Czy żyjącym potrzebne są cmentarze?

Wędrując latem po północnej Anglii i Szkocji zwracaliśmy uwagę na cmentarze. Zaczęło się od zwiedzania starych nekropolii przy katedrach, kościółkach i ruinach opactw. Cmentarze są podobne do tychże kościołów – surowe, proste, głównie z kamiennymi krzyżami pokrytymi celtyckimi ornamentami. Obecnie są to najczęściej parki z krzyżami bądź zabytkowymi pionowymi płytami w przeważającej większości bez poziomej części, czasem płytami położonymi na kamiennych podporach wyglądającymi jak stoły. Przemieszczając się między różnymi miejscowościami zauważyliśmy znikomą ilość a wręcz brak współczesnych cmentarzy.pln anglia Nie ma porównania do Polski, gdzie prawie w każdej wiosce jest cmentarz a w miastach może być kilka. Tam cmentarze pojawiają się bardzo rzadko. Na nich można znaleźć kilka współczesnych grobów, wśród dużej ilości grobów z XIX i pierwszej połowy XX wieku. Zastanawiające, gdzie ci ludzie są chowani, co się dzieje z ich ciałami po śmierci?
Po kilku dniach mieliśmy pełniejszy obraz. W zwiedzanych ruinach opactw, katedr i przy kościołach aktualnie funkcjonujących oraz w wielu miejscach widokowych stało wiele ławeczek. Uwagę naszą zwróciły tabliczki na tychże ławkach z sentencjami: „Pamięci moich rodziców”, „Mojemu ukochanemu mężowi”, czy też żonie lub dziadkom.
Anglia - DunkeldW parku wokół ruin katedry w Dunkeld, oprócz ławek z tabliczkami, pod drzewami lub też bezpośrednio na trawie leżały wiązanki kwiatów. Czy ktoś je zgubił – raczej nie, dlaczego więc są tu położone? O co tu chodzi?
Nasze przewodniczki wyjaśniły nam tę sytuacje. Były to miejsca gdzie zostały rozsypane prochy kogoś zmarłego. Rodzina wybiera ładne miejsca w parku czy innym ogólnodostępnym miejscu, wśród drzew, nad brzegami rzek czy jezior. Po skremowaniu, odbiorze i rozsypaniu prochów zaczyna żyjącym jednak brakować miejsca wspomnień o zmarłych. W Polsce możemy pójść na cmentarz, pomodlić się w intencji zmarłego, zapalić znicz czy też położyć kwiaty. W przypadku kremacji i rozsypania prochów z mostu brak jest takiego miejsca. CmentarzNiektórzy rozwiązują brak miejsca pochówku przez ufundowanie tablicy pamiątkowej w kościele, a w ostateczności tabliczki na ławce w miejscu gdzie rozsypali prochy lub gdzie ich zmarli lubili za życia spacerować, czy też przebywać.
Miejsca pochówku, groby i cmentarze służą nie tylko zmarłym, ale w równym stopniu potrzebne są żyjącym. To miejsca gdzie możemy zadumać się nad naszym życiem, wspomnieć tych, co już odeszli, pomodlić się za ich dusze, podziękować im za to, co dla nas zrobili.
Według mnie lepiej oddawać hołd zmarłym na cmentarzu, miejscu do tego przeznaczonym, niż w parku lub na szlaku turystycznym.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDNIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W Listopadzie 2010 ROKU.

Stare zrujnowane miasto

Sługa: Przed chwilą widziałem Cię tak pięknym i pełnym wdzięku, a teraz widzę tylko ubogiego pielgrzyma i odtrąconego wygnańca. Oto on, nędzarz wsparty na kiju, stoi przed starym zrujnowanym miastem. Fosy w gruzach, mury spękane, tu i ówdzie sterczą tylko wysokie wieżyce dawnych budowli. W mieście roi się niezliczone mrowie ludzi, między którymi wiele postaci podobnych jest do bestii o ludzkiej postawie. A zagubiony pielgrzym rozgląda się na wszystkie strony, patrząc, czy ktoś zechce mu podać rękę. Niestety, widzę, jak tłum ten odgania go bezlitośnie, wszyscy tak się spieszą, że ledwie kto spojrzy na niego. A jednak niektórzy, niewielu co prawda, podają mu rękę. Ale oto nadbiegają inne dzikie zwierzęta i odpychają ich. Słyszę wówczas, jak biedny pielgrzym wzdycha i rozżalony mówi: „Zlitujcie się niebiosa, zlituj się ziemio! Tyle włożyłem wysiłku, by dostać się do tego miasta, a znalazłem tak złe przyjęcie, a tymczasem ci, którzy nie ponieśli najmniejszego trudu, przyjmowani są z otwartymi rękoma!” Oto co ujrzałem, Panie, Boże umiłowany – ale cóż to oznacza? Czy jestem przytomny, czy też odszedłem od zmysłów?

Mądrość Przedwieczna: To widzenie pokazało czystą prawdę. Wysłuchaj tego żałosnego opowiadania, a twoje czułe serce niech się napełni litością. To Ja jestem tym ubogim pielgrzymem, którego widziałeś jako odpychającego wygnańca; niegdyś zajmowałem w tym mieście zaszczytne godne miejsce, teraz odepchnięto mnie i haniebnie wypędzono.

Sługa: Panie mój miły, cóż to za miasto i kim są jego ludzie?

Mądrość Przedwieczna: Tym zrujnowanym miastem jest życie zakonne; dawniej wszyscy prześcigali się w nim zgodnie w Mojej służbie. Prowadzono tam życie święte i bezpieczne. Teraz to miasto zaczyna w wielu miejscach popadać w ruinę. Fosy się zapadają, a mury pękają, co znaczy, że nabożne posłuszeństwo, dobrowolne ubóstwo i czystość, pielęgnowana dotychczas z dala od świata w świętej prostocie, zaczynają zanikać; jakkolwiek wysokie budowle wydają się na zewnątrz w nienajgorszym jeszcze stanie. Ten wielki tłum, te bestie o ludzkiej postaci – to serca, pod zakonnym habitem przywiązane do świata, to ludzie, którzy w pogoni za rzeczami przemijającymi odpędzają Mnie od swego serca. Kilka osób podających Mi rękę i odpychanych przez innych – to dobra i gotowa do działania wola niektórych ludzi, odciąganych następnie namową i złym przykładem innych. Kij, na którym wspierałem stojąc przed nimi – to krzyż Moich gorzkich cierpień; za jego pomocą nieustannie ich napominam, by miłością swego serca zwrócili się do Mnie samego. Moje jęki, które słyszysz, znaczą, że Moja śmierć zaczyna rzucać wezwania i wołać coraz głośniej przeciwko tym, którzy tak słabo odczuli skutki Mojej nieskończonej miłości i nieludzkiej śmierci, że odpychają Mnie i wyganiają.

Sługa: O, dobry Panie, serce i dusza nie mogą wytrzymać, gdy pomyślę, jak jesteś dobry i jak mimo całej Twojej uprzedzającej miłości, niezliczone serca tak mało Cię cenią. Jak jednak postąpisz, dobry Panie, wobec tych, którzy widząc Cię w tej nędznej postaci, odtrącanego przez tłum, wyciągają ku Tobie ręce z niekłamaną wiernością i miłością?

Mądrość Przedwieczna: Tych, którzy ze względu na Mnie wyzbywają się miłości do rzeczy przemijających, tych, którzy z niekłamaną wiernością i miłością przyjmują tylko Mnie  i są nieugięci w swojej postawie, już na ziemi poślubię w miłości i Boskiej słodyczy, a w chwili ich śmierci pragnę wziąć ich na ręce i unieść aż do tronu Mojej wiecznej chwały, przez wszystkie zastępy niebieskie.

Sługa: Wielu jest takich, którzy są przekonani, że chcą Cię kochać, a mimo to nie przestają kochać tego, co przemija. Panie oni chcą, żebyś ich kochał, a mimo to pozostają przywiązani do rzeczy tego świata.

Mądrość Przedwieczna: Jest to równie niemożliwe jak ściśnięcie nieba i zamknięcie go w łupinie orzecha. Przystrajają oni swoje życie pięknymi słówkami, budują na wietrze, wznoszą gmachy na piasku. Jak pogodzić rzeczy wieczne z przemijającymi, skoro nawet same rzeczy przemijające wzajemnie się wykluczają? Wielki błąd popełnia ten, kto Króla nad królami chce gościć w obskurnej karczmie lub odesłać Go do komórki lokaja. Ten, kto swego znakomitego gościa chce godnie przyjąć, musi być całkowicie oderwany od wszystkich stworzeń.

Sługa: O, dobra Mądrości, ci, którzy tego pojmują, są jakby zauroczeni.

Mądrość Przedwieczna: Są oni głęboko zaślepieni, walczą, z uporem szukając uciech, których jednak nie zakosztują, i które nigdy dla nich nie staną się prawdziwymi radościami. Zanim znajdą jedną przyjemność, napotykają dziesięć przykrości, a im usilniej będą zabiegać o to, czego pragną, tym mniej znajdą zadowolenia. Serca bezbożne skazane są na życie w ciągłej obawie i strachu. Nawet ta krótka radość, która jest ich udziałem, zaprawiona jest goryczą, dochodzą bowiem, do niej z wielkim trudem, posiadają dręczeni niepokojem i tracą w poczuciu ogromnej goryczy. Świat pełen jest niewierności, fałszu i niestałości; gdy korzyść przestaje być powodem, kończy się przyjaźń. Krótko mówiąc: w rzeczach stworzonych człowiek nie znalazł ani prawdziwej przyjemności, ani zupełnego szczęścia, ani niezmąconego pokoju serca.

 

Bł. Henryk Suzo, Księga Mądrości Przedwiecznej, wyd. „W drodze”, Poznań 1983, str 79-82

Czytając ten fragment od razu miałem taką myśl, że średniowieczny obraz życia zakonu jest obrazem współczesnego Kościoła.

Redukcje paragwajskie

Najbardziej znanymi redukcjami były te prowadzone przez jezuickich misjonarzy w Paragwaju (pomiędzy rzekami Parana i Urugwaj), Ekwadorze, Peru, Boliwii (prowincje Moxos i Chiquitos). W Brazylii osady takie istniały w regionie São Paulo. Ocenia się, że jezuici nawrócili ok. 700 tys. Indian w latach 1610-1767, ok. 150 tys. z nich zamieszkało w 30 redukcjach.
Największe z nich, tzw. redukcje paragwajskie, zamieszkiwane były z reguły przez Indian Guarani. Redukcje stanowiły wspólnoty wzorowane na wspólnotach pierwszych chrześcijan. Władzę sprawowali w nich jezuici, niższe stanowiska obsadzane były przez Guaranów. Mając charakter państewek quasikościelnych, redukcje formalnie zależne były od wicekróla Peru. Zasadą była wspólnota własności, brak było własności prywatnej. Wszyscy mieszkańcy, co na tamte czasy było wyjątkiem, byli odziani, zdrowi, mieszkali w domach, nie głodowali. Warty odnotowania jest też fakt całkowitego braku analfabetyzmu w misjach, w których mieszkali Guarani. Redukcje zostały zlikwidowane w wyniku politycznych i wojskowych działań Hiszpanii i Portugalii, po wypędzeniu jezuitów z tych państw w połowie XVIII wieku (1759 – z Hiszpanii i 1767 – z Portugalii), niejednokrotnie przy użyciu siły.

http://dogin.blox.pl/2005/12/Redukcje-paragwajskie.html

 

Film Misja dotyczył właśnie redukcji. Tak działa katolicka gospodarka i ekonomia.

Życie jak różaniec

rozaniecPodano do ręki różaniec wydarzeń,
które splecione codziennymi minutami,
idą wraz z nami
w wieczność.
Przeżywam na wyrywki tajemnice życia
w radości, w cierpieniu i w niebie.
Trzeba przejść wszystkie.
Każdego dnia podejmuję na nowo
własny los naznaczony wolą Pana.
Matce mojej Najświętszej
polecam dzisiejszy czas,
który ułożę w różaniec, jak
wyznanie złożone z róż.[1]

Jako opiekunka pojechałam około 20 lat temu z koleżanką do Raciborza, do siostry zakonnej, która leczyła ziołami i wykonywała zabiegi na kręgosłup. W poczekalni zebrało się około 20 osób. Wyszła starsza siostra z kartką w ręku i poprosiła oczekujących, aby rozpoczęli modlitwę różańcową. Wskazała na mnie „Pani poprowadzi różaniec”. Odpowiedź była natychmiastowa-„Nie potrafię”. Siostra podała mi trzymaną kartę ze słowami „Nie szkodzi, tu jest instrukcja”.
Wiele lat minęło nim dojrzałam do osobistego zaangażowania się w tę modlitwę. Dopiero trzy lata temu spróbowałam odmawiać ją codziennie. Największą trudność sprawiała medytacja towarzysząca odmawianiu modlitwy. Pomocą okazały się owoce różańca przypisane poszczególnym tajemnicom przez świętego Ludwika Marię Grignion de Montfort’a.
Zaczęłam wędrówkę przez życie Jezusa Chrystusa i Maryi zapisane w tajemnicach różańcowych. Oto moje rozważania:

Tajemnice Radosne                                      Owoc Tajemnicy
1. Zwiastowanie NMP                                  Pokora
Często rozmyślam, że chciałabym zawsze być gotowa do podjęcia zadań, jakich nie brakuje każdego dnia. Staram się wzbudzić w sobie ufność w to, że z Bożą pomocą, dam radę nowym obowiązkom. Dziękuję Matce Bożej za wzór pokory i zaufania Bogu. Proszę o wyzbycie się lęku przed nową pracą, nową znajomością, przed odwiedzinami u chorej znajomej.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety                         Miłość bliźniego
Tu proszę o dar rozpoznawania potrzeb innych ludzi i obdarowywania ich tym, czego najbardziej w danej chwili potrzebują. Myślę, czy danego dnia poświęciłam dostatecznie dużo uwagi moim najbliższym. Proszę Matkę Bożą o większą wrażliwość, o umiejętność gospodarowania swoim czasem, aby dla innych go starczało.

3. Narodzenie Pana Jezusa                           Ubóstwo
To są trudne rozmyślania o nie uleganiu zazdrości, zawiści o dobra materialne, które mają inni. To prośba o radość z rzeczy codziennych. To temperowanie własnych zapędów do posiadania rzeczy, które nie są mi potrzebne, to dziękowanie za łaskę przyjścia na świat osoby Boskiej za pośrednictwem Maryi.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa             Posłuszeństwo
Proszę Jezusa za pośrednictwem Maryi o akceptowanie porządku prawnego, zasad obowiązujących w pracy, o przestrzeganie przepisów i zakazów.

5. Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni     Szukanie Jezusa
Lubię tę tajemnicę, gdyż mogę dziękować Jezusowi za życie w wierze i prosić Matkę Bożą, aby mnie prowadziła do swojego Syna. Proszę też o radość ze świata, który został nam przez Stwórcę ofiarowany.

Tajemnice Bolesne                                       Owoc Tajemnicy
1. Konanie w Ogrójcu                                   Skrucha i żal za grzechy
Przepraszam każdego dnia za swoje grzechy: nie dotrzymanie słowa, zapomnienie o modlitwie porannej, odłożenie pilnej sprawy na kolejny dzień, niecierpliwość i zrzędzenie.

2. Biczowanie                                                Umartwienie zmysłów
Wspominam cierpienia Pana Jezusa i proszę o przyjęcie moich codziennych dolegliwości jak ból głowy, ból kręgosłupa, złe samopoczucie, niepewność pracy.

3. Cierniem ukoronowanie                           Umartwienie rozumu i serca
Proszę Pana Jezusa o łaskę skromności w życiu, o wyzbycie się fascynacji spotkaniami z intelektualistami, o dar patrzenia na każdego, którego w życiu spotykam jako na człowieka mi równego, Przepraszam, że lubię się chwalić swoimi osiągnięciami, nawet tymi na polu kulinarnym.

4. Dźwiganie krzyża                                 Cierpliwość i zgadzanie się z Wolą Bożą
Przez pamięć cierpień Pana Jezusa wypraszam cierpliwość i niezachwianą ufność w słuszność drogi, którą każe mi iść Pan. Przepraszam za zwątpienia, upadki i bunty.

5. Ukrzyżowanie                                      Miłość Boga i gorliwość o zbawienie dusz
Dziękuję Panu Bogu za dar Jego Syna, który odkupił mnie od grzechu pierworodnego. Proszę o Boże Miłosierdzie w godzinie śmierci.

Tajemnice Chwalebne                                  Owoc Tajemnicy
1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa              Wiara i nawrócenie
Proszę, aby radość ze Zmartwychwstania Jezusa była mi siłą w codzienności, źródłem pociechy w życiowych smutkach, mocą w chorobie.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa               Nadzieja i pragnienie nieba
Cieszę się, że Jezus pokazał nam drogę do nieba, którą możemy do Niego podążać żyjąc w wierze.

3. Zesłanie Ducha Św.                                  Miłość i żarliwość apostolska
Dziękuję Panu Bogu i Jezusowi za dar obecności Ducha Świętego wśród nas. Proszę, aby Duch Święty rozjaśniał mój umysł, wzmacniał wolę i rozgrzewał serce.

4. Wniebowzięcie NMP                           Śmierć szczęśliwa i nabożeństwo do NMP
Zawierzam Matce Bożej swoją ziemską drogę ku wieczności. Dziękuję Jej za wierność Jezusowi do końca i misję Pośredniczki, której się podjęła dla ludzi.

5. Ukoronowanie NMP                                Ostateczne wytrwanie i ufność w Maryi
Wysławiam imię Maryi i dziękuję Jej za objawienia, które miały miejsce w świecie.

16 października 2002 roku Papież Jan Paweł II w Liście Apostolskim ROSARIUM rosarioVIRGINIS MARIAE zaproponował dołączenie IV części do różańca świętego.

Tajemnice Światła:
1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Myślę o tym, że czasem w życiu, wzorem Chrystusa, trzeba przed ludźmi wystąpić, poprowadzić jakieś dzieło, opowiedzieć się publicznie w słusznej sprawie.

2. Objawienie siebie na weselu w Kanie Galilejskiej
Przepraszam za słabość swojej wiary potrzebującej znaków dawanych przez Jezusa.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Modlę się, aby nie ulegać pokusom zbaczania ze ścieżek wiary, aby zawsze mieć odwagę dawać jej świadectwo.

4. Przemienienie na górze Tabor
Pokazanie Boga w ziemskiej osobie Jezusa Chrystusa motywuje mnie do częstej spowiedzi. Wierzę, że Sakrament Pokuty i Pojednania przemienia mnie duchowo.

5. Ustanowienie Eucharystii
Eucharystia-Krew i Ciało naszego Pana Jezusa, prowadzi nas przez życie do zjednoczenia z Chrystusem w wieczności. Pragnę być wciąż zanurzona w Jego miłości.

Rozważanie tych Tajemnic przypomina nam słowa Jezusa Chrystusa zapisane przez Ewangelistę św. Jana: „Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie „(J,14, 6).



[1] Ks. Alojzy Henel wiersz „Mój różaniec”

Św. Maksymilian Maria Kolbe

sw_Maksymilian_Maria_KolbeNajwiększy polski święty XX wieku urodził się w roku 1894 w Zduńskiej Woli i na chrzcie świętym otrzymał imię Rajmund. Rodzice jego przenieśli się do Pabianic gdzie przyszły święty usłyszał pierwsze wezwanie do poświęcenia się Bogu. Pod zaborem rosyjskim był zakaz przyjmowania nowicjuszy do zakonów, dlatego aby wstąpić do franciszkanów młody Rajmund razem z bratem musieli wyjechać do Lwowa. W roku 1911 Kolbe złożył śluby czasowe, a 1 listopada 1914 śluby wieczyste.
W roku 1912 Maksymilian Kolbe został wysłany na studia do Rzymu i uczył się na Uniwersytecie Papieskim „Gregorianum”. Studia zakończył zdobywając doktorat z filozofii i teologii. Przyszły święty posiadał również wybitne uzdolnienia matematyczno-fizyczne, których owocem było złożenie w urzędzie patentowym szkicu „Eteroplanu” czyli aparatu umożliwiającego podróże w kosmosie. Był to rok 1915 a według dzisiejszego stanu wiedzy zasady jego działania jak i przewidywane trudności są poprawne i zgodne z tymi, jakie dzisiaj występują.
W roku 1917 Maksymilian przebywał w Rzymie. Był to szczególny rok, rok objawień Maryi w Fatimie. Był to również rok, w którym światowa masoneria obchodziła swoje 200-lecie istnienia. Obchody odbywały się również w Rzymie. Święty Maksymilian będąc świadkiem tych wydarzeń, które opisywał słowami:, „gdy masoneria w Rzymie coraz śmielej występowała – wywiesiła swój sztandar przed oknami Watykanu, na sztandarze czarnym giordanobrunistów umieściła św. Michała Archanioła pod nogami Lucyfera i w ulotkach głośno występowała przeciwko Ojcu Św.”, powziął myśl założenia stowarzyszenia do walki z masonerią i innymi sługami Lucyfera. Takie są okoliczności powstania w dniu 16 października 1917 roku Rycerstwa Niepokalanej.
Celem założonego stowarzyszenia było staranie się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków, żydów itd. a zwłaszcza masonów i o uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej. Święty wielokrotnie powtarzał: „W Tobie jednej, o Maryjo, bez porównania bardziej uwielbiony stał się Bóg niż we wszystkich świętych swoich”. Pisał również: „Kto kocha Niepokalaną ofiarnie, ten się zbawi, uświęci i innym do uświęcenia dopomoże”.
Św. Maksymilian określił następujące warunki przynależności do Rycerstwa Niepokalanej:

– oddać się całkowicie Maryi, jako narzędzie w Jej niepokalanych rękach,
– wpisać się do księgi milicyjnej,
– nosić cudowny medalik.
oraz podał środki służące realizacji postawionych celów:
– o ile możności, raz na dzień zwrócić się do Niepokalanej z następującym aktem strzelistym: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekają i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie”.
– wszystkie środki (byle godziwe), na jakie pozwala stan, warunki i okoliczności, co zostawia się gorliwości i roztropności każdego; przede wszystkim zaś poleca się rozpowszechniać cudowny medalik.

W 1918 roku św. Maksymilian przyjął świecenia kapłańskie a w następnym powrócił do Polski. W roku 1922 rozpoczął wydawanie Rycerza Niepokalanej, miesięcznika przeznaczonego do realizacji celów Rycerstwa oraz do kontaktów z jego członkami. W 1927 roku na gruncie podarowanym przez księcia Druckiego-Lubeckiego rozpoczął budowę klasztoru, który nazwał Niepokalanowem na cześć Najświętszej Maryi Panny.
W latach 1931-35 ojciec Kolbe prowadził działalność misyjną w Japonii. Założył tam również Niepokalanów jak i wydawał po japońsku odpowiednik Rycerza Niepokalanej. Podobne ośrodki założył w Chinach i w Indiach. W 1939 roku klasztor w Niepokalanowie liczył 13 ojców, 18 kleryków, 527 braci profesów, 82 kandydatów i 122 uczniów małego seminarium. Był to największy w owych czasach klasztor na świecie i jeden z największych w dziejach kościoła.
Święty Maksymilian Kolbe w swoim działaniu wykorzystywał najnowsze zdobycze techniki i nowoczesne metody pracy. W 1931 roku nabył do drukarni pierwszą maszynę rotacyjną, która mogła odbijać 16 tysięcy egzemplarzy Rycerza Niepokalanej na dobę. Założył też Radio Niepokalanów, działające do dnia dzisiejszego. Do jednego z najbardziej znanych dzieł w Niepokalanowie należy Ochotnicza Straż Pożarna złożona z braci zakonnych. W klasztorze była zainstalowana radiostacja nadawcza o numerze SP3-RN. Do celów dystrybucji Rycerza Niepokalanej i innych wydawnictw, których nakład w 1939 roku osiągał 1 mln egzemplarzy, powstał pomysł budowy lotniska.Pomnik_sw._Maksymiliana_w_Niepokalanowie
Święty wielokrotnie podkreślał, że źródłem jego energii była Ta, której powierzył cały świat.
Tak dynamiczny rozwój i plany zostały zahamowane przez wybuch II wojny światowej.
W połowie lutego 1941 roku o. Kolbe został aresztowany i wywieziony do obozu w Oświęcimiu. Tam dobrowolnie zgłosił się do bunkra śmierci, aby uratować współwięźnia, ojca rodziny. Został uśmiercony zastrzykiem fenolu 14 sierpnia 1941 roku.
Aktu kanonizacji dokonano 10.10.1982 roku. Święty Maksymilian Maria Kolbe jest patronem wielu parafii w Polsce a Niepokalanów celem pielgrzymek. Z uwagi na swoje zaangażowanie i chęć użycia wszelkich środków (byle godziwych) w dziele zbawienia poprzez pośrednictwo Maryi, może być wzorem w dniu dzisiejszym. Aktywność i rozmach dzieł, zapał i gorliwość w służbie Bogu i Maryi mogą stać się bodźcem i wzorem dla nas.
Święty Maksymilian Maria Kolbe wskazał pośrednictwo Niepokalanej, jako drogę do Jej Syna, Jezusa Chrystusa.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W PAŹDZIERNIKU 2012 ROKU.

Plan zniszczenia Kościoła

1. Usunąć Świętego Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy Świętej oraz poza Mszą – raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.

2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak niejedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne.

3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji desakralizacji Mszy. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.

4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Świętej, modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.

5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami i diakonami. Opierać to na konstytucji Kościoła. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.

6. Zaniechać przyjmowania Komunii Świętej na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Świętej. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakimi są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane.

7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Nie dawać Jezusowi czasu na wzywanie dzieci do religijnych powołań.

8. Profanować hymny do Matki Bożej i Świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną religii Kościoła Katolickiego.

9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.

10. Usunąć wszystkie relikwie Świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie Świętych.

11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on Święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło.
I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego „odpoczynku pojedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii.

12. Usunąć z Kalendarza Kościelnego Świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymienia w Ewangelii. Mówić, że w świątyni. mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać.

13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg Świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana, To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo Przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.

14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństw [wtedy położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa , Błogosławionej Matki, Świętego Józefa oraz utrudni przy przygotowanie do Komunii świętej.

15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą złych czasów.

16. Wyeliminować zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także w piekło i nie będą się obawiać tam iść.

17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach.

18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich zakonie, a powołania wyschną.

19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.

20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.

21. Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od Papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. lmmaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komptona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).

22. Atakować władzę Papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.

23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie Papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska, dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży, przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak,iż nawet kardynałowie. porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.

24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych. męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż .nie mogli tego dłużej wytrzymać.

25 Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową.. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją czyli zbytkiem.

26. Posługiwać się komisjami. świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś Świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z: tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się) przeciwko władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami łub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich.

27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje owy Papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.

28. Wybrać Antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła może nawet Żydów .Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowomianowanych na Papieży, że Antypapież wystąpi jako Papież kompromisowy.

29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Świętą dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.

30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię na rękę i na stojąco lub siedzącą zamiast na klęcząco mówiąc iż w, ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich: Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie hostii, stawiające naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one :przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.

31. Po zapanowaniu Antypapieża rozwiązać synod biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały.

32. Dać najwyższą władzę Papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.

33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie.

34. Rozkazać wszystkim podległym Papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WIEK POKOJU.

z książki „Szatan istnieje” posiada Imprimatur Prowincjał Karmelitów Bosych
Monachium 19, 3,1973r – Wydawnictwo „Arka”, Wrocław 1991, wydanie 3

Wiele z tu przedstawionych rzeczy już funkcjonuje w Kościele Katolickim. Wiele z nich wzbudza jeszcze emocję a do wiele już zaakceptowaliśmy i nie widzimy w tym nic nagannego.

Bajka czwarta – miłość jak muzyka

4. Miłość jak muzyka

chaber i mak maleJej pocałunek musi wam wyjawić pewną tajemnicę. Odkrył ją, gdy wieczorem siedział znużony dniem w kąciku ust swojej Pani. Była niedziela, późny wieczór-noc właściwie.
Jej pocałunek usnął po spotkaniu z Jego pocałunkiem w kąciku uśmiechniętych ust swojej Pani. Zbudziło go lekkie stukanie. To były dźwięki klawiszy klawiatury Pani komputera. Stukały w rytm słów pisanych ręką Pani. Przeciągnął się leniwie i już miał zasnąć ponownie, gdy zauważył, że Pani tak czule się uśmiecha. Do kogo?! W pokoju był tylko on-Jej pocałunek i Ona. Z ciekawości postanowił sprawdzić, co Ona pisze i do kogo.
Mogło to się okazać ważne i godne zapisania w dzienniku obserwacji „Co to znaczy być parą”. Już sobie wyobrażał, jak się pochwali Jego pocałunkowi zdobyciem ważnych danych.
Pani pisała do Niego:
Miłość jest jak muzyka
a my tę muzykę tworzymy każdą chwilą naszej bliskości, naszych pieszczot, pocałunków, bycia we dwoje i z innymi, tęsknoty za nieobecnym, kochanym człowiekiem, radości spotkania, intensywności myślenia.
Dziękuję ci za to, że chcesz tworzyć tę muzykę ze mną, dla mnie, we mnie.
Czuję jeszcze pulsujące ciepło twoich dłoni na swoich ramionach.
Czuję na sobie twój wzrok wypełniony dobrocią.
Czuję to.
Zaśnij kochany ukołysany naszą muzyką (widzisz jaki mamy dorobek-naszą
muzykę) i wstań napełniony radością i siłą z dzielenia rzeczywistości z drugą osobą.
Czule cię całuję.

Jej pocałunek prawie się rozpłakał czytając słowa pojawiające się na ekranie po naciśnięciu kolejnych klawiszy. On nie potrafi tak pisać!
Opowie wszystko, co zobaczył i przeczytał Jego pocałunkowi. Już sam widzi, że w dzienniku obserwacji trzeba dołożyć dział dotyczący zjawiska miłość, bliskość i muzyka. Pracy przybędzie. Pomyślał z przestrachem czy da radę wraz z Jego pocałunkiem zgłębić to wszystko. Była jednak noc, Pani uśmiechała się do napisanych słów tak czule i ciepło. Pomyślał, że wszystko będzie dobrze, że pomyśli o wszystkim następnego dnia.  I zasnął.

Koniec

Objawienia w Fatimie

Miesiąc maj jest tradycyjnie miesiącem Maryi. Jest to również miesiąc, w którym wspominamy początek objawień w Fatimie. Pierwsze objawienie Matki Bożej w Fatimie miało miejsce 13 maja 1917 roku. Rok przed tymi objawieniami trójka pastuszków Łucja de Jesus dos Santos, Franciszek i Hiacynta Marto miała trzy objawienia Anioła Portugalii, który przedstawił się jako Anioł Pokoju. Anioł ten nauczył ich modlitwy: „O Mój Boże, wierzę w Ciebie, wielbię Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Błagam Cię o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą w Ciebie, nie wielbią Cię, nie ufają Tobie i nie kochają Cię” i powiedział im: „Módlcie się tak. Serca Jezusa i Maryi uważnie słuchają waszych próśb”. W drugim objawieniu wezwał dzieci do umartwienia i ofiarowania tego cierpienia, jako zadośćuczynienia za grzechy, którymi Bóg jest obrażany oraz jako prośbę o nawrócenie grzeszników. W trakcie trzeciego objawienie Anioła dzieci przyjęły Komunię Świętą oraz adorowały Kielich i Hostię modlitwą: „Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, którymi jest On obrażany! Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników”.fatima_cud_slonca
Po tych przygotowaniach nastąpiło objawienie Najświętszej Maryi Panny dnia 13 maja oraz w następnych miesiącach aż do października, kiedy to miał miejsce tzw. „cud słońca”. W chwili objawień Łucja miała dziesięć, Franciszek dziewięć a Hiacynta tylko siedem lat. W trakcie objawień Franciszek widział Maryję, lecz jej nie słyszał, Hiacynta widziała i słyszała, ale nie miała odwagi odezwać się. Łucja natomiast słyszała, widziała i rozmawiała z Maryją. Objawienia miały miejsce zawsze w dzień około południa. Orędzie Najświętszej Maryi Panny przekazane w objawieniach fatimskich dotyczy porzucenia bezbożności i zaprzestanie grzeszenia. Jeśli się ludzie nie nawrócą i nie porzucą grzechu to Bóg ześle kary. Narzędziem kary ma być Rosja.
Warunkiem uniknięcia tych plag jest poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi przez papieża w łączności ze wszystkimi biskupami świata. Inaczej świat zostanie zalany nie tylko przez komunizm, ale również będzie cierpiał od aborcji, eutanazji, rodziny będą prześladowane i rozbijane, niszczony będzie indywidualizm, wolność, prywatność, intymność.
Oprócz Różańca Maryja prosi o wprowadzenie nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, podczas których katolicy mają przyjmować Komunię w intencji wynagrodzenia za:

– negowanie Niepokalanego Poczęcia NMP,
– negowanie Jej wieczystego dziewictwa,
– negowanie pozycji Maryi, jako matki rodzaju ludzkiego,
– czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić dzieciom obojętność, pogardę lub nienawiść do NMP,
– czyny tych, którzy profanują wizerunki NMP.

To jest treść drugiej tajemnicy fatimskiej. Pierwsza tajemnica dotyczyła wizji piekła, tego, że piekła nie jest puste, że za grzechy tu na ziemi trzeba ponieść karę po śmierci. Pokazane było cierpienie dusz potępionych jak i ohyda, brzydota i budzące przerażenie i rozpacz obrazy demonów.Dzieci_fatimskie
Trzecia tajemnica fatimska była przez pewien czas ukryta na prośbę samej Najświętszej Maryi Panny. To jest sprawa, która budziła najwięcej emocji w tych objawieniach. 13 maja 2000 roku papież bł. Jan Paweł II beatyfikował Franciszka i Hiacyntę oraz upublicznił treść trzeciej tajemnicy fatimskiej.
Ostatnio ukazała się w Polsce książka Antonio Socci pt „Czwarta tajemnica fatimska”, w której autor pokazuje, że trzecia tajemnica fatimska nie została ujawniona, że to, co zostało ujawnione jest tylko częścią przekazu. Całość przekazu Maryi Panny jest nadal w ukryciu.
13 maja 1982 roku w Fatimie, rok po zamachu na swoje życie, bł. Jan Paweł II powierzył siebie i świat Maryi. Dwa lata później, w roku 1984 ponowił treść zawierzenia na placu przed Bazyliką św. Piotra w Rzymie. Czytając tekst daje się zauważyć, że poświęcony jest cały świat. Rosja w tym akcie nie jest wymieniona ani razu i w żadnym miejscu. Trzecią rzeczą jest, że cały akt poświęcony jest „Maryi, Matce” a nie Niepokalanemu Sercu Maryi. W jakiś czas po tym Jan Paweł II wyjaśniał, iż obawiał się: „że słowa te zostałyby zinterpretowane jako prowokacja [pod adresem] władz radzieckich”. Realizacja aktów zawierzenia jest inna niż treść żądań Matki Bożej zapisanych w drugiej tajemnicy fatimskiej. Nie tego oczekuje Maryja Panna.
Trudno nie zauważyć, że to, co obserwujemy w Rosji: morderstwa w imię prawa, zabójstwa dziennikarzy, polityków oraz świat pogrążający się w plagach aborcji, rozwodów, różnych kultów oddalających od Boga, pokazują dobitnie, że dokonane przez bł. Jana Pawła II, a nawet jego poprzedników zawierzenia Maryi, nie zostały przez Nią przyjęte i Jej wezwanie jest wciąż aktualne. Za 4 lata wypada 100-lecie objawień. Maryja wciąż oczekuje, aby dokonać poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu – nie całego świata, ale konkretnie tego kraju – przez papieża wraz z biskupami świata.
W Polsce są tylko dwa kościoły pod wezwaniem bł. Hiacynty i Franciszka: jeden w Ostródzie a drugi w Kielcach. Kościoły pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej są prawie w każdym większym mieście: Gdańsku, Lublinie Łodzi, Płocku, Krakowie, Warszawie-Ursus, Tarnowie i innych. Czciciele Matki Bożej Fatimskiej wciąż modlą się o wypełnienie Jej prośby.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MAJU 2013 ROKU.

Łakomstwo duchowe

Św. Jan od Krzyża nazywa łakomstwem duchowym dążenie do modlitwy nacechowanej uczuciami. W Nocy ciemnej pisze o tych, którzy są zarażeni tą niedoskonałością. Sądzą oni, że w ich modlitwie i życiu duchowym wszystko zależy od tego, czy zmysłowo odczuwają radość i pobożność. Jeśli nie udaje im się znaleźć jakiegoś poczucia radości, są niepocieszeni i myślą, że niczego nie dokonali. Wyobrażają sobie, że jeśli tylko są usatysfakcjonowani swoją modlitwą, to i Bóg musi być uwielbiony i także zadowolony. Czują się bogaci duchowo, zamiast być ubodzy. Nieustannie gonią za swoim dobrym samopoczuciem w sprawach Bożych, a w konsekwencji są zmęczeni i ociężali w podążaniu drogą krzyża. Dlatego, według św. Jana od Krzyża, Pan poddaje ich próbie pokus, długotrwałych oschłości i innych udręk.
Niebezpieczeństwo duchowego łakomstwa grozi wszystkim, którzy chcą prowadzić regularne życie modlitwy. Kiedy nasza modlitwa jest oschła i bolesna, to tęsknimy za tym, aby odczuwać, jak Boża miłość dotyka naszego serca. To samo w sobie nie jest błędem, dopóki potrafimy mówić: „Jeżeli Ty chcesz”. Jednak podpisać się pod tymi trzema słowami może być niezmiernie trudno. Nie zawsze udaje się to nam, duchowym smakoszom! Jeśli mało i tak źle się modlimy i nawet rezygnujemy z modlitwy, to przede wszystkim dzieje się tak dlatego, że nasze łakomstwo duchowe nie zostało zaspokojone i musimy zadowolić się modlitwą ubogich, której nawet nie potrafimy sformułować.

http://mateusz.pl/

http://www.voxdomini.com.pl/

Św. Jan od Krzyża „Noc ciemna” ks. I rozdz. 3 i 6.

 

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

MBRozancowaKrucjata różańcowa kojarzy nam się z odległymi czasami: ze zwycięską bitwą pod Lepanto, z powstrzymaniem inwazji tureckiej pod Wiedniem i innymi. A krucjaty były i są ogłaszane w czasach nam współczesnych, przynosząc zadziwiające efekty.
Przypomnę cud różańcowy w Austrii po zakończeniu II wojny światowej. Jest on zasługą franciszkanina ks. Petrusa Pavlicka, który po wyjściu z obozu wojennego usłyszał wezwanie Matki Bożej: „Czyńcie, co wam mówię, a będzie wam dany pokój”. Mając w pamięci wezwanie z Fatimy do odmawiania różańca, postanowił wybłagać dla okupowanej przez ZSRR Austrii pokój i wolność. Z jego inicjatywy w 1947 roku powstaje krucjata różańcowa oficjalnie zatwierdzona przez Austriacką Konferencję Biskupów i papieża dwa lata później. W grudniu 1954 roku pomimo prawie trzystu spotkań i próśb ze strony Austrii, nie było zgody na opuszczenie kraju przez wojska sowieckie. Przełom nastąpił 13 kwietnia 1955 roku, w maju podpisano traktat, a w październiku ostatni żołnierz sowiecki opuścił Austrię. Wszyscy członkowie rządu wzięli udział w uroczystościach dziękczynnych ku czci Matki Bożej. Modlitwy osobiście prowadził kanclerz Julius Raab, który zakończył je słowami: „Jesteśmy wolni! Dziękujemy Ci za to Maryjo!”.
W tym roku pod koniec czerwca przybyła do Polski, na Jasną Górę, pielgrzymka Węgrów. Chcieli podziękować Najświętszej Maryi Pannie za kończącą się prezydencję w UE. Pielgrzymka liczyła ok. tysiąca osób, wśród nich byli: Kövér László, przewodniczący Parlamentu Węgierskiego oraz trzej biskupi. Była to Narodowa Pielgrzymka Węgrów pod hasłem: „Dziękujemy”.
„Celem pielgrzymki jest wskazanie, że Polskę i Węgry wiele łączy, a najważniejsze jest to, że jesteśmy katolikami, że łączy nas wiara”, podkreśla o. Bátor Botond, paulin, przełożony węgierskiej prowincji Zakonu Paulinów – uczestnik pielgrzymki. Na zakończenie apelu jasnogórskiego zostało złożone wotum. Jest to ryngraf, w którego wnętrzu umieszczono godło węgierskie, podtrzymywane przez dwa anioły, oraz napis w dwóch językach „Dziękujemy”. Wotum, które zostało umieszczone w Kaplicy Cudownego Obrazu, pobłogosławił bp János Székely.
Pielgrzymka Węgrów na Jasną Górę to jeden z efektów trwającej od kilku lat na Węgrzech Krucjaty Różańcowej w intencji Ojczyzny. Innym efektem są zmiany w konstytucji, gdzie w preambule (wstępie) jest odwołanie do Boga, podejmowana jest polityka prorodzinna oraz wzmocniono ochronę życia poczętego.
Fundamentem węgierskiej Krucjaty w intencji Ojczyzny było powierzenie Bogu losu Węgrów przez kardynała Józefa Mindszenty’ego w 1947 roku, w obliczu tryumfującego komunizmu. Kardynał widząc niebezpieczeństwo zagrażające narodowi węgierskiemu, zawierzył, że Węgry zostaną uratowane, jeżeli choć dziesięć procent narodu będzie codziennie odmawiać różaniec za Ojczyznę.
Przypomniał o tym obecny prymas Węgier i wezwał naród do odmawiania różańca w intencji ojczyzny. Obliczono, że potrzeba 2 mln osób. Początkowo zgłosiło się 200 tys. i liczba ta nie mogła się podwoić przez następne lata. Nagle nastąpił nieoczekiwany wzrost i liczba modlących się osiągnęła milion. Po czterech latach odmawiało różaniec 2 miliony Węgrów, a w ich Ojczyźnie, gdzie tylko połowa obywateli jest katolikami, obrona wartości katolickich staje się priorytetem.
Mając za wzór przede wszystkim Krucjatę Węgierską zawiązała się 15 czerwca również w Polsce Krucjata Różańcowa w intencji Ojczyzny. Miesiąc później na Jasnej Górze odbyło się spotkanie organizacyjno-informacyjne na temat Krucjaty. Przybyło ponad 80 osób z różnych stron Polski i z różnych wspólnot modlitewnych, m.in. z Jasnogórskich Rodzin Różańcowych. Było wielu kapłanów.
Intencja, w której odmawiamy przynajmniej jedną dziesiątkę dziennie lub dodajemy do dotychczas odmawianych intencji brzmi: Z Maryją Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu. Można także wspierać dzieło Krucjaty poprzez post, duchowe ofiary oraz zamawianie Mszy Świętych za Ojczyznę.
W święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze abp szczecińsko kamieński A. Dzięga, bp zamojsko lubaczowski W. Depo oraz Prymas senior kardynał J. Glemp podpisali zgłoszenie do krucjaty.
Do dnia pisania tekstu zgłosiło się prawie 4 tysiące osób indywidualnych oraz prawie 5 tysięcy zgłoszonych w różnego rodzaju grupach czy wspólnotach (np Wspólnota modlitewna Moc Modlitwy – 406 osób, Żywy Różaniec Forum Frondy – 14 Róż Różańcowych – 250 osób, pallotynki z Wrocławia – 231 sióstr i inne).
Prymas Polski kardynał Hlond pisał kiedyś: Z różańcem w ręku módlcie się więc o zwycięstwo Matki Najświętszej! Polska jest bowiem narodem wybranym Najświętszej Maryi Panny. Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo, to Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwszą, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zupełnej zagłady, a Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba.Tajemnice Rozanca
Powstała w internecie strona http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/ gdzie są zamieszczane na bieżąco informacje. Zgłoszenia, na załączonym formularzu, przesyłamy na adres: Krucjata Różańcowa za Ojczyznę – Sekretariat, 96-515 Teresin, skrytka pocztowa nr 6.
Mając w pamięci krucjatę austriacką czy też trwającą węgierską nie oczekujmy, że nasze przystąpienie do modlitwy spowoduje natychmiastowe zmiany. Potrzebny jest czas. Im więcej osób będzie w krucjacie, tym owoce będą szybciej widoczne. Musimy również mieć świadomość, że sama praca materialna jest niewystarczająca – potrzebne jest odrodzenie duchowe. Nasze dążenie do zmiany musi być poparte modlitwą. Przytoczone powyżej przykłady, pokazują, że najskuteczniejsza jest modlitwa Różańcowa.

 

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W PAŹDZIERNIKU 2011 ROKU.

Rola mężczyzny w Kościele

Często będąc w różnych kościołach w Polsce możemy zauważyć dysproporcje w ilości kobiet i mężczyzn. Tych ostatnich jest coraz mniej. Przeglądając katalogi wydawnictw katolickich czy archiwa prasy katolickiej można znaleźć wiele książek czy felietonów i opracowań dotyczących tego zjawiska. Wygląda na to, że problem jest zauważony i wszechstronnie omawiany. Każdy może zapoznać się z opiniami różnych specjalistów badających lub tylko przyglądających się temu problemowi. Dla mnie kilka czynników wydaje się kluczowych w zjawisku zmniejszania się ilości mężczyzn w kościołach.
Pierwszy czynnik wynika z konstrukcji psychologicznej mężczyzny i kobiety. Język, argumenty, przekaz homilii i nauczania, niektóre obrzędy i celebracje a nawet sposób działania grup formacyjnych skierowane są głównie do kobiet gdyż operują i wywołują emocje. Skupiają się na przeżywaniu wiary. Dla mnie, jako mężczyzny ważne jest natomiast zrozumienie, przyjęcie a potem stosowanie w życiu wiary. Tymczasem bardzo rzadko mamy logicznie i rozumowo wyjaśniane prawdy wiary. Podejściem emocjonalnym kierują się najczęściej kobiety, natomiast męską rzeczą są wybory pokierowane logiką i analizą.
Mężczyzna jest zdobywcą, pragnie pokonywać trudności. Dzisiejszy świat jest nastawiony na przyjemny konsumpcjonizm. Życie ma być łatwe, przyjemne, bez problemów jak zakupy dostarczone pod drzwi mieszkania. Drugą stroną takiej postawy jest zjawisko wypalenia i pustki, gdyż życie staje się nudne, nieciekawe i stąd ucieczka w różnego rodzaju uzależnienia, czy zabawy ekstremalne. Kościół boi się stawiać wymagań wiernym, aby ich nie stracić. Ale właśnie brak wymagań, brak nazywania rzeczy po imieniu, brak przypominania o postach, wyrzeczeniach, grzechach powoduje, że nasze kościoły wypełnione są bardziej kobietami niż mężczyznami a relacje z wiernymi przypominają spotkania z psychoanalitykiem.
Poza tym w życiu społecznym, świeckim również rola mężczyzn została programowo zmarginalizowana. Objawia się to coraz większymi wpływami różnego rodzaju postaw i organizacji feministycznych. Ich postulaty i cele działania są często wprowadzane w życie. Życie wiernych toczy się również w przestrzeni świeckiej i zjawiska oraz zachowania świeckie mają wpływ na nasze postawy w Kościele.
Podejście, że wiara jest od święta, a w dzień powszedni mogę żyć według własnego uznania, również doprowadza do opuszczania Kościoła przez mężczyzn. Jeśli rzecz dotyczy tylko jednego dnia, co prawda ważnego, bo świątecznego, a pozostałe dni są wolne od tych wymagań to można sobie te wymagania odpuścić. Jest to analityczne podejście do wymagań i jeśli się tego nie uwzględni to kościoły będą wypełnione głównie kobietami.
Jednym z zadań dla mężczyzny jest zbudowanie domu. Domu nie tylko, jako budynku, ale również, jako przestrzeni, miejsca, obszaru i struktury relacji osób. Dom taki powinien być dla katolika miejscem uświęcenia dla jego domowników, powinien przybliżać nas do Boga. Ma być drogą do zbawienia. Jest to zadanie dla kobiety i mężczyzny. Budowanie domu ma być nie tylko w wymiarze materialnym, poprzez kupno i wyposażenie. Budowanie domu ma mieć wymiar również duchowy gdyż człowiek składa się z duszy i ciała. Dom (szeroko rozumiany) ma zapewniać harmonię i równowagę miedzy dobrami materialnymi i dobrami duchowymi, aby żyjący w nim ludzie byli szczęśliwi i mogli się rozwijać.
Mężczyzna został stworzony do zarządzania światem, który został mu dany. Jest to zadanie, z którego będzie rozliczany, ale nie może tego realizować opierając się tylko na swoim rozumie, czy też swojej naturze. Natura człowieka jest skażona grzechem i jako taka nie doprowadzi nas do zbawienia. Nasze ludzkie siły są ograniczone, dlatego też potrzebujemy łaski Bożej do realizacji postawionych zadań. Zadaniem mężczyzny jest żyć wiarą na co dzień, prowadzić rodzinę do Boga by jej członkowie zyskali zbawienie. Tylko w zawierzeniu Chrystusowi i Jego nauce jesteśmy w stanie osiągać postawione cele.
Bardzo wiele z powyższych zagadnień było już analizowanych i prezentowanych publicznie. Zastanawia fakt, że mimo rozpoznania problemów, wnioski wynikające z analiz nie są realizowane i brak programu powstrzymującego niekorzystny trend. Działania nie zawsze są w zgodzie z deklaracjami i głoszonymi poglądami. Wynika to z braku konsekwencji, który to brak jest wynikiem wycofania się mężczyzn z kierowania życiem społecznym.

marsz-mezczyznPrezentuję przykład mężczyzn z Wrocławia, którzy podjęli próbę zaktywizowania swojej obecności w Kościele i przestrzeni publicznej. Już trzy lata pod rząd organizują i uczestniczą w Marszach Mężczyzn. Na stronie marszmezczyzn.pl można przeczytać: „Wielu mężczyzn może zadawać sobie pytanie – po co jest ten marsz, jaki jest jego charakter i misja. Jest to pytanie zasadne, bowiem aby zaangażować się i przyłączyć trzeba znać cel drogi”. Celem tym jest świadectwo wiary, obrona katolickiej rodziny, obrona dzieci nienarodzonych, powrót prawdy w relacjach międzyludzkich i mediach publicznych. Stąd hasła marszów: „W obronie Życia”, „Odważnie ku Prawdzie” i „Mocni Wiarą”.

PIERWOTNIE TEKST  ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MIESIĘCZNIKU „MISERICORDIA” SANKTUARIUM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W OŻAROWIE MAZOWIECKIM W MARCU 2013 ROKU.