na Bogu, aby nie musiał szukać nieustannie potwierdzenia siebie u ludzi. Człowiek dobrej woli, dopiero kiedy gnębią go pokusy albo złe myśli, pojmuje, jak bardzo potrzebny mu jest Bóg i już wie, że bez Niego nie mógłby zdziałać nic dobrego.
    A przecież kiedy jest smutny, jęczy i modli się, aby Bóg odjął mu cierpienie. Czasem wydaje mu się, że nie warto żyć dłużej, przywołuje śmierć, aby uwolnić się od bólu i móc przebywać z Chrystusem. Dopiero wtedy zaczyna rozumieć, że tu, na świecie, nie ma trwałego bezpieczeństwa i pokoju.

 

O naśladowaniu Chrystusa; Tomasz a Kempis – Cz. I; rozdział XII